skoro to nie prowokacja, to nasuwa mi się kilka pytań retorycznych
Cytat:każdy z gości otrzymuje wynagrodzenie za udział w programie i zwrot
kosztów
podróży do studia a także profesjonalną opiekę wisażysty, stylisty i
fryzjera
(200zł + podróż do Krakowa)
zawsze sądziłem, że ktoś kto decyduje się na wystąpienie w tego typu
programach (pomiajając estetykę takiego kroku), dostaje niezłą kasę , a tu
masz, naprawdę za taką kasą ktoś w TV wystąpi i pozwoli na sobie żerować
Cytat:. przyjaciółka, która uwodzi męża/chłopaka
. przyjaciel, który wykorzystuje finansowo
. przyjaciel, który "pierze mózg"
kto układa takie pytania? oglądanie i słuchanie o czyichś "brudach" na
antenie to jak dla mnie niezbyt rozwijająca rozrywka, do kogo to jest
adresowane? a w ogóle to jakaś sprzeczność słowa "przyjaźń/przyjaciel" i
dalszego członu tych zdań
Cytat:2. ZGWAŁCONO MOJĄ ŻONĘ/PARTNERKĘ
no dobrze, w ramach przestrogi i uczulenia społeczeństwa, zróbcie program
dokumentalny, ale robić z tego show, strasznie to niesmaczne, kiedyś
zastanawiałem się nad granicami, jakie można przekroczyć w TV i wydaje mi
się, że Oni nie znają granic, aby tylko poruszyło to opinię publiczną (którą
zresztą telewizja kontroluje i kieruje) i zwiększało oglądalność to
oglądalibyśmy programy rozrywkowe, gdzie za 200zł gwałcono by i mordowano na
wizji, cóż, ale dopóki prawo się nie zmieni zostaje nam nudny film i zwykły
talk show..., może przesadzam i oczywiście nikt mnie nie zmusza do
oglądania programów, których nie chcę, nie jestem zresztą wielkim obrońcą
moralności, ale na widok proponowanego zaproszenia do tego talk show coś się
we mnie wzdryga na myśl o tym, że chętni się znajdą.. ale to przecież samo
życie, skoro można oglądać BB, to czemu nie to, pewnie kobiety pełniące
funkcje gospodyń domowych (uogólniam, to raczej kwestia człowieka, nie
statusu społecznego) będą takie programy oglądać, później poplotkują o tym z
sąsiadką, a panie w starszym wieku będą uciekać na widok każdego
potencjalnego przyjaciela/gwałciciela, ale przecież cudze nieszczęście warto
oglądać i cieszyć się, że nie jest się na ich miejscu, albo też utażsamiać
się z tym nieszczęściem..., poziom takich programów wygląda całkiem jak
sprawa repertuaru kin w W-wie i produkcji made in usa, żeby nie kino
Muranów, to nie miałbym na co w ogóle chodzić. Szkoda moich słów, lepiej
sforwardować posta z tą ofertą na pl.praca.oferowana.
Pozdr.,
smoku