pomyślmy o sobie i najbliższych


Cytat:W nawale pracy może czas pomyśleć także o sobie i najbliższych: dzieciach
lub/i żonie. Może czas sprawić im jakiś miły prezent? - Takim trwałym
podarunkiem może być wyjątkowy szczeniaczek z rodowododem (po wielokrotnym
championie) z bardzo dobrej angielskiej lini - "Ashgate"- obecnie jednej z
najlepszych lini w Europie- WEST HIGHLAND WHITE TERRIER ("Cezar" z reklamy
w
prasie)(Westie). Duży wybór piesków i suczek. Możliwość obejrzenia i
rezerwacji, a także póżniejszego dowózu szczeniaczka. Istnieje również
możliwość przesłania filmu lub zdjęć szczeniaczków pocztą e-mailową.
Jeżeli
uwielbiasz tę rasę lub pragniesz zrobić wspaniały i niepowtarzalny prezent
swoim dzieciom, czekamy na Twój telefon. Zaskocz mile swych najbliższych.
Efekt murowany.
Kontakt 0607748262



Dziwny z Ciebie hodowca chyba taki nastawiony szczegolnie na kase, zwierze
to nie zabawka ktora o tak mozna podarowac i sie cieszyc to ogromna
odpowiedzialnosc, a tresc Twojego ogloszenia jest czysto komercyjna. Wlasnie
przez ludzi tak "reklamujacych" psy jak Ty potem jest cala masa porzuconych
zwierzat , bo ludzie kupuja bo takie male i piekne i w ogole, a hodowca
nawet im nie mowi z czym sie wiaze posiadanie psa i to posiadanie przez iles
lat a nie przez pol roku.

Jasio

 

jak "wyjac" plik graficzny z pliku office`a?


Cytat:

| ma ktoś pomysł?

zapisz dokument jako stronę HTML

nie mam weny na taksa
zapłać za mnie jak możesz



mogę.

Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta,
jak zwierzęta się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia.
Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować:
- Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
- Nienasycony buhaj??

---------------------
Sztuka survivalu: Łapanie zająca:
1) Zaczaic sie w krzakach
2) Wydawac jednostajny odgłos marchewki.

_______________

szukam

Cytat:eee tam...
Do d. z takimi serwerami i providerami...
Pokażcie mi serwer, gdzie jest dostępna grupa
alt.binaries.pictures.erotica.tasteless (mniam mniam). (You have been
warned!)



Proszę bardzo :) www.news.astraweb.com
Proponuję 10 GB za 10$ i do końca świata do newsów Ci styknie,
no chyba, że faktycznie chcesz poszaleć po binarkach...
BTW ta Twoja grupa jest tam w 3 odmianach ;)

srax:
Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta,
jak zwierzęta się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia.
Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować:
- Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
- Nienasycony buhaj?

pozdrówka
gordon

POstępowych internautów z oświeconej Warszawy

Zwyrodnialcy wynajmowali zwierzęta do seksu

Agencja towarzyska w centrum Warszawy oferująca swoim klientom seks ze
zwierzętami - to nie scenariusz filmu grozy, tylko rzeczywistość. Taki
przybytek odkryli w ostatnich dniach miłośnicy zwierząt zrzeszeni na
jednym z internetowych forów.

"Oferuję na sprzedaż szczenięta jak i odchowane dalmatyńczyki (...), z
którymi nie będzie problemu jeśli chodzi o animal-seks" - takie
ogłoszenie znaleźliśmy w sieci. Jest też mnóstwo innych - najwięcej
takich, w których zoofile szukają partnerów do wspólnych zabaw. Mogą to
robić, bo polskie prawo jest bezsilne wobec takich praktyk. Żeby ukarać
zoofila, trzeba udowodnić, że zwierzęciu stała się krzywda. Mogą to
ocenić biegli - ci jednak takimi sprawami nie chcą się zajmować. Sprawy
kończą się najczęściej grzywną za nieobyczajne zachowanie.

Filip Barche, działacz na rzecz ochrony zwierząt przez kilka tygodni
podawał się za zoofila i przez internet zbierał dane takich osób.
Znalazł ich kilkaset, wiele z nich wysyłało mu zdjęcia i filmy robione
własnymi aparatami fotograficznymi. Okazało się, że zoofilskie podziemie
w Polsce jest duże - to co najmniej tysiąc osób regularnie
wymieniających się pornografią i urządzających wspólne "zabawy". To
także prężny biznes - np. wypożyczenie psa do seksu kosztuje nawet
tysiąc złotych.

 

Radzieckie kopiowanie

Cytat:
| Tam było coś takiego co się nazywało MP-44? Jak popatrzeć
| bliżej, to jak nic Kałasz...

|    Nie.

Więc tak
Kładziemy zdjęcia wszystkich polpularnych z IIWS pistoletów maszynowych i
np i kładziemy wśród nich zdjęcie kałacha
grupa dostaje zadanie - wybierz bron podobna do kałacha
i co ?
ano jak jeden wybierają MP43
SJS



Kładziemy zdjęcia wszystkich popularnych zwierząt i kładziemy wśród
nich zdjęcie delfina.
Grupa dostaje zadanie - wybierz zwierze podobne do delfina.
I co?
Wszyscy wybierają rekina.

pzdr

TRad

Dwuglowe weze..


Cytat:

Czy wedlug Was moga istniec dwuglowe weze ?



No janse. Mam nawet zdjecie takowego - jak najbardziej autentyczne. Nie
wiem czy to ma znaczenie, ale zdjecie znajduje sie w dziale "mutacje" ;)

Cytat:Od dwuglowych istot roi sie w mitologiach i podaniach -
czy ktos wie o przetrwaniu ostatnich gatunkow do
naszych czasow ?



A tak powaznie (choc nie do konca) to byc moze zyly istoty/zwierzeta (bo
nie wiem o co dokladnie z tymi wezami Ci chodzi), ktore wygladaly jakby
mialy dwie glowy. Zauwaz, ze w dzisiejszych czasach rowniez jest masa
takich zwierzat, ktore dla wlasnego bezpieczenstwa wzorkami lub ksztaltem
staraja przekonac przeciwnika, ze glowa jest np. z tylu.
Mozna sie jeszcze pokusic o psychologiczna interpretacje (jesli jednak
chodzi o jakies istoty rozumne). Byc moze umiejetnosc tych istot do
naglych zmian osobowosci albo cos w tym stylu sprawilo, ze zaczeto mowic,
ze maja dwie glowy. Przykladem moze byc to jak biali byli nazywani przez
indian z tej przyczyny, ze potrafili klamac.

pozdrawiam
Greg

Poszukiwacze zaginionej Arki

Cytat:Kontynuując cykl rozpoczęty przez Martina ;-) - tekst oryginalny z
http://rozrywka.onet.pl/niewiarygodne/3345,1096458,niewiarygodne.html
oraz link do strony
http://dsc.discovery.com/news/briefs/20020909/noah.html#, gdzie można
sobie obejrzeć najnowsze zdjęcie satelitarne przypuszczalnej Arki
Noego...

"Poszukiwacze zaginionej Arki

W poszukiwaniu arki Noego weźmie udział satelita. Według Biblii
starożytny statek osiadł na górze Ararat w Turcji. Niedaleko szczytu
góry naukowcy natrafili na dziwne kształty wystające spod lodowca.



[ciach!!1 ;-)))]

Załóżmy, że jest to Arka Noego.  I oto rodzi się prawdziwa "zagwozdka"!! No bo,
jakkolwiek wielka, Arka miała jednak ograniczone rozmiary, skoro zmieściła się
na czubku góry.  Jak w takim razie w Arce zmieściły się MILIONY gatunków
zwierząt (razy 2, no bo 1 samiec i 1 samica) - od najprostszych organizmów
jednokomórkowych aż po złożone ssaki?  Albo opowieść Bibilijna jest tylko
PRZYpowieścią, albo też - gdzieś o tym czytałem, ale nie mogę sobie przypomnieć
gdzie - w Arce przechowywane były nie tyle zwierzęta, ile KOMÓRKI JAJOWE oraz
PLEMNIKI zwierząt...

Temat zastępczy nr 2

Dnia 2007-01-21 14:09  Gil Grissom zdjął z rozkładających się zwłok
owada zidentyfikowanego jako  Sza-man, który, umieszczony w słoju,
wydawal z siebie te oto dziwne dźwięki:

Cytat:Zbiorowe dusze różnych zwierząt



A ja sie będę upierać, antropocentrysto jeden, że zwierzęta wyższe
posiadają dusze indywidualne.

Gdzie kupic kota?


Cytat:a moze znacie jakies adresy giełd?



Chcesz kota rasowego, czy zwklego dachowca?
W Wyborczej jest rubryka o zwierzetach szukajacych domu, oraz adresy
i telefony schronisk. Do wyboru masz kotki mlode i dorosle.
Sa tez ogloszenia drobne (zwierzeta) - gdzie mozna przeczytac o
kotach rasowych do sprzedania i zwyklych kotach do oddania.

Sa tez strony www milosnikow zwierzat, gdzie sa zdjecia kotow do
adopcji. Te koty sa oblaskawione i przyuczone do kuwety.

Joanna

PS. Pies ze schroniska na Paluchu, jeden kot z tablicy ogloszen z
przychodni weterynaryjnej, dwa koty - z dzialek, znajoma zlapala...

Komentarz do "Sprawy karpia"

Cytat:
W Twoim domu na pewno masz wiele produktow , ktore pochodza od zwierzat,
tak samo jest u innych "wrazliwych" na krzywde zwierzat. Produkty
zwierzece sa w kosmetykach, lekach, nawet zdjecia fotograficzne
papierowe maja "pietno" z wykorzystaniem zwierzat.



No mam, i co z tego? Leki są potrzebne, zwierzęta w cyrku i futra nie.

Komentarz do "Sprawy karpia"

Cytat:
To blokowanie kas cyrku ludzmi z transparetnami albo zapalanie zniczy
przed sklepami z odzieza skorzana to nie zadymy ? A wpadlo Wam do glowy,
ze atakujecie czyjes miesce pracy ?



chyba zartujesz?

poza tym jesli uwazam ze cos jest nieetyczne, to mam stac obok i sie
przygladac? czy moze odejsc, bo przeciez co z oczu to z serca?

jesli bylbys gdzies niewolnikiem to tez nie powinnam sie odzywac, bo
atakowalabym miejsce pracy nadzorcy???

Cytat:W Twoim domu na pewno masz wiele produktow , ktore pochodza od zwierzat,
tak samo jest u innych "wrazliwych" na krzywde zwierzat. Produkty



beznadziejny zarzut. wyobraz sobie ze owszem, mam w domu jeszcze kilka
rzeczy, ktore zawieraja cos pochodzenia zwierzecego. np. stara kurtke
puchowa - bo nie stac mnie jeszcze na kupno nowej. a mam je nie dlatego ze
chce, tylko dlatego ze NIE MOGE miec innych.

Cytat:zwierzece sa w kosmetykach, lekach, nawet zdjecia fotograficzne
papierowe maja "pietno" z wykorzystaniem zwierzat.



kosmetyki mam nietestowane na zwierzetach i nie zawierajace skladnikow
pochodzenia zwierzecego. mimo, ze cholernie trudno je w polsce dostac.
co do reszty to bardzo wyczerpujaco odpowiedzial ci maciek czerwinski :)

pat

Antyfutrzarski billboard - start z Warszawy

Cytat:Bo się futerka nie podobają? Jak macie z tym problem sami go sobie
rozwiązujcie.
Zachodzę w głowę jak można popierać tego rodzaju akcje. Argument bo się
męczy zwierzątka jest dobry dla 10 latków.
Dla Waszej informacji - nikt nie zabija tych zwierząt żywcem. To zdaje
się sugerować wasz plakat.



Widzisz, ja akurat daleki jestem od popierania takich akcji, ale.....
owszem - zabija i obdziera. Niestety, na calym swiecie te zwierzeta sa
zabijane w bestialskich warunkach. Obdzieranie ich ze skory zywcem tez jest
czeste, bo nie zawsze kazde mialo to szczescie ze "zdechlo do konca". Akurat
tu nie masz racji.

Cytat:

Hodowlane zwierzęta futerkowe cierpią nie więcej niż krowy dojne,
świnie, zwierzęta cyrkowe, konie wyścigowe.
Równie przykre filmy można by nakręcić z cyrku, setek obór, stawów
hodowlanych. Może pofatygujecie się kiedyś do ubojni i tam nbakręcicie
film a później akcję dt zakazu uboju zwierząt...
A co sądzicie o karpiach światecznych. Też będzie akcja za rok i
pieniążki potrzebne?



Zrobili taka akcje w tym roku, pod domami centrum.

Cytat:Na koniec - puknijcie się w głowę.




niech sobie protestuja nawet przeciwko zabijaniu much. Drog przy tym nie
blokuja, kamieniami nie rzucaja, a ja mam przy okazji material na zdjecia;)

Ale fakt - zebranie na grupie o kase na takie cos jest zalosne. Zalozyli
organizacje - niech sobie znajda sponsorow.

pozdraiwam

Te dwie nie interesuja sie spejsem

Cytat:

| A na przyklad taki ze zainteresowanie kosmosem a nie tylko sprawami
| doczesnymi  (np. trawa w przypadku tu zalaczonym) jest tym co odroznia
| nas od pozostalych  zwierzat na tej planecie - w Bazie PSK proponuje
| oczywiscie w dziale anty- astro :) Ale nie wiem na ile to prawda - czy
| Wasze psy, koty itp. wykazuja  zaintersowanie tym co na niebie?

| Możliwe, że dla tych dwóch na zdjęciu fotograf wydawał się o wiele
| bliższym i realniejszym zagrożeniem?

A moze to fotomontaz z tymi zwierzetami?



        ... no, ludzie lubia fotomontaze gdzie zwierzeta zachowuja sie jak ... ludzie;-)))
Z powazaniem
                                                                Adam Przybyla

skazani


dnia: Wednesday, August 21, 2002 2:18 AM

Szuwaks ma rację, to nie ta grupa - pisz na pl-rec-zwierzaki, ale
odpiszę.

Cytat:Pamiętacie reklame społeczną "Skazani"?
Seria czarno-białych plakatów ze zdjęciami maltretowanych zwierząt
(psy, koń,
kot) Stylizowane na zdjęcia z policyjnych kartotek.
http://www.toz.pl/skazani/skazani/menu.html
Co sądzicie o tej kampanii? Jakie zrobiła na was wrażenie? Co
czuliście widząc
te plakaty? Zadzwoniliście pod podanu nr tel?(dochód z połączeń był
przekazywany na obrone zwierząt i przeciwdziałanie przemocy)
Pytam, bo pisze prace na temat reklam społecznych dotyczących



zwierząt.

Każde zdjęcie odczuwałam bardzo boleśnie. Zawsze byłam zaangażowana w
pomoc zwierzętom i widziałam tak skatowane i zakatowane zwierzęta.
Płakałam, czasem z bezsilności, czasem z furii, nienawiści i chęci mordu
takiego "człowieka", który potrafi zrobić coś takiego "bratu mniejszemu"
. Tak dzwoniłam. Obecnie aktywnie działam w obronie zwierząt i niesieniu
im pomocy. I dopóki będę żyła nie ustanę w swoich działaniach.

- - - - - - - - - -
Pozdrawiam,
Marlena Lipińska

g-g: 148122

wieża ciśnień przy pl.daniłowskiego?

Cytat:
| Niby tak ale ja nawet gdy wszedobylskie budynki foce to zrobienie 30
| zdjec zajmuje mi 3-4 godziny :]

Ile zdjęć można zrobić jednemu budynkowi? Niewiele...

Zacznij fotografować zwierzęta :^)



Psy i koty - wiecej zwierzat nie widuje ;] (tych typu "macro" nie biore
pod uwage ;) - no i jeszcze jakies krakatuki, ktore przylecialy do nas
na zime.

'żmija' na Mazowszu???

  Na Górnym Sląsku stwierdzono kiedyś wystepowanie Zmiji Nosorogiej. To nie
są odosobnione przypadki, zwykle te zwierzęta uciekają hodowcom i od wiosny
do jesieni żyją sobie swobodnie w naszym klimacie. Herpetolodzy znają takie
częste przypadki:
- lata 80-te to fala przypływu do Polski Zółwi Greckich, które jednak nie
przetrzymywały okresu zimy i nie potrafily się u nas zadomowić
- znany przypadek gdy w Lubelskiem widzano na drodze wygrzewające sie
krokodyle
- czy występowanie egzotycznych węży w okolicach dużych aglomeracji
miejskich

  Jednak nasz klimat nie pozwala na zimowanie tych zwierząt i natura sama
się ich "pozbywa" w tym okresie.

  Więc jeśli gad w Twoim ogrodzie jest właśnie takim egzotykiem, a Wy nie
macie $ aby zapłacić komuś za pozbycie sie jego towarzystwa, ... to po zimie
powinno go już nie być.
  A BTW:

panicznie boi sie ludzi, więc troche to dziwne co opisujesz
2) to nie Wąż Eskulapa - bo te żyją tylko w bieszczadach i jest to wąż
żyjący głównie na drzewach i krzewach
3) ... zrob zdjecie temu zwierzakowi i daj na grupe to postaramy sie odkryc
co to ;-)

siema

weryfikacja nie reaguje....

Cytat:

| Ta kategoria w ogole jest dziwna. Zglaszalem wystawione zwierzeta, ktore
sa
| w Polsce pod ochrona, a "sprzedawca" wprot pisal, ze sobie je zlapal na
| polu.
| Za to np. grzechotnika z certyfikatem wyciecia gruczolow jadowych
| natychmiast usuneli...

Owszem jest. Na dodatek w Allegro nie maja pojecia jakie zwierzeta mozna
sprzedawac, jakie musza miec dokumenty (moga np. zdjac aukcja za brak
informacji o dokumentach w sytuacji gdy dane zwierze nic nie potrzebuje).
Na eBayu w ogole nie mozna sprzedawac zywych zwierzat... moze u nas tez
tak
powinno byc.



Tez zaczynam tak myslec. Zal mi sprzedawanych na Allegro ptasznikow.
Za 10 zl (z wysylka) mozna miec pajaka. Ciekawe ile przezywa pierwsze 2
miesiace.

[Gda] Nowe wkładki do biletów okresowych

Cytat:Ooo! A u was można mieć bilet okresowy na zwierzę lub rzecz? Fajne...



Tak. Bilet to bilet. Nie tylko na przewóz osób ale także i przedmiotów i
zwierząt. Od kilku lat w całej sieci są sprzedawane dwa bilety ze zdjęciami
psów i jeden bilet na kontrabas (też ze zdjęciem) :-)))))

Pozdrawiam | mario.

[Gda] Nowe wkładki do biletów okresowych

Cytat:| Ooo! A u was można mieć bilet okresowy na zwierzę lub rzecz? Fajne...

Tak. Bilet to bilet. Nie tylko na przewóz osób ale także i przedmiotów i
zwierząt. Od kilku lat w całej sieci są sprzedawane dwa bilety ze
zdjęciami
psów i jeden bilet na kontrabas (też ze zdjęciem) :-)))))



Ech no to super. U nas jeszcze nikt nie zgłupiał do tego stopnia ;-)) W
Gdańsku za przedmioty do 60 cm lub małe zwierzaki nie pobiera sie opłat. A
nie sądze, że ktoś jeździ codziennie z psem na miesięcznym czy z
kontrabasem. Tydzień temu przed Carefourem widziałem gościa który wsiadał do
142 z .......... drabiną ;-))))

Skad w ogole wzial sie Bog?

Czesc.
Ufo? Widziales jakies ostre zdjecie tego obiektu?!

Pozdr
MARCIN

Cytat:

| | | Po prostu w porownaniu z innymi zwierzetami czlowiek ewoluowal z
| | | ogromna predkoscia. Za szybko.

| | Rozwin.

| | Co tu rozwijac?

| Jesli uwazasz, iz
| "Po prostu w porownaniu z innymi zwierzetami czlowiek ewoluowal z
| ogromna predkoscia. Za szybko."
| to wytlumacz (dokladnie) dlaczego tak uwazasz.

| Zmiany zachodzace na przestrzeni wielu lat u zwierzat byly znacznie
| mniejsze niz zmiany zachodzace u malp/ludzi. Poprostu zyly sobie
| malpy, a tu nagle, bum, pojawil sie z nich czlowiek. Poza tym w teorii
| Darwina odnosnie czlowieka nadal brakuje slynnego ogniwa.

ok.
W zasadzie pytalem, bo wszystko calkiem dobrze, wytlumaczone
jest w podreczniku bilogi do szkoly sredniej.
Polecam.

pozdr
matjas



poznym wieczorem linkuje - podworkowi mieszkancy


Cytat:No niesmaczne ... fatk .. to samo wiąże się często ze np. schabowym, który
wsuwasz na obiad ;) Poprostu nie jesteśmy świadomi tego jak się to odbywa
bardzo częśto no ale te wszystkie zwierzątka jakoś trzeba zabić żeby
zjeść/obskurować itp. szkoda tylko, że niektórzy ludzie wolą tłuć
fotrzakiem o glebę zamiast zainwestować w odpowiedni sprzęt do tego.



Tylko, że jest pewna drobna różnica między przemysłowym hodowaniem świń
czy krów na mięso(a w praktyce wykorzystywane jest więcej części
zwięrząt niż tylko mięśnie: skóra, kości i inne narządy wewnętrzne) a
hodowaniem zwierząt tylko po to, by jakaś lalunia mogła się pokazać w
futrze za ileśtam tysięcy PLN. Że nie wspomnę już o bestialskich
polowaniach na zwierzęta dziko żyjące(np. foki, rysie, lamparty)
mających na celu tylko i wyłącznie zodbycie ich futer - to już
jaskiniowcy byli bardziej inteligentni pod tym względem bo nie wyrzucali
reszty zwierzęcia po zdjęciu z niego skóry i nie mieli alternatywy w
postaci normalej odzieży.

Granat- kupię (zart)

Zdjęcia sa... mówiąc delikatnie szokujące. Rozumiem ze takie objawy występują na wiekszosci roślinek (upewniam się).
Na usta cisnie mi sie slowo "niedobory" ale moga to tez być jakies wygryzienia - uszkodzenia mechaniczne. Masz w akwarium ślimaki? Ryby lub inne zwierzeta?

IMHO moze to jest polaczenie braku światla+jalowej wody+ślimakow+innych zwierzat niszczacych. Czekam na opis obsady zyjatek.

ogólnie straszne historie

Cytat:tłumacze po raz n-ty, w tym nie chodzi o wegetarianizm! jesteś wegetarianką, bo nie jesz psa obdzieranego ze skóry lub zastrzelonego, kozła wyrzuconego z okna, skopanej świnki? osobom umieszczającym zdjęcia na tej stronie chodziło o pokazanie okrucieństwa, nie do zachęcenia do wegetarianizmu. i szczerze mówiąc, dla mnie g. warte jest Twoje stwierdzenie, że od nas zależy, co się z nimi dzieje. ludzie i tak, i tak będą zabijać zwierzęta, bez względu, czy będziemy jeść mięso, czy nie. a tak btw brak mięsa w diecie nie jest super zdrowy (oczekuj problemów z cholesterolem i nadwagą).



no to ja napisze kontrwytlumaczenie - jakby 4 miliardy ludzi bylo wegetarianami, to nie byloby potrzeba hodowac (i zabijac) takiej ilosci zwierzat. gdzies czytalem z tej samej powierzchni ziemi wykarmi sie kilkakrotnie wiecej wegetarian niz miesozercow.
tak to od nas zalezy czy oprocz zwyklego bestialstwa bedzie sie przemyslowo przerabiac zwierzeta. smutne lecz prawdziwe. ja niestety nie jestem w stanie wytrzymac miesiaca bez jakiegos miecha. wyjatek to czas ktory spedzilem przerabiajac zwierzatka dla was . wtedy nie moglem na to patrzec.

natomiast gowno warte jest Twoje stwierdzenie "(oczekuj problemów z cholesterolem i nadwagą)". miesozercy to niby nie maja tych problemow ?

Nasze Zwierzaki

KacperP, super Twój kotek. ja temu białemu syberyjczykowi muszę wiążać łapy przednie i tylnie takimi tasienkami do zaciskania kabli (jak kajdanki w amerykańskich filmach ), bo skurczybyk nie daje sobie nawet obciąć paznokci o czesaniu czy ew. myciu nie wspomne. Samo związanie to zadanie dla 3 osób, które i tak wychodzą z tego z krwawiącymi ranami, niby taki młody półroczny kotek a waży ok 4,5 kilo i ma niesamowite zapasy siły jak na kotka. Zdjęć z krębpacji na czas "kosmetyki " nie pokażę , bo się obrońcy zwierząt doczepią, że zwierzęta dręczę.
Twój czarnulek natomiast taki spokojniutki.. super

Proszę o opinię

opuncja nie mów, znow że kazdy jest bez serca i przejezdza obok potraconego zwierzęcia bo nie wiem czy Ty zatrzymałas sie kiedykolwiek przy potrąconym jeleniu? Ja tak, i zadalismy sobie trudu i zabraliśmy go do weterynarza- zdjęcia z wizyty z jelenkiem u weta wrzuce jutro.
uważam, ze fundacja powinna powinna sie toczyć jak piłka. wiec najrozsadniejsze by było wykupywac zdrowe konie, ktore pozwolilby sfinansowac wykup kolejnych konnskich przyjaciol. Póżniej te pierwsze oddawac w adopcje, zeby zrobic miejsce kolejnym, nie potrzeba by bylo zbierac pieniedzy na aukcjach... a praca z dziecmi niepelnosprawnymi to zadna praca ponad siły.

powinni zbierac podpisy na zabijanie zwierzat na miejscu a nie skazywanie ich na cierpienie drogą do rzeźni Włoskiej itd.

Skad wiem, ze duzo koni umiera? Bo jak pisałam, wczesniej pojawiałam sie w takowej fundacji w okolicy; wiem jak to wygladało... o czym bylo wolno mowic, a o czym nie.

a tak poza tematem:
Co do fundacji dla dzieci, nie wierze w nie. NIKT NIE ROBI NICZEGO ZA DARMO, to sa slowa wlasciciela fundacji, ktora istnieje od 1988 roku i jest im przekazywany 1% podatku, hm wiecie ilu dzieciom pomogla fundacja? ANI JEDNEMU... a załozyciel fundacji ma 11 domów nie zamieszkałych, ktore wykupuje dla swoich żon...

Zbieram zdjecia (wystawa w szczecinie)

Witam mam do was koniarze ogromna porozbe, pod koniec stycznia w szczecinie chce zorganizowac wystawe pod tytulem "Zycie zwierzat wsrod ludzi" I zaczynam zbierac zdjecia do wystawienia, w tematyce beda wszystkie zwierzeta gospodarskie. Czyli konie, krowy, swinie, kozy, psy, koty, i ptactwo. Ze istnieje cos takiego jak prawa autorskie to nie moge sobie skopiowac z galerii koni pare zdjec. I dlatego tez mam do was prozbe, wyslijcie na mojego maila, swoje zdjecia, z konmi, lub tez z innymi zwierzetami. Zaznaczam ze zwierzeta maja miec duzy wklad w zdjeciach. Wszystkie nie wyrazne, lub powiedzmy szczerze nie ciekawe zdjecia bede kasowac albo odsylac. A te zdjecia ktore wybiore zostana pokazane na forum by kazdy mogl zobaczyc jakie beda na wystawie.
Podajcie tez imiona zwierzat. moj mail rybka1736@wp.pl

Zbieram zdjecia (wystawa w szczecinie)

Naturalnie, jesli bedzei nazwisko to i bedzie zgoda na opublikowanie tych zdjec.
Przynajmniej ja to tak widze, juz mam kilka fotek pieknego gniadosza. A licze na wiecej!
Przypominam ze mozna wysylac tez zdjecia, innych zwierzat. W ostatecznosci bede sciagac z netu bo malo jest zdjec z innymi zwierzetami gospodarskimi.

Film z farmy zwierząt - produkcja futer

Na prawidłowo prowadzonej fermie zwierząt futerkowych nie ma możliwości by skórowane było zwierzę, które jeszcze żyje. Ba, skóruje się zwierzęta które już ostygły (martwe rozkłada się na specjalnych pltwormach na wózkach). Prawdopodobnie wiem o jaki film chodzi, nie mam ochoty go oglądać ponownie, ale w zdjęciach skórowania żywego zwierzęcia widzę bardziej prowokację pseudoekologów niż prawdziwy materiał z fermy. Spójrzcie proszę na takie sprawy z nieco innej perspektywy - na fermie muszą być zachowane odpowiednie warunki dla zwierząt - nie można pozwolić sobie na straty młodych przez ich zagryzanie przez matkę - chodzi przecież o to by uzyskiwać jak najlepsze wskaźniki rozrodu. Nie można pozwolić na to by zwierzęta z nudów wygryzały sobie futerka bo traci wtedy skóra na wartości. One na prawdę mają zapewnione warunki odpowiadające wszystkim normom! Żywe zwierzęta nie mają kontaktu z martwymi, nie widzą zabijania i skórowania. Mają stały dostęp do czystej wody, otrzymują zbilansowaną paszę.

A co wyczyniają durni pseudoekolodzy?? Zatruwają zwierzętom paszę, malują im futra farbami i innymi szkodliwymi substancjami. Ja rozumiem że można się sprzeciwiać, ale należy najpierw dowiedzieć się na czym polega to wszystko, a dopiero potem się wypowiadać.

Odwiedzałam fermy i byłam na prawdę pod wrażeniem. Zwierzęta w dobrej kondycji, zainteresowane co się dzieje, mają czyste poidła, odpowiedniej wielkości klatki. Fakt - jest to miejsce gdzie zabija się zwierzęta, nie mogę temu zaprzeczyć, ale robi się to w możliwie jak najlepszy sposób, bezbolesny. Na fermie nie ma żadnych przejawów jakiegokolwiek sadyzmu.

Gdzie zgłosić złe traktowanie koni??? i jak to zrobić??

nazwa FUNDACJA PRO EQUO
lokalizacja MORYŃ, WOJ. ZACHODNIOPOMORSKIE
telefon 502 309 385
strona internetowa i e-mail /jeżeli jest/ www.proequo.pl i fundacja@proequo.pl

nazwa Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą"
lokalizacja Kraków
Telefon 0692 334 433
WWW www.konie.sos.pl

nazwa: Hotel i Schronisko dla Koni
lokalizacja: Zajączkowo 28
78-320 Połczyn Zdrój, Zachodniopomorskie
WWW: www.zabieblota.cba.pl
telefon: Tel: 608 823 230; 694 036 896

TOZ
www.toz.pl

nazwa FUNDACJA "Nasza Szkapa"
lokalizacja woj. swietokrzyskie
telefon 697 777 692
www i e-mail http://nasza-szkapa.idl.pl i fundacja@nasza-szkapa.idl.pl

jest wiele stajni, w których sytuacja wygląda podobnie...
masz może jakieś zdjęcia tych zwierząt?

przyłącz się - marsz na rzeź

Chcialabym ten link jakos skomentowac...jak dla mnie nie ma sensu robic marsz na rzeznie,bo ludzie zawsze jedli mieso i jesc beda,wiec nie widze mozliwosci,aby je pozamykac.Zdjecia zrobione podczas uboju i rozbioru jedynie pokazuja w jaki sposob pozyskuje sie mieso i tak zawsze bylo i byc bedzie,widok malo przyjemny,ale takie jest zycie...niestety:(natomiast tekst pt.ze nalezy uswiadomic ludziom jak zle dla nich jest jedzenie miesa,to juz jest smieszne...Mialam kiedys te nieprzyjemnosc byc na uboju swin i widzialam te wszystkie elementy na zywo,ogolnie widok straszny,ale co zrobic???Jest tez taka sprawa,ze jezeli by sie pozamykalo rzeznie,to zniknelo by wiele gatunkow zwierzat typowo miesnych , zreszta dalej by bylo wiele problemow,co zrobic ze zwierzetami brakowanymi???jakby kazda krowe,ktora juz mleka nie daje,ludzie utrzymywaliby tak o dla przyjemnosci,to raczej nie widze,wielkiej przyszlosci dla gospodarki...
Moim zdaniem trzeba sie skupic na tym ,aby zminimalizowac stres spowodowany przedubojowym obrotem zwierzat oraz skupic sie na tym ,aby sam uboj byl jak najmniej stresogenny...chociaz w praktyce z tym trudno:(

Siwa // WYKUPUJEMY SIWĄ !

Powiem tak:pięknie się zachowałaś, ale po zobaczeniu zdjęć chyba mam trochę gorszą opinię o właścicielu klaczy i reszty zwierzyńca. Nie stać go na jedzenie-powiedzmy, że ok. Ale chyba mógł nie dopuścić do takiego zaniedbania klaczy jeśli chodzi o czyszczenie?!Rozumiem, że to starszy człowiek, no ale z pewnych obowiązków trzeba sobie zdawać sprawę. Jeśli nie jest w stanie ich wykonywać, nie powinien się upierać przy trzymaniu zwierząt. Skoro nie karmił i nie czyścił to w jaki sposób zwierzęta nadają sens jego życiu, jak to powiedział? Przecież to tak samo jakby ktoś się decydował na dzieci, bo chce, a nie miał środków na ich utrzymanie, edukację itp.

Doświadczenia na zwierzętach.

Cytat:http://empatia.pl/str.php...75&id=241&str=1

Ktokolwiek podpisał zdjęcia małpy: "Czy to badania czy Auschwitz?" powinien się trochę podszkolić z wiedzy o tym co wyprawiał Mengele, Klauberg i inni. Wszczepienie elektrody małpie to nic w porównaniu z tym co wyprawiali "lekarze" w Oświęcimiu. Zresztą podobne rzeczy robili Japończycy w trakcie drugiej wojnie światowej. Z tą różnicą, że oni wykonywali badania na ludziach, a nie na zwierzętach.

Ostatnio udało się wyhodować bijące serce szczura przy pomocy komórek macierzystych i "szkieletu" serca z białek i czegoś tam. To kiedyś może uratować miliony żyć. Jeśli ceną za to ma być kilkaset szczurów czy innych zwierząt, jestem gotów je poświęcić.

[ Dodano: 2008-01-19, 00:38 ]

Nasi milusińscy...

Rocks, zwierzęta są super.
ZOO ma 90 już i widać ten czas...
Czasami widać fajne pomysły zrealizowane a czasem PRL, biedę.
Teraz kilka milionów dostali na renowacje i rozbudowę więc będzie dużo wybiegów i dużo nowych zwierząt.

Właśnie zrzuciłem z aparatu zdjęcia. Jak coś znajdzie się ładnego to może pokażę.

Wschód na Tomanowej

Ja z reguły też nie popieram jawnego i publicznego opisywania łamania prawa. Szczególnie chwalenia się przechodzeniem przez zieloną granicę i zdobywania słowackich szczytów od polskiej strony. Ale w przypadku Pitka złamanie prawa było takie mniejsze W zasadzie w Tatrach nie można przebywać od zmierzchu do świtu, ale wiąże się to przede wszystkim z tym, że to czas żerowania zwierząt. Zakaz przebywania w tym czasie ma ochronić i tatrzańskie zwierzęta i turystów, żeby nie stali się ofiarą tych zwierząt Pitek spotkał tylko lisa i nawet go nie nakarmił Reszta fauny nie ujawnila się mu naocznie. Jest więc szansa, że dużej szkody jej nie wyrządził Granicy też nie przekroczył, namiotu nie rozbijał, jak Słowacy. A za to jakie przeżycie i jakie zdjęcia. Cudo... (Ale wiem, że tak nie powinno się robić).

Tak jak już pisałąm wcześniej do Pitka - podziwiam za odwagę, bo dla mnie noc w lesie jest przerażająca. Zresztą, podobnie jak Ula, jestem strasznym śpiochem i nie porwałabym się na coś takiego.

Czy niedźwiedzie w Tatrach są groźne ?

Uwaga. Nie wszystkie tatrzańskie niedźwiedzie już śpią!
Podaję za "WP" - Sobota, 1 grudnia 2007



Niedźwiedź może wyglądać tak, i da nam wspaniałą okazję do zrobienia niezapomnianych zdjęć.

Uwaga na niedźwiedzie w Tatrach! Wbrew pozorom wciąż te największe tatrzańskie zwierzęta tu i ówdzie można spotkać nawet w rejonie szlaków turystycznych.

A i w czasie pełnej zimy głośne zachowanie ludzi może niedźwiedzia obudzić. Wtedy rozbudzone i złe zwierzę może być wyjątkowo niebezpieczne - przestrzega Marek Pęksa z Tatrzańskiego Parku Narodowego

Jak mówi były przypadki, że niedźwiedź po przebudzeniu przebył duży odcinek drogi. Taki spacer związany jest z wydatkiem energetycznym. Zwierzę może potem nie mieć wystarczająco dużo energii, żeby dospać do końca zimy. Również z tego powodu apeluje do turystów o ciche zachowanie. Sen niedźwiedzi tylko pozornie jest mocny - podkreśla Pęksa.



Ale może wyglądać także tak, i wtedy przestaje to być miłe...

Po polskiej stronie Tatr żyje kilkanaście niedźwiedzi. Zwierzęta zazwyczaj do połowy grudnia zapadają w swoich gawrach w zimowy sen. Mimo to zdarza się że hałas czy np. odpalane petardy w sylwestra potrafią zwierzę wybudzić z zimowej drzemki. I m.in właśnie dla ochrony zwierząt - słowackie Tatry zamknięte są powyżej schronisk aż do 15 czerwca przyszłego roku. W Polsce takich zakazów póki co nie wprowadzono. (sm)

Ptaszniki

To sie porobilo...
A taki mily ( ) temat...

Jesli chodzi o te zwierzatka, to ogolnie mowiac napawaja mnie obrzydzieniem.
I to malo powiedziane.
Ale to tak dla podzielenia sie moim zdaniem.
A przyznam, ze ta fotogaleria znacznie przyspieszyla moja perystaltyke jelit .
I od razu taki zwierzecy sie zrobilem: gesia skorka, kurze lapki...

A jesli chodzi o cierpienie zwierzat, to mysle ze w tym konkretnym przypadku ptasznikow mowienie o cierpieniu jest jednak przesada.
One nie maja poczucia swobody i wolnosci - i nie jest to wcale mowienie o tepocie zwierzat.
Tepym moze byc ten, kto nie wykorzystuje potencjalu, zwierzeta zas takiego nie maja.

Rozumiem mowienie o cierpieniu np. tygrysow w klatkach ZOO, poniewaz one potrzebuja znacznej przestrzeni do zycia, do tego, by sie wybiegac, czego brak moze byc powodem ogromnej agresji (cierpia chociazby psy zamkniete w klatkach blokowych mieszkan ), ale ptaszniki, jak rozumiem, jako takiej przestrzeni nie potrzebuja.
Wszyscy sa wiec zadowoleni...

A tak juz do Felka, blagam, nie zamieszczaj wiecej zdjec swoich pupilkow...
Niekoniecznie to przyjemne, gdy zupelnie dla Ciebie niespodziewanie wylania sie takie.... takie.... sam nie wiem, jak to okreslic, by nie urazic.
Milkne wiec juz.

Sens hodowli szczurów rasowych

Post rozpoczynający dyskusję jest dla mnie trochę dziwny. Nie będzie miotu, bo nie ma chętnych? Przy takim nastawieniu żadne hodowle nie mają sensu. Myślę, że nie jestem odosobniona w tym, że do domu bierze się zwierzęta, które właśnie mnie chwycą za serce. Może to być przy kontakcie osobistym, może być nawet ze zdjęcia. Jeżeli miałabym deklarować wzięcie jeszcze nie narodzonego, to od znanych i lubianych rodziców. A i tu nie deklarowałabym się na 100%.
Zauważyłam, że hodowcy bardzo "grymaśnie" podchodzą do przyszłych opiekunów swoich dzieciaków. Pisanie na wstępie, że trzeba przedstawić cv właściwie z góry ogranicza odbiorców do znajomych. Oczywiście nie można dawać zwierząt każdemu, ale o wszystko można spokojnie chętnego wypytać, nie strasząc go pisaniem wypracowania, zanim jeszcze się zdecyduje No i kwestia zaufania. Odbiorca tak samo nie ma zaufania do hodowcy, jak hodowca do niego. Na zaufanie pracuje się latami. Jeżeli biorę zwierzę z hodowli, to albo znam hodowcę, albo jest polecany przez znanego mi hodowcę. Raz próbowałam kupić mysz od obcego i nic z tego nie wyszło właśnie z powodu obustronnego braku zaufania.
Prawdziwy hodowca hoduje właściwie dla zwierząt i dla siebie. Jeżeli uważa, że jakiś jego podopieczny wart jest przekazania genów, to taki miot będzie miał, a jeżeli nawet zostanie mu więcej zwierząt niż planował, to albo je zatrzyma albo odda przyjaciołom.

Żywe kluski w warszawskim zoo

Ropuchy MUSZA zazwyczaj dostawac zywy pokarm, to nie weze i nie jedza cos, co sie nie rusza.Po prostu nie rozpatruja martwego zwierzecia w kategoriach pokarmu.

Plazy i gady w 3/4 polskich ogrodow zoologicznych to udreczone zwierzeta, postepuje sie z nimi tak, jak kazano 30-40 lat temu, trzyma najpopularniejsze gatunki. Warszawa zrobila duze herpetarium, duze insektarium - i zmarnowala, wydajac mnostwo pieniedzy przy okazji.
Stara lamparciarnia musi byc usunieta, czesc starowinek tam umrze - mlodsze zwierzeta zostana lub juz zostaly przeniesione.

Nie ma co sie bulwersowac, jedne ogrody sa dobre, inne gorsze, inne nadaja sie tylko do zamkniecia natychmiast, ba - ten sam ogrod moze miec rewelacyjne kopytne i koszmarne np. gady. Dobrostan zwierzat nie zalezy tylko od zapewnienia im przestrzeni- takze od jej zaaranzowania, obslugujacych i wielu innych rzeczy. Lutungi na zdjeciu maja najnowsze pomieszczenia w Europie, i wymyslanie, ze jest im zle bo "sa smutne" jest bez sensu. Gepardy w Warszawie swietnie sie mnoza.

Skąd się biorą zwierzęta w sklepach zoologicznych?

Cytat:Straszne zdjęcia

Wiecie co, nie wiem skąd aż takie Wasze oburzenie... Ta ferma wygląda na bardzo zadbaną, zwierzęta maja co jeść i to nawet urozmaicone jedzenie dostają, mają co pić, mają na czym siedzieć (mam tu na myśli ściółkę, bo na niektórych fermach są tylko klatki). Może nie mają dużo przestrzeni, ale jest czysto. Straszne zdjęcia to są z ferm futer w Polsce i obdzieranie zwierząt ze skóry (linków nie podam, bo są one bardzo niesmaczne, ale "polecam" akcję antyfutro dla odważnych.).

Skąd się biorą zwierzęta w sklepach zoologicznych?

Cytat:więc pomyśl- może te inne sklepu też nie chcą rozgłosu, schowane gdzieś po osiedlowych zaułkach, małych uliczkach, gdzie przychodzą zaprzyjaźnieni klienci.


Widziałam może 1 taki sklep w Warszawie (fakt, to był mały sklep). Słyszałam tez o dobrym weterynarzu wezwanym do gryzoni w sklepie. Słyszałam też o właścicielach, którzy równie kochają zwierzęta, jak i Wy.
Ale takie sklepy są w mniejszości, uwierz. Przejdź się po mieście, zajrzyj do każdego zoologa i zobacz, w ilu zwierzaki mają tak komfortowe warunki, jak u Was.
Piszesz, że klatki małe. Sklep to sklep i nie sądzę, aby ktoś oczekiwał wolier dla szczurków. Ale jeśli są 3 małe szczurki w piętrowej klatce, do tego mają domek, dobre jedzenie i świeżą wodę - to naprawdę, nikt chyba nie oczekuje lepszego lokum W SKLEPIE.

Na forum brytyjskim, z którego pochodzą te zdjęcia, powstała inicjatywa stworzenia listy sklepów przyjaznych dla zwierząt, aby miłośnicy mogli chodzić tylko tam robić zakupy. Pewnie byście z powodzeniem "załapali się" na taką listę.

O właśnie. A może stworzyć by taką listę u nas?

Skąd się biorą zwierzęta w sklepach zoologicznych?

strasznie przykro mi się zrobiło po obejrzeniu tych zdjęć...niewiarygodne jak ludzie potrafią traktować zwierzęta
już nie raz widziałam gorsze zdjęcia, filmiki, reportaże pokazujące okrucieństwo ludzi wobec zwierząt, ale nawet te warunki dla mnie są bestialskie
czemu prawo jest takie nieczułe wobec zwierząt i skąd się bierze taka znieczulica ludzi?
najchętniej bym ich wszystkich

Co do listy przyjaznych zoologów jestem jak najbardziej za.

Filozoficzne pytanie do wegetarian

Cytat:Po co istnieją zwierzęta? żebyśmy je oglądali i robili im zdjęcia? czy żeby na nas napadały i zabijały ( w procesie rozwoju cywilizacji ten aspekt w sumie zanika, aczkolwiek przez parę tysięcy lat był on jak najbardziej obecny) ? Mam jeszcze jedną teorię, którą ze względu na to, że boję się wam sugerować jakąś odpowiedź zachowam dla siebie, ale jak tylko się pojawi, tak potwierdzę, że to jedyne JAKIEKOLWIEK dla mnie wytłumaczenie po co są zwierzęta na tym świecie.


Zwierzęta istnieją dla ludzi - Owszem. Jednakże uważam, że nie przeznaczono ich nam do jedzenia... I ograniczony jest ktoś, kto widzi tylko takie zastosowanie. Przede wszystkim obserwując zwierzęta człowiek się uczy - Gdyby nie one nie byłoby nic. Od zawsze wynalazki inspirowane były zwierzęcymi cechami!
Po drugie... Zwierzęta są naszymi partnerami. Pomagają nam w pracy, towarzyszą w zabawie. Nie powiesz mi, że to nie jest ważne.
Następnie... Tak jak sam powiedziałeś (Choć w ironicznym tonie) - Zwierzęta są po to byśmy je oglądali! Bo należy im się podziw... Im, a może raczej Bogu, którego myśl sprawiła, że tak wspaniałe istoty zamieszkały ziemie... Poza tym poprzez obserwacje można się od zwierząt wiele nauczyć...
Ale chyba wszystko zamyka się w tym jednym zdaniu: Zwierzęta są po to by żyły

Dowcipy

Żona do Męża:
- Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem - koniec tych tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek...
Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku wyjścia:
- ... a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam...
- Idę do apteki
- Po co ?
- Po Stoperan, bo chyba Cię posrało...

Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta,
jak zwierzęta się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia.
Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować:
- Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
- Nienasycony buhaj?

Dowcipy

Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta,
jak zwierzęta się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia.
- To jest dźwiedź.
- Chyba niedźwiedź - odpowiada nauczyciel.
- Jak nie dźwiedź to ja nie wiem co to może być.

Kalendarz Wybierz Miśka 2008!

Witam
Czy ktoś z was orientuje się czy w wieluńskim schronisku lub w księgarni można kupić kalendarz Wybierz Miska?

Jest to kalendarz kampanii propagującej adopcje zwierząt ze schronisk. Całkowity dochód zostanie podzielony równo między 12 organizacji, które mają swoje kartki w kalendarzu. Kalendarz „Wybierz Miśka” na rok 2008 ma na celu przybliżenie działania 12 różnych organizacji pomagających zwierzętom. Chcemy pokazać realizowaną przez te organizacje pomoc i zwierzęta, którymi się opiekują. Na okładce kalendarza zgodził się wystąpić Szymon Majewski, któremu zdjęcie zrobił światowej sławy fotograf - Tomek Sikora.
W projekcie wzięły udział: Schronisko Dla Koni TARA,
Biuro Lobbingu Prozwierzęcego,
Stowarzyszenie Straż Dla Zwierząt,
Koci Azyl,
Komitet Pomocy Dla Zwierząt w Tychach,
Fundacja OTOZ Animals,
Fundacja Canis,
Schronisko w Milanówku (Fundacja Krystyny Sienkiewicz),
Schronisko w Wieluniu (Fundacja Zwierzyniec),
Przytulisko w Skale (Fundacja Dar Serca),
Schronisko w Ostrowii Mazowieckiej (Stowarzyszenie Niczyje),
oraz Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!

http://wybierzmiska.pl/

Z ekologiem można się dogadać :)

Cytat:Szkoda, że jednak trochę daleko do tego miejsca mam. Kocham te zwierzaczki. Godzinami mogę je oglądać na filmach. Problem w tym, że filmów takich też się mało widuje.


Własnie. Spytaj sie dziecka w zerówce co to za zwierzę (pokazując odpowiednie zdjecia) odpowie bez problemu: "słon", "tygrys", a pokaż mu zdjecia zwierząt jakie sa w Polsce, to pare tylko powie,że "zając" lub "jeleń". Ręce załamują sie

Na razie nie będą strzelać do dzików w Świnoujściu

"Nie będzie zapowiadanego na grudzień wielkiego odstrzału dzików, które grasują po działkach i między blokami.
- Jak po niemieckiej stronie wyspy Uznam zaczynają polować myśliwi, to dziki przychodzą do nas - mówią świnoujscy myśliwi. To zdjęcie zrobili we wrześniu tuż przy drodze ze Świnoujścia do niemieckiego Garz.
Kilka tygodni temu myśliwi z koła łowieckiego "Dzik” zastrzelili ponad 30 sztuk tych zwierząt.
- Dziki niszczyły ogródki działkowe. Oswoiły się do tego stopnia, że zaczęły chodzić nawet po osiedlach mieszkaniowych - mówi Robert Karelus z urzędu miasta.
Przed odstrzałem myśliwi próbowali na różne sposoby odciągnąć zwierzęta od miasta. Wysypywano specjalną karmę, wywożono zwierzęta poza wyspę Uznam. Bez skutku.
- Wiele z tych dzików przychodzi do nas z Niemiec - mówi myśliwy Edward Antczak. - Aby dotrzeć na działki, gdzie mają zagwarantowane jedzenie, wystarczyło, żeby pokonały tylko niewielki rów melioracyjny..." reszta na www.gs24.pl

Hybrydy

Cytat:Przeczytaj jeszcze raz wszystko i zobacz co zostało skrzyżowane (posokowiec bawarski i wilk) w Kadzidłowie


Nigdzie w tym artykule nie jest napisane, że jest to krzyżówka posokowca z wilkiem, napisane jest natomiast, że " trzymane są zwierzęta, których zachowanie i wygląd wskazuje na to, że są krzyżówkami wilków i psów domowych"
A z zamieszczonej fotografii nic nie wynika. Pies ze zdjęcia w Twoim artykule nie przypomina za bardzo wilka.
Nie neguję tego, że naganne jest kojarzenie dzikich ( tym bardziej chronionych ) zwierząt z domowymi ale skąd pewność, że nie jest to krzyżówka wilczaka z psem innej rasy ( to właśnie sugerowałem w poprzednim poście ). Otrzymałem za to "wykład" na temat negatywnych skutków krzyżówek z wilkami ( tzw. rozminięcie myśli).

Gwizdki ultradźwiękowe na samochodach

Nie jestem przekonana do tego gwizdka. Pomijam fakt, że pies w aucie dostałby fioła, ale to nie zda egzaminu. Żeby polecić komuś takie urządzenie, potrzebne są badania, opinią specjalistów. Pamiętam ile lat powstawały UOZ-1, ile było prób, badań, eksperymentów na trasie przejazdów pociągów. Koszt zbudowania takiego urządzenia, badań nad zachowaniem zwierzyny to poważne wydatki, nie wierzę w to, że coś za grosze, od sprzedawcy, który oferuje oprócz tego jakieś gadżety typu siusiający chłopczyk (naklejka) i magiczne latareczki, jest urządzeniem w pełni przebadanym i nadającym się jako wyposażenie samochodu.

Żeby uniknąć wielu wypadków wystarczy dostosować prędkość do warunków jazdy. Z tego zdjęcia wynika, że tu była "ostra jazda", z dachowaniem itp. Jak wracam z lasu, w nocy, często widzę jak mimo znaków ostrzegających o obecności zwierząt, kierowcy pędzą jak szaleni, przy takiej prędkości, na takim gwizdku, mogą sobie wygwizdać marsza żałobnego, a nie odstraszyć zwierzęta. Jeśli na wybranej trasie, w odstępach kilku minut, przejedzie kilkadziesiąt samochodów z takimi gwizdkami, to wyobraź sobie co się będzie działo wśród zwierząt. W mojej okolicy wiele żerowisk jest oddzielonych od wodopojów drogą asfaltową, którą śmigają samochody i kiedyś te zwierzęta muszą przejść.

Myślistwo jest złem......

Jagódko, cała gospodarka łowiecka oparta jest min. na pozyskiwaniu zwierzyny. Las jest nierozłącznie związany z myśliwymi (i odwrotnie), przyjemność z zabijania czerpią tylko mordercy, a prawdziwy myśliwy to nie morderca. Zabije lisa, jeśli jest za dużo tego gatunku, ale dokarmi zimą sarny, jak śnieg przykryje resztki traw. Zabić dla utrzymania równowagi gatunkowej to jedno (żeby nie było strat w rolnictwie czy leśnictwie), a patrzeć jak zwierzę kona z głodu to barbarzyństwo. Zdjęcie Dianki jest piękne, złom w pysku zwierzęcia świadczy o znajomości tradycji i szacunku myśliwego do pozyskanej zwierzyny. Popatrzcie na liczbę odstrzałów przyznanych na różnych terenach naszego kraju, ten rozkład uwzględnia ilość zwierzyny, która co roku jest dokładnie liczona. Nie zabija się zwierząt ,gdy nie ma takiej konieczności, uwierzcie mi, miałam kiedyś takie same rozterki i ktoś mnie posadził na krześle, dał do ręki tabele i wytłumaczył wszystko jasno.

Okrutne zdjęcia

Kto będzie chciał to sobie obejrzy... ja sam nawet na to gówno nie wchodzę i nie mam najmniejszej ochoty zobaczyć, co tam się znajduje. A więc kilka słów ode mnie... a właściwie jedno:

WYPIERDALAJ !

Dziękuję za uwagę

P.S. - Widzę że zaczyna Ci brakować pomysłów na to, jak zwrócić na siebie uwagę... a im dalej tym są one bardziej żałosne. Daruj sobie...

i tu się mylisz...
wiem, że to nic nie da, ale ludzie powinni zobaczyć jak traktuję się zwierzęta.
Chodź zdjęcia są faktycznie okrpone to adi słusznie rozpoczał tą dyskusję. Wkurwia mnie jak ludzie znęcają się nad zwierzętami, a jeszcze bardziej to mnie wkurwia, że nic się z tym nie zrobi, ale przynajmnie dyskutować o tym można. jakiś czas temu poznałem pewną dziewuchę, która spedziła 4 lata w kraja islamskich( nie pamiętam w jakich była), ale tam kultura kraju tak bardzo się różni od np. naszej, że czasami brakowało mi słów. I tutaj następuje nawiązanie do tematu, otóż w tym kraju co była nie nawidzi się psów i innych podobnych zwierząt.Sama ta koleżanka była swiatkiem jak grupa dzieci kopała małego szczeniaka, naszczęście przeszkodziła w zakatowaniu psa.

Jak tylko sobie przypomnę o tych rzeczach to poważnie się zastanawiem na zostanie wegetarianinem.

biuletyn 25

Cytat:
| Własnie słyszałem, że zaczyna się jakaś okresowa akcja informacyjna
| dotycząca ochrony zwierząt. Nie za bardzo wiem czego konkretnie ma to
| dotyczyć, ani kto to organizuje.



narazie widac tylko bilboard'y. sa niezle, trzeba przyznac. bardziej
podobala mi sie jednak nie tak dawno zorganizowana kampania polegajaca na
umieszczaniu w prasie (mozliwe ze cos jeszcze) chwytajacych za serce zdjec.
np. sliczny piesek siedzacy w lesie i napis: przywiazanie. a ten piesek
przywiazany jest sznurkiem do drzewa. bardzo wyrazista kampania, wyjatkowa.
ta nie jest az tak emocjonalna w moim odczuciu, choc bazuje na podobnym
schemacie.

co do aktualnej  kampani to organizuje ja TOZ - dzis jest w wyborczej
artykul o tym :  TOZ w obronie dręczonych zwierząt: ścigajmy sadystów
(http://www.gazeta.pl/Iso/Wyborcza/Kraj/01/082kra.html). pozwole sobie
zacytowac fragment:
"Żeby zebrać pieniądze potrzebne na ochronę zwierząt przed ludzkim
okrucieństwem, agencja reklamowa Grey i Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
rozpoczęły wczoraj akcję społeczną "Skazani". - Dręczenie zwierząt to nie
melodramat, tylko kryminał, dlatego tak  nazwaliśmy akcję - mówiła wczoraj
Katarzyna Sośnierz z firmy Grey. - Nie chcemy epatować okrucieństwem, bo
wtedy zamykają oczy. Wolimy im pokazać, że mogą coś zrobić - telefonując
pod specjalny  numer, mogą pomóc uzbierać pieniądze na działalność
inspektorów ochrony zwierząt. " bardzo mi przypadla do gustu ta wypowiedz.

przy okazji:
obok znalazl sie zrtykul Zapomniana ochrona
(http://www.gazeta.pl/Iso/Wyborcza/Kraj/02/091kra.html) o bezkarnym handlu
chronionymi gatunkami zwierzat.

czesc
pat

Kruk

Cytat:

Kruk, iako naoczny świadek doniósł Apollinowi
o niewierności kochanki iego Nimfy Koronis,
którą z Ischisem na osobności zdybał;
co mu jednak na złe wyszło:
bo Apollo ukarawszy śmiercią niewierną Koronidę,
z żalu po niey nieutulony,
białego kruka w czarnego przemienił.

                     z Księgi Genesis Kruczego Rodzaju



Nie wyobrażam sobie, co takiego musiał zobaczyć "biały kruk"
skoro osiwiał ;-)

Cytat:

| Widziałem kruka.
[...]

Nie wątpię.
Kruk to wdzięczny temat. Tak wdzięczny jak inteligentne są te ptaki.
Bardzo mi spasowała Twoja historia. Odczytuję sobie ją na swój sposób.

Ludzie, próbując rozszyfrować psychikę innych istot, które nie potrafią o sobie opowiedzieć słowami,
mają słabość do popadania w skrajności. Albo uczłowieczają zwierzęta, przypisując im ludzki tok
myślenia, albo chcą w nich widzieć wyzbyte wszelkich uczuć mechanizmy kierowane instynktem.
W naukach zrezygnowano nawet (moim zdaniem pochopnie)
z określenia "psychologia zwierząt" zastępując je terminem "etologia" - zachowanie.
Tymczasem takie radykalne rozgraniczenie: ludzie-zwierzęta w gruncie rzeczy jest nieracjonalne,
bo wszystko co żyje na planecie, pełza po niej, biega, fruwa, pływa i chodzi,
jest ze sobą spokrewnione przez ewolucję. I tak naprawdę mało jest tego,
co odróżniałoby nas od innych ziemskich istot w sposób zasadniczy, jakościowy,
co nie miałoby w psychice zwierzęcej swego prostego pierwowzoru.

We mnie też pozostaje kruk.
Znalazłem go kiedyś w lesie zniszczonym przez halny wiatr.
Był tak poturbowany, że żaden weterynarz nie podjął się
jego leczenia. Wylizał się z ran (raczej wydziobał), ale nie żył długo,
pewnie spowodu niemożności latania.
Zaprzyjaźniliśmy się jednak na tyle, że do dziś nie wyjmuje mi dzioba z serca.



Piękna historia. Szkoda, że tak szybko skończyła się wasza przyjaźń.
Zazdroszczę kruka - sam miałem tylko szpaki które co roku wacały
do mojego domku za miastem. Uczyłem ich młode fruwać, siadały mi na ramieniu.
Zostało po nich zdjęcie: zwinięta w kłebek czarnobiała kotka Kubusia
i siedzący na niej młody szpak.

Pozdrawiam
marco

Kto moze oskarzyc - tylko poszkodowany ?

Cytat:O ile Twój opis jest rzetelny, to moim
zdaniem powinno się to udać.



Juz sie udalo ;)

Cytat:

Więc ja radzę po prostu wyjaśniać jak było, a nie mataczyć i dorabiać
kwity. Jeśli faktycznie wiozłeś to oficjalnie, to nawet jakby się okazało,
że nie było umowy to możesz z łatwością wytłumaczyć się, że nie wiedziałeś
co masz z tym zrobić, więc zawiozłeś do myśliwego. Nie chciałeś zostawiać,
by ktoś tego nie ukradł, nie były zagrożenia sanitarnego dla innych
zwierząt czy też z pobudek humanitarnych, by zwierze nie leżało. A
zawiozłeś do łowczego bo miałeś przekonanie, że on będzie wiedział co z
tym zrobić. Ta linia obrony jest najbardziej oczywista, najprostsza i moim
zdaniem najsensowniejsza.



Ale niestety nieskuteczna :((

Cytat:

Natomiast mam poważne wątpliwości co do Twojego opisu. Wynika z niego, że
zabrałeś z drogi rozjechanego dzika. No to przecież ten dzik powinien mieć
dość poważne obrażenia. I takie obrażenia silnie różnią się od obrażeń
zadanych przez kłusownika.



Spiesze z wyjasnieniem - dzik mial powazne obrazenia tylnej szynki -
rozlegly krwiak i polamane kosci (co policja udokumentowala na zdjeciach)
oraz rozlegle obrazenia wewnetrzne (m.in. rozerwane serce)

Cytat:Tak więc jeśli to zwierze zostało potrącone przez samochód to po pierwsze
w miejscu potrącenia powinny być jakieś ślady.



Byly (krew i siersc na drodze), co tez jest w protokole i na zdjeciach

Cytat:łowczy wyraził zgodę na przywiezienie? I dla czego
kazał sobie przywieść, zamiast postąpić zgodnie z procedurą, która z tego
co piszesz jest odmienna.



Procedury procedurami - i nadlesnictwu i nawet, paradoksalnie, policji to do
tej pory bylo na reke - nie musieli sie paprac z padlina i zawozic do
utylizacji (~500zl) tylko kolo lowieckie to zbieralo i zajmowalo sie tym.
Zreszta jak juz wspomnialem - przepisy w tej materii nie sa jasne. Jednak
znalazlo sie dwoch "posterunkowych" ktorzy chcieli sie popisac przed
komendantem. Ale juz koniec dobrego, niech sie sami z tym uzeraja.

Cytat:Po za tym istotny jest tutaj czas śmierci
naszego "denata". No bo jeśli dzik był jeszcze ciepły, to zaczynam
powątpiewać w przypadkowość tego znaleziska.



Ehh.. 'przypadek' ne ma czegos takiego?
Zreszta - wyjasnilem wyzej - na potwierdzenie moich "zeznan" :)

Cytat:Tak, czy inaczej, jeśli nie zdołasz przekonać policji i prokuratury, to
może uda Ci się przekonać sąd.



Pozdro
LoboV

UWAGA - potworne...

Moi Drodzy,
Ppozwoliłem sobie powiadomic Was o tym co ludzie moge zrobic z
kotami.... .
Ta wiadomosc obiega w tej chwili caly swiat .
Pewien Japonczyk z Nowego Jorku, hoduje i sprzedaje koty nazwane
BONSAI CATS i nie byloby w tym nic dziwnego gdyby.... .
kiedy sa jeszcze kocietami a ich kosci sa jeszcze bardzo
elastyczne  wklada  je do bardzo ciasnej butelki (wykorzystuje rozne
ksztalty, np bardzo plaskie, okragle jak pilka, stozkowate itd), zamyka je
tam na kilka
miesiecy!!!!!!! podaje im chemikalia, ktore maja na celu ueleastycznienie a
własciwie wstepne rozpuszczenie kosci......w czasie wzrostu wypelnia on
butelke, kazda jej szczeline.... .
Kocie po miesiacach przebywania w butelce nabiera jej ksztaltu, nie  jest
w  stanie sie poruszac...... jest po prostu wegetujaca roslinka -  ludzie
kupuja je jako - DECORATION PET - czyli zwierzeta ozdobne!!!!! i po  prostu
nieruchome np. stawiaja na kominku!!!!!!!! Na stronach do ktorych
podaje adres znajdziecie wiele informacji na temat tego bestialstwa -
niektore zwierzeta sa kupowane i trzymane przez kilka lat w tych slojach -
karmione
 sa przez rurke, w odbyt montuje im sie tube przez ktora sie zalatwiaja.. .
Nie wiem jakie wrazenie to wywiera na Was, dla mnie to musi
 byc powstrzymane, dlatego prosze o podpisanie sie pod lista (na samym dole)
 i rozeslanie tego do wszystkich znajomych, ktorzy kochaja zwierzeta .
List  ten zostanie przekazany do Organizacji Praw Zwierzat w Stanach
Zjednoczonych .
 Ze szczegolna prosba zwracam sie do tych, ktorzy maja kontakty za granica -
 rozeslijcie to (pod spodem ta wiadomosc jest w jezyku hiszpanskim
 i  angielskim - nie trzeba tlumaczyc) .
Adres strony intenetowej hodowli BONSAI CAT - wszystkie informacje i
zdjecia  (uwaga obejrzenie ich grozi szokiem) -
http://www.bonsaikitten.com/bkmethod.html

Jezeli lista przekroczy 500 osob nalezy ja odeslac na adres:

pozdrawiam i przepraszam ze z takim smutnym tematem i prosze nie
pozostancie bierni

gdzie dobry weterynarz? pilne


Cytat:http://www.elwet.pl/ - o tej lecznicy mowa, rowniez polecam.



A ja odradzam z calego serca - wydawanie i wykonywanie wyrokow smierci (to
zwierze nie ma szans - choroba jest smiertelna) nawet bez wiekszych prob
leczenia, Niektore zwierzaki mialy szczescie - ich wlasciciele poszli do
innych lekarzy, nie uwierzyli.

Pod tym adresem http://www.zwierzeta.cisza.pl/mala.html  jest historia
Malej - uwaga, zdjecia dosyc niemile. Kotka operowana i leczona w tej
klinice. Wlasnie z okazji tej historii dowiedzialam sie wiele od innych
osob ktore rowniez mialy nieprzyjemnosc z uslug owej kliniki korzystac.
Wlos sie jezyl.
Jesli ktos sie nie zna wogole na chorobach zwierzat - to moze da sie
nabrac. Wystarczy miec choc jako takie pojecie by sie przerazic.
Jednak mnie najbardziej przerazila wlasnie historia Malej - moze dlatego ze
osobiscie mialam kontakt z ta kotka i stawalam na uszach zeby ja uratowac.
A wet sie smial w oczy wlascicielom...

Jesli chodzi o calodobowe kliniki to jesli juz - polecam rowniez klinike na
Schroegera 72, tel 834 54 53.
Maja tam fajnych lekarzy - takich naprawde z pasja.
Jednak jakby co - to odradzam pozostawianie zwierzat w szpitaliku -
zdarzaly im sie ucieczki gdy obsluga sprzatala np. klatki przy
pootwieranych oknach.

Jednak to nie wina lekarzy - jako takich maja ich tam swietnych.

Wogole duze kliniki calodobowe jako takie nie sa idealnym miejscem leczenia
zwierzakow. Najlepiej miec jakiegos swojego zaufanego lekarza z mniejszej
lecznicy (niektorzy lekarze z klinik prowadza rowniez prywatne praktyki -
warto sie dowiedziec), takiego ktory jest dobry w swoim fachu i zna swoich
pacjentow oraz ma czas sie nimi zajac.
A z uslug kliniki korzystac w sytuacjach podbramkowych (atak choroby noca)
lub w razie koniecznosci wykonania badan, operacji.
Bo w klinikach to jednak jest masowka, szansa trafienia na swojego lekarza
bardzo mala, ciagle inny wet, kolejki na poczekalni, nastepny prosze,
zasady narzucone przez szefostwo klinik.

a gdyby więcej kolorów podstawowych?

Cytat:
| Oczywiście nie mogę zmienić sobie oka, ale w sumie można by robić zdjęcia
| z większą ilością barw podstawowych. Czy ktoś już robił takie próby?
| Jeśli nie, to czemu? Przy zdjęciach lotniczych robionych w celach
| naukowych mogłoby być to przydatne - więcej kolorów to więcej informacji.

Oczywiście robił. Zdjęcia robi się przy pomocy kamer wrażliwych wrażliwych
na bardzo różne zakresy promieniowania i potem komponuje w sposób dosyć
dowolny. Szczególnie to widać przy zdjęciach obiektów astronomicznych: w
komputerowych kompozycjach można wykoryzstywać dane z najprzeróżniejszych
"barw" począwszy od widma radiowego, przez podczerwień, światło widzialne,
nadfiolet nawet do promieniowania gamma.



Hm,. nie myślałem o tych zdjęciach w ten sposób... No ale nie spotkałem się
ze zdjęciami, robionymi w wielu *widzialnych* kolorach podstawowych.

Cytat:O ile wiem liczba różnych komórek
światłoczułych u różnych zwierząt jest bardzo różna, i człowiek ze swoimi
czterema (bo pręciki też trzeba dorzucić, choć mają charakterystykę dosyć
płaską), wcale nie jest najbogatszy.



To jest strasznie kręcący temat, bo większa ilość czopków nie oznacza, że
zwierzę widzi szerszy zakres kolorów (przynajmniej niekoniecznie), ale że
widzi kolory w większej ilości wymiarów... Mam na myśli, że np. nasza
przestrzeń barw ma trzy wymiary (jasność, barwa, nasycenie), a zwierzę
czteroczopkowe będzie miało jeszcze jeden wymiar... Jakbym na głowie nie
stawał, nie mogę sobie tego ani wyobrazić, ani nawet wymyślić sposobu na
jakieś zwizualizowanie tego, nawet nie wprost...

Chyba spytam na p.s.biologia, ile czopków mają różne zwierzęta...

kozyra a funkcje sztuki

Cytat:
| zostawi to rzeczywistości.
| Zdaję sobie sprawę z tego, że coraz trudniej odbiorcą potrząsnąć, jeśli
 nie
| rzuci mu się krwawych bebechów, ale to nie będzie już sztuka, tylko
 rzymskie
| igrzyska.

Ale co jest tym złem? _Pokazywanie_ śmierci i bebechów? Dla mnie nie. Bo z
kolei jeśli się tego nie pokaże, to będzie jak zamykanie oczu i udawanie, że
wszystko OK. A myślę, że sztuka właśnie powinnam otwierać nam oczy,
ukazywać...
Dlatego ani owa "wystawa antomiczna", ani pokazywanie, jak lew zabija łanię
dla mnie złem nie jest.



Złem byłoby działanie polegające na tym, że artysta lub osoby przezeń
kierowane krzywdzą kogoś w celach artystycznych. Np. poddanie kogoś
wysmakowanym torturom i filmowanie tego lub robienie zdjęć (z tego, co
wiem, np. w Chinach torturowanie było prawdziwą sztuką - nic nie stoi
teoretycznie na przeszkodzie, żeby ktoś inny nie potraktował tego tak
samo). Rzecz może dotyczyć również zwierząt (np. filmy, w których
naprawdę zabijane są zwierzęta

[cut]

Cytat:| Podglądanie to stosunkowo niewielkie zło.

Podglądanie, jeśli podglądani o tym wiedzą?



W mojej siatce pojęciowej, to_nie_byłoby podglądanie :-)

Cytat:Ja chyba nie chciałabym
wiedzieć. :) Wkurzyłabym się jednak, gdyby te obserwacje "artystyczne" ktoś
upublicznił nie pytając mnie o zdanie.



No tak - to nie jest etyczne (zob. również paparazzich) - ale MZ
etyczność można stopniować i podglądanie (zresztą też zależy w jakiej
sytuacji) nie znajduje się przesadnie wysoko na mojej prywatnej liście
nieetyczności.

Saulo

Zderzenie z biednym dzikiem

po krotkim googlnieciu ...

W odpowiedzi na Pana pytanie dotyczące szkody wyrządzonej przez dziką
zwierzynę pomoże nam Ustawa z dnia 13 .10.1995r. - Prawo Łowieckie
( Dz.U.z 1995r. nr.147 poz.713 ). Ustawa ta w Art.2 stanowi, że
zwierzęta łowne( tzw. dziko żyjące ) w stanie wolnym, jako dobro
ogólnonarodowe stanowią własność Skarbu Państwa. Listę zwierząt
łownych zgodnie z Art.5 ustala w drodze rozporządzenia, minister
właściwy do spraw środowiska, po zasięgnięciu opinii ministra
właściwego do spraw rolnictwa oraz Państwowej Rady Ochrony Przyrody i
Polskiego Związku Łowieckiego. Na tej liście jako zwierzę łowne
wymieniona jest sarna. Przedstawiciel tego gatunku był sprawcą Pana
szkody.
Skarb Państwa zgodnie z Art.50.1 odpowiada za szkody wyrządzone przez
zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną. Art.50.2 stanowi, że za
szkody wyrządzone na terenach obwodów łowieckich leśnych,
odszkodowania wypłaca Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe ze
środków budżetu państwa, a na terenach obwodów łowieckich polnych i
terenach nie wchodzących w skład obwodów łowieckich - wojewodowie. W
tej sytuacji musi Pan ustalić na jakim terenie miała miejsce
wspomniana szkoda i wystąpić ze stosownym roszczeniem do właściwego
organu. Nie należy zapomnieć o właściwym udokumentowaniu swojego
roszczenia np. przez wezwanie policji na miejsce zdarzenia i
sporządzenie stosownej notatki policyjnej, lub też wykonanie zdjęć z
miejsca zdarzenia i przygotowanie oświadczeń świadków. Konieczna
będzie również ocena techniczna uszkodzeń pojazdu i udokumentowanie
wysokości kosztów naprawy pojazdu. Przygotowana przez Pana
dokumentacja powinna dokumentować związek przyczynowy zdarzenia ze
szkodą.

zobacz to

Cytat:| ---------===KOPIA LISTU PO POLSKU===-----------

| Moi Drodzy,

| Znalazlam Wasze adresy na stronach "Koty Rasowe", pozwolilam sobie z
| nich
| skorzystac aby powiadomic Was o tym co ludzie moge zrobic z
kotami.....
| Ta wiadomosc obiega w tej chwili caly swiat.
| Pewien Japonczyk z Nowego Jorku, hoduje i sprzedaje koty nazwane
BONSAI
| CATS
| i nie byloby w tym nic dziwnego gdyby.....

| kiedy sa jeszcze kocietami a ich kosci sa jeszcze bardzo elastyczne
wklada
| je do bardzo ciasnej butelki (wykorzystuje rozne ksztalty, np bardzo
| plaskie, okragle jak pilka, stozkowate itd), zamyka je tam na kilka
| miesiecy!!!!!!! podaje im chemikalia, ktore maja na celu
ueleastycznienie
| a
| wlasciwie wstepne rozpuszczenie kosci......w czasie wzrostu wypelnia
on
| butelke, kazda jej szczeline.....

| Kocie po miesiacach przebywania w butelce nabiera jej ksztaltu, nie
jest
w
| stanie sie poruszac...... jest po prostu wegetujaca roslinka - ludzie
| kupuja
| je jako - DECORATION PET - czyli zwierzeta ozdobne!!!!! i po prostu
| nieruchome np. stawiaja na kominku!!!!!!!!

|  Na stronach do ktorych podaje
| adres znajdziecie wiele informacji na temat tego bestialstwa -
niektore
| zwierzeta sa kupowane i trzymane przez kilka lat w tych slojach -
karmione
| sa przez rurke, w odbyt montuje im sie tube przez ktora sie
zalatwiaja...

| Nie wiem jakie wrazenie to wywiera na Panstwu, dla mnie to musi byc
| powstrzymane, dlatego prosze o podpisanie sie pod lista (na samym
dole)
i
| rozeslanie tego do wszystkich znajomych, ktorzy kochaja zwierzeta.
List
| ten
| zostanie przekazany do Organizacji Praw Zwierzat w Stanach
Zjednoczonych.
| Ze szczegolna prosba zwracam sie do tych, ktorzy maja kontakty za
| granica -
| rozeslijcie to (pod spodem ta wiadomosc jest w jezyku hiszpanskim i
| angielskim - nie trzeba tlumaczyc).

| Adres strony intenetowej hodowli BONSAI CAT - wszystkie informacje i
| zdjecia
| (uwaga obejrzenie ich grozi szokiem) -
| http://www.bonsaikitten.com/bkmethod.html

| Jezeli lista przekroczy 500 osob nalezy ja odeslac na adres:



zobacz to

Widziałęm to skurwysyń****   i   jestem w szoku .....
Cytat:

| | Moi Drodzy,

| | Znalazlam Wasze adresy na stronach "Koty Rasowe", pozwolilam sobie
z
| nich
| skorzystac aby powiadomic Was o tym co ludzie moge zrobic z
kotami.....
| Ta wiadomosc obiega w tej chwili caly swiat.
| Pewien Japonczyk z Nowego Jorku, hoduje i sprzedaje koty nazwane
BONSAI
| CATS
| i nie byloby w tym nic dziwnego gdyby.....

| kiedy sa jeszcze kocietami a ich kosci sa jeszcze bardzo elastyczne
| wklada
| je do bardzo ciasnej butelki (wykorzystuje rozne ksztalty, np bardzo
| plaskie, okragle jak pilka, stozkowate itd), zamyka je tam na kilka
| miesiecy!!!!!!! podaje im chemikalia, ktore maja na celu
| ueleastycznienie
| a
| wlasciwie wstepne rozpuszczenie kosci......w czasie wzrostu wypelnia
on
| butelke, kazda jej szczeline.....

| Kocie po miesiacach przebywania w butelce nabiera jej ksztaltu, nie
jest
| w
| stanie sie poruszac...... jest po prostu wegetujaca roslinka -
ludzie
| kupuja
| je jako - DECORATION PET - czyli zwierzeta ozdobne!!!!! i po prostu
| nieruchome np. stawiaja na kominku!!!!!!!!

|  Na stronach do ktorych podaje
| adres znajdziecie wiele informacji na temat tego bestialstwa -
niektore
| zwierzeta sa kupowane i trzymane przez kilka lat w tych slojach -
| karmione
| sa przez rurke, w odbyt montuje im sie tube przez ktora sie
| zalatwiaja...

| Nie wiem jakie wrazenie to wywiera na Panstwu, dla mnie to musi byc
| powstrzymane, dlatego prosze o podpisanie sie pod lista (na samym
dole)
| i
| rozeslanie tego do wszystkich znajomych, ktorzy kochaja zwierzeta.
List
| ten
| zostanie przekazany do Organizacji Praw Zwierzat w Stanach
| Zjednoczonych.
| Ze szczegolna prosba zwracam sie do tych, ktorzy maja kontakty za
| granica -
| rozeslijcie to (pod spodem ta wiadomosc jest w jezyku hiszpanskim i
| angielskim - nie trzeba tlumaczyc).

| Adres strony intenetowej hodowli BONSAI CAT - wszystkie informacje i
| zdjecia
| (uwaga obejrzenie ich grozi szokiem) -
| http://www.bonsaikitten.com/bkmethod.html

| Jezeli lista przekroczy 500 osob nalezy ja odeslac na adres:



RFD: pl.rec.zwierzaki.terrarium

-----------------------RFD---(Request for Discussion)--------------------

Nazwa grupy:  pl.rec.zwierzaki.terrarium

Krotki opis:  dyskusje na tematy zwiazane z wszelakiej masci zwierzetami
terraryjnymi

Moderowana :  nie

Moderator:  ---

Opis: Grupa poswiecona fascynujacemu zagadnieniu, jakim jest zycie gadow,
plazow, owadow i gryzoni (i wszystkich  innych stworzen trzymanych w
terrariach
a nie budzie) , ich zwyczaje, zycie, codzienne zachowanie. Wymiana
informacji dotyczacych hodowli gadow, plazow, gryzoni, owadow (i wszystkiego
innego co trzyma sie w terrarium a nie budzie) - lub tez ich zycia na
wolnosci. Wymiana posiadanego doswiadczenia, obserwacji i spostrzezen, a co
najwazniejsze - wzajemna pomoc, w przypadku jakichkkolwiek problemow,
szczegolnie w odniesieniu do  poczatkujacych hodowcow. Grupa skupiac bedzie
wszystkich chetnych, zarowno amatorow jak i profesjonalistow (chodzi o
konkretne wyksztalcenie, np herpetologow).
Tematy zabronione: zakaz umieszczania ogloszen dotyczacych psow, kotow oraz
oraz dyskusje w jakikolwiek inny sposob nie zwiazane z tematem grupy.
Zabronione jest takze wysylanie listow zawierajacych jakiekolwiek binaria --
programow/zdjec itp, jakikolwiek spam .
Istnieje mozliwosc umieszczania ogloszen mniej lub bardziej komercyjnych,
dotyczacych kupna - sprzedazy - wymiany - odstapienia lub przygarniecia
zwierzat, ktorym grupa ma byc poswiecona. Powtarzajace sie ogloszenia beda
traktowane jak spam.

Ogloszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.rec.zwierzaki
pl.rec.akwarium
pl.sci.weterynaria

Czas trwania: dwa tygodnie

-----------------RFD-KONIEC-------------------------

RFD: pl.rec.zwierzaki.terrarium

jestem za!

Cytat:-----------------------RFD---(Request for Discussion)--------------------

Nazwa grupy:  pl.rec.zwierzaki.terrarium

Krotki opis:  dyskusje na tematy zwiazane z wszelakiej masci zwierzetami
terraryjnymi

Moderowana :  nie

Moderator:  ---

Opis: Grupa poswiecona fascynujacemu zagadnieniu, jakim jest zycie gadow,
plazow, owadow i gryzoni (i wszystkich  innych stworzen trzymanych w
terrariach
a nie budzie) , ich zwyczaje, zycie, codzienne zachowanie. Wymiana
informacji dotyczacych hodowli gadow, plazow, gryzoni, owadow (i
wszystkiego
innego co trzyma sie w terrarium a nie budzie) - lub tez ich zycia na
wolnosci. Wymiana posiadanego doswiadczenia, obserwacji i spostrzezen, a co
najwazniejsze - wzajemna pomoc, w przypadku jakichkkolwiek problemow,
szczegolnie w odniesieniu do  poczatkujacych hodowcow. Grupa skupiac bedzie
wszystkich chetnych, zarowno amatorow jak i profesjonalistow (chodzi o
konkretne wyksztalcenie, np herpetologow).
Tematy zabronione: zakaz umieszczania ogloszen dotyczacych psow, kotow oraz
oraz dyskusje w jakikolwiek inny sposob nie zwiazane z tematem grupy.
Zabronione jest takze wysylanie listow zawierajacych jakiekolwiek
binaria --
programow/zdjec itp, jakikolwiek spam .
Istnieje mozliwosc umieszczania ogloszen mniej lub bardziej komercyjnych,
dotyczacych kupna - sprzedazy - wymiany - odstapienia lub przygarniecia
zwierzat, ktorym grupa ma byc poswiecona. Powtarzajace sie ogloszenia beda
traktowane jak spam.

Ogloszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.rec.zwierzaki
pl.rec.akwarium
pl.sci.weterynaria

Czas trwania: dwa tygodnie

-----------------RFD-KONIEC-------------------------



RFD: pl.rec.zwierzaki.terrarium


Cytat:-----------------------RFD---(Request for Discussion)--------------------

Nazwa grupy:  pl.rec.zwierzaki.terrarium

Krotki opis:  dyskusje na tematy zwiazane z wszelakiej masci zwierzetami
terraryjnymi

Moderowana :  nie

Moderator:  ---

Opis: Grupa poswiecona fascynujacemu zagadnieniu, jakim jest zycie gadow,
plazow, owadow i gryzoni (i wszystkich  innych stworzen trzymanych w
terrariach
a nie budzie) , ich zwyczaje, zycie, codzienne zachowanie. Wymiana
informacji dotyczacych hodowli gadow, plazow, gryzoni, owadow (i
wszystkiego
innego co trzyma sie w terrarium a nie budzie) - lub tez ich zycia na
wolnosci. Wymiana posiadanego doswiadczenia, obserwacji i spostrzezen, a co
najwazniejsze - wzajemna pomoc, w przypadku jakichkkolwiek problemow,
szczegolnie w odniesieniu do  poczatkujacych hodowcow. Grupa skupiac bedzie
wszystkich chetnych, zarowno amatorow jak i profesjonalistow (chodzi o
konkretne wyksztalcenie, np herpetologow).
Tematy zabronione: zakaz umieszczania ogloszen dotyczacych psow, kotow oraz
oraz dyskusje w jakikolwiek inny sposob nie zwiazane z tematem grupy.
Zabronione jest takze wysylanie listow zawierajacych jakiekolwiek
binaria --
programow/zdjec itp, jakikolwiek spam .
Istnieje mozliwosc umieszczania ogloszen mniej lub bardziej komercyjnych,
dotyczacych kupna - sprzedazy - wymiany - odstapienia lub przygarniecia
zwierzat, ktorym grupa ma byc poswiecona. Powtarzajace sie ogloszenia beda
traktowane jak spam.

Ogloszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.rec.zwierzaki
pl.rec.akwarium
pl.sci.weterynaria

Czas trwania: dwa tygodnie

-----------------RFD-KONIEC-------------------------



 Glosuje za!!!!!

PROPOZYCJA: pl.misc.rolnictwo (RFD 4)

----------------- RFD (Request for Discussion) -----------------

Nazwa grupy: pl.misc.rolnictwo

Krotki opis: Naukowe i praktyczne aspekty rolnictwa.

Moderowana: NIE

Opis: Intensywna (wielkotowarowa), ekologiczna oraz ekstensywna
produkcja roślinna i zwierzęca.

ROŚLINY
Zagadnienia związane z produkcją roślin konsumpcyjnych, paszowych oraz
będących surowcem dla przemysłu -- w dalszej części opisu, rośliny te
nazywa się roślinami użytkowymi.

Aspekty prawne, gospodarcze i społeczne związane z uprawą roślin użytkowych.
Zabiegi uprawowe, hodowlane, szkodniki, choroby i ochrona roślin
użytkowych (w szczególności metody alternatywne dla chemicznych środków
ochrony).

Ochrona środowiska wiejskiego, w tym gleb rolnych, przed dewastacją.
Zabiegi mające na celu zwiększenie  żyzności i urodzajności gleb rolnych.

Informacje i opinie na temat odmian (w tym odmian transgenicznych)
roślin użytkowych.

ZWIERZĘTA
Zagadnienia związane z chowem i hodowlą zwierząt użytkowych. Za
zwierzęta użytkowe rozumie się zwierzęta hodowane dla osiągnięcia
określonych korzyści gospodarczych.
Zagadnienia i zabiegi związane z zapewnieniem zwierzętom użytkowym
warunków optymalnych do ich wzrostu, rozwoju, bytowania, rozrodu.
Choroby, pasożyty, zoohigiena, hodowla i odmiany zwierząt użytkowych.

Przyjmuje się możliwość utworzenia podgrup.
W merytorycznie uzasadnionych przypadkach dopuszcza sie crossposty do
innych grup dyskusyjnych w hierarchii pl.*. W przypadku listu będącego
crosspostem, nagłówek "Followup-To" należy ustawić na grupę, na której
odbywa się dyskusja.

Tematy zabronione:
- rośliny narkotyczne
- rośliny dostarczające drewna
- chów lub hodowla zwierząt laboratoryjnych
- chów lub hodowla zwierząt domowych
- agroturystyka
- komercyjne ogłoszenia reklamujące towary lub usługi
- wszelkie dyskusje nie związane z tematyką grupy
- spam w jakiejkolwiek formie
- binaria (programy, zdjęcia itp.)
- wszelkie tematy nie wymienione a zabronione w polskim prawie
Piszący są zobowiązani do przestrzegania netykiety oraz zasad
przyjętych polskim usenecie (patrz http://www.usenet.pl).

Ogloszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.sci.biologia
pl.sci.lesnictwo
pl.sci.weterynaria
pl.rec.ogrody

Czas trwania: dwa tygodnie.

----------------- RFD (Request for Discussion) -----------------

Ogólnopolska Akcja Sterylizacji Zwierząt-25 marca 2006r.

Cytat:Powitanko,

| Szczegoły akcji tu:

| http://www.arka.strefa.pl/Akcja-2006/akcja_sterylizacji_2006.html

A w tych szczegolach jest to:
"Maksymalna  cena zabiegów kastracji, zabiegów bezproblemowych (wraz z
opieką pooperacyjną np. zdjęcie szwów, podanie antybiotyku) w czasie
ogólnopolskiej akcji sterylizacji będzie wynosiła:
suka150 zł, kotka 100 zł, pies 120 zł, kocur 60 zł"

Czyli spam, ordynarny spam. Tu spamerow nie lubimy. Niech Ci inni napisza
jak bardzo.




Cytuje, abys przeczytal, JESZCZE raz, ze zrozumieniem,cyt:

Celem Akcji jest:

  a.. troska o zdrowie zwierząt towarzyszących: psów i kotów;

  b.. zwrócenie uwagi na odpowiedzialną opiekę, kontrolę narodzin zwierząt
towarzyszących;

  c.. zmniejszenie ilości zwierząt bezdomnych trafiających do schronisk;

  d.. zmniejszenie kosztów ponoszonych przez społeczeństwo na bezdomne
zwierzęta;

  e.. przekazanie pełnej informacji na temat zabiegu kastracji, jego zalet i
wad.

W tym dniu, na terenie całego kraju, niektóre kliniki, lecznice
weterynaryjne zgodziły się na wykonywanie zabiegów po preferencyjnej,
niższej cenie.

Cytat:Przy okazji co to za promocja, jesli ceny sa normalne rynkowe jak poza
"promocja"?



Widac, ze nie masz ZIELONEGO pojecia o cenach a wypowiadasz sie
autorytatywnie. Zadzwon do paru klinik i zapytaj ile kosztuje zabieg
kastracji DUZEJ(sredniej, malej) suki, kotki, psa, kocura. Napisz tu
nam-jakie sa ceny.

Nie zapomnij tez zapytac ile kosztuje operacja suki czy kotki jak JUZ ma
ropomacicze czy tez guz sutka.
Przeciez i oto chodzi w tej akcji-informacja-po co i dlaczego zabiegi
kastracji.
Pozdrawiam, Aniela
www.arka.stefa.pl

I na Ch... komu futro !!!

W pierwszym momencie, kiedy ogl ądaćam w naszej telewizji film nagrany przez obro ąców zwierz ąt nie mogćam uwierzy Ś , że to się dzieje w dzisiejszych czasach i to w takim cywilizowanym kraju. Wćasnym oczom nie wierzyćam , że czćowiek może w tak bestialski sposób traktowa Ś zwierzę.... paćk ą zako ączon ą hakiem, toż to gorzej niż w erze kamienia ćupanego. Do dzisiaj jestem tak wzburzona , że mam ochotę pój śc na pieszo i tak jak Bobik napisać potraktowa Ś tych nibyludzi tak samo jak oni traktuj ą foki.

.
Kanada powrócića do polowa ą na foki, których zaniechaća Świer Ś wieku temu pod presj ą międzynarodowej opinii publicznej.Zgin ą Ś ma milion zwierz ąt.
W póćnocnej Kanadzie topniej ą wća śnie lody i rozpoczyna się najgorętszy
okres polowa ą na foki. W poniedziaćek i wtorek, gdy polowania rozpocznie 150
kutrów, gin ą Ś ma okoćo 10 tys. fok na godzinę. Wćadze zezwolićy na ćowy,
wywoćuj ąc oburzenie organizacji praw zwierz ąt.
Polowania na foki znalazćy się na celowniku obro ąców praw zwierz ąt w latach
70., gdy świat obiegćy zdjęcia, jak ludzie kijami tćuk ą na śmier Ś zwierzęta,
a następnie zdzieraj ą z nich skóry. W obronę fok - szczególnie tych
najmćodszych o najbardziej cenionym biaćym futrze - zaangażowaća się m.in.
Brigitte Bardot. W 1972 r. zakaz importu foczych produktów wprowadzićy Stany
Zjednoczone, w następnym dziesięcioleciu Unia Europejska zakazaća importu
biaćych futer pochodz ących od foczek maj ących mniej niż 12 dni. Polowa ą
prawie zaprzestano - robićy to tylko niektóre tradycyjne spoćeczno ści, by
zdoby Ś mięso i materiaćy do rękodzieća.
W zeszćym roku kanadyjskie wćadze ponownie zezwolićy jednak na zabijanie
fok. Jak twierdz ą, jest to konieczne, bo ich liczba wzrosća kilkakrotnie i z
oceanu znikaj ą dorsze. Twierdz ą, że teraz foki s ą zabijane humanitarnie,
gćównie będzie się do nich strzela Ś. Nie wolno polowa Ś na najmćodsze.
Zezwolono na zabicie miliona fok w ci ągu trzech lat.

Ekolodzy opisuj ą jednak, że widzieli, jak zwierzęta nadal s ą maltretowane,
czasem nawet obdzierane ze skóry żywcem

Trwa ogromna akcja w USA, aby zatrzyma Ś rze ź fok. Je śli polowanie się zacznie , organizacja na rzecz obrony tych zwierzat przyst ąpi do bojkotu ryb z Kanady.
W Kanadzie foki s ą zaliczanie do ryb, czyli jak przyjdzie sezon, wybija sie je dla futer i mięsa i wysyća za granicę. Dochod z tego procederu to tylko 5 %, a wiec, jak nawoćuj ą org. obrony zwierzat, można się bez tego obej ś Ś.

M r o z a q, jak uruchomi Ś ten filmik u mnie tylko wida Ś fotki : panie w futrach i zwierzaki futerkowe, sćycha Ś jakie ś odgćosy i to wszystko.

I CO WY NA TO? - ciekawostki z Allegro i nie tylko

Nie wiem czy ktoś czyta gazetę wyborczą ale a poniedziałkowym numerze był taki artykuł:

Na wrocławskich spektaklach Rodrigo Garcii, wyróżnionego przez jury Europejskiej Nagrody Teatralnej, aktor na oczach widzów zabił i zjadł homara. Topiono też chomiki

Czwartkowe przedstawienie ?Wypadki: zabić, by zjeść? rozpoczęła scena, w której aktor wyciąga skorupiaka z pojemnika z wodą i zawiesza na lince półtora metra nad podłogą. Następnie umieszcza na jego korpusie mikrofon rejestrujący tętno. W absolutnej ciszy, paląc cygaro, oblewa zwierzę winem. Bardzo żywotny początkowo homar z każdą chwilą gaśnie. Ostatecznie mężczyzna za pomocą kuchennego tasaka rozkrawa go na części, przyprawia, smaży na oliwie i zaczyna jeść. Wtedy Garcia oznajmia, że to koniec spektaklu, ale aktor dokończy swój posiłek.

To nie jest cały artykuł bo nie mogę reszty ściągnąć ale była też wzmianka o chomikach:

"Kilka godzin później Garcia przedstawił swój drugi spektakl pt. Zasypcie moimi popiołami Myszkę Miki. Tym razem wrzucał do akwarium chomiki syryjskie, zwierzęta półpustynne, nieumiejące pływać.Gdy bezradnie przebierając łapkami, zaczynały tonąć, aktor wyciągał je podbierakiem. Z oburzonej widowni poleciała w jego kierunku butelka"

Oczywiście widownia reagowała na to wszystko negatywnie a jeden chłopak nawet wszedł na scenę i zdjął homara ze sznurka a chomiki uratowała Edyta Siemiątkowska z organizacji Straż dla zwierząt. Najbardziej jak dla mnie zaskakujący jest nie fakt, że działo się to w Polsce, bo to u nas normalne, ale fakt, że Rodrigo Garcia, reżyser tych "spektaklów" został cyt."wyróżniony nagrodą za NOWE RZECZYWISTOśCI TEATRALNE. paranoja jak dla mnie. A później się dziwimy, że człowiek zabija człowieka.

Radość za 200zł.. - możliwe

Cytat:ligeia nie wciskaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałam, nigdzie nie wspomniałam nawet słowem że z tego względu powinniśmy się tym nie przejmować, że to uspokaja moje czy czyjeś sumienie, nigdy nie byłam za transportami zwierząt jakichkolwiek na rzeź - nie tylko koni bo nie tylko one czują i nie tylko one chcą żyć, nigdzie też nie powiedziałam że te zdjęcia to fotomontaż co po raz drugi próbujesz mi wcisnąć w usta



Zacznijmy od tego, że niczego Ci nie wciskam i wciskać nie zamierzam, więc się tak nie oburzaj. Natomiast sama pisałaś o "znikomym procencie", co ja osobiście odbieram jako trywializowanie problemu, bo naprawdę nie rozumiem co to ma za znaczenie, czy procent jest duży czy mały? W tym przypadku to nie jest zbyt pocieszające. O fotomontażu chyba dosyć jasno napisałam, co miałam na myśli, a przynajmniej tak mi się wydawało. Nie twierdzę, że Ty piszesz, że te zdjęcia są fotomontażem, ale m.in. taki wniosek można by z tego wyciągnąć. Skoro piszesz, że prawda jest inna i że zwierzęta nie cierpią podczas wywodu na rzeź, a ja widzę to cierpienie na zdjęciach, no to ktoś musi się mylić, prawda? Zakładając, że nie mam halucynacji i widzę to, co fotografia faktycznie przedstawia, musi być ona albo prawdziwa albo zmontowana. Wybacz, ale innej możliwości nie ma. Potem napisałaś, że owszem, tak się dzieje, ale rzadko. W takim razie sprawę z fotomontażem mamy wyjaśnioną, bo jednak zdjęcia nie są zafałszowaniem rzeczywistości, tylko pokazują jakąś niewielką - jak twierdzisz - część tej rzeczywistości. I w porządku, jednak w dalszym ciągu uważam, że to nie ma znaczenia, czy takie działanie jest w Polsce normą czy zdarza się sporadycznie. Oczywiście, bardzo bym się cieszyła, gdybym miała stuprocentową pewność, że to jednak wyjątki, co nie zmienia mimo wszystko faktu, że problem w dalszym ciągu istnieje. Nie podoba mi się również pisanie (i od razu zaznaczam, że nie pamiętam, kto dokładnie użył takiego sformułowania), że pokazywanie w Internecie tego typu zdjęć to granie na ludzkich uczuciach czy jakaś forma manipulacji. Skoro zdjęcia są prawdziwe, a nie zmontowane, to nie może być mowy o jakiejkolwiek manipulacji. A jeśli ktoś woli udawać, że problemu nie ma poprzez wmawianie sobie i innym, że te fotki to jakaś zagrywka, to jej/jego problem.

Nasze zwierzaki

Ludzie, którzy "siedzą w psach" wiedzą pewnie, które hodowle są dobre, a które trzeba omijać z daleka.

Dla porównania: jedni znajomi kupili jamnika, drudzy husky. Mają doskonały kontakt z hodowcami swoich psów i mimo, że od zakupów minął rok i półtora - utrzymują kontakt mailowy i telefoniczny! Dzwonią do hodowców w razie problemów i wątpliwości, a hodowcy co jakiś czas odzywają się, by zapytać o zdrowie i sukcesy wystawowe psów. Zresztą i na wystawach się spotykają. Przesyłają sobie zdjęcia.

Druga sytuacja: również hodowla, tym razem sznaucery. Jedna pani hodowczyni w ogóle nie wpuściła znajomej do mieszkania. Szczeniaka i dokumenty podała jej w progu. Szczeniak był cały oblepiony nieczystościami, niemrawy. Znajoma wzięła go z litości. U lekarza okazało się, że piesek ma poważne zmiany skórne, zaburzenia układu pokarmowego, chore oczy. Leczenie trwało bardzo długo i było bardzo kosztowne.
Natomiast kolega kupił sznaucera miniaturę, czarnego. Po kilku miesiącach okazało się, że zwierzę nie bardzo w ogóle przypomina sznaucera, a tym bardziej miniaturowego. Gdy zadzwonił poskarżyć się, że pies jest szary, a nie czarny, to hodowca poradził, żeby go sobie ufarbował.
Obie te osoby pewnie mogły by rozpętać burzę nad głowami "hodowli" z których kupiły psy - kupiły za niemałe pieniądze. Może nawet mogły by zwrócić psy i odzyskać pieniądze. Ale przecież te psy stały się członkami rodziny, a wstępowanie na drogę prawną przeciwko hodowlą to i czas i pieniądze... i nerwy. Więc w w/w hodowlach zapewne nadal kwitnie produkcja psów, niekoniecznie rasowych.

To wszystko dotyczy również koni i mieliśmy już temat o nieuczciwych handlarzach. My tu sobie gadu gadu, a ktoś w najlepsze robi kasę na produkcji zwierząt.
Bezkarnie i z premedytacją.

[ Add: Wto 04 Sty, 2005 18:59 ]

przyłącz się - marsz na rzeź

jenyy..co jest smiesznego w uświadmianiu ludziom, ze jedzenie mięsa wcale super-korzystnie nie wpływa na zdrowie?? mozna podac wiele chrób spowodowanych dieta miesna..ale nie o to chodzi, równie dobrze można podać kilka negatywnych skutków diety bezmiesnej.
''Zdjecia zrobione podczas uboju i rozbioru jedynie pokazuja w jaki sposob pozyskuje sie mieso i tak zawsze bylo i byc bedzie,widok malo przyjemny,ale takie jest zycie...niestety:('' jedynie?! jak dla mnie to bardzo dużo ukazuja 'tylko' zdjęcia i fakt, wszystko lubię mieć konkretnie uargumentowane, w tej kwestii, nie potrzebuje jednak niczego poza zdjęciami. Nie potrzebuje czuć zapachu krwi czy też współodczuwania panicznego strachu zwierzat ''na chwile przed...''wyobrażnia jest takim tworem coby móc z niej korzystać(!)... zeby się wczuwać w role( własnie jaka to marna rola i my sami, na własne zyczenie ten teatr tworzymy) zwierzęcia w ubojni..

Gdyby ludzie od zawsze rozumowali :''bo ludzie zawsze jedli mieso i jesc beda'', to dalej byśmy siedzieli w jaskni i grzebali w nosie(...)

Mowić czy pisać o tym warto i naprawde nie widze w tym nic śmiesznego..a wrecz przciwnie sa to dowody naszgo bestialstwa( z czego raczej nie należy sie śmiać!)

Gospdarka?! jaka gospodarka? nie wiem ile( i cz w ogole) masz kontakt/pracujesz ze zwirzetami, wobraź sobie, że zwierzeta( nawet te nie zaaawansowane ewolucyjnie) mają układ nerwoy( w tym często mózg) i odczuwaj ból podobnie jak my..
ale jasne, my nie wiemy czym jest bol.
Gospdarka w tym momencie sie przejmować to tak, jakby patrzeć na palec mędrca, który pokazuje nam księżyc..

szalenie smutne to co piszesz...dlaczego nie jemy psów, koni czy innych ''lubianych'' zwierząt? a Swinia to co? Gorsza?! deklarujemy miłośc i chęci zmian jednak z takim podejściem na gadce sie kończy...
piszesz, ze warto zwrócic uwage na warunki ubijania (niezasłużonego)-i tak w całej (IV) RP - zajmujemy sie skutkami, zamiast docieka przyczyny, eshh...

Z reszta, uważam, ze kwestia naszej odweicznie zwiazanej z mięsem kuchni, jest głownie przyzwyczajieniem( ile spraw, do ktorych przywlismy jest złe/dobre a nic z tym nie robimy?), które mozna zmienic...Jest to, z regłuły, wyłacznie kwestia smaku, bo mieso(jako wysokoenergetyczny 'produkt') odegrało istotną role w naszej ewolucji( i na tym poprzestańmy)..tylko nie pisz prosze, ze daniem bez mięsa nie można sie najeść or somethin like that.

Zwierzęa w rzeźniach cierpia i to jest niepodwarzalny fakt,my spożywamy ich cierpinie podczas obiadów...

przyłącz się - marsz na rzeź

Cytat:nie wiem ile( i cz w ogole) masz kontakt/pracujesz ze zwirzetami, wobraź sobie, że zwierzeta( nawet te nie zaaawansowane ewolucyjnie) mają układ nerwoy( w tym często mózg) i odczuwaj ból podobnie jak my..


a drogi czarny kwiatku,wyobraz sobie,ze pracuje ze zwierzetami,ba nawet moje studia sa z nimi zwiazane....i wiesz co??wyobraz sobie,ze gdzies kiedys slyszalam o tym,ze zwierzeta rozniez maja uklad nerowy....
Cytat:Jest to, z regłuły, wyłacznie kwestia smaku, bo mieso(jako wysokoenergetyczny 'produkt') odegrało istotną role w naszej ewolucji( i na tym poprzestańmy)..tylko nie pisz prosze, ze daniem bez mięsa nie można sie najeść or somethin like that.


tu nie chodzi o energetycznosc,tylko o sklad aminokwasowy bialka zwierzecego....chyba slyszalas ,ze bialko jest budulcem dla jakiegokolwiek organizmu zywego??? wiadomo,ze mozna najesc sie potrawa pochodzenia roslinnego,ale ile mozna???wiem,ze sa ludzie ktorzy latami nie jedza miesa i zyja i podobno maja sie dobrze,ale chcialabym sie dowiedzec,czy absolutnie nie maja zadnych niewidocznych skutkow ubocznych,a to chyba wyszloby dopiero po szczegolowych badaniach...
A skoro uwazasz,ze ludzkosc powinna porzucic jedzenie miesa,to czy odmowilabys swoim dzieciom go???bo ja nie i uwazam ze kazdy,ktory by odmowil,wyrzadzilby im ogromna krzywde...
Powracam do tematu,nalezy zajac sie stresem zwiazanym z ubojem,a nie rozpatrywac czy miesko jest fe czy aja...
a poza tym,zwierzeta ktore sie oglada na wiekszosci tych zdjec sa juz martwe,ale kazdy widok krwi ,itp.na nich jest wstrzasajacy...To co mnie rusza to uboj koszerny,tzn ,ze zwierze jest w pelni swiadome,gdy je skrwawiaja...i tego osobiscie bym zabronila
Cytat:dlaczego nie jemy psów, koni czy innych ''lubianych'' zwierząt?


ogromnie sie ciesze,ze nie zyje w kraju,w ktorym jest tradycja jedzenia koniny ....

Vitam Milosnikow BF!

Zdjecia naprawde przykre.Ale nie rozumiem co ma schronisko do sklepow zoologicznych..lub nawet do rozmanzania zwierzat bez papierow ?Czy chcesz mi powiedziec ze kazdy porzucajacy swojego zwierzaka napewno to zrobil bo pies/kot byl skundlony? Nie zawsze to jest przyczyna czasami ludzie nie dojrzeli do odpowiedzialnosci czasami tez ida z moda i wola nowszy model pieska/kota Zdarzy sie tez taki piesek w schronisku z papierami wiem bo czesto przebywalam w schronisku. Nie jest wazne to czy ma papiery czy tez nie wazne jest okrucienstwo naszego spoleczenstwa. A dlaczego zostal oddany? A dlaczego ludzie przywiazuja pieski do drzew KTO WIE ? My napewno nie wiemy.
Swoja droga pieska mialam rowniez raz ze schroniska niestety nie udalo sie go uratowac i dwa koty tez. Tym razem nie wzielabym pieska lub kota ze schroniska poniewaz za bardzo przezywam cierpienie zwierzat nie chcialabym kolejny raz przez to przechodzic dlatego tez zdecydowalam sie na kota rasowego z papierami. Co tez z nim przeszlam to tylko moj maz wie ile lez wylalam.Ale nie wazne, nie mowie tez ze , wszystkie zwierzaki z papierami sa chore moze akurat takie mialam "szczescie" ze swoim kotem.
Tak jak wczesniej wspominalam nie jestem ani przeciwniczka ani zwoleniczka zwierzakow z papierami wiec gratuluje ze ty masz pieska z papierami a ja jestem szczesliwa ze mam bez i juz.I jest super

Jolu szanuje twoje zdanie kazdy ma wolnosc wyboru Moj tok myslenia na temat rodowodu czy nie rodowodu jest zaden, to ze znam bliskich ludzi ktorzy maja problem z rodowodowym zwierzakiem o niczym nie swiadczy...dla mnie nie ma znaczenia czy zwierze ma papier czy nie !
Wlasciwie to moze faktycznie Ciebie nie zrozumialam bo przeciez napisalas ze nic nie masz przeciwko zwierzakom bez papierow ale masz przeciwko ich rozmnazaniu

Tylko serce krwawi jak widzi sie te biedne psinki
Ale rowniez serduszko boli jak sie widzi biedne chore dzieci w szpitalu tez musialam przez to przechodzic i wiesz tez widzialam te porzucone maluchy bo byly inne niz wszystkie dzieci...;(
na zakonczenie powiem ze te zdjecia potwierdzaja jacy Jestesmy Okrutni! na dobra sprawe porzucamy wlasne dzieci a co dopiero mowic o zwierzetach !
Buziaki

POMYŁKA...

Witam Wszystkich
Wróciłam po weekendzie i widzę, że wokół Pomyłki jakieś poważne dyskusje...?
Powinnam się więc wypowiedzieć.
Panie Adamie, ślicznie dziękuję za troskę o zdrowie Pomyłki, ale prosze się nie martwić, wszystko jest w porządku.
Czy Pomyłkę widziała Pani Elżbieta Junkiewicz? Nie mam pojęcia. Szczeniaka oglądało kilka osób których nie znam (choć wcale nikogo o opinię nie prosiłam...), a o nazwiska nie dopytywałam. Szczerze mówiac nie było i nie jest to dla mnie istotne...
Pyta Pan, Panie Adamie, co jest dla mnie zabawnego w tej sytuacji?
Po pierwsze ubawiło mnie "zboczenie zawodowe" hodowców, potrzeba porównywania Bogu ducha winnego kundelka
z wzorcami...(kociarze też tak mają )
Po drugie nie znam się zupełnie na wzorcu buldoga francuskiegp, a to czy Pomyłka ma jedną nóżkę bardziej niż druga, interesuje mnie tyle co zeszłoroczny śnieg...
Po trzecie pomyślałam sobie, że świat bywa czasem ironicznie złośliwy. Znam wielu hodowców psów i kotów, którzy dokładają wielu starań, zwiedzają pół świata (sama byłam po koty w Dani i w Niemczech...), aby kupić znakomite zwierze w typie wystawowym. Często "zakup" nie jest jednak ideałem...
To dopiero byłaby ironia, gdyby wzorcowy pies - w typie wystawowym trafił się zupełnie przypadkiem, bez rodowodu osobie, której na wystawach kompletnie nie zależy.
No tak ale kto powiedział, że świat jest sprawiedliwy?...
Jeszcze jedno. Tak się złożyło, że jestem posiadaczem psa buldogopodobnego bez udokumentowanego pochodzenia (nawet jeśli jest "wzorcowy" ). Zupełnie mi nie przeszkadza określanie mojego psa mianem kundelka czy mieszańca, bo tak jest faktycznie. Tylko rodowód świadczy o czystości racy zwierzęcia!
Osoby, które nie mają ambicji hodowlano-wystawowych i kupują ode mnie kociątko wyłącznie "na kolanka" , również otrzymują rodowód. Jest to gwarancją, że kupili kota tej konkretnej rasy, a nie tylko do niej podobnego.
Ja mam ślicznego kundelka. Jeśli nawet bardzo do BF podobnego, to jednak kundelka. To mój wybór, którego nie żałuję i nie mam z tego powodu żadnych kompleksów.
A ustosunkowując się do wypowiedzi Pana Adama odnośnie właścicieli kundelków buldogopodobnych, krytykujacych psie wystawy jako katorgę dla zwierząt, cóż...
Przejdźcie się kiedyś na kocią wystawę. To dopiero mordęga...
ale jak dotąd nie złyszałam, żeby jakiś kot "umarł" z tego powodu
Bez przesady.
Okropnie się rozpisałam, przepraszam.
Najważniejsze jest jednak to, że moja Pomyłka jest śliczna,miła i bardzo ją kochamy

Jeszcze jedno
Oglądnęłam zdjęcia Eda - PRZYSTOJNIAK - Brad Pit niech się schowa (jakkolwiek pisze się jego nazwisko...)
GRATULACJE

CZERNIAK U BULDOŻKA :"(

A skąd to ogłoszenie? Jak Wawa czy okolice to polecam Jagielskiego, ale czerniak to trudna sprawa. Diagnoza nie rokuje pomyślnie. Zależy też jak ten guz leży, gdzie, czy nie nacieka na kości itp. Rzadko wycina się guzy na głowie, gdyż nowotwór zawsze tnie się z marginesem zdrowej tkanki, a na głowie niestety - czasem żeby to spełnić nie pozostałoby nic jak ucięcie głowy. Powiem tak - mamy w lecznicy pacjenta - jamnika, w którego wykryto czerniaka w jamie ustnej. Nowotwór wyżarł zęba i kawałek żuchwy. Został zauważony podczas usuwania kamienia <właściciele zwrócili uwagę na wyjątkowo niemiłą woń z pyska i pewne problemy z poruszaniem pyskiem przy jedzeniu. Z braku innych możliwości i bardzo mierną prognozą operacji guz został pozostawiony i na razie pies nie wykazuje aby cierpiał<w każdym razie nie okazywał jak byli ostatnio>. Chemioterapia u zwierząt nie jest stosowana w celach leczniczych jak u ludzi, gdyż proporcjonalne dawki są dużo szkodliwsze i po prostu zabiłyby zwierzę. Jedynym, a najważniejszym jej efektem jest poprawa komfortu i jakości życia pacjenta, ale nie przedłużenie życia. W ciężkim stanie, gdy widoczny staje się negatywny wpływ nowotworu na życie pacjenta, stosuje się bardzo mocne leki przeciwbólowe, wręcz narkotyczne, bądź decyduje się na zaprzestanie uporczywej terapii i pomaga w cierpieniu poprzez eutanazję. Należałoby wykonać w przedstawionym przypadku zdjęcia RTG głównie jamy klatki piersiowej i brzusznej, w razie potrzeby z USG, by zbadać możliwości przerzutów. Niestety bardzo prawdopodobne, że już tam są ze względu na rozwój nowotworu. Czerniak jest nowotworem bardzo złośliwym, często uaktywnia swoją działalność po podrażnieniu go <np chirurgicznie> i co najbardziej mylące - nie boli i daje objawy późno, gdy jest już znacznie rozwinięty...
Przykro mi i chętnie się dowiem co postanowiliście.

Wasze zwierzęta

No więc robimy zdjęcia naszych zwierząt i wklejamy tutaj.

Ja zacznę :

Zupełnie nie o górach-ale w fotografii nikt by nie obejrzał

Ładne zdjęcia. Lubię foty zwierząt W ogóle lubię zwierzęta

Czy niedźwiedzie w Tatrach są groźne ?

Cytat:Prokurator postawił turystom zarzut "spowodowania zniszczenia w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach".



Sformułowanie takiego akurat zarzutu dowodzi absolutnej niedoskonałości prawa dotyczącego zachowań ludzkich wobec zwierząt, szczególnie chronionych. W jednym z materiałów medialnych rozwodzono się się, że w Tatrach jest zaledwie 60 niedźwiedzi a zatem strata ta to 1/60 czyli bardzo wielka. Z takiego rozumowania można wysnuć wniosek, z identyczne zdarzenie przy stanie posiadania np. 6000 niedźwiedzi byłoby nic nie znaczącym incyndencikiem niewartym nawet wzmianki prasowej a natomiast przy np. stanie 6 niedźwiedzi byłaby zbrodnią, o której dyskutowałby cały świat.
Tak na marginesie - warto sobie uświadomić, że takie zwierzęta jak jelenie, sarny, dziki, daniele i inne na terenie TPN lub innego parku narodowego czy rezerwatu są objęte ochroną i zabijać ich nie wolno natomiast bardzo często tuż obok, czasami tylko przez drogę jest zwykły, normalny las, czasami na oko zupełnie taki sam pod względem "dzikości" i "naturalności" w którym przy zachowaniu obowiązujących w kraju przepisów łowieckich można sobie strzelać i zabijać do woli i nawet z tego tytułu zdobywać uznanie w pewnych środowiskach. A zatem czym to zdarzenie? Bestialstwem? Nielegalnym unicestwieniem "masy mięsnej"? A może jednak "puszczeniem nerwów" ze strachu jak to twierdzi - z dużym prawdopodobieństwem słuszności - Chief. Ja w każdym razie w celowe przywabianie zwierzęcia aby pogłaskać po główce i zrobić sobie zdjęcie nie wierzę - to ani nie kot ani piesek mniej więcej do wielkości foxterriera - bo z takimi tak bywa.
Nie zazdroszczę sędziemu, któremu przypadnie poprowadzić tą sprawę.

Maltretowanie zwierząt

Mam od pewnego czasu taki awyczaj ,ze na początku nowego tematu wklejam fotkę zwiazaną z topiciem.
Tym razem wpisujac w googlach odpowiednią frazę ,wybrałem zdjęcie i... nie mogłem. Nie był to przyjemny widok. Domyślacie się chyba jaki...

I chciałem by ten temat był bez jakiś bluzgów (z mojej strony przynajmniej) ,ale nic z tego.
Co o osobach ,które coś tak strasznego robią (chociaż nie wiem czy można myśleć coś innego niż tylko : skurw.ysyny)?
Byliscie kiedyś świadkami takiego czynu ,gdy człowiek znęcał się nad jakimś zwierzakiem? Jak zareagowaliscie? Co to była za sytuacja?

Mam nadzieje ,że nikt z Was nie dopuścił się nigdy czegoś takiego ,bo chyba jakbym dorwał to bym zaje.bał. ;]

Jakie powinny być kary dla takich zwyrodnialców?

Przyznam się ,że czasami ,w niektórych sytuacjach bardziej żal mi jest zwierząt niż ludzi. Po prostu nie mogę wytrzymać widząc jak ktoś katuje zwierzęta...

i kiedyś nie wytrzymałem.

Widać ,że psina była już wymęczona ,bała się a szła przy swoim panu cały czas (pomimo tego ,co zapewne wcześniej jej zrobił - ale wiecie jakie są zwierzęta) i jak zobaczyłem ,że koleś ,który dopiero co mnie minął kopnął swojego psa ,który przystanął by się załatwić to.... tak mu wpier.doliłem ,że nie jestem w stan ie stwierdić czy komukolwiek tak bez żadnych, najmniejszych wyrzutów sumienia przyłożyłem (a jestem z natury spokojny, nezkonfliktowy, nie przepadam za przemocą, nie mam skłonności sadystycznych).

W ogóle uważam ,ze człowiek ,który nie lubi żadnych zwierząt nie może być dobrym człowiekiem. Tak mi się wydaje.

Mam nadzieje ,że i Wy macie coś do powiedzenia w tym temacie.

Zabawa - dowcipy

Niech każdy wpisuje tu dowcipy (te które najbardziej go smiesza ).
Tylko zabawa polegała by na tym zeby nie komentować np.: "ooo ale fajny dowcip hehhe", "ten ostatni najlepszy" itp.
tylko poprostu temat z samymi dowcipami.
ja zacznę i zapodam parę:

Cytat:Student na zaliczeniu Z biologi jako ostatni wchodzi do gabinetu profesora. Profesor mówi:
-Jest pan ostatni, ja już jestem zmęczony, zadam tylko jedno pytanie, odpowie pan, to zaliczę.
-Ok, odpowiada student.
-Czy możliwa jest aborcja u krowy?
Student myśli, w końcu odpowiada:
-Nie wiem.
Profesor:
-Niestety nie mogę panu zaliczyć.
Student wychodzi, wali prosto do baru, siada, zamawia jedną setę, drugą setę, dziesiątą, w końcu barman się go pyta:
-Ty kolego, ty masz jakiś problem? Wal smiało!
-Ano mam, powiedz mi, czy możliwa jest aborcja u krowy?
-Oj koleś, toś się nieźle wp***dolil



Cytat:Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają.
-To jest kot - mówi Małgosia.
-Bardzo dobrze. A to?
-To jest piesek - odpowiada Krzyś.
-Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia.
Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować:
-Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
Na to Jasiu:
-Nienasycony buhaj?



Cytat:Rozmawiają dwa pająki:
-Co robisz?
-Odbijam motylki.
-Skąd masz?
-Ściągnąłem z sieci.



Cytat:Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. Gdy na arenie pojawił się słoń, tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec wstaje i wyciągając rękę, krzyczy:
- Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
- To jest ogon słonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zakłopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, wiec idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak słonia.
Chłopiec chwile się zastanawia, po czym mówi:
- A mama powiedziała, że to nic takiego.
Ojciec z duma rozpiera się na fotelu:
- No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię rozpuścił.

Wystawa w Muzeum Regionalnym w Kozienicach pt. "Dziedzi

W dniu 20 czerwca 2008 roku, o godz. 18.00 w Muzeum Regionalnym w Kozienicach odbędzie się otwarcie wystawy „Dziedzictwo Puszczy Kozienickiej”, powstałej dzięki współpracy z Kozienickim Parkiem Krajobrazowym w Pionkach. Okazją do zorganizowania tej niepowtarzalnej ekspozycji jest 25 rocznica utworzenia Kozienickiego Parku Krajobrazowego. Na wystawie będzie można podziwiać piękno świata roślin i zwierząt bytujących w Puszczy Kozienickiej. Niewątpliwie atrakcją będą zwierzęta, które można jeszcze spotkać w otaczających Kozienice lasach, m.in. łoś, jeleń, dzik, wilk i wiele innych. Ale przede wszystkim, naszą uwagę skupi odtworzona kolonia nietoperzy. A wszystko to w pięknej scenerii mającej ukazać charakter Puszczy.
Uzupełnieniem ekspozycji będzie wystawa zdjęć pokazujących przyrodę Puszczy Kozienickiej.

Autorami zdjec sa: Robert Drozdz, Rober Jelonkiewcz, Wojciech Kuchtach, Maciej Rebis, Artur Tabor, Slawomir Wasik.

[ Dodano: 2008-06-19, 11:19 ]
Dostalem jeszcze troche info, szkoda ze tak pozno:

Wystawa będzie przygotowana w Muzeum Regionalnym w Kozienicach i będzie składała się z dwóch niezależnych części stanowiących jedną całość. Zasadniczą częścią wystawy będzie ekspozycja przyrodnicza (eksponaty dermoplastyczne zwierząt w zaaranżowanych środowiskach, z naturalnymi elementami – mech, drzewa) obrazująca bogactwo fauny i flory Puszczy Kozienickiej. Wystawa będzie prezentowana dla zwiedzających do czerwca 2009r. Osobnym elementem wystawy stanowiącym jednak uzupełnienie wystawy przyrodniczej będzie wystawa fotografii przyrodniczej rodzimych fotografów związanych z Puszczą Kozienicką. Ekspozycja stanowić będzie 75 fotogramów (format 40x60 cm). Ta część wystawy od października zostanie wypożyczona jako wystawa objazdowa i eksponowana w ośrodkach dydaktycznych parków krajobrazowych, parków narodowych i nadleśnictw w całej Polsce.
Wystawa przygotowana będzie ze zbiorów Kozienickiego Parku Krajobrazowego, Pracowni Preparowania Zwierząt „Preparator” Bogdana Kiesia w Przyszowicach, Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu, Wydziału Leśnego SGGW w Warszawie.
Miejsce i termin: Muzeum Regionalne w Kozienicach, 20.06.2008 r. – czerwiec 2009 r.

Bulwersujące !!!

Okrutne dzieci katowały koty

Makabryczna historia z Grodziska Mazowieckiego. Kto zabił kota, rozciął na pół jego brzuch i podpalił kocie domki? Odpowiedzi na te pytania szuka policja
- To był mały kocur, szarobury dachowiec. Miał jakieś cztery miesiące - opowiadał nam wczoraj jeden z policjantów. W aktach sprawy jest zdjęcie zwierzaka: ktoś długim pociągnięciem noża (albo innego ostrego narzędzia) rozciął mu podbrzusze. Wnętrzności wypłynęły na wierzch. Kto to zrobił? Wciąż nie wiadomo. Grodziska policja przez cały dzień przepytywała wczoraj ewentualnych podejrzanych. Są nimi wyłącznie dzieci. - Trochę ich jest. Któreś musi wreszcie pęknąć - twierdzi jeden ze śledczych. - Na razie wiją się i kluczą. I zwalają jeden na drugiego.

Zaczęło się trzy tygodnie temu. Do policji (ale też do straży miejskiej i ratusza) w Grodzisku Maz. trafił list ze Stowarzyszenia Obrońców Zwierząt "Arka". Jego autorzy napisali o podpaleniu trzech domków, w których mieszkało 11 bezpańskich kotów. - O wszystkim dowiedzieliśmy się od kobiety, która te koty dokarmia - mówi Aniela Roehr ze stowarzyszenia.

Do pierwszego podpalenia doszło w nocy 9 grudnia. Tydzień później znaleziono martwego kota. A potem było jeszcze jedno podpalenie. - Dołączona do sprawy opinia weterynaryjna nie pozostawia wątpliwości, że kot został zabity. Nie ma mowy, żeby np. rozciął sobie brzuch o jakiś płot. To musiał zrobić człowiek - mówi nadkom. Robert Seliga, wiceszef grodziskiej komendy.

Policjanci ruszyli w teren. Podejrzanych nie musieli długo szukać. Z zeznań świadków wynikało, że kocie domki mogła podpalić grupa nastolatków mieszkających na grodziskim os. XX-lecia. To właśnie tam pomieszkują bezpańskie koty. Wczoraj na komendzie funkcjonariusze rozmawiali z kilkunastoma uczniami podstawówek i gimnazjów. Żadnego jednak nie zatrzymano. - Czynności trwają - mówi lakonicznie komendant Seliga.

- Ludzie różne rzeczy robią zwierzętom. Znam przypadki prawdziwego bestialstwa: wyrzucania z okien, zakopywania żywcem - wylicza Aniela Roehr. - Tu jednak chodzi o młodzież. Jestem tym przerażona. Jeśli ma się taki stosunek do zwierząt, to jaki może być potem do ludzi?

W trakcie śledztwa pojawiło się podejrzenie, że nastolatki mogą tworzyć rodzaj sekty, która rytualnie morduje zwierzęta. Policja na razie jednak nie potwierdza tych informacji. - Nie ma nic, co by mogło na to wskazywać. Bardziej wygląda to na wybryk szczeniackiej głupoty - ocenia nadkomisarz Seliga.

Aż mi słów brakuje
i to jeszcze dzieci które powinny bronić zwierząt a nie tak bestislko sie zachowywać !!!!

[ Dodano: 2007-01-07, 22:35 ]