Kupowanie sprzętu w serwisie Astrada.pl

Cytat:
Witam.
Sam sie zastanawialem czy warto kupowac tam LCD: zrezygnowalem.

Ponizej kopia korespondencji z panem: Michał Michałowicz
(mmichalowicz[zwierze naczelne]astrontech.pl)
Bez komentarza



A ja skomentuję: firma pozostaje w zgodzie z prawem (pomijając
niedopatrzenie na stronie informacyjnej), a jednocześnie nie chce iść na
rękę klientom. Rzeczywiście sprzedaż konsumencka jest chroniona dużo
bardziej niż obrót między firmami. Plus za przestrzeganie prawa, minus
za traktowanie klienta oraz dodatkowy minus za brak jasnej informacji na
stronie internetowej, że prowadzą sprzedaż tylko dla firm.

Dodatkowa uwaga: Ty natomiast łamiesz prawo, ponieważ publicznie
udostępniasz treść korespondencji bez uzyskania zgody autora. Ponadto
zachowałeś się jak totalny gówniarz, bo podałeś na newsach pełny adres
e-mail, przez co wystawiłeś teraz na łup spamerom człowieka, który
udzielił ci odpowiedzi w dobrej wierze.

Podstawa prawna:
Konstytucja RP, art.49
KC art 23,
Ustawa o prawie autorskim i pr. pokrewnych, art. 78 i 83 (chodzi o
ochronę _osobistych_ praw autorskich, nie majątkowych)
KK art.267 par. 3

 

Welcome to the Brave New World


Cytat:| o jakich pisaliśmy, po części jednak o mniej rozwiniętą
| społeczeństwa trzeba dbać (tak, tak, śmierć frajerom, ale
| to społeczeństwo też jest w jakiś sposób nam potrzebne),
| nie jest. sztucznie wspierajac osobniki niedorozwiniete
| (ludzi, ktorzy nie patrza co podpisuja, nie potrafia myslec
| logicznie i uzywac awka) hamujemy naturalny tok ewolucji.

A to Ty nie wiesz, że postawy altruistyczne występują
również wśród zwierząt?  Poczytaj coś może o ewolucji,
albo poszukaj na Deja News postów Januarego nt. ewolucji
zanim zaczniesz o niej dyskutować...



mozna wiedziec, czy w przypadku ww. zwierzat owe postawy
altruistyczne byly przymusowe (podziel sie bananem, bo w ryj
od przywodcy stada)? a jesli nawet, kto powiedzial, ze system
prawny przez nie stosowany jest sluszny? zrozum, nie mam nic
przeciwko instytucjom charytatywnym typu np. monar - ale uwazam
sie za wolnego czlowieka i chce miec mozliwosc zapalenia browna
bez lamania prawa. nie chce byc 'chronionym' przez czlowieka,
ktorego opinia jest dla mnie mniej wartosciowa niz dwa
centymetry 'wina'. uzasadnienie, ze dla innych osob owa ochrona
moze byc niezbedna, jest imho bezsensowne.

Satanizm.

Cytat:Straszne! Właśnie takich [cenzura] (sam sobie wstawię) bym powystrzelał, ale nie stety nie jestem posłańcem śmierci boskiej więc nie mi ich karać i ich sądzić...


Wystrzelać takich ludzi to nie najlepszy pomysł, ale zakazać prawnie ich ideologii - owszem.

O prawny zakaz propagowania satanizmu zaapelowała Rosyjska Cerkiew Prawosławna. Zakazać satanizmu jak faszyzmu.

Prawosławni czują się coraz bardziej zagrożeni przez satanistów. Chcą, aby policja chroniła miejsca święte, takie jak cmentarze i kościoły. Sprofanowane cerkwie, okrucieństwa wobec zwierząt, demolowanie cmentarzy – to coraz częstsze incydenty w Rosji. Dlatego duchowni prawosławni domagają się, aby satanizm został prawnie zabroniony, bo - jak tłumaczą - sataniści podobnie jak faszyści dopuszczają się zabójstw, więc ich działalność, tak samo jak tamtych, powinna być zakazana.

Pod koniec października zwyczaj świętowania Halloween oficjalnie potępili ortodoksyjni duchowni. Uznali Halloween za krok do satanizmu.

Źródło: http://www.archiwum.frond...jne_satanizmowi

Prześladowania wierzących

Prawosławni wypowiedzieli wojnę satanizmowi
Cytat:Prawosławni czują się coraz bardziej zagrożeni przez satanistów. Chcą, aby policja chroniła miejsca święte, takie jak cmentarze i kościoły. Sprofanowane cerkwie, okrucieństwa wobec zwierząt, demolowanie cmentarzy – to coraz częstsze incydenty w Rosji. Dlatego duchowni prawosławni domagają się, aby satanizm został prawnie zabroniony, bo - jak tłumaczą - sataniści podobnie jak faszyści dopuszczają się zabójstw, więc ich działalność, tak samo jak tamtych, powinna być zakazana.

 

Likwidacja korytarza ekologicznego

Niemal wszystkie te kwestie winien rozstrzygnąć plan ochrony parku krajobrazowego. Nie ma de facto pojęcia urzędowego - "korytarz ekologiczny".
Co do wyrębu to trzeba zajrzeć do odpowieniego przepisu ustawy o ochronie przyrody, i rozporządzenia MŚ o gatunkach zwierząt chronionych. A na marginesie co znaczy wyrąb w Twoim wydaniu? I czy ten zabieg jest prowadzony w strefie ochronnej miejsca lęgowego (które winno być prawnie usankcjonowane, nota bene)?

Kłusownicy czy myśliwi? Nieśmiertelny temat.

Cytat:xhardcorex napisał/a:
Podam przykład kłusownictwa w szeregach teoretycznie wykształconych ludzi: zastrzelony myszołów na polowaniu koła SGGW (nikt nie pisnął ani słówkiem)

W obwodach łowieckich, gdzie jest odnawiana populacj zająca, lub bażanta, odstrzał ptaków drapieżnych jest dopuszczalny. WIęc sprawie nalezy przypatrzeć sie bliżej.


Możesz mi Kasiu podać akt prawny, który o tym stanowi, bo jedynie słyszałem o całorocznym odstrzale lisa w obwodach z głuszcem i cietrzewiem, ale o odstrzale ptaków drzapieżnych chronionych na mocy ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ŚRODOWISKA z dnia 28 września 2004 r w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną nie słyszałem

Wielorybom w morzach za głośno

"Poważne zagrożenie dla wielorybów, delfinów i innych morskich ssaków stanowi... hałas wywoływany przez ludzi. Organizacje ekologiczne postulują ochronę prawną i stworzenie na niektórych obszarach stref ciszy.
Międzynarodowy Fundusz na Rzecz Zwierząt (International Found of Animal Welfare – IFAW) ostrzega, że hałas zakłóca nie tylko orientację i porozumiewanie się zwierząt, ale także wpływa na odżywianie się morskich ssaków. W raporcie „Chrońmy walenie przed szkodliwym hałasem oceanu” wskazuje na niebezpieczeństwo, jakie niesie rozwój cywilizacji.
W niektórych rejonach świata poziom hałasu w oceanach podwaja się wraz z każdą dekadą.
- Ludzkość dosłownie topi ssaki morskie – powiedział sieci BBC Robbie Marsland, dyrektor brytyjskiego oddziału funduszu IFAW.
– Mimo że nauka nie zna dokładnych konsekwencji dla określonych gatunków zwierząt, jeśli społeczność międzynarodowa nie podejmie kroków zapobiegawczych, możemy zbyt późno odkryć spustoszenie, jakie uczyniliśmy.W generalnej ocenie warunków życia waleni, opublikowanej w ubiegłym miesiącu przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody i Jej Zasobów (IUCN), hałas wymieniany jest jako jedno z głównych zagrożeń dla tych zwierząt. Dla przetrwania wielorybów i delfinów cisza jest warunkiem niezbędnym..." reszta na www.rp.pl

Tym razem padło na rysia :(

Niedawno skłusowany łoś a teraz taka informacja:

We wtorek 27 marca br. przypadkowa osoba natrafiła w lesie na martwego rysia.

Po wstępnych oględzinach stwierdzono, że rysia zastrzelono strzałem z góry (jak z ambony myśliwskiej). Kula trafiła w przednią część karku, a wyszła przednią lewą łopatką. Na karku zwierzęcia znaleziono ślady po obroży telemetrycznej.

W pobliżu znaleziska nie znaleziono śladów krwi. Fakt ten sugeruje, że osobnik został zastrzelony w innym regionie i tylko przewieziono go i zakopano w tym miejscu. Ryś jest gatunkiem prawnie chronionym i zastrzelenie osobnika tego gatunku stanowi przestępstwo. Dlatego też prowadzenie sprawy przejęła policja.

Informacja pochodzi ze strony lp.gov.pl

Niestety znow opinia o mysliwych ucierpiala.

zalegalizowane kłusownictwo?

Niesamowite, pełna oferta dla kłusowników. Niestety na dzień dzisiejszy stan prawny jest taki, ze za posiadanie narzedzi do kłusownictwa rybackiego lub do kłusowania na zwierzętach łownych grozi odsiadka i jest to przestepstwo, to jesli chodzi o sprzety w które mozna łapac ptaki chronione niema takich zapisów. Prokuratura juz nam umozyła kilka spraw, na podstawie ekspertyzy biegłego, który zresztą zgodnie z prawda napisał że jastrząb jest gatunkiem chronionym a nie łownym, wiec jego zabicie nie jest kłusownictwem w mysl Prawa Łowieckiego tylko wykroczeniem z Ustawy o Ochronie Przyrody.
Inne modele z tej firmy mogły by podpadac pod kłusownictwo łowieckie, np te płułapki gruntowe z siatka, pewnie bazanta lub kuropatwe można w to złapać i własciwie mozna organa scigania zawiadomić. Bo zabicie kuropatwy to przestepstwo a zabicie bielika wykroczenie i jeszcze trzeba złapac na goracym uczynku. A profil firmy mówi dokładnie komu te narzedzia mają słuzyc, hodowcy gołebi i drobiu, a nie obrączkarze z PANu...

Skąd się wzieły bajki o królewnach zakletych w ropuchy?

Paranoja!
Czy prawo jakiegokolwiek kraju zabrania lizania ropuch? Mogliby go oskarżyć o przetrzymywanie chronionego zwierzęcia, ale czy te akurat ropuchy sa w USA chronione to nie wiem...

Hm, w sumie to po zastanowieniu myślę, iż chyba gdyby ktoś w Polsce lizał ropuchę to mógłby też zostać oskarżony o znęcanie się nad chronionym prawnie zwierzęciem. Ale jak wiemy, w świetle dotychczasowych doświadczeń z wykonalnością prawa dotyczącego ochrony zwierząt i przyrody w ogóle, była by to znikoma szkodliwość czynu i odmowa wszczęcia postępowania. Można by zrobić eksperyment i lizać ropuchy pod K.G.Policji albo pod Prokuraturą. Ciekawe czy ktoś by interweniował?

Drażliwy temat

Cytat:a co panowie powiedzą na taką sytuację,przyjeżdzam sobie na działke rodziców do sobótki z moim gamoniem,pykam do puszek,przychodzi rolnik i pado: te,idzie tom wiatrówkom szczura zabić?? ja na to:owszem,idzie
na to on do mnie : to jak mi wybijesz szczury w stodole to ci zapłace.
ja mu na to:że to nielegalne,a on : mysz polna i szczur pospolity to jedyne gatunki ,które nie są chronione,więc jak chcesz na piwo to przyjdz,posiedzisz,bedziesz miał zabawe.Ja mu powiedziałem,ze wole puszki jednak.A on-ile taka wiatrowka kosztuje,ja mu powiedziałem,pyta nie ma tanszych?ja mu na to ,owszem są. Jak to zatem jest ze szczurami,jak moj rolnik pojedzie na bazar kupi se B-1:),albo inną norconię,i bedzie sadził do tych szczurów -to czy mogę mu wojne zaściankową wypowiedzieć czy nie? wiem już o tym ,że szczur faktycznie nie podlega ochronie prawnej,ale czy dozwolone jest strzelanie doń z wiatrówki?



Nie jest to zabronione, przynajmniej wprost. Wiatrówka do 17J jako niebezpieczne urządzenie( nie broń!) pewnie tak samo mogłaby posłużyć do unieszkodliwienia gryzonia. ALE NIE O TO NAM WIATROWKOWICZOM CHODZI. Nie możemy sobie na to pozwolić, żeby kojarzono nas z sadystami czy też mordercami zwierząt.

Tak sobie przeglądam formicopedię....

Cytat:13. przemieszczania z miejsc regularnego przebywania na inne miejsca; [to również odnośnie łapania rójkowych matek czy robotnic kopcowych dla adopcji, czy też jakby ktoś się tłumaczył, że znalazł zabłąkaną mróweczkę]


Teza: Uważam, że mrówki objęte ochroną- i tą częściową- występują rzadko i w sporadycznych miejscach.
Pewien wywód: Jeśli zasięg pewnego mrowiska, w czasie rójki także, wynosi powiedzmy 300m/500m, a królową znajdujemy poza nim- bo na przykład przyjechała w szparze samochodu (w lasach też są drogi i to nawet blisko mrowisk chronionych). Przemieściła się sama, bez mojej woli ni winy.
To znaczy, że co mam z nią zrobić? Wyrzucić - bo to jest prawne wg. ustawy/rozporządzenia (co może doprowadzić do uszkodzenia zwierzęcia, ale przynajmniej mnie nic nie grozi)? Czy chronić na tyle ile każdy potrafi - czyli raczej hodowla w domu?
Poza swoim "regularnym obszarem występowania" owe gatunki już nie są chronione artykułem- ponieważ przemieściły się one w sposób dobrowolny, a nawet ściślej mówiąc na gapę. cnd

Ps. w tym przykładzie (jeśli byłby to autobus w trasie) przyczepiłabym się do mrówki, że nie kupiła, ani nie skasowała biletu, co też jest zakazane - pasażer to pasażer. Jeśli jest gdzieś napisane, że pasażerem nie może być nikt inny poza człowiekiem proszę pokazać :P

KOMUNIKAT - Apel o niewycinianie przydrożnych drzew

Wojewódzki Konserwator przyrody Dorota Janicka zaapelowała do Dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich w Koszalinie o ograniczenie - jedynie do miejsc gdzie jest to konieczne ze względu na bezpieczeństwo ruchu - wycinki drzew rosnących wzdłuż zachodniopomorskich dróg.

„Wycinka przydrożnych drzew w przedstawionym przez Pana rozmiarze spowoduje degradację krajobrazu, który stanowi wizytówkę województwa zachodniopomorskiego” pisze D. Janicka w liście do zarządcy dróg. Podkreśla też, że przydrożne drzewa zwiększają bioróżnorodność krajobrazu, często są siedliskiem zwierząt gatunków chronionych, a w skład przydrożnych alei nierzadko wchodzą rośliny gatunków prawnie chronionych. Apel został przesłany do wiadomości wszystkich starostów naszego województwa.

Wojewódzki Konserwator przyrody popiera propozycję policji, by zamiast wycinki znakować drzewa.

Obecnie wycinka drzew rosnących przy drogach nie wymaga zgody konserwatora przyrody. Samorządowcy mogą ją więc prowadzić praktycznie bez ograniczeń.

Anna Bogusławska
Biuro Prasowe Wojewody

Wegetarianizm

Wszamałbyć Marszałkowi Kasztankę, Asu?
Albo cesarzowi Kaliguli Incitatusa? Wszak wtedy nie dośc, że wszamałbyś symbol, to jeszcze senatora
Jeśli byłyby smaczne - to bym wszamał Tak samo jak nie widzę problemu z szamaniem białej krowy, czy inszych świętych lub symbolicznych zwierzaków Wyjątkiem są zwierzęta zagrożone wyginięciem i z tego powodu chronione prawnie (jak orzeł, wilk czy tygrys).

Carabus menetriesi?

Mietku:

1. Nikt, kto prowadzi jakąkolwiek działalność, nie jest zobowiązany przy okazji opowiadania o tej działalności do dołączania pełnej listy odniesień do wszystkich aktów prawnych, które potencjalnie mógł złamać! Twoje uzasadnienie jest irracjonalne!
Czym innym jest informacja admina o ochronie gatunkowej, która ma charakter informacyjny i dydaktyczny, od wycieczek ad personam!
Mietku, szereg osób przyznaje się do łapania gatunków z Carabidae i Cerambycidae, wśród których są gatunki chronione. Czy to upoważnia kogokolwiek do publicznego żądania od nich składania publicznych oświadczeń, że nie łamią prawa?

2. Zabijanie zwierząt na terenie Parków Krajobrazowych jest prawnie zabronione! [prostuję: Na terenie TPK jest zabronione. Nie sprawdziłem, czy we wszystkich jest tak samo.]

3. Osoba, która weszła w posiadanie okazu gatunku chronionego może próbować uzyskać zgodę na włączenie tego okazu do kolekcji. W tym czasie gdzieś ten okaz musi się znajdować. Nie wiem, czy to się komuś udało.

4. Może warto wrócić do dyskusji, czy w świetle obowiązującego prawa wolno w Polsce zabijać zwierzęta. Lub czy są jeszcze tereny, na których wolno zabijać zwierzęta?

5. Jestem za upowszechnianiem wiedzy o aktualnym stanie prawa i jego wpływach na prowadzenie aktywności entomologicznej. Jestem przeciwny wywoływaniu do tablicy osób z imienia i nazwiska z żądaniami, aby publicznie deklarowały, że ich postępki były zawsze i wszędzie zgodne z prawem.

Nowa Ustawa o Ochronie Przyrody od 1 maja 2004

Tak a propos gatunkow prawnie chronionych to troche z innej beczki mozna by sie zastanowic takze np. nad ostatnim wydaniem Czerwonej Listy Zwierzat (rok 2002). Jest tam kilka grup, ktore - mowiac delikatnie- sa dosc kontrowersyjnie opracowane... To chyba kolenjy przyklad korzystania z "lepszych" zachodnich opracowan tego typu...
Radek

Zaplodnienie pozaustrojwe -co w tym zlego?

Cytat:Nie można tak łatwo oceniać ludzi, których dotknął bezpośrednio ten problem. Wydaje mi się, że nie kierują się egoizmem, po prostu bardzo pragnął mieć własne dziecko, poczuć macierzyństwo, na pewno nie są to tak mechaniczne i wyzbyte ludzkości emocje.



Pewnie w większości przypadków masz rację, ale czasem dla jakiejś szczytnej idei można schańbić ludzką godność. Dlatego powinna być ona chroniona prawnie.

To, że ktoś z miłości dokonuje jakiegoś aktu, wcale nie przeczy temu, iż akt ten może być niemoralny. Fakt traktowania człowieka jak zwierzęcia rozpłodowego jest tu oczywisty. Tylko po prostu czasem rodzice nie zdają sobie sprawy z tego, co robią. Dlatego pewnie ponoszą mniejszą winę, niż gdyby byli tego świadomi. Ale fakt jest faktem. Po prostu chrześcijanin powie, że ich miłość jest niedoskonała, bo nie szanuje ludzkiej godności, czegoś jej brakuje. Prawdziwa miłość to dar z siebie, a nie nastawienie na branie. Chęć posiadania dziecka- ok. Ale chęć posiadania go na siłę, to już jest egoizm. Potem jak się okazuje, że jednak dziecko ma jakąś wadę genetyczną to wielu( zaznaczam, nie wszyscy!! ) rodziców stwierdza, że jednak nie, jednak oddają do adopcji. Bo nie spełniono ich oczekiwań, wymagań. To jest chore.

Najpierw zaczyna się od zwykłego, powiedzmy, in vitro, a kończy na tym, że powstaje klinika, bodaj w USA, gdzie można sobie zamówićdziecko określonej płci, koloru skóry, oczu, nawet z określonymi zdolnościami. Co to jest przepraszam bardzo?

Najtrudniej przekroczyć pierwszą barierę, zgrzeszyć pierwszy raz, potem wszystko idzie już gładko. Dlatego nie można pozwolić na przekroczenie tej pierwszej bariery.

Luźna dyskusja o Ustawie o broni...

Troche parafrazując niejakiego Hobbsa (czyli wyrzucając jego "wojnę wszystkich przeciwko wszystkim"), prawo do i wolnośc do - są pierwotnie tożsame.

Nie pytasz sie zwierzęcia czy ma prawo do jedzenia (jak jest drapieżnikiem) ani o to czy ma prawo do ucieczki czy jakiejkolwiek innej formy obrony przed zjedzeniem. Rodzisz się z prawem do korzystania z narzędzi, wymyslania nowych, używania itp.
Potem jest miejsce na ograniczanie, wyrzekanie się części wolności i swobód w imię wartości, a w ostateczności dla dobra organizacji życia społecznego.

O ile zwykle twoją wolność zwykle ogranicza wolność i fundamentalna wartość drugiego człowieka - to jest naturalne, że przyjmujemy zasadę "nie rób drugiemu, co tobie nie miłe" bo człowiek jest jakąś wartością, to prawo do obrony życia, integralności, własności, w formie koniecznej do przeżycia w danej kulturze, rozwijania zainteresowań, to prawa podstawowe i niewyprowadzalne z żadnego umownego systemu prawnego.

Podobnie z prawem do broni. Organizacja społeczne może stawiać pewne ograniczenia, ale nie oszukujmy się, że ma do tego jakieś inne prawo poza umową społeczną. A umowę jak wiadomo się negocjuje (wszelka inna forma to totalitaryzm). Stąd mamy prawo dążyc do zmiany prawa, jeśli jest niepotrzebnie restrykcyjne i w gruncie rzeczy szkodliwe i niczego nie chroni poza ambicjami paru "dysponujących" pozwoleniami wg swojego widzimisię, i oczywiście samych przestepców, mających w sumie dość swobodny dostęp do nielegalnej broni.

[ Dodano: Pią 09 Maj, 2008 ]

Obserwacje ptaków 2008

Cytat:Kolego pusatilla, czy wiesz ze niszczenie siedlisk chronionych gatunkow jest prawnie zakazane



a niby na jakiej podstawie, kolego bladi77? Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody ochrona gatunku oznacza zakaz jego pozyskiwania we wszystkich stadiach rozwoju;-) Wg Ciebie siedlisko podróżniczka zostało zniszczone, gdy zniknęła 1/100 trzecinowiska ? W jakiej odległości od śpiewającego samca? W jakiej odległości od gniazda? A moze ślady gumiaków w błocie zniszczyły siedlisko sieweczki ? No chyba, ze rozdeptał gniazdo

Te gatunki nie korzystają z mocy prawa z ochrony strefowej, dopóki nie ustanowicie formy "ochrony strefowej ostoi, miejsc rozrodu lub regularnego przebywania gatunku" nic wędkarzowi nie zrobicie, choć są to gatunki chronione.

A zgodnie z prawem wodnym wędkarz ma zapewniony swobodny dostęp do wody I zapewne Farskie znajduje się pod opieką jakiegoś koła PZW z okolicy.

Co do niszczenia "siedlisk gatunków chronionych roślin i zwierząt" - leśnicy nie mogliby ściąć ani jednego drzewa w lesie, praktycznie każde jest siedliskiem takich gatunków Tną nawet, gdy na terenie jest roslina z Polskiej Czerwonej Księgi Roślin i są to siedliska priorytetowe sieci Natura 2000, a gatunków dyrektywowych bez liku
-----------

Pawelele, rozumiem, że zaglądałeś na pocztę ?

1

Na czym właściwie polegała ta pomoc Pana Adama? Że zabrał gryzonia z jego naturalnego środowiska? Naraził go na stres i na śmierć w wypadku gdyby karmienie się nie powiodło. Z różnych przyczyn np. gdyby nieodpowiednim pokarmem, spowodował niestrawność i biegunkę. I jego tłumaczenie, że zwierzątko nie dałoby sobie rady, bez jego pomocy to nadinterpretacja, chęć obrony swojego czynu. Ale gotów jestem usprawiedliwić Pana Adama, pod warukiem, że zrobił to w celach naukowych, celach lepszego poznania tego mało znanego gatunku. Jeśli nie - popełnił wykroczenie przeciwko prawu. Bo prawo polskie zabrania zabierania z natury zwierząt prawnie chronionych. (Z całym szacunkiem do A. Wajraka, z którym rozmawiałem osobiście).

1

dzisiaj kolega porządnie opierdzielił rodzinkę na quadach, która wjechała sobie na łąkę pełną młodych gęgaw, czajek i wysiadujących krwawodziobów na obszarze Chronionego Krajobrazu Bagna Średzkie. ludzie stwierdzili, że są rzekomo właścicielami tej łąki...
czy można w jakiś sposób ograniczyć wstęp ludzi na tą łąkę? codziennie musimy ludzi stamtąd wywalać bo wchodzą z psem na spacer... czy na obszarze chronionego krajobrazu można ustawić tabliczki informujące o zakazie płoszenia ptaków objętych ochroną prawną? jest to jednoznacznie uznane jako przestępstwo w ustawie o ochronie przyrody. z drugiej strony ustawa ta nie przewiduje zakazu płoszenia zwierząt na obszarach chronionego krajobrazu... to jest paranoja!

Obce gatunki

Cytat:Dlaczego nie mozna by w niektórych sklepach ze zwierzetami{jakies licencje czy coś w tym stylu} sprzedawać żołwi błotnych ,kumaków nizinnych i górskich ,traszek i w ogóle tej calej chronionej drobnicy



Bo obowiązują nas pewne przepisy prawne w tym zakresie

SMIERC LADY D PYTANIE DO WSZYSTKICH


Cytat:

| narusza sie prywatnosc osoby publicznej,

| a co to za zwierze - czy to cos takiego jak
| beztluszczowe maslo?

nastepny, ktory uwaza, ze osoba publiczna nie ma prawa
do prywatnosci? Otoz sadze, ze takie prawo, choc moze
czasem nieco ograniczone (z racji tej publicznosci
wlasnie) nalezy sie kazdemu. I moze sie ono wyrazac takze
niepodpisywaniem listow :-)



Oczywiscie. A my mamy prawo dociekac kto zacz.
Prywatnosc swoja osoba publiczna moze chronic w rozny sposob ale nie
prawnie.
Inaczej nalozymy kaganiec na wolnosc slowa.
Jak ostanio zrobiono w Polsce gdy prokuratura (wiec z urzedu)
 wystapila przeciw "Zyciu" w obronie imienia prezydenta.
Oskarzenia o znieslawienie z urzedu... Deja vu?

Cytat:| Czyli kupujaca publika, ktora w swojej hipokryzji
| leci do kiosku, kupuje gazete ze zdjeciami,
| dostaje orgazmu ogladajac je, a potem biega dookola i
| jeczy jacy to ci paparazzi sa bezduszni.

nie, wlasciciele i wydawcy, ktorzy na ludzkiej (przepraszam
za wyrazenie) glupocie dorabiaja sie ogromnych pieniedzy.

| Fotografowie sa specjalistami od robienia zdjec.
| Od udzielania pomocy jest personel specjalnie do
| tego wyszkolony. Zreszta popytajcie w srodowisku



Nie wie Francji. Tam jest prawo ktore nakazuje udzilic pomocy ofaira
wypadku.
Jesli paparazzis zlamali to prawo to beda odpowiadac.Kto jest winien temu,
ze istnieje handel narkotykami?

Cytat:Czy ci nieszczesnicy, ktorzy sie uzaleznili, czy bossowie,
ktorzy ich do tego popchneli?



NIkt nikogo kijem nie popycha do narkotykow. To jest osobista decyzja.
Zadni bossowie nie sa dpowiedzialni tylko sami narkomani.

slawek

-----------------------------------------------------
           Sluchaj polskiego radia poprzez Internet!
   Zobacz sam: http://www.superlink.net/~sduchnow
-----------------------------------------------------

potrzebna pomoc

Mam ogromna prosbe, pilnie potrzebuje odpowiedzi na ponizsze pytania, wiec
jesli ktos zna je niech pisze, dzieki !

1.W ktorym szeregu prawidlowo przedstawiono owady o przeobrazeniu zupelnym ?
a) bielinek kapustnik, biedronka siedmiokropka, pasikonik
b) pszczola miodna, swierszcz polny, bielinek kapustnik
c) paz krolowej, pszczola miodna, jedwabnik morwowy
d) komar widliszek, turkuc podjadek, niepylak apollo

2.Ktore ze zwierzat ma zdolnosc samowytwarzania kwasu askorbinowego:
a) nietoperz
b) szczur
c) swinka morska
d) wszystkie wymienione

3.Wspolna cecha stekowcow, torbaczy i lozyskowcocw jest:
a) ujscie gruczolow mlekowych w sutkach
b) zdolnosc utrzymywania temperatury ciala na stalym poziomie
c) obecnosc przepony
d) zyworodnosc

4.Termin "specyficznosc enzymu" okresla:
a) swoiste ukierunkowanie reakcji przed apoenzymem
b) swoiste powinowactwo koenzymu do jednego substratu
c) trwale polaczenie jendego apoenzymu z jendym koenzymem
d) powinowactwo centrum aktywnego apoenzymu do okreslonego substratu

5.Pies, ktory wybiegnie przez drzwi w poszukiwaniu wyrzuconego przez okno
kesa pokarmu, realizuje:
a) klasyczny odruch warunkowy glodu
b) instrumentalny odruch zdobywania pokarmu
c) mechnizm myslenia konkretnego
d) mechanizm myslenia abstrakcyjnego

6.Onkogeny wystepuja:
a) w kazdej komorce
b) w niektorych komorkach organizmu
c)wylacznie w komorkach nowotworowych guza
d) wylacznie w komorkach nowotworowych przerzutowych

7.Ktora wersja przedstawia wylacznie rosliny prawnie chronione w Polsce?
a) dziewięćsił bezłodygowy, tasznik pospolity, szarotka alpejska, chaber,
bławatek
b) rzeżucha łąkowa, konwalia majowa, podbiał pospolity, mikołajek nadmorski
c) orlik pospolity, cis pospolity, lilia złotogłów, miłek wiosenny
d) pełnik europejski, limba, jakier ziarnopłon, koniczyna biała

8.Do nagozalążkowych dziko rosnacych w polsce należą:
a) cis pospolity, jałowiec pospolity, modrzew europejski
b) sosna wejmutka, topola czarna, cypryśnik błotny
c) sosna zwyczajna, widłak wroniec, świerk pospolity
d) jodła pospolita, modrzew polski, orlica pospolita

9.wzrost fitohormonu P 730 powoduje:
a) zakwitanie roslin dnia dlugiego, hamowanie kwitnienia roslin dnia
krotkiego
b) zakwitanie roslin dnia krotkiego, hamowanie kwitnienia roslin dnia
dlugiego
c) hamowanie zakwitania w obydwu przypadkach
d) stymulacje zakwitania w obydwu przypadkach

10.Do usuwania zbednych produktow przemiany materii u glisty ludzkiej sluza:
a) komorki płomykowe
b) organ Bojanusa
c) komorki chloragogenowe
d)gwiaździste komorki fagocytarne

Niedziela o 13 pod Neptunem - kolejna demonstracja w obronie Doliny Rospudy.

Cytat:

| O ile się orientuję, to z praw, które Polska zobowiązała sie
| przestrzegać wstępując do UE wynika, że ta sprawa nie jest nawet
| krajowa. Jest europejska. więc tym bardziej :)

No dobra czyli UE daje kase na referendum oki :)



nie nie.. tylko znaczy, że to referendum będzie w całej Unii.
A treść pytania będzie brzmieć mniej więcej tak:

"Czy jesteś za tym, aby w Polsce (to taki kraj na wschodzie UE)
Słowianie (to taki naród żyjący w Polsce) olali nasze przepisy ochrony
przyrody i machnęli sobie betonową autostradę przez środek Puszczy
Augustowskiej, Biebrzańskiego Parku Narodowy, Puszczę Białą - które to
obszary chronione są w ramach sieci Natura 2000 - oraz przez Dolinę
Rospudy, która stanowi jeden z najcenniejszych obszarów torfowiskowych
(torfowiska niskie i przejściowe), o naturalnych, nie naruszonych
stosunkach wodnych i jest objęta ochroną ze względu na występowanie
rzadkich gatunków roślin i zwierząt oraz rośnie tam m.in. 19
przedstawicieli rodziny storczykowatych, podlegającej ścisłej ochronie
prawnej, w tym jedyne w Polsce stanowisko miodokwiatu krzyżowego
(Herminium monorchis) a  w Dolinie i przylegających do niej lasach
gniazdują chronione gatunki ptaków, takie jak: jarząbek, głuszec,
kropiatka, derkacz, żuraw, bielik, orlik krzykliwy, błotniak stawowy,
trzmielojad, włochatka, bocian biały, dzięcioł czarny, dzięcioł
białogrzbiety, gąsiorek, jarzębatka i inne."

[ ] TAK
[ ] NIE

I jak myślisz, jaki będzie wynik?
Po podliczeniu głosów oczywiście na biurko Jarosława K. wpłynie stosowny
rachunek za referendum, a on zapewne radośnie ogłosi ściepę narodową na
poczet jego opłacenia. :)

pozdrawiam szczerze rozbawiony,

Zwolnienia w bankow - warto przeczytac!

Cytat:nie umykaj w sformułowania prawne. Co nie jest prawem zakazane jest



dozwolone ???
To zalezy od Ciebie i twojego osadu (sumienie to m.in. cos co nas odroznia
od zwierzat)

Cytat:Bo "inwestowanie" za granicą, konkurencja (wykradanie technologii), wywiad



gospodarczy to też odmiana kradzieży.
W pewnym sensie tak.

Cytat:Opowiem Ci o sobie.
Ja dla dobra państwa polskiego (i oczywiście swojego) kopiuję zagraniczne



nie chronione już patentami technologie. [..]
Jestem bohaterem czy złodziejem ????

Ani jednym ani drugim. Nie jestes zlodziejem , bo jak piszesz  nie chronione
, nie jestes bohaterem bo nie robisz tego bezinteresowanie.

Cytat:Nie bądź więc taki pewny swojej deklarowanej godności. Codziennie ocierasz



się o złodziejstwo, uczestniczysz w nim, choć być może

Cytat:nie chcesz tego dostrzec.




stwierdzeniem ze aby dobrze zyc nalezy kogos cyt. "wyruchac".
Mozna zadac sobie pytanie czy wogole istnieje cos takiego jak etyka w
biznesie (moim zdaniem tak).
Jest cos takiego jak "teoria klubow". Mowi ona o tym ze uczestnicy klubu
postepuja wg. jednakowych regul i je znaja. W ten sposob operacje pomiedzy
uczestnikami klubu sa tansze. Takim klubem jest UE do ktorej dazymy dopoki
nie dorosniemy do tego nie bedziemy traktowani jak uczestnicy klubu.
Rozszerzajac Twoja wypowiedz mozna powiedziec ze handel to zalegalizowane
oszustwo , nieprawdaz ?
Aby nie bylo OT to powiem ze winowajca sa rzadzacy bo oni dopuscili do
sytuacji iz bardziej sie bankom oplaca kupowac rzadowe papiery wartosciowe
niz udzielac kredytow. Musze sie zgodzic z Michalem 'Amra' ze prowadzi to do
redystrubucji pieniadza ktory nie powoduje rozwoju naszego kraju. Wiem jak
to jest prowadzic wlasny biznes (moj brat to robi). Wiekszosc urzednikow
traktuje Cie jak potencjalnego zlodzeja (szczegolnie US) i zamiast odpierac
zarzuty musisz dochodzic i udowadniac swoja niewinnosc. Ilosc urzednikow ,
łapówki itp itd nawet patrzac na ulice co mozna poiwiedziec o  Polakach ,
widac to golym okiem na ulicy jadac samochodem wyprzedzanie na trzeciego ,
wyprzedanie prawa strona  itp , sami wiecie , dopóki ine dorosniemy nie
staniemy sie uczestnikami powaznych klubow i zawsze bedziemy traktowani jak
wyrobnicy.
Ale niestety konkluzja jest taka musimy zmienic swoj poglad na swiat a nie
obwiniac wszystkich tylko nie siebie.

I tym pozytywnym akcentem proponuje zakonczyc ten watek :)

Zainwestujmy w wigilijnego karpia

Jeszcze żywy KARP

Jeszcze żywy karp 2008

W dniu 22 grudnia 2008, o godz. 12.00 na ul. 11 Listopada przy moście na rzece Białej w Bielsku-Białej odbyło się wydarzenie informacyjne „Jeszcze żywy karp”.

Klub Gaja, jak co roku zwraca uwagę opinii publicznej, konsumentów, sprzedawców oraz instytucji państwowych na niehumanitarne warunki transportu oraz sprzedaży ryb w okresie przedświątecznym.

Główne nasze zastrzeżenia dotyczą: nadmiernego stłoczenia ryb w pojemnikach, w których były przewożone i sprzedawane, pakowania żywych stworzeń do worków foliowych, zadawania im niepotrzebnych ran i cierpień oraz zabijania karpi na oczach ludzi. W trakcie akcji wykupiliśmy 5 żywych karpi i 2 szczupaki, które następnie zostały symbolicznie wypuszczone na wolność.

POCZUJ SIĘ JAK KARP W WORECZKU FOLIOWYM
Podczas wydarzenia przedstawilismy krótki happening, podczas którego przedstawiciele Klubu Gaja zostali ZAPAKOWANI w folię. Również kilkoro młodych ludzi, którzy przyszli na wydarzenie DAŁO SIĘ ZAPAKOWAĆ w folię, aby w ten sposób poczuć, choć przez klika minut jak czuje się żywy karp w woreczku foliowym.

Ustawa o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 roku nie obejmuje zakresem swojego zastosowania ryb hodowlanych. W konsekwencji okrutne traktowanie ryb hodowlanych, w szczególności karpi w okresie przedświątecznym, pozbawione jest jakiejkolwiek sankcji.
Od 2006 roku staramy się o zmianę przepisów w Ustawie o Ochronie Zwierząt, tak, aby ochroną zostały objęte także ryby hodowlane. Klub Gaja wskazując na braki legislacyjne oraz składając wniosek o zmiany prawne chroniące w odpowiedni sposób ryby hodowlane w tym karpie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wpłynął na podjęte przez Ministerstwo działania zmierzające do zmian prawnych. Projekt zmian przygotowanych w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi otrzymaliśmy dopiero w lipcu tego roku! Nie jest on jednak zgodny z naszymi oczekiwaniami, a tym bardziej z obowiązującymi w tym zakresie dyrektywami Unii Europejskiej. Dlatego też złożyliśmy do projektu ustawy nasze uwagi. W momencie trafienia projektu ustawy pod obrady Sejmu RP, Klub Gaja będzie zwracał się do naszych sympatyków z prośbą o kierowanie do posłów listów, emaili i faxów w celu zmotywowania posłów do podjęcia odpowiednich kroków zmierzających do wprowadzenia właściwych zmian w polskim prawodawstwie w celu lepszej ochrony ryb hodowlanych.

Wielowiekowa hodowla karpi w Polsce jest prowadzona przeważnie w zgodnie ze zrównoważonym rozwojem przyczyniając się do wzbogacania różnorodności biologicznej na stawach hodowlanych. Tym bardziej powinniśmy wspólnie doprowadzić do tego, aby zaoszczędzić rybom wielu cierpień w okresie przedświątecznym.

zalegalizowane kłusownictwo?

Niestety - jak kilka osób słusznie zauważyło, pod względem prawnym trudno się przyczepić do produkcji, posiadania i sprzedaży takich pułapek (o ile nie udowodni się, że służą także do chwytania zwierząt z gatunków łownych).

W tym wypadku nie można winić organów ścigania. Nie oni tworzą prawa, a nie mogą nikogo ścigać za wykonywanie czynności, które nie są zakazane.

Zdecydowanie KONIECZNA jest nowelizacja ustawy o ochronie przyrody. Ta luka to tylko jeden z wielu przykładów luk i sprzeczności. Niestety – wszelkie propozycje i projekty przesyłane do Ministerstwa trafiają tam w czarną dziurę… Osobiście jestem zwolennikiem wydzielenia z ustawy o ochronie przyrody m.in. odrębnej ustawy o ochronie gatunków, gdyż liczba nowych przepisów które są konieczne do wprowadzenia, jest bardzo znacząca. Myślę, że mamy przed sobą dwie możliwości – podjąć negocjacje niezwłocznie po powołaniu Ministra po wyborach, albo (jeśli ów nie będzie zainteresowany podjęciem takiej inicjatywy) stworzyć społeczny projekt ustawy (jest w znacznej części gotowy) i rzeczywiście zebrać te podpisy i wprowadzić go jako projekt społeczny. Tyle że takiego wysiłku nie ma sensu podejmować dla jednej sprawy, To musi być projekt rozwiązujący kompleksowo problemy luk prawnych dot. ochrony przyrody.

A czy w międzyczasie można coś zrobić?

Ano... można spróbować zakazać reklamowania (w tym w Internecie) takich produktów. Można do tego celu wykorzystać przepisy ustawy Prawo ochrony środowiska:

„Art. 39. Organizacje społeczne mogą występować do właściwych organów administracji o zastosowanie środków zmierzających do zaprzestania reklamy lub innego rodzaju promocji towaru lub usługi, jeśli reklama ta lub inny rodzaj promocji sprzeczne są z art. 80. […]
Art. 80. Reklama lub inny rodzaj promocji towaru lub usługi nie powinny zawierać treści propagujących model konsumpcji sprzeczny z zasadami ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju, a w szczególności wykorzystywać obrazu dzikiej przyrody do promowania produktów i usług negatywnie wpływających na środowisko przyrodnicze.[…]
Art. 328. Organizacje ekologiczne mogą występować do sądu z roszczeniem o zaprzestanie reklamy lub innego rodzaju promocji towaru lub usługi, jeśli reklama ta lub inny rodzaj promocji sprzeczne są z art. 80.”

Nie ma wątpliwości, że chwytanie czy zabijanie zwierząt z gatunków chronionych jest „sprzeczne z zasadami ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju”.

akwarium zimnowodne

Kiler musisz pamietac o tym, ze nie mozna trzymac w niewoli zwierzat prawnie chronionych Z tego wzgledu wybor jest znaczaco ograniczony. Zawsze jednak mozna trzymac stadko plotek, karasia i inne typowe gatunki.

książka o artykułach o zwierzętach!

niniejszym zgłaszam propo, coby utworzyć dział dla publikacji zwartych dot. tematyki prozwierzęcej (w tym prowege). gdyby zgoda była, to wont ten czym prędzej proponuję przenieść właśnie tam

Cytat:Gabriel-Węglowski Michał
PRZESTĘPSTWA PRZECIWKO HUMANITARNEJ OCHRONIE ZWIERZĄT
ISBN: 978-83-7285-381-3

Przedmiotem pracy jest analiza aktualnych rozwiązań prawnych w Polsce chroniących zwierzęta w aspekcie humanitarnym na gruncie prawa karnego. Poddano przeglądowi i krytyce dorobek piśmiennictwa oraz judykatury prawa karnego materialnego i procesowego. Skorzystano również z danych statystycznych, a także wyników ankiety przeprowadzonej na potrzeby niniejszej pracy.
Rozdział pierwszy opisuje kształtowanie się relacji człowiek-zwierzę, postrzegania zwierzęcia w europejskim kręgu kulturowym na przestrzeni wieków, a jednocześnie wskazuje jak przemiana tego postrzegania znajdowała swoje odbicie w działaniach społecznych.
Rozdział drugi odpowiada na pytanie, czy kwestia humanitarnej ochrony zwierząt znajduje oddźwięk w Konstytucji RP.
W trzecim rozdziale zwrócono uwagę, jakie przepisy Unii Europejskiej, a także konwencje międzynarodowe sygnowane przez UE - mają znaczenie dla humanitarnej ochrony zwierząt.
Czwarty i najobszemiejszy rozdział stanowi gruntowną analizę przepisów karnych w sferze przestępstw przeciwko humanitarnemu traktowaniu zwierząt.
Rozdział piąty zawiera analizę statystyczną przestępczości przeciwko humanitarnej ochronie zwierząt według danych uzyskanych z jedenastu prokuratur rejonowych mający swoje siedziby na obszarze podległym Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku. Opisano przykładową problematykę, z jaką w praktyce spotykają się organa ścigania i wymiar sprawiedliwości. Dokonano tego w oparciu o badanie aktowe 10 spraw prowadzonych w latach 2003-2005 w jednej z prokuratur rejonowych okręgu gdańskiego.
Rozdział szósty z kolei oparto na badaniu przeprowadzonym wśród 213 przedstawicieli zawodów prawniczych pracujących w okręgu gdańskim. Celem tej ankiety było sprawdzenie, czy aktualne rozwiązania prawne są adekwatne do potrzeb osób, które na co dzień profesjonalnie zajmują się tą tematyką.
obj. wol. 278 str.
format C5
wyd. I
rok wydania 2008



źródło: http://www.tnoik.torun.pl...products_id=323

- nie wiem jak was ale mnie niezwykle cieszy, że ukazała się ta książka. Mam nadzieję, że pomoże każdemu, kto w praktyce upomina się o prawa zwierząt. Hura!

Dlaczego muszę cierpieć?

Cytat:Te zwierzeta sa stworzone do zabijania, a czlowiek nie.


dobra, przesadziłem z przykładem - ale takich sytuacji jest wiele w naturze; delfiny "bawiące" się z uchatkami, potrafią zamęczyć je na śmierć, a przecież zwierzak ten uważany jest za jeden z bardziej inteligentnych i ma śladową świadomość

Cytat:co tutaj w ogole jest porwnywane? czlowiek i zwierzeta ?


widzisz, generalnie trzeba sprecyzować - przy ochronie zwierząt jedyni mówią, że jesteśmy zwierzętami, inni że pępkiem świata: więc jak to jest?

ale wracając do temu: hmm... w zasadzie co mnie to; ktoś chce gonić z ulotkami: jego sprawa - ogólnie nie znoszę gdy ktoś mi coś na siłę wciska, ale w sumie problem męczenia zwierząt jest spory i w pewny sposób powinien zostać ograniczony: tylko bardziej w świetle prawnym - bo przykładowo; dostaję taką ulotkę i chcę coś zrobić... no ale co? przestać kupować produkty na etykietach których i tak nie ma wszystkiego? zarejestrować na forum i popisać jak mi żal i ile ginie średnio oposów na testach dermatologicznych? trochę to nie tak... poza tym ile głupot człowiek się nasłucha przy okazji takich akcji to mózg się lasuje - fajnie że ktoś uważa, że białe jest czarne: ale niech nie próbuje tłumaczyć innym że tak jest, bo to bzdura

poza tym: w jednej kwestii... - jeśli mówimy o warunkach laboratoryjnych to jestem niestety za; ktoś np pisał dlaczego w 21 wieku dalej testuje się na zwierzętach - weźmy np takie szczury laboratoryjne - nie odkryto jeszcze lepszej metody na badanie rozwijających się chorób i tym samym leczenie ich, bo po prostu zwierzak najbliżej odpowiada choremu człowiekowi (generalnie, nie chce zanudzać was garniturem genetycznym itp) - ale muszę przyznać, w każdym lab. jakim byłem te stworzonka były niemal czczone, za to że uratowały już miliony istnień ludzkich w ciągu swojej "kariery"

druga sprawa przy takich akcjach... to trochę irytujące jest to, że brane pod uwagę są tylko te śliczne, kosmate zwierzaki, z wielkimi oczami - jakoś nie myśli się o problemie ropuch w ich corocznej emigracji przez szosę (spotkałem się tylko z grupką zapaleńców, którzy nie roznosili je dosłownie w łapach, ale nikt nie chciał o tym mówić...), czy boćkach które tracą gniazda, albo gdzie byli obrońcy praw zwierząt jak trzeba było tuzin chronionych raków przenieść z zanieczyszczanej rzeki do bardziej czystego akwenu? zawsze są tylko pieski, kotki, kosmate jakieś inne słodkie zwierzątka na tych ulotkach...

Toksyczne składniki kosmetyków

wlasnie..i kilka innych jeszcze haczykow jest..nietestowanie na zwierzetach ma wiele roznych znaczen w sprytnych firmach jest to z reszta dobrze na liscie OK opisane:

Bardzo często firmy kosmetyczne umieszczają na swoich produktach napisy "Nie testowane na zwierzętach" (Not tested on animals) lub zamieszczają jakiś rysunek króliczka. Czy można ufać takim napisom i znakom towarowym? W skrócie odpowiedź brzmi: NIE! Informacje zamieszczane na produktach mogą być prawdziwe w sensie logicznym, ale równocześnie wprowadzają nieuważnych klientów w błąd. Oto przykłady:

Produkt nie był testowany na zwierzętach - napis nie określa czasu (więc rok temu produkt mógł być testowany na zwierzętach), napis nic nie mówi o substancjach podstawowych wchodzących w skład produktu (więc substancje mogły być testowane), napis nie przesądza czy prototyp produktu nie był testowany (ten oto konkretny dezodorant oczywiście nie był testowany, ale jego prototyp, inne dezodoranty tej serii, mogły być testowane na zwierzętach), napis nic też nie mówi o innych wyrobach firmy (firma może testować na zwierzętach setki innych swoich wyrobów oprócz tego jednego).
Nasza firma nie testuje swoich wyrobów na zwierzętach - napis nie przesądza czy substancje składowe nie były testowane na zwierzętach oraz nie ogranicza możliwości zlecania przetestowania swoich produktów przez inne firmy i instytuty państwowe. W dzisiejszych czasach przeważająca większość firm nie przeprowadza testów na zwierzętach, lecz zleca przetestowanie swoich produktów innym firmom lub kupuje gotowe (przetestowane na zwierzętach) substancje, z których produkuje swoje produkty.
Rysuneczki króliczków - każda firma może zgodnie z prawem zaprojektować sobie własny rysunek króliczka i umieszczać go na swoim produkcie. Rysunek taki sam w sobie nic nie znaczy, przez prawo jest traktowany jako ozdobnik opakowania. Istnieją wprawdzie prawnie chronione znaki towarowe stworzone przez organizacje walczące o prawa zwierząt, lecz potencjalny przeciętny klient nie jest w stanie ich bezbłędnie rozpoznać w konfrontacji z innymi znakami graficznymi.
Jedynym pewnym źródłem informacji na temat produktów kosmetycznych są więc wykazy eko-produktów rozprowadzane przez organizacje ekologiczne cieszące się społecznym poważaniem. O innych kwestiach związanych z firmami kosmetycznymi możesz poczytać w dziale FAQ.

Zwierzęta chronione na aukcjach internetowych

Dwa przypadki prób sprzedaży rzadkich zwierząt objętych międzynarodowym zakazem handlu - Konwencją Waszyngtońską (CITES) - wykryli w Częstochowie policjanci zajmujący się przestępczością komputerową.

– 22-letni mieszkaniec Częstochowy usiłował zbyć na aukcji internetowej żółwia stepowego objętego szczególną ochroną jako gatunek zagrożony. Mężczyzna nie posiadał wymaganych prawem dokumentów pochodzenia żółwia. W podobnej sytuacji jest 32-letnia częstochowianka, która na aukcji usiłowała sprzedać pytona królewskiego – poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka częstochowskiej policji, Joanna Lazar.

Dodała, że próby sprzedaży na internetowych aukcjach gatunków objętych szczególną ochroną prawną są sprawdzane przez policję. Zdarza się, że sprzedawcy mają wymagane prawnie w takich przypadkach świadectwa pochodzenia zwierzęcia poświadczone przez powiatowego lekarza weterynarii. Częściej jednak brak koniecznych pozwoleń tłumaczą niewiedzą.

Konwencja Waszyngtońska to umowa międzynarodowa, której celem jest ochrona dziko występujących zwierząt i roślin, zagrożonych w skali świata wyginięciem. Obowiązuje w 160 krajach. Polska ratyfikowała ją w 1989 r.

Jak poinformowała PAP w poniedziałek Karolina Tymorek z organizacji ekologicznej WWF, aby legalnie handlować chronionymi konwencją CITES gatunkami, konieczne jest posiadanie świadectwa pochodzenia każdego zwierzęcia.

– W przypadku zwierząt urodzonych w niewoli takie pozwolenie wydaje zarejestrowana hodowla, a potwierdza je lekarz weterynarii. Gdy zwierzę zostało odłowione w środowisku naturalnym, musi mieć tzw. dokument importowy CITES, który można potwierdzić w Ministerstwie Środowiska – wyjaśniła Tymorek.

Podkreśliła, że do handlu zwierzętami chronionych Konwencją Waszyngtońską gatunków nie uprawnia potwierdzenie rejestracji zwierzęcia w starostwie powiatowym. Do niedawna bowiem urzędnicy rejestrując zwierzę, nie sprawdzali, czy znajduje się ono na liście chronionych konwencją CITES gatunków.

Niedopełnienie obowiązku posiadania świadectwa pochodzenia zwierzęcia rodzi skutki prawne w postaci odpowiedzialności karnej na podstawie zgodnej z Konwencją Waszyngtońską ustawy o ochronie przyrody. W szczególnych przypadkach za handel chronionymi gatunkami grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

ŹRÓDŁO

"be" kosmetyki

Bardzo często firmy kosmetyczne umieszczają na swoich produktach napisy "Nie testowane na zwierzętach" (Not tested on animals) lub zamieszczają jakiś rysunek króliczka. Czy można ufać takim napisom i znakom towarowym? W skrócie odpowiedź brzmi: NIE! Informacje zamieszczane na produktach mogą być prawdziwe w sensie logicznym, ale równocześnie wprowadzają nieuważnych klientów w błąd. Oto przykłady:

Produkt nie był testowany na zwierzętach -

napis nie określa czasu (więc rok temu produkt mógł być testowany na zwierzętach), napis nic nie mówi o substancjach podstawowych wchodzących w skład produktu (więc substancje mogły być testowane), napis nie przesądza czy prototyp produktu nie był testowany (ten oto konkretny dezodorant oczywiście nie był testowany, ale jego prototyp, inne dezodoranty tej serii, mogły być testowane na zwierzętach), napis nic też nie mówi o innych wyrobach firmy (firma może testować na zwierzętach setki innych swoich wyrobów oprócz tego jednego).

Nasza firma nie testuje swoich wyrobów na zwierzętach -

napis nie przesądza czy substancje składowe nie były testowane na zwierzętach oraz nie ogranicza możliwości zlecania przetestowania swoich produktów przez inne firmy i instytuty państwowe. W dzisiejszych czasach przeważająca większość firm nie przeprowadza testów na zwierzętach, lecz zleca przetestowanie swoich produktów innym firmom lub kupuje gotowe (przetestowane na zwierzętach) substancje, z których produkuje swoje produkty.

Rysuneczki króliczków -

każda firma może zgodnie z prawem zaprojektować sobie własny rysunek króliczka i umieszczać go na swoim produkcie. Rysunek taki sam w sobie nic nie znaczy, przez prawo jest traktowany jako ozdobnik opakowania. Istnieją wprawdzie prawnie chronione znaki towarowe stworzone przez organizacje walczące o prawa zwierząt, lecz potencjalny przeciętny klient nie jest w stanie ich bezbłędnie rozpoznać w konfrontacji z innymi znakami graficznymi.

Potrzeba ochrony Limenitis populi

Czytam sobie niektóre wypowiedzi powyżej i ogarnia mnie uczucie zdumienia, rozgoryczenia i frustracji...

Jasną sprawą jest, że las był, jest i będzie trzebiony, smutna prawda, wymogi ekonomiczne. Ale każdą czynność można wykonać w sposób profesjonalny i fachowy, albo w sposób świadczący o braku wrażliwości i wiedzy, graniczący z ignorancją czy wandalizmem...
Ochrona przyrody jako takiej to nie statutowy obowiązek leśników - jasne, tylko idąc tym tropem nie zdziwmy się któregoś dnia, gdy Zakład Energetyczny zrzuci ze słupów wszystkie gniazda bocianów, a np. Spółki Wodne zniszczą żeremie i wybiją bobry, bo przecież nie ochrona zwierząt to podstawowe - statutowe obowiązki tych instytucji!!!

W sprawie ochrony zwierząt kierujmy się raczej do organizacji zuchowych w przedszkolach i harcerskich w podstawówkach - one to mają w statutach!!!

W tej sytuacji nie dziwi fakt braku wiedzy i zainteresowania części leśników tym co żyje na podległym im terenie - patrz wątek o programie Natura 2000...
Z resztą w nawale statutowych obowiązków (czytaj: trzebież lasu) zapracowani leśnicy nie mogą znaleźć czasu na wszystko! Nie temu przecież służą studia leśne, by sprawnie rozróżniać gatunki roślin i zwierząt, z minimalna znajomością ich potrzeb i uwarunkowań prawnych w zakresie ich ochrony! Trudno każdemu rozróżnić żubra od muchy, czy motyla od żaby.

Spieszmy więc wszyscy z pomocą leśnikom - udajmy się gremialnie do siedzib Nadleśnictw i Leśnictw, (nie zapominajmy o Zakładach Energetycznych, Spółkach Wodnych itd) informujmy o rzadkich i chronionych gatunkach...
Pamiętajmy tylko!!!
Należy ubiegać się o zaświadczenie potwierdzające nasze zaangażowanie w tej kwestii - aby nie być później oskarżonym o współudział w dewastacji ojczystej przyrody
( urzędowa opłata przy wydaniu zaświadczeń to koszt 25 zł, jedynie Urzędy Skarbowe, za wydanie zaświadczenia o braku konieczności uiszczenia akcyzy każą sobie płacić 160 zł - może to dobry pomysł dla Nadleśnictw? )

Dziwi mnie tylko fakt, że niektóre zakresy wiedzy część leśników opanowała perfekcyjnie - np. obsługa broni palnej, arkana polowań na zwierzynę płową, czy sprawny załadunek świeżo zciętego drewna na ciężarówki...

"Zielony" Jarek.

Zwierzęta chronione w Polsce - nowe rozporządzenie

Rozmawiamy o wszystkim na raz, a w ten sposób nie da się dojść do jakichkolwiek wniosków. Na tapecie jest Rozporządzenie. Odłowy nieselektywne podlegają irracjonalnym restrykcjom na mocy Ustawy o ochronie przyrody i to ją trzeba by zmieniać/doprecyzować tak, by badania stały się prawnie możliwe.
Cytat:postuluję, aby ochrona przyrody w przyszłości polegała na obowiązkowym wymogu tworzenia obszarów do renaturalizacji, a nie w kierunku rozbudowywania list gatunków podlegających ochronie

Ale gdzie postulujesz? Na forum? Nie chodzi o to, żebyśmy tworzyli utopijne wizje, tylko żeby starać się w taki sposób wpływać na istniejące prawo, by z jednej strony nie uderzało w nas, a z drugiej, żeby coś dobrego dla przyrody z niego wynikało. Mamy konkretny przykład: miesiąc na konsultacje rozporządzenia o ochronie gatunkowej zwierząt. Pisanie w tym momencie, że "chciałbym, żeby ochrona przyrody wyglądała inaczej, niż wygląda teraz" nic do sprawy nie wnosi.
Cytat:okolicach Łodzi znikają ostatnie torfowiska

Jak trafisz na rozsądne osoby w "gremiach decyzyjnych", to nie trzeba na siłę udowadniać ich walorów. Ale niejednokrotnie gatunki chronione prawem pomagają w zmaganiach z urzędniczą machiną.
Cytat:w jakiej sprawie interweniować?

W sprawie, o której piszesz - rezerwaty zmieniają granice, można je poszerzać. LP się zmieniają, lasy są certyfikowane, mają obowiązek pozostawiania martwego drewna. Ze swojego podwórka wiem, że parę rozmów i wytknięcia niepotrzebnych bądź wręcz szkodliwych działań skutkuje zmianą podejścia i znam rezerwaty, z których już naturalnie powalone drzewa nie znikają, o planowych cięciach nie ma mowy mimo że wcześniej były na porządku dziennym. Wszystko zależy od nadleśniczego czy RDLP, ale naprawdę w wielu miejscach daje się zauważyć zmiany w sposobie patrzenia na las. Trzeba trzymać rękę na pulsie i podejmować próby interwencji, najlepiej większą grupą, z poparciem uczelni itp. Czasem udaje się pożytecznie zadziałać.

Ochrona przyrody to u nas małe, konsekwentne kroczki, coś jak drążenie w skale, nic nie dzieje się nagle. Pamiętajmy kto podejmuje decyzje, kto jest Głównym Konserwatorem Przyrody, kim są Regionalni Dyrektorzy Ochrony Przyrody! Rzadko można merytorycznie i kompetentnie rozmawiać o przyrodzie z osobami na wysokich stołkach.

Ciekawostka: http://www.mos.gov.pl/index_960B9864.html - oto zakres kompetencji Głównego Konserwatora Przyrody. Prawda, że interesujące? Być może nie zmieniono go, bo nominacja na stanowisko GKP jest świeża, ale jednak czy aby na pewno nie można było znaleźć przez kilka miesięcy lepszego kandydata na to stanowisko?

Aborcja

Cytat:Przypomnę, że aborcja jest u nas dopuszczalna jedynie w przypadku gwałtu, zagrożenia życia lub zdrowia matki, upośledzenie płodu....



Dla mnie jest to kwestia uznania, że dziecko nienarodzone jest osobą, człowiekiem. I z tego muszą wynikać pewne konsekwencje. Zgoda prawna na zabicie dziecka poczętego na skutek gwałtu w takim kontekście nie ma żadnego sensu. Prawo w Polsce zabrania karania śmiercią gwałciciela, który jest sprawcą okropnego czynu, dlaczego więc zezwala na ukaranie śmiercią niewinnej ofiary tego czynu?

A jeżeli ktoś uważa, że dziecko nienarodzone nie jest człowiekiem, to po co jakiekolwiek restrykcje? Bądźmy konsekwentni. Uznajmy, że jest to człowiek (bo jest) i chrońmy go konsekwentnie, w każdej sytuacji, albo uznajmy, że jest to... czy ja wiem, co? Narośl? kupa komórek? I pozwólmy kobiecie robić co chce. Nie bądźmy jednak hipokrytami.

Ja jestem więc, jak się nie trudno domyśleć, za całkowitym zakazem aborcji. I uważam, że nie trzeba tu żadnych ustaw, wyjątków itp. Wystarczy przyznać, co wiemy z nauki, nie z nauczania Kościoła, że nowe życie zaczyna się w momencie połączenia komórki jajowej z plemnikiem. I tak, jak np. ustawy o ochronie zwierząt słusznie karzą także zabicie nienarodzonej foki, czy rozbicie jajka orła, tak człowiek nienarodzony powinien być przez prawo chroniony.

A badania kobiet, które nie usunęły ciąży, która zaczęła się w wyniku gwałtu pokazują, że nie tylko w znakomitej większości pokochały one to dziecko, ale znacznie łatwiej były w stanie wybaczyć swym oprawcom i miały dużo mniej problemów psychologicznych w swym życiu (typu depresja, próby samobójcze itp.) Jest to zresztą logiczne, bo usunięcie ciąży nie jest takim zabiegiem, jak usunięcie zęba i wiele, bardzo wiele kobiet całe życie ma problemy psychologiczne po takim zabiegu. Nałożenie się tych dwóch dramatycznych wydarzeń w życiu kobiety wcale jej w niczym nie pomaga.

PS. Na zdjęciu "bumper sticker", nalepka na mojej ciężarówce. Napis mówi: "RÓWNE PRAWA DLA NIENARODZONYCH KOBIET"

Odmulanie zalewu

GC Nowiny
Cytat:Nie wiadomo, kiedy rzeszowski zalew na Wisłoku zostanie odmulony

Bartosz Gubernat

Mimo, że są firmy chętne do bezpłatnego odmulenia zalewu na Wisłoku, nadal nie wiadomo, kiedy będą mogły zacząć prace. Okazuje się, że potrzeba do tego dokumentów, których zdobycie może potrwać kilka miesięcy.



Podczas wczorajszego spotkania w rzeszowskim ratuszu potwierdzono, że odmuleniem koryta zalewu zainteresowane są dwie firmy. Wstępnie ustalono, że prace zostaną wykonane bezpłatnie, ale w zamian za to firmy będą mogły zabrać wszystko, co wyciągną z dna.

Zamulony, ale chroniony

Niestety okazuje się, że mimo gotowości specjalistów, prace nie ruszą w kwietniu, jak wcześniej planowano. Wszystko przez to, że zalew na Wisłoku zgłoszono do programu Natura 2000. Chodzi o unijny program chronienia miejsc, na których występują wyjątkowe okazy zwierząt lub roślin.

- Oficjalnie nasz akwen nie został jeszcze wpisany na tą listę, ale Ministerstwo Środowiska każe traktować go, jakby już na niej był. Dlatego obawiam się, że trzeba będzie zdobyć jeszcze wiele dokumentów, by rozpocząć prace - mówi Stanisław Homa, dyr. wydziału ochrony środowiska i rolnictwa Urzędu Miasta Rzeszowa.

Zalew na Wisłoku powstał w 1971 roku. Miał pełnić funkcję przeciwpowodziową i rekreacyjną. Niestety przez te wszystkie lata zamulił się i stał się siedliskiem rzadko spotykanych okazów roślin i zwierząt. Żyje tu kilkadziesiąt gatunków ptaków w tym cztery zagrożone wyginięciem, czyli bąk, bączek, kureczka zielonka oraz rybitwa białowąsa.

Urzędnicy będą badać...

Pozwolenie wodno prawne z Urzędu Marszałkowskiego inwestorzy powinni dostać bez problemu. Ale załatwienie spraw w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska może potrwać nawet 4 miesiące. Tutaj urzędnicy wydają decyzje o warunkach robót. Ten dokument powstaje w oparciu o oddziaływanie odmulania na środowisko naturalne.

- Nie możemy wykluczyć, że inwestor będzie musiał przygotować jeszcze analizę dotyczącą oddziaływania jego prac na zalew na odcinku rzeki zaczynającym w odległości 1200 m od zapory, w kierunku gminy Boguchwała. Takie mamy przepisy - rozkłada ręce Agnieszka Marcela, zastępca regionalnego dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie i konserwator przyrody.

W tej sytuacji odmulanie zalewu będzie mogło ruszyć najwcześniej na wakacjach.


CLICK

Rospuda

Temat i moja w nim obecność wymusiły na mnie rozpoznanie minimalne tematu.

1. Obszar Rospudy został wpisany przez Polskę do programu Natura 2000 ze względu na ochronę ptactwa (żadnych innych przesłanek, typu trawki, torfowiska, widoczki, bobry czy pszczółki na drzewkach nie były akcentowane - świadczy to niekompetencji ludziów wnioskujących o wpisanie tego obszaru na listę Natura 2000 - widziałem np.czaple siwe bytujące na porzuconych wysypiskach śmieci i pływające po starych "zbiornikach odcieków"). Teren ten powinien być mocniej chroniony jako park krajobrazowy (decyzja wojewody) lub nawet rezerwat przyrody ożywionej.

2. Obszar chroniony na podstawie objęcia go programem Natura 2000 nie jest chroniony w znaczeniu jaki znamy z historii (rezerwaty i parki). Można tam inwestować, skolko ugodno, ale pod pewnymi warunkami. Może to być jak w przypadku Rospudy zakaz hałasowania w porze lęgowej, stosowanie osłon akustycznych, przejść dla zwierząt, itp, itd. Np. w rozporządzeniach wojewody w sprawie utworzenia parku krajobrazowego znajdują się zapisy dot.szczegółowych zasad prowadzenia gospodarki i zabrania się tam prowadzenia ścieków bytowych w otwartych kanałach i rowach. Natura 2000 teoretycznie takiej ochrony nie posiada.

3. Finansowanie - o zgrozo! - bierze na siebie budżet państwa. To ja dziękuję. Teraz naprawdę czuję smrodek. Do głowy mi nie przyszło, że Unia nie dokłada się do tego interesu i stąd moje przeświadczenie rzetelnej kontroli inwestycji. Skoro odbywa się to bez udziału UE, to cóż, znając życie może być przeróżnie.

4. Wydaje się, że sprawy zaszły za daleko. Za późno jest na zmianę trasy, ludzie są gotowi na wyrzucenie tranzytu z miasta. Budowa tej nieszczęsnej obwodnicy nie powinna zniszczyć zbyt wiele w przyrodzie. Czy budowa jest sensowna - na to pytanie nie sposób odpowiedzieć twierdząco w kontekście sposobu skonstruowania finansowania.

5. Znam Budimex-Dromex - wykonawcę inwestycji. Duuuużo autostrad firma wybudowała w Iraku w "dobrych" czasach. Dużo estakad i wiaduktów. Doświadczenie ma. I w budowie i załatwianiu zleceń . Skok kosztorysowy z początkowych 300 na obecne 500 mln zł tłumaczy upór ministerialy w sposób nie pozostawiający złudzeń. Duże pieniądze, robi się na dużych inwestycjach (pamiętacie Misia?). Ale nie znaczy to, że jest coś nie tak z inwestycją od strony techniczno-prawnej.

Quo vadis turysto...

Sprawa będzie się ciągnąć w nieskończoność bo jest niejednoznaczna. Trzeba postawić na jakieś priorytety.

A zatem:

1.
Założenie: Chronimy przyrodę, i zwierzęta od napadu ludzi i śmieci.
Działanie: Trzeba zrobić ścisły rezerwat przyrody wszędzie i po sprawie.
Efekt: brak środków, pusto w Zakopanem, przyroda musi sobie radzić sama, chrdy górali napadają na kogo się da, turyści i miłośnicy Tatr mogą pooglądać sobie widokówki sprzed lat. Alpinizm wymiera. Finansujemy z budżetu więc zadowoleni są członkowie etatowi TPN (mniej problemów, kasa ta sama).

2.
Założenie: puszczamy wszystko luzem.
Działanie: nie ma przepisów zabraniających czegokolwiek
Efekt: w najlepszym wypadku świetny rejon na założenie zakładu pogrzebowego, zwierzaki w dzikim pędzie lecą w Alpy lub na Ukrainę, rozwija się wyspecjalizowana działalność przestepcza (gawry świetnym miejscem na magazyny prochów), las w tempie błyskawicznym zostaje wyrąbany na potrzeby handlowe. Przewodnicy tracą zarobek, górale mają pojedyńczych turystów, gnima Zakopane i tak nie ma wiecej kasy specjalnie więc się nie przejmuje, po 20 latach naporu ludzi teren pada i wszystko pustoszeje.

3.
Założenie: utrzymanie pewnych reguł ale z głową
Działanie: skierowanie środków na rozwój infrastruktury począwszy od dróg dojazdowych, przez utrzymanie szlaków, po ratowanie i pomaganie przyrodzie w walce z chemią i innymi zanieczyszczeniami. Dotyczy to także różnych nowych inwestycji, o których tu czesto się mówi, że są zagładą dla Tatr. Ludzie płacą za to opłatę w postaci biletu niewielkiej wysokości, wolno im chodzić po znakowanych szlakach, trwa nieustanna akcja profilaktyczna w mediach dotycząca zachowania, ubierania, śmiecenia itp na terenie gór. Środki de facto trafiają na działalność w górach, a nie do wspólnego worka.
Efekt:?

Wszystko wymaga wielu działań prawnych, nowelizacji ustaw i długofalowego spoglądania - nie tylko doraźnych zakazów. Tak myślę, a im więcej ludzi chce pojechać w tatry, tym więcej dobra powinno się tam pojawiać i tym więcej atrakcji turystycznych. Kwestia wyważenia dokąd wolno się posunać.

myśliwi a wałęsające się psy

Zastanówcie się troszeczkę.
Gdyby schroniska trzymały wszystkie doprowadzone do nich psy to w ciągu krótkiego czasu miałyby ich tysiące. Oni muszą usypiać psy, których nikt nie chce i które nie wytrzymują warunków schroniska (wieloletnie więzienie). To nie jest wina schronisk. To jest wina idiotycznego systemu prawnego. System ten przerzuca odpowiedzialność za zwierzęta z ich właścicieli na państwo i administrację terenową.
Natomiast moim zdaniem największą winę za ten stan rzeczy ponoszą "miłośnicy zwierząt". To pod ich naciskiem powstało w Polsce patologiczne prawo mające, w zamyśle "miłośników" chronić zwierzęta (głównie psy i koty), a faktycznie zdejmujące odpowiedzialność za los zwierzęcia z jego właściciela. Każdy może sobie kupić psa albo kota. Jeżeli po jakimś czasie dojdzie do wniosku, że to nie dla niego zajęcie może takiego psa oddać do schroniska (koszty - trzeba zapłacić) albo załatwić w tańszy sposób (koszty paliwa). Można psa wydać jest to pojęcie oznaczające wywiezienie psa na wieś. Albo wywieźć - to jest pozostawić w lesie, polu albo przy drodze w dość sporej odległości od domu. Wiem coś na ten temat. Mieszkam i pracuję blisko drogi krajowej nr 8 około 120 km od Warszawy. Za takie rozwiązanie problemu były właściciel nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Ma problem gmina. I to problem finansowy i organizacyjny. Do tego dochodzą tysiące ludzi jakoś ratujący te psy. Niestety ich praca idzie na marne. Oni ratują kroplę z morza. Reszta tego morza musi gdzieś wyparować. Ci ludzie , w dobrej wierze, odsądzają od czci i wiary myśliwych i jak widac też schroniska. Ponieważ są energiczni w swoich działaniach, są skuteczni. Może tą energię skierowaliby na próbę zmiany prawa?
Dlaczego "miłośnicy zwierząt" potrafią nagłosnić fakt zastrzelnia przez myśliwego psa. Zrobić z tego mysliwego zwyrodnialca. Napisać, że zrobił to tylko dla tego żeby zaspokoić swoje zbrodnicze instynkty. Natomiast słowem nie zająkną się na temat byłego właściciela tego psa, jego moralności i braku odpowiedzialności.

1

Szczerze mówiąc to nie wiem o czym mowa...

kamil kowalski - jeśli chcesz hodować ptaki chronione - to masz jak najbardziej taką możliwość. Wystarczy, że założysz ośrodek, który będzie pomagał ptakom które ucierpiały - np w wyniku wypadku. Jeśli jesteś w stanie wykazać się niezbędną wiedzą i praktyką, to raczej zezwolenie z ministerstwa dostaniesz bez problemu. Wierz mi, ośrodków takich brakuje.
Oczywiście wiąże się to z tym, że trafiały będą do Ciebie ptaki "wybrakowane" , które być może nigdy nie będą mogły wrócić na wolność. No i nie koniecznie gatunki które byś chciał "kolekcjonować".
Jak dla mnie chęć trzymania w klatce/wolierze w pełni zdrowego ptaka, który mógłby równie dobrze funkconować w swoim środowisku naturalym jest oznaką pustego homocentryzmu. Jak już wcześniej napisano - "pobieranie" zwierząt z ich środowiska naturalnego nie może być drogą do tworzenia hodowli. Taka forma dopuszczalna jest jedynie w przypadku gdy służy czynnej ochronie bardzo nielicznego gatunku i gdy to działanie ma za cel zwiększenie populacji żyjącej na swobodzie (vide żubry)

Podobna sytuacja zachodzi z uprawą roślin chronionych - tu jednak sytuacja jest o tyle inna, że rośliny mają zdecydowanie inną strategię rozmnażania się. Tak więc i sytuacja prawna jest w tym przypadku bardziej skomplikowana.

Wracając jednak do tematu - ustawa o ochronie przyrody jasno precyzuje co można a czego nie jeśli chodzi o rodzime gatunki chronione.
W przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa policja może wejść na teren prywatny nawet nie posiadając nakazu rewizji - inna sprawa to to, że korzystają z tego sporadycznie, gdyż mogą mieć kłopoty, jeśli podejrzenie okaże się fałszywe.
Dlatego też lepiej mieć silne dowody w ręku i dodatkowo wsparcie prawne z organizacji zajmującej się tego typu problemami.

Ja co prawda nie spotkałem się osobiście z przypadkami łapania i trzymania ptaków (np. na lepik... ) jednak mam świadomość, że ten proceder nadal istnieje.
Osobiście nie miał bym żadnych skrupułów by pogrążyć "człowieka" który w tej sposób sobie "dorabia".

Zobacz artykuł - stary ale w temacie

W.

1

Zakaz nie powinien być problemem dla prowadzenia badań, tak jak zakaz chwytania i płoszenia zwierząt chronionych nie jest problemem dla prowadzenia uzasadnionych badań naukowych. Ani jednego ani drugiego zakazu nie należy pod żadnym pozorem znosić, obecną propagandę "antypożarową" trzeba utrzymać (te finansowane przez WFOŚ plakaty z uciekającymi zajączkami i ślimakami ), zwiększyć też skuteczność ścigania i wysokość kar, tak żeby ludzie bali się panicznie podpalania czegokolwiek samowolnie. Natomiast wystarczy - jak w przypadku chwytania zwierząt - prosty zapis prawny że "minister właściwy do spraw środowiska/GDOŚ/RDOŚ może udzielić zgody na wypalanie pewnych płatów roślinności w celach związanych z ochroną przyrody i/lub badaniami naukowymi. Wykonanie zezwolenia odbywa się po uzgodnieniu z właściwym komendantem Straży Pożarnej". Tylko nikt jeszcze takiej propozycji prawnej nie zgłaszał. Jak Wam tak zależy na tych pożarach to przygotujcie taką propozycję i wyszukajcie kogoś, kto będzie za tym lobbował.

nurmi, chodziło mi o to, że w Polsce właściwie nie ma (o czym zdaje się rojst już napisał), siedlisk uzależnionych obligatoryjnie od ognia (a więc takich, które w ogóle bez ognia by nie istniały) zaś gatunków "pirobiontycznych" jest w Polsce bardzo mało, ledwie garstka. Oczywiście dla tej garstki jakieś pożary są potrzebne (i nie należy z nich rezygnować), ale nie należy z tego czynnika robić filaru na którym trzyma się bezwzględnie (i w niezastępowalny sposób) poważna część naszej różnorodności biologicznej. Ale nie mówię nie, absurdalne jest budowanie czarno-białych przeciwieństw typu "pożary to straszliwy wróg wszelkiego życia, trzeba je zawsze i wszędzie gasić", albo "pożary to podstawa ochrony przyrody, niech się wszystko spali znieść ten idiotyczny zakaz, a czemu to ludzie mają sobie traw nie powypalać". O tego typu poglądy nie posądzam Was w żadnym wypadku, ale przypominam, że ludzie z zewnątrz też to czytają. Nie ma nic gorszego niż ortodoksja w ochronie przyrody, a już w nauce to zbrodnia

powierzchnia biologicznie czynna?

Cytat:terminem posluguje sie gminny wydzial architektury bez podania wlasciwej
podstawy prawnej skad pochodzi uzyta definicja!



znalazłem taki przepis:

§ 4. Jednostki organizacyjne oraz osoby fizyczne prowadzące działalność
planistyczną, projektową bądź
gospodarczą mającą wpływ na stan powierzchni ziemi są obowiązane podejmować
wszelkie przedsięwzięcia
w celu zapobieżenia, w toku tej działalności, nieracjonalnemu wykorzystaniu
powierzchni ziemi, a w
szczególności:
 1)  ograniczać wielkości powierzchni ziemi objętych zabudową,
 2)  zachowywać lub tworzyć powierzchnie biologicznie czynne, zdolne do
łagodzenia degradującego działania
obszarów zabudowanych i zanieczyszczeń środowiska,
 3)  ulepszać właściwości gleb słabej jakości w celu zwiększenia odporności
środowiska na działania
degradacyjne,
 4)  zapewnić w projektowaniu urządzeń terenów zieleni w miastach, wsiach o
zwartej zabudowie i obiektach
przemysłowych dużego udziału tych terenów w stosunku do powierzchni
zabudowanej.

to z rozporządzenia RM w sprawie szczegółowych zasad ochrony powierzchni
ziemi,
wydanego na podstawie art. 15 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska,
który mówi:

Art. 15. 1. Jednostki organizacyjne i osoby fizyczne użytkujące grunty są
obowiązane zapewnić ochronę gleby
przed erozją, niszczeniem mechanicznym oraz zanieczyszczeniem substancjami
szkodliwymi, a jeśli prowadzą
działalność związaną z użytkowaniem rolniczym lub leśnym - są obowiązane
stosować właściwe metody
uprawy, w szczególności płodozmiany i nawożenie organiczne niezbędne do
zachowania lub stworzenia
właściwych warunków rozwoju organizmów i stosunków wodnych w glebie.
2. Jednostki organizacyjne i osoby fizyczne prowadzące działalność nie
związaną z użytkowaniem rolniczym
lub leśnym gruntów są obowiązane wykonywać tę działalność w sposób chroniący
glebę przed zanieczyszczeniem substancjami szkodliwymi.
3. Jednostki organizacyjne i osoby fizyczne prowadzące działalność związaną
z rolniczym lub leśnym
użytkowaniem gruntów stosują środki chemiczne i biologiczne, wprowadzane
bezpośrednio lub pośrednio do
gleby, w ilościach i w sposób nie naruszający równowagi przyrodniczej, a
zwłaszcza nie powodujący
szkodliwego zanieczyszczenia gleby lub wody, niszczenia zwierząt, roślin lub
ekosystemów albo pogorszenia
warunków ich życia lub hodowli.
4. Minister Rolnictwa, Leśnictwa i Gospodarki Żywnościowej, w porozumieniu z
Ministrem Zdrowia i Opieki
Społecznej oraz Ministrem Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i
Leśnictwa, określą w drodze
rozporządzenia sposób, zakres i warunki stosowania środków, o których mowa w
ust. 3, dostosowanych do
potrzeb ochrony środowiska.
5.  Minister Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w drodze
rozporządzenia określi
szczegółowe zasady ochrony powierzchni ziemi.

Na mój blondyńsko-prawniczy rozum chodzi o powierzchnię, na której różne
żyjątka przebywają,
ale uparłbym się, że to pytanie do biologów/ekologów.

doÂświadczenie na istnienie Âświata równolegÂłego

Cytat:
A oto rzad para (jak to w Polsce bez wiekszosci, wiec koalicja
para-ezoteryczna rzadzic bedzie) i Polska w roku 2013:



W sumie ciekawe, ale jest pare niedoskonalosci...

Cytat:- stworzono stanowisko doradcy-jasnowidza dla premiera i Prezydenta,



Wystarczy powolac jakiegos konkretnego osobnika, ktory posiada duza
wiedze, niekoniecznie podparta papierkiem profesora :)

Cytat:- przebudowano Sejm i hotel na Wiejskiej podlug regul F-S,



to by bylo ciekawe...

Cytat:- minister skarbu posluguje sie channelingiem dla ukladania budzetu,



nie, ale np. konsultuje sie z wiekszoscia zainteresowanych :) z
pominieciem tzw. "komisji eksperckich", bo te komisje to sa z klucza
partyjnego powolywane ;)

Cytat:- minister gospodarki zlecil zamknac elektrownie Belchatow, a na jej miejsce
wybudowac licencyjna ThestaDistatike o mocy elektrycznej 10GW; inne
elektrownie sa sukcesywnie wylaczane,



to nie wystarczy, ale zamiast Belchatowa mozna by strzelic jakas mala
atomowa, ewentualne ubytki zasilac ze zrodel free-energy np. wiatru,
Slonca, geotermy, elektrochemii (przerob odpadow)...
Inaczej mowiac, czysta ekologia :)

Cytat:- w ministrstwie rolnictwa i lesnictwa wysyla sie urzednikow na kursy
rozmowy z roslinami i zwierzetami,



W ministerstwie rolnictwa (?) wprowadzic ekologie, chronic zasoby itd.

Cytat:- Gielda zostala opanowana przez prekognitow, wiec ja zamknieto z powodow
duzych strat zewnetrznych inwestorow,



prekognici w d... maja gielde, wiec nic by sie raczej nie stalo. ;)

Cytat:- transport szamochodowy jest reglamentowany, bo zanieczyszcza srodowisko
(dostepny dla urzednikow tylko),



fakt, w Europie Zachodniej faktycznie promowany jest transport rowerowy.
Bedac swego czasu w Danii, czy Holandii obserwowalem cale peletony
facetow z aktowkami popychajacych na dwoch kolkach...

Parany sa jak najbardziej za tym...

Ale w Polsce... naukowe glowy nie tylko cmia jak lokomotywy przerozne
cygarety i pochodne... ale w dodatku wola poruszac sie spalinowcami
wszelakiej masci...
(badania naukowe dowodza, ze palenie papierochow nie jest szkodliwe
przeciez) :))
Tylko parany twierdza, ze palenie jest szkodliwe i byliby za calkowitym
zakazem palenia w miejscach publicznych ;)))

Cytat:- telekomunikacja przewodowa i bezprzewodowa jest zakazana na rzecz
przymusowego uczenia sie telepatii (jednostki, ktore tego nie opanauja, sa
rugowane ze spoleczenstwa)



z tymi zakazami to bym uwazal: co nie jest prawnie zabronione, jest
dozwolone, a mimo to jest zakazane ;)
Poki co niedostepne sa dla smiertelnikow pewne zakresy czestotliwosci,
na ktorych parany lubia prowadzic nasluchy i nasluchiwac ciekawych
rzeczy....

Cytat:- Kosciol Katolicki zostal zrownany w prawach z sekta,



... a sekty z Kosciolem :)

Cytat:- bezrobocie siega 90% no bo rzad twierdzi, ze ludzie powinni zyc
powierzem-woda&miloscia ;) a pozostale 10% zatrudnionych to urzednicy i
rolnicy pracujacy na potrzeby rzadu (no bo rzad sam sie wyzywi - nie?).



bezrobocia nie ma, bo kazdy pracuje nad tym, by bylo lepiej. Zamiast isc
pod budke z jabolkiem, czy piwkiem, czy tez moze 'jagodzianka', ktore to
produkty powinny byc uzywane raczej jako paliwo do silnikow (oczywiscie
bez zbednych dodatkow smakowo-barwno-zapachowych) - kazdego stac na
wlasna samowystarczalnosc energetyczna.
...nie ma zadnych ograniczen w korzystaniu z free-energy typu Slonce,
wiatr, geoterma, kazdy sobie moze tanio kupic konwertery sloneczne,
masowo sprzedawane sa dachowe ogrzewacze wody...

Cytat:Stolica Polski - po dawnemu, Warszawa :



Gniezno! :)

Cytat:Krakow zas otoczony zostal zasiekami z drutu kolaczastego i wprowadzono
zakaz opuszczania miasta przez ludzi posiadajacych minimum "mgr" przed
nazwiskiem :)



O, to ja bym sie zalapal :))) Z tym, ze ja jestem dodatkowo inz., co
oznacza ni mniej ni wiecej "i niez'le z.yc'" :))

Cytat:| pl.misc.scepy - to by bylo cos ;)
O! Dobre! Gdzie sie mozna zapisac? U Pana Adama? ;-) Ile skladka wynosi?



No ja tam nie wiem, ostatnio byli na yahoo grupach. :) Ale tam dosc
dretwo ;P

aspekty prawne

Cytat:
potrzebuje spis badz gotowe "elektroniczne" wszystkich aktow prawnych
dotyczacych udzielania pomocy przez ratownnikow. wiem ze jest 162 ale
czy ma go ktos elektronicznie, wiem rowniez ze sa przepisy dotyczace
zniszczen jakie dokona ratownik aby kogos uratowc, wiem rowniez ze
jest tez "cos" mowiace  ze mozna zrobic wszystko co sie umie ale nie
pamietam numerkow. z gory dzieki za pomoc



USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny. (Dz. U. Nr 88, poz. 553)

Art. 26. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia
bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu
prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro
poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa także ten, kto ratując dobro chronione prawem
w warunkach określonych w § 1, poświęca dobro, które nie przedstawia
wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego.
§ 3. W razie przekroczenia granic stanu wyższej konieczności, sąd może
zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej
wymierzenia.
§ 4. Przepisu § 2 nie stosuje się, jeżeli sprawca poświęca dobro, które ma
szczególny obowiązek chronić nawet z narażeniem się na niebezpieczeństwo
osobiste.

Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym
bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na
zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub
innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na
zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest
konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których
możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego
powołanej.

Tekst ujednolicony po zmianie z 27 lipca 2002 roku. Stan prawny na 1
stycznia 2003 roku Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U.
nr 16 z dnia 18 maja 1964 r., poz. 93)

Art. 423. Kto działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i
bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub innej osoby, ten nie jest
odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi.

Art. 424. Kto zniszczył lub uszkodził cudzą rzecz albo zabił lub zranił
cudze zwierzę w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa
grożącego bezpośrednio od tej rzeczy lub zwierzęcia, ten nie jest
odpowiedzialny za wynikłą stąd szkodę, jeżeli niebezpieczeństwa sam nie
wywołał, a niebezpieczeństwu nie można było inaczej zapobiec i jeżeli
ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone.

USTAWA z dnia 25 lipca 2001 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym. (Dz. U.
Nr 113, poz. 1207)

Art. 5. Kto zauważy osobę lub osoby znajdujące się w stanie nagłego
zagrożenia życia lub zdrowia, obowiązany jest w miarę posiadanych
możliwości:
1) do niezwłocznego udzielenia pierwszej pomocy,
2) do niezwłocznego zawiadomienia centrum powiadamiania ratunkowego.

Art. 6. Kierujący medycznymi działaniami ratowniczymi, a także osoba
udzielająca pierwszej pomocy lub podejmująca medyczne działania ratownicze,
może poświęcić dobra osobiste innej osoby, inne niż życie lub zdrowie, a
także dobra majątkowe w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla ratowania
życia lub zdrowia osoby w stanie nagłego zagrożenia.

na twoim miejscu zapomnialbym o wszystkim ponad to - co ci wolno zrobic.
jesli np. uda ci sie przeprowadzic prawidlowo tracheotomie lub konikotomie -
chwala ci za to. jesli cos zchrzanisz - prokurator z cala pewnoscia powie ci
cos zupelnie innego :(

pozdro
ape

[pr] Konflikt o narciarską inwestycję w Beskidzie Sądeckim

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3505311.html

Konflikt o narciarską inwestycję w Beskidzie Sądeckim
Ireneusz Dańko
24-07-2006, ostatnia aktualizacja 24-07-2006 21:32
Wylesienie ponad 23 hektarów zakłada plan budowy kolejki linowej spod
Muszyny na szczyt Jaworzyny Krynickiej. - To byłoby przyrodnicze harakiri -
uważa dyrektor Tadeusz Wieczorek z Popradzkiego Parku Krajobrazowego i, mimo
protestu lokalnych władz, blokuje prywatną inwestycję.
Muszyna - widok na Jaworzynę
Narciarską instalację we wsi Złockie koło Muszyny forsuje Ryszard Florek,
właściciel spółki Fakro z Nowego Sącza. To część jego projektu stworzenia
wielkiego ośrodka sportów zimowych Siedem Dolin w Beskidzie Sądeckim.
Zapalony narciarz, a zarazem jeden z najbogatszych sądeczan, chce połączyć
kolejkami linowymi już istniejące i planowane stacje narciarskie na
Jaworzynie Krynickiej, w Słotwinach i Wierchomli. Część terenów, m.in. w
podkrynickim Łosiu i Roztoce, wykupił już bądź wydzierżawił. Rozpoczął też
administracyjne uzgodnienia.

Wycinka pod rezerwatem

Kluczowe dla powodzenia przedsięwzięcia jest stanowisko Popradzkiego Parku
Krajobrazowego, przez który biegną projektowane trasy i kolejki narciarskie.
Bez zgody PPK trudno wyobrazić sobie potężną inwestycję. Dotychczas dyrektor
parku nie blokował rozbudowy stacji narciarskich na Jaworzynie czy w
Wierchomli. W sprawie inwestycji w Muszynie okazał się jednak
nieprzejednany.

- Ta budowa oznaczałaby poważną degradację środowiska naturalnego.
Zagroziłaby siedliskom wielu chronionych roślin i zwierząt. Niedaleko mieści
się przecież rezerwat Żebracze, jeden z najpiękniejszych na Sądecczyźnie! -
uzasadnia swój sprzeciw dyr. PPK Tadeusz Wieczorek.

Projektowana wycinka 23 hektarów lasu to - zdaniem Wieczorka - ponad dwa
razy więcej niż wylesienia na Jaworzynie od strony Krynicy. Dlatego m.in.
nie da się jej pogodzić z wymogami Europejskiej Sieci Obszarów Chronionych
Natura 2000, do której od niedawna należy popradzki park. W związku z tym
szef PPK negatywnie ocenił gminny projekt planu zagospodarowania
przestrzennego zespołu sportowo-rekreacyjnego Szczawniczek. Wycince pod
narciarską inwestycję sprzeciwiła się też Regionalna Dyrekcja Lasów
Państwowych w Krakowie, zarządzająca terenami pod planowane wylesienia.

Dobrodziej mieszkańców

Inwestor jednak nie rezygnuje. Do swych planów przekonał m.in. władze
Muszyny. Od dawna narzekają one na brak turystów w zimie. W połączeniu
uzdrowiska ze stacjami narciarskimi w Wierchomli i na Jaworzynie upatrują
więc szansę na rozwój gminy i całej doliny Popradu.

Burmistrz Muszyny Waldemar Serafiński: - Tylko wielki ośrodek narciarski
może skutecznie konkurować ze Słowacją czy Austrią. Inaczej młodzi ludzie
dalej będą wyjeżdżać stąd za pracą. Proszę zobaczyć, jak pięknie rozwinęła
się Krynica, gdy ruszyła kolejka gondolowa na Jaworzynę.

Dyrektora parku oskarża o niechęć wobec Muszyny. Przypomina, że na
Jaworzynie jeszcze pół wieku temu prawie nie rosły drzewa. Tymczasem teraz
aż 70 proc. powierzchni gminy pokrywają lasy. W zażaleniu do ministra
środowiska burmistrz wytyka m.in. brak podstaw prawnych do kwestionowania
gminnego planu. Przekonuje, że budowa jest tylko przedłużeniem istniejącej
już instalacji narciarskiej w Krynicy. Jego oburzenie podzielają sołtysi,
radni i mieszkańcy. Tydzień temu, po spotkaniu z inwestorem, powołali
społeczny komitet popierający budowę ośrodka sportów zimowych Siedem Dolin.
W piśmie do wojewody przedstawili biznesmena jako dobrodzieja gminy,
sponsora m.in. miejscowej drużyny siatkarskiej kobiet, która wywalczyła
mistrzostwo Polski.

- Zebraliśmy już 600 podpisów pod petycją o zgodę na budowę - wyliczał
wczoraj przewodniczący komitetu Jerzy Majka.

Orlik bez gniazda

W sprawę zaangażowali się już sądeccy parlamentarzyści. Niektórzy, jak
wpływowy senator PiS Stanisław Kogut, na prośbę muszynian obiecują lobbing w
Warszawie na rzecz narciarskiego projektu.

Co na to dyrektor Wieczorek? - Zrobiłem, co do mnie należało. Teraz decyzja
należy do ministra. Nie zamierzam brać na siebie odpowiedzialności za
niszczenie przyrody i ewentualne kary nałożone przez Unię Europejską.

Jego stanowisko podzielają ekolodzy. Jak wyliczają, na zagrożonym terenie
żyją tak rzadkie ptaki, jak orlik krzykliwy, puchacz czy puszczyk uralski.
Spotkać można także wilki, rysie, a czasami nawet niedźwiedzia.

- Realizacja tej inwestycji oznaczałaby jawne pogwałcenie przyrody i prawa
chroniącego. Nie da się wykazać braku negatywnego wpływu budowy tak
wielkiego ośrodka na stan środowiska. To oczywiste, że wylesienie przerwie
szlaki wędrówek zwierząt i uszczupli ich bazę pokarmową - uważa Iwona
Kukowka ze stowarzyszenia Pracowania na rzecz Wszystkich Istot w
Bielsku-Białej.

Akupunktura w praktyce lekarskiej


Cytat:Ale ja juz to robilem, pamieta Pan?



A skad ja mam wiedziec, co Pan robi? Albo co Pan mowi, ze Pan robi.

Cytat:Niech mi Pan wskaze nazwe jednego specyfiku homeopatycznego, na
ktory
trzeba miec recepte, prosze.



Od poczatku o homeopatii? Eeech... nie chce mi sie kolejnej
bezproduktywnej dyskusji prowadzic, naprawde...Dziwne tylko, ze

Cytat:No bo to bardzo dobra analogia. Cukier jest obecnie ogolniedostepny
w
Polsce.



No i?

Cytat:| Swoja droga - jak znowu fajnie udalo sie zejsc na Pana ulubiony
| temat, prawda? EOT w kwestii homeopatii jak dla mnie.

A dla mnie nie.



Panski problem. Dla mnie EOT tym razem. Musi Pan jakas nowa ofiare
sobie znalezc.

Cytat:Informuje, ze jak narazie nie znalazlem ZADNEGO specyfiku
homeopatycznego, na ktory potrzeba byloby recepty.



Tak samo jak nie znalazl Pan zadnego leku homeopatycznego dla zwierzat
albo dzieci? Ani leku homeopatycznego na wąglika, prawda? To, ze Pan
czegos nie wie - znaczy tylko, ze Pan czegos nie wie. I naprawde
kompletnie nic ponad to.

Leki, na ktore

Cytat:konieczna jest recepta sa na liscie wydawanej przez Ministerstwo
Zdrowia. Prosze mi wskazac chociaz jeden specyfik homeopatyczny,
ktory sie na tej liscie znajduje.

Pod tym adresem:



http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/stan_rejestru_na_30.09
.200

Cytat:zip



Nie dziala. 2 na koncu Pan pominal.

Cytat:Znajduje sie Rejestr środków farmaceutycznych dopuszczonych do
obrotu
w Polsce. Prosze mi wskazac, ktore z nich to specyfiki



homeopatyczne.

A to prosze sobie jeszcze doczytac roznice miedzy lekami a srodkami
leczniczymi a takze co to sa leki recepturowe i apteczne. W prawie
farmaceutycznym o homeopatii calkiem duzo jest.

Cytat:I po co jakies historie opowiadac?



A co mnie Panskiego hobby obchodzi?

Cytat:ZADEN specyfik homeopatyczny NIE JEST sprzedawany w Polsce
obowiazkowo na recepte.



Tup tup. Niech Pan sie zapozna z kategoria "leki apteczne" i "srodki
lecznicze".
Cytat:
ze ma sie racje. Tylko, ze jak nasza racja nijak sie nie ma do
rzeczywistosci, to ten EOT jest jakis taki... dziwny. Co?



Po prostu znam lepsze zastosowania dla mojej glowy niz uderzanie w mur
Panskiego nienaruszalnego swiatopogladu. I powiedzialem juz naprawde
wszystko, co w 'tym temacie' do powiedzenia mialem.

Cytat:Podobne bylo, o ile Pan pamieta, ze "specjalizacja" HOMEOPATA. No
wiec NIE MA takiej specjalizacji medycznej, czyli nie jest ona
prawem
chroniona, i jak ja sobie bede chcial, to sobie moge, absolutnie

ludziom, ze powinni sobie kupic Oscilococcinuum czy jakies inne
cukrowe kuleczki, i nikt mi nic za to nie moze zrobic.




zaperzal. Moze Pan nie zauwazyl - ciekawe, ze na studiach tego nie
nauczyli - ze w Polsce mamy _system_prawny_, a nie jedna ustawe, poza
ktora swiata Pan nie widzi. Zeby uzywac tytulu "homeopata" musi miec
Pan studia medyczne i ukonczone studia podyplomowe. I nie chce mi sie
powtarzac tego po raz setny. To, ze Pan nie rozumie jezyka prawnego to
naprawde Panski problem., ja prawa Pana uczyl nie bede. I dlatego EOD.
Jak Pan to sobie "wyjasni" - jest mi kompletnie obojetne.

Panu posylal paczki. Poslugiwanie sie bowiem tytulem 'lekarza
medycyny' jest karalne w naszym pieknym kraju.

Właściciele psów w Sopocie Uwaga


Cytat:Rozmowa z sąsiadem, który niespecjalnie liczy się z innymi. Owszem,
prowadziłem. I to nie raz. Jest tak samo skuteczna, jak rozmowa z
sąsiadem, który umila życie innym swoim zestawem hi-fi i muzyką techno.
Nie sądzisz?



może jesteś za bardzo ....hmM..... antypatyczny ?
ja dogaduję sie z wsztskimi i nie mam najmniejszych problemów, pomimo 100W
mocy lampowej, psa zabójcy etc ;)))))))))))))
z ludźmi 3a umieć sie dogaddać

Cytat:Nie mam zamiaru potępiać psów i ich właścicieli. Ale garstka tych,
którzy za nic sobie mają innych, zazwyczaj doprowadza do powstania
restrykcji prawnych. Tak jest wszędzie.



widzę ze kolega sporo wie na temat tej ustawy.
wiem że została utworzona przez kolesi, którzy sa członkami kółka
łowieckiego (bez wyjątku)
(info pochodzi od osoby będącej członkiem Towarzystwa Opieki nad
Zwierzętami)
tak wiec jak wiekszość ustaw w tym kraju również i ta  nie maiła
najmniejszego zwiazku z zapobieganiem wspominanym zdarzeniom. nadal wierzysz
w zasadnoisć prawa w tym kraju.. a co z problemem zmian nazwy takich "firm"
jak billa, co z problemem niepłacenia podatków przez
hipermarkety....proponuję nieco szerzej otworzyc oczy i nie wierzyc ślepo we
wszystkoco podane jest na tacy.

Cytat:Co do zabawy z dziećmi. Nie przeczę. Podam Ci inny przypadek.
Sześciolatek bawi się na podwórku - lepi bałwana. Wychodzi facet z psem.
Pies się rzuca na dzieciaka, które nawet nie zauważyło jego obecności. I
co z tego, że wcześniej razem się bawili. Pies (duży bokser) nawet
dzieciaka nie ugryzł. Przewrócił i obślinił, jak to bokser. Dzieciak
jednak dostał szoku, przez sześć miesięcy nie mówił i lał w łóżko.
Doprowadzenie go stanu równowagi psychicznej kosztowało wiele czasu i
wysiłku. Wyobraź sobie siebie w roli sześcioletniego dziecka, nad którym
wisi obśliniona morda.



widziełs to na własne oczy? co TY lub roidzice dziecka zrobiłeś w tej
sprawie lub w tym konkretnym momencie ... jak znam życie to zapewne nic lub
niewiele. Mraudzić Marudo potrafi każdy, a mieć jaja to zupełnie co innego.

Cytat:Kto tu był winny? Pies? Dziecko?
Nie. Właściciel, który nie przewidział takiej sytuacji.



w takiej sytuacji nie znalezienie winnego jest istotne, ale sama reakcja na
sytuacje

Cytat:Często, w gorszej sytuacji są dzieci posadaczy psów. Są ufne wobec psów.
A nie każdy pies jest wyrozumiały i da się pociągnąć za ucho.



sorry; to jakiś obłęd, poważnie, czytam i nie wierzę. piszesz to na poważnie
?
zwalasz obowiązek tudzież ciezar wychowania dziecka na zupełnie obce osoby

Cytat:Skoro więc, właściciel nie jest w stanie przewidzieć zachowania swojego
pupila, to musi to za niego robić prawo, które ma chronić obywateli.



LOL
otóż jeżeli już, to z kagańcem i na smyczy chadza sie tam, gdzie mogą
pojawić się gliny, czyli na pewno nie pod domem. w tej sytuacji nadal prawo
okazuje sie bezskuteczne.... a wystarczyłyby odpowednio wysokie sankcje i
odpowiedzialność włascicieli. widzisz nadal prolem jest poza jego sednem.

 Nie muszę chyba przypominać opwiadanka Fredry o Pawle i Gawle i jego

Cytat:puenty.



musisz!

Cytat:Mozesz zakładać, że wolnoć Tomku w swoim domku. Licz się jednak z
kosekwencjami.



ROTFL2
cos czuje ze w ten sposób rozmawaileś z sąsiadem (o ile nie był 2 głowy
wyższy i napakowany)

pozdro
bYQ

Lista poslow, ktorzy nie poparli zycia

Cytat:ABORCJA JEST W POLSCE PRAWNIE Z.A.K.A.Z.A.N.A. ! (z wyjątkiem drastycznych przypadków), więc o czym Ty albo może lepiej ty (tak
ostatnio przeszedłeś ze mną po dwóch postach - domniemywam, że to z powodu miłosierdzia bożego :) ) za przeproszeniem pier.....?!



Za spoufalenie sie serdecznie PANA obrazalskiego przepraszam. Juz nie bede.pisal do PANA na Ty, faktycznie nie warto.
Prawo do zycia jest PODSTAWOWYM prawem czlowieka i dlatego POWINNO byc w konstytucji. Koniec kropka.
Jak w konstytucji nie ma byc podstawowych praw to co tam ma byc? Moze wykreslmy tez z konstytucji prawo do wlasnosci, pasuje to PANU
dorobkiewiczowi?

Cytat:P.S. dlaczego nie krzyczałeś i nie podnosiłeś rabanu jak takie prawo obowiązywało od 95 roku - no dlaczego !? dlaczego to robisz
teraz ?!



Odpowiedz jest banalna, bo bylem za mlody.

Cytat:Odpowiem Ci: bo jesteś INSTRUMENTEM, któremu POLITYCY i cynicy zagrali na uczuciach którego użyli w umiejętny sposób.



Qrde jaki medrek, a ja Ci powiem, ze to PAN jest instrumentem cynicznych polityków, z nurtu liberalnego, dla których jedyna
wartoscia jest kasa i którzy by wlasna matke sprzedali i wlasne dzieci zabili dla paru groszy.

Cytat:P.S.S. może byś poszukał wywiadów lub poznał choć jedną kobietę, która dokonała aborcji - nie sądzę, żeby było to dla niej jak
wyrwanie zęba :( i podejrzewam, że taka kobieta ma za to kare (wykluczam drastyczne przypadki w których powinno się dokonywanie
aborcji płodu do 3-4 miesiąca życia) już na całe życie.



A tutaj sie z PANEM wyjatkowo zgadzam. WLASNIE dlatego, trzeba mlode kobiety chronic przed popelnieniem takiego bledu, bo jak PAN

zrobienie wszystkiego, zeby do aborcji dochodzilo jak najrzadziej, wpisanie do konstytucji jest wlasnie takim dzialaniem.

Cytat:P.S.S.S. dlaczego Ty i cała grupa ludzi Tobie podobnym nie zainteresowała się i nie zrobiła NIC, zeby przeciwdziałać PODZIEMIU
ABORCYJNEMU tylko



A co PAN zrobil, zeby nie dochodzilo do przestepstw, które sa zabronione prawem, które PAN popiera. Np. co pan zrobil np. zeby
zmniejszyc liczbe gwaltów?
Fajnie tak pieprzyc, tylko ja nie pracuje w policji, ale mam za to czynne prawo wyborcze prawo i korzystanie z niego to jest moje
dzialanie.

Cytat:pier.... trzy po trzy na temat barbażyństwa i traktowania kobiety jak zwierzęcia a raczej suki, która może umrzeć i osierocić
pozostałą trójkę dzieci...   Jesteś taki anty-aborcyjny zacznij działać i próbować robić coś



Mój ojciec zginal w wypadku drogowym, osierocil mnie jak bylem dzieckiem, czy z tego mam wyciagnac wniosek, ze nalezy zakazac ruchu

Teraz cos robie, próbuje dotrzec np. do PANA z logicznymi argumentami, ale widze, ze bezskutecznie. Pan i Panu podobni macie przez
Waszych polityków, którzy traktuja Was jak instrumenty narzucona kalke, która dziala mniej wiecej tak: aborcja - ach to Rydzyk,
Giertych, katole, oszolomy, trzeba ich zgnoic. Szkoda, ze przez to jak przez Waszych polityków jestescie az tak zmanipulowani, ze
przestaliscie logicznie myslec. Bo logicznie nie da sie obronic aborcji. Malo tego to Wy w swojej argumentacji jedziecie po
uczuciach, piszac o tragediach glodnych albo osieroconych dzieci.

Cytat:stadium ciązy i ZACZNIJ COŚ ROBIC a nie TYLKO i bezsensu BEŁKOTAĆ jakim to Ty jesteś (pożal się boże) "OBROŃCOM ŻYCIA".



Bronie zycia w swojej rodzinie, tam gdzie mam mozliwosci, niech PAN zrobi chociaz tyle.

MariuszM

Czy Django to kolejna pomyłka?

... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
A turbosx sobie idzie i śpiewa sobie tak:

Cytat:| Czyli ja NIE zarabiam na tym to niech nikt NIE zarobi. Ideologia dobra
| jak każda inna, ale niezbyt rozwojowa w kapitalizmie.

| Kapitalizmu w to nie mieszaj. Jeśli autor chce, żeby jego program
| wypuszczony otwarty pozostał otwarty, to nie Twój interes.

Oczywiście że wola autora jest najważniejsza i to nie mój interes ani twój
ani Stallmana.
To jak już wiemy czyim interesem to nie jest to powiedz czyim interesem to
jest.
I skąd wiesz że autor chciał by jego kod pozostał otwarty?



Bo użył tej licencji. Wbrew sugestiom co niektórych, nikt nie stoi nad
programistą z pistoletem przyłożonym do jego skroni i nie zmusza do
wypuszczania kodu na GPL.

Cytat:Może po prostu został do tego zmuszony bo użył wcześniej procedurki na GPL?




własną "procedurkę". A jeśli to nie jest "procedurka", to ma obowiązek
przestrzegać licencji autora kodu którego używa. To też jest jego suwerenny
wybór - niech włącza do swojego kodu to, co ma prawo włączyć.

Cytat:Może po prostu
nie miał nic przeciw zamykaniu tylko nie chciało mu się wgłębiać w licencje,



Śmierć frajerom. Nieznajomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością
prawną.

[---]

Cytat:Jestem za wolnością ludzi, zwierząt, roślin i minerałów ale wydaje mi się
chorą ideologią wolność kodu.



I masz do tego prawo, a inni mają prawo mieć przeciwne zdanie.

[---]

Cytat:| Kapitalizm podobno zasadza się
| na prawie własności, a Ty chcesz "uspołeczniać" cudzy kod na siłę - bo
| miałbyś ochotę na nim zarobić. Co się w kapitalizmie powinno liczyć bardziej -
| zdanie właściciela, czy kolektywu który ma ochotę na jego kod?

Wychodzę z założenia że jeżeli człowiek tworzy kod to w pewnym sensie tworzy
go dla ludzi. Zakładam też że jak go wypuszcza to chce żeby kod był używany
(no ale oczywiście mogę się mylić).



Czyli kolektyw? Ty wiesz lepiej od autora po co i dlaczego on pisze
oprogramowanie i w jakim celu je udostępnia? Twoje zdanie ma się liczyć
bardziej niż przez niego udzielana licencja?

Cytat:| Zawsze jak słyszę ten argument mam ochotę zapytać: oddasz sąsiadowi
| trawnik przed domem na płatny parking? Dlaczego nie, skoro na nim nie zarabiasz?
| Nie lubisz kapitalizmu?

Nie oddam. wynajme bo ja byc kapitalista krwiozerczy.



A sąsiadów którzy ani wynajmą, ani przerobią na parking, tylko będą sobie na
nim siedzieli w leżaczku ze szklanką czegoś zimnego w dłoni będziesz piętnował
jako wrogów kapitalizmu? Ot, psy ogrodnika. Sami nie zarabiają, i innym nie
pozwalają.

[---]

Czy Django to kolejna pomyłka?

Cytat:... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
A turbosx sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| | Czyli ja NIE zarabiam na tym to niech nikt NIE zarobi. Ideologia
dobra
| | jak każda inna, ale niezbyt rozwojowa w kapitalizmie.

| Kapitalizmu w to nie mieszaj. Jeśli autor chce, żeby jego program
| wypuszczony otwarty pozostał otwarty, to nie Twój interes.

| Oczywiście że wola autora jest najważniejsza i to nie mój interes ani
twój
| ani Stallmana.
| To jak już wiemy czyim interesem to nie jest to powiedz czyim interesem
to
| jest.
| I skąd wiesz że autor chciał by jego kod pozostał otwarty?

Bo użył tej licencji. Wbrew sugestiom co niektórych, nikt nie stoi nad
programistą z pistoletem przyłożonym do jego skroni i nie zmusza do
wypuszczania kodu na GPL.

| Może po prostu został do tego zmuszony bo użył wcześniej procedurki na
GPL?

własną "procedurkę". A jeśli to nie jest "procedurka", to ma obowiązek
przestrzegać licencji autora kodu którego używa. To też jest jego
suwerenny
wybór - niech włącza do swojego kodu to, co ma prawo włączyć.



Tak niech każdy pisze albo przepisuje to co już jest dostępne bo to fajne
hobby, bardzo ciekawe  i kreatywne.

Cytat:| Może po prostu
| nie miał nic przeciw zamykaniu tylko nie chciało mu się wgłębiać w
licencje,

Śmierć frajerom. Nieznajomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością
prawną.



Tak można uważać programistów używających gpl za frajerów i uważać że
problem jest rozwiązany. Ja jednak proponuje inne rozwiązanie, uświadamianie
ludziom jakie gpl jest negatywne.
Tak samo niektórzy uważają ludzi w sekstach za frajerów.

Cytat:[---]
| Jestem za wolnością ludzi, zwierząt, roślin i minerałów ale wydaje mi
się
| chorą ideologią wolność kodu.

I masz do tego prawo, a inni mają prawo mieć przeciwne zdanie.



Masz coś przeciw wolności minerałów?

Cytat:[---]
| Kapitalizm podobno zasadza się
| na prawie własności, a Ty chcesz "uspołeczniać" cudzy kod na siłę - bo
| miałbyś ochotę na nim zarobić. Co się w kapitalizmie powinno liczyć
bardziej -
| zdanie właściciela, czy kolektywu który ma ochotę na jego kod?

| Wychodzę z założenia że jeżeli człowiek tworzy kod to w pewnym sensie
tworzy
| go dla ludzi. Zakładam też że jak go wypuszcza to chce żeby kod był
używany
| (no ale oczywiście mogę się mylić).

Czyli kolektyw? Ty wiesz lepiej od autora po co i dlaczego on pisze
oprogramowanie i w jakim celu je udostępnia? Twoje zdanie ma się liczyć
bardziej niż przez niego udzielana licencja?



Ile razy mam pisać że najważniejsze jest zdanie autora? Ile razy mam pisać
że programiści hobbistycznie NIE powinni wydawać oprogramowanie na licencji
gpl?
Oprogramowanie wydane na gpl jest już spalone, ale trzeba przeciwstawić
promotorom idei gpl bo to zła ideologia.
I gdy się trafi na propagowanie idei gpl(a kłamstwo często powtarzane staje
się prawdą), należy tłumaczyć ludziom na czym kłamstwo gpl polega. Wydaje mi
się że gdy przedstawiam gpl obiektywnie to raczej nikt nie myśli o jej
zastosowaniu.

Cytat:| Zawsze jak słyszę ten argument mam ochotę zapytać: oddasz sąsiadowi
| trawnik przed domem na płatny parking? Dlaczego nie, skoro na nim nie
zarabiasz?
| Nie lubisz kapitalizmu?

| Nie oddam. wynajme bo ja byc kapitalista krwiozerczy.

A sąsiadów którzy ani wynajmą, ani przerobią na parking, tylko będą sobie
na
nim siedzieli w leżaczku ze szklanką czegoś zimnego w dłoni będziesz
piętnował
jako wrogów kapitalizmu? Ot, psy ogrodnika. Sami nie zarabiają, i innym
nie
pozwalają.



Jakaś ta dyskusja nieostra, a sąsiadom będę wciskał idee że parking jest be
i będę miał monopol, a później podwyższę ceny na maxa.
Nie chce mi się Ci tłumaczyć kapitalizmu, bo to i nie ta grupa i tą wiedzę
trzeba zdobywać latami(by ją przetrawić).
Wytłumacz mi na czym polega fajność wolności kodu i jego zamykanie. Czy w
ten sposób gpl chcą obalić kapitalizm? I gdybyś ty rozdawał jakiś kod za
darmo to jakiej licencji byś użył i dlaczego?
Oczywiście inni zwolennicy gpl mogą też na te pytania odpowiedzieć.
Pozdrawiam

Seagate "Certified Repaired HDD"


Cytat:Tu musze abstahować od prawa. Tzw. Rzeczywistość. Powinien, lepiej na
tym wyjdzie. Dlatego też np. głównej księgowej nie prosi się o wybór
sprzętu do nowej serwerowni ;)



Konsument nie ma głównej księgowej.

Jeśli jesteś aż tak zuchwały, iż piszesz 'powinien' -- wypisz
dziedziny, na których się znasz.

Jeśli w sklepie spożywczym kupisz truciznę w worku z napisem
'sól kuchenna' -- będzie można powiedzieć, że błąd leży po
Twojej stronie, bo powinieneś się znać, a jednak się nie znasz?

Nie wydaje Ci się, że prościej jest wówczas, gdy Ty kupujesz sól i bez
sprawdzania jej sypiesz ją do ziemniaków? Oczywiście -- mógłbyś najpierw
zanieść do laboratorium, przebadać itd. :) Ale wówczas stracisz życie na
badaniu wszystkiego, także badaniu ludzi, którzy badają, bo może
zaniesiesz sól do przebadania nie uprawnionemu chemikowi, lecz komuś,
kto tylko takiego kogoś udaje.

Cytat:| Sprzedawca żyje tym, czym handluje. To jego tak zwany chleb powszedni.
| Konsument to konsumuje. Czy jak idziesz do lekarza -- oczekujesz kogoś,
| kto tylko dybie na to, aby Cię oszukać i zauważyć później, że każdy
| powienien znać się ma zdrowiu itd.?
Brniemy w filozowfie, niestety zdarza się tak, że wyroluja CIę na tym,
na czym się nie znasz. Dlatego też wieeele razy widziałem jak osoba nie
znająca się na rzeczy przychodzi do sklepu z kimś, kto ma jakiekolwiek
pojęcie. Tak też rodza się dobre znajomości ;) ale to już offtopicowo ;)



Ty zapewne wolałbyś nawet sytuację, w której ludzie mogą podrabiać dokumenty
i pieniądze. :) Kto się nie zna -- ten ponosi odpowiedzialność. :)

-=-

I właśnie tacy ludzie jak Ty -- sprawiają, że w tym kraju długo jeszcze
złodzieje będą żyli dostatnio kosztem sprawiedliwych i uczciwych, albowiem
wg Ciebie każdy powinien mieć:

 -- swoją prywatną policję
 -- swoje prywatne wojsko
 -- swoją prywatną służbę zdrowia (to akurat jest możliwe)
 -- swoje prywatne sądy... ;)

Wg Ciebie powinny zapanować wśród ludzi prawa zwierząt -- słabsi są wchłaniani
przez silnych: są zabijani, oszukiwani, odsuwani od życia politycznego czy
publicznego, tracą wpływ na prawo...

W świecie zwierząt to się sprawdza -- silny zabija najsłabszych ze swego
jadłospisu i jakoś to idzie. Mechanizm samokontroli w świecie zwierząt
sprawdza się doskonale. :) Najsilniejsi rozmnażają się, słabsi są zjadani
i geny silnych wygrywają, dzięki czemu ,,społeczeństwo'' się rozwija. :)

Hitler proponował taki układ: silni podbijają słabszych i wyrasta rasa
panów -- silnych nadludzi pozbawionych skaz. :) Na wszelki wypadek też
eksterminował tych, których uznał za podludzi. Na dodatek powoływał się
na Boga mówiącego/nakazującego 'nie zabijaj' i twierdził 'Got mit uns'. :)

No i nawet ta koncepcja wzięła górę, albowiem bogaci Amerykanie, czyli
amerykańscy żydzi doprowadzili do interwencji Ameryki i pokonania Hitlera. :)
Niestety zapłaciły za tę koncepcję miliony ludzi. Zapłacono życiem
i zniszczeniami na skalę niewyobrażalną. Co więcej -- owa koncepcja
uległa zmianie dopiero wówczas, gdy ludzie (i to chyba nie wszyscy
ludzie, ale garstka mądrzejszych) pojęli, iż potrafią unicestwić całą Ziemię. :)

-=-

Konsument nie ma księgowej, nie ma radcy prawnego, nie ma prawnika/adwokata,
nie zajmuje się zawodowo tym, co konsumuje czy kupuje. Konsument idzie do
sklepu i nie oczekuje tego, że zostanie oszukany.

Sprzedawca czasami ma i księgowych, i prawników, i znajomości w świecie tego,
czym handluje. Czasami dysponuje laboratoriami i ekspertami. Czasami nawet
wywiera nieformalny wpływ na otoczenie, wykorzystując swoją pozycję.

Wynik ewentualnego konfliktu Konsument-Sprzedawca jest łatwy do przewidzenia.
To jakby z jednej strony postawić zawodowych żołnierzy uzbrojonych po zęby,
a z przeciwnej strony garstkę nieświadomych swego istnienia niemowlaków.

Oczywiście zawsze można mówić takiemu niemowlakowi, że powinien być
czujny, ;) znać się na sztuce wojennej itd. :)

Na szczęście ludzkość poszła w przeciwnym kierunku: niemowlak jest
chroniony przez prawo i przez silnych. :)

Podobnie chroniony jest Konsument.

Wkrótce zobaczę, na ile Ustawa jest skuteczna. :)