moja dieta

Nikt tu nie ma monopolu na prawde, ja sobie z tego ?wietnie zdaje sprawe i wiem ?e ta dieta mo?e nie bya panaceum, ale mam prawo o niej pisaa i wymieniaa sie swoimi do?wiadczeniami z innymi.

Mamciu a jak ty sobie to wyobra?asz ?e Jola napisze "Cze?a jari a reszta prosze zas3onia oczy bo to nie do was" W tym temacie udziela sie kilka osób wiec zwyk3? form? grzeczno?ciow? jest zwrot do wszystkich...
Naprawde nie 3apmy sie za s3ówka nie jeste?my dzieami.
Mo?emy oczywi?cie pisaa o tym prywatnie ale poco w takim razie by3o by to forum.

A nalerza3o by zacz?a w ogule od tego ?e to Jola zacze3a ten temat nazywaj?c goMoja dieta a nie "Dieta uniwersalna dla wszystkich chorych na nzj".

W dziale diety jest wiele tematów i ka?dy dotyczy jakiej? diet.
Ten temat dotyczy tej diety i o tym piszemy.
Ty Mamciu przedstawi3a? swuj sceptyczny pogl?d na t? diete i chwa3a ci za to. Ale my naprawde chcemy dalej o tym pisaa a nie k3ucia sie o to kto sie do kogo zwraca i czy kogo? przymusza do diety czy nie
(ja bynajmniej nie).
Ka?dy rozumny cz3owiek czyta i wyci?ga wnioski.

Pozdrawiam wszystkich

 

MS 08 Goteborg - kto sie wybiera?

No to sobie pogadali?cie a ja swoje wiem, ?e na szwedzkim mo?na j?zyk polama? i si? go nie ucz?. Oczywi?cie tylko pewnw zwroty grzeczno?ciowe.
Geteborg odwiedzi?am ju? dwa razy, za rok b?dzie trzeci i chyba nie b?dzie czasu na zwiedzanie. Chyba ?e z Jank? b?dziemy biega? i szuka? jaki? polskich jaj na wielkanoc.

szkolne obiady

zauważyłem, że posługujemy sie domysłami. Czy mógłby ktos przej¶ć sie i zapytac za ile jedza dzieci a za ile doro¶li? Ja niestety nie mam takiej możliwo¶ci, ale proponuje Suissman-owi, bo to wła¶nie On jest najbardziej "wkur.." ( to był cytat ).
A tak na marginesie to prosze używajcie innych zwrotów "grzecznociowych" , bo nieprzyjemnie sie czyta wulgaryzmy.

Zwroty grzecznosćiowe

Witam,

Tak sobie dzis odpowiadajć…c na maila pomyslalem o zwrotach grzecznośÂ›ciowych, a wlasciwie zaraz opowiem w szczegolach o co mi chodzi.

Bo widze czasami róśźne formy, np:

Mi dankas lub dankon,
Mi pardonas lub pardonon
Mi petas...

I teraz mam dwiue wć…tpliwośÂ›ci

1. Czy obie te formy sć… dokśÂ‚adnie takie same w znaczeniu?
2. Czy istnieje sśÂ‚owo peton, bo ja sić™ z tym nie spotkaśÂ‚em jeszcze

Gxis!

 

hyperlan.naszapaczka.com

No to teraz czas na mnie . Po tym jak emocje opad?y (chyba), mo?na co? napisa?. W sumie to bardzo dobrze, ?e kolega napisa? w?a?nie w takiej chwili. Okay, ja jako jestem ze starszyzny na tym forum napisz? teraz kilka s??w od siebie.

1. Moderatorzy i admini. Jako? nie mam teraz przekonania do obecnej "w?adzy". Dla mnie osobi?cie najlepiej forum by?o kierowane w chwili, gdy adminem by? Druid. Pewnie Wy te? si? ze mn? zgodzicie. Co do ?amania regulaminu (zn?w si? powtarzam ), to jako? aktualny sk?ad zbytnio tego nie przestrzega. Sorry, ale taka jest prawda. Jacek sam kiedy? napisa? regulanin, odno?nie obra?ania innych usser?w itp itd. A Roe da? tego przyk?ad zak?adaj?c ow? ankiet?, kt?rej przedmiotem g?osowania by?a moja osoba. Pono? mia?a to by? forma ostrze?enia. Tylko takie sprawy za?atwia si? na privie. Tak jak by?o w moim przypadku w sprawie niecenzuralnych s??w pewnego kolegi. No c??, nie ka?dy ma takie poczucie humoru jak Ty.

2. Ortografia. Hmm, ka?dy na tym forum robi jakie? b?edy, czy to jesli chodzi o u czy ?, pisownia ??czna czy oddzielna. Jasne, je?li kto? robi b??dy nagminnie to a? po oczach bije. Ale je?li kto? ma jakie? problemy z tym i przyznaje si? do tego publicznie to po co robi? z tego jakie? wywody. Mo?e jest mu z tym dobrze. A tak w woli scis?o?ci, to pewne osoby, dok?adnie dwie, dopiero od niedawna zacze?y a? tak bardzo zwraca? uwag? na pisowni?. Wcze?niej jako? tego u nich nie by?o wida?. Teraz nawet zwroty grzeczno?ciowe si? pojawi?y Ca?kiem, ca?kiem. A tak poza tym temat ortografii by? ju? poruszany na forum.

3 Osoba Marcina. C??, by? jedynym przedstawicielem firmy na forum i pisa? jak pisa?, ale przewa?nie odpowiada? na pytania. Teraz to takie walenie g?ow? o ?cian?. Nie ma go i trudno. Czasu nie odwr?cimy, trzeba si? cieszy? z tego co mamy.

4. Podsumowanie. Na forum jak narazie zrobi? si? ma?y syf, i jak tak dalej p?jdzie to raczej d?ugo nie przewiduj? aby ono si? utrzyma?o.

Chelsea Londyn

Oto wypowiedzi na temat powrotu Schevy do Milanu
Prezydent Milanu Silvio Berlusconi jest przekonany, ?e Szewa wola?by wr?ci? do swojej by?ej dru?yny.

Ukrainiec przenosz?c si? do Londynu zrobi? interes ?ycia. Jego zarobki s? tak wielkie, ?e w Ac Milan m?g? sobie o takich pomarzy?. Jednak aklimatyzacja w nowym otoczeniu jeszcze nie dobieg?a ko?ca, aczkolwiek wszystko jest na dobrej drodze.

Mo?na ?mia?o rzec, ?e bramki w dw?ch ostatnich meczach ?wiadcz? o wysokiej formie, jednak og?lna statystyka nie jest zbyt dobra. Pi?? bramek w pi?tnastu wyst?pach? To nie jest przyzwoity rezultat dla napastnika tej klasy.

Berlusconi powiedzia?, ?e by?y gracz Dynama Kij?w dzwoni? do niego i powiedzia?, ?e chcia?by wr?ci? na Giuseppe Meazza.

„Zadzwoni? do mnie, do W?och. Bardzo si? ucieszy?em z tego powodu.” – powiedzia? Berlusconi dla Sky Italia.

„Akurat wtedy siedzia?em z wieloma osobami. Gdy zrozumieli, ?e rozmawiam z Andrijem, to jednym g?osem zawo?ali – Szewa wr?? do nas! – On wtedy odpowiedzia?, ?e bardzo ch?tnie by wr?ci?.”

A to inna wersja tego

Napastnik reprezentacji Ukrainy i klubu Chelsea Londyn Andriy Shevchenko zaprzecza doniesieniom o jego powrocie do AC Milan.

Podczas rozmowy telefonicznej Silvio Berlusconi’niego z Shevchenko, przyjaciele tego pierwszego zawo?ali g?o?no „Sheva wr?? do nas!.” Andryi odpowiedzia? „Bardzo ch?tnie bym wr?ci?.”

W wywiadzie dla w?oskiej gazety della Corriere Sera, Sheva sprostowa? swoje s?owa m?wi?c, ?e by? to tylko zwrot grzeczno?ciowy.”

„Nie ma w tym nic na serio, to by?a tylko fraza, zwyk?a uprzejmo??.” – powiedzia? Shevchenko.

Wice prezydent Milanu Adriano Galliani r?wnie? uwa?a, ?e powr?t ukrai?skiego snajpera jest niemo?liwy.

„To jest nie mo?liwe, na jego miejsce sprowadzili?my Ricardo Oliveira’e.”

Dziękujemy Wam drogie urzędasy...

Cytat:Drogi Majorze, każdy jest mć…dry po fakcie, ale powiedz na jakich wiadomoÅ›ciach Ty sić™ opierasz? Wiesz ile byÅ‚o rózmów, wiesz ile byÅ‚o lobbowania? Wiesz ile kilometrów trzeba byÅ‚o wyjeździć‡ do MOSiR? Wiesz jakie byÅ‚y naciski ? Mówisz jakbyÅ› miaÅ‚ ukrytć… kamerć™ zamontowanć… w MOSiR, ratuszu oraz klubie. tylko chyba coÅ› Ci obrazek przysÅ‚oniÅ‚o. Wypaczasz caÅ‚kowicie obraz rzeczywistoÅ›ci, a tak naprawde niewiele wiesz.



Zgadzam sić™ z Tobć…, że może wiem o wiele mniej od Ciebie, no ale to Ty jesteÅ› bliżej klubu i to Ty jesteÅ› dla nas źródÅ‚em wiedzy. Ale powiedz mi, dlaczego o tej sytuacji dowiadujemy sić™ my , normalni kibice dopiero teraz. Czy nie wiesz jakć… siÅ‚ć™ majć… dzisiaj media (patrz: polityka)? Ja nie staram sić™ być‡ mć…dry, a opieram sić™ nie na wiadomoÅ›ciach a obserwacjach. Piszesz, że wiele byÅ‚o rozmów, wiele lobbowania, no i co? Za przeproszeniem g...no. Wielogodzinne rozmowy, które nie przynoszć… najmniejszego rezultatu, Å›wiadczć… tylko i wyÅ‚ć…cznie negatywnie o wÅ‚adzach klubu. Ot wypito kilka lampek koniaku, uÅ›ciÅ›nić™to kilka razy swoje prawice, wymieniono grzecznoÅ›ciowe zwrotu, ukÅ‚ony i na tym koniec. Wiem jak to sić™ odbywa, bo ... też jestem samorzć…dowym urzć™dasem. W klubie jesteÅ› mć…dry, klniesz , krzyczysz a jak wchodzisz do gabinetu Wojewody to kÅ‚aniasz sić™ w pół.....
Ja nie stawiam Was pod Å›cianć…, jak niektórzy, ale wyraziÅ‚em swoje zdanie, a Wy powiniiÅ›cie też spojrzeć‡ na swoje dziaÅ‚ania samokrytycznie. Twoje odpowiedzi w prawie każdej kwestii sć… takie: "Wy nic nie wiecie, a my wiemy wszystko lepiej" Przejrzyj swoje wypowiedzi i przyjmij sÅ‚owa krytyki.

Komputerowa Gratka - Zimowe Szale?stwa z Pingwinem

Komputerowa Gratka - Zimowe Szale?stwa z Pingwinem / nr 1/2005 PL



<->

<->

System operacyjny Microsoft Windows 98 lub nowszy
Komputer zgodny z IBM PC
Procesor: klasy Pentium II
64 MB RAM
CD-ROM x24
Karta graficzna zgodna z Windows (800x600 TrueColor)
Karta muzyczna zgodna z Windows (16 bitów)

Opis Programu:
Pomó? przyjacio?om z T?czowej Polanki odes?a? niesfornego Pingwina do domu.

NAUKA NA WESO?O:
* Przygotowanie do pisania - Literki F, ?, Z
* Zwroty grzeczno?ciowe
* Technika - budowanie karmnika
* Zwierz?ta - ?o?, foka, pingwin, zaj?c
* Cyferki - klasyfikowanie i liczenie
* Zjawiska atmosferyczne - mróz, ?nieg, sople.
* Muzyczne zabawy - za?piewaj zimow? piosenk?
* Przyroda - jak pomaga? ptakom w zimie
* Obs?uga komputera - klawiatura

ZABAWY:
* Zjazd na snowboardzie
* ?apanie ?nie?ynek
* Bitwa na ?nie?ki
* Zbuduj karmnik
* Zrób zdj?cia ptakom
* Wyk?p pingwina
* Nakr?? film
* Multimedialna bajka
* Rymowanki

PIOSENKA W WERSJI AUDIO
Pos?uchaj tak?e na odtwarzaczu CD.

DODATKOWA GRA NA CD
"Gabi Poznaje Literki"

W czasopi?mie:
* Mieszka?cy T?czowej Polanki - Kto dogoni Zenka? Pl?taninka na lodowisku.
* Czary-mary z Papatk? - Poznaj litery F, ? i Z
* Tosia Gosposia - Wybierz ubranie dla myszki.
* W warsztacie Barnaby - U?ó? historyjk?.
* Zabawy z kredk? i o?ówkiem - Narysuj i pokoloruj zimowy ?wiat.
* Czytaj z mam?, czytaj z tat? - Poznaj bajk? o Ba?wanku.
* Zabawy skrzata Filipa - Licz i baw si? z ba?wankami.
* ?piewaj z nami - Naucz si? s?ów zimowej piosenki.

Stosunki Polsko - Ukraińskie - otwarta dyskusja

Żeby nie było, że się z historii wym?drzam, i wiem wszystko (tutaj na szczę?cie tego jeszcze nie usłyszałem :-P), wszedłem sobie wczoraj na forum historyków, i czytam o pochodzeniu ludno?ci Małopolski, i uwierzyć nie mogę. Dyskusja schodzi na zaginion? wczesno?redniowieczn? kolebkę Chorwatów, a przez to dochodz? do XVIII wieku, i uzasadnienia przez Austriaków zaboru, tj. szkoła wiedeńska uzasadniała wtedy, że to nie zabór, tylko odzyskanie ziem zagarniętych przez Polskę. Biała Chorwacja była lennem królów Czeskich, więc lennem Cesarstwa Austriackiego jako spadkobiercy Czech, a że historycy austriaccy uzasadnili, że Biała Chorwacja to Małopolska, więc to odzyskanie ziem, a nie ich zagarnięcie. Przez t? dyskusję dowiedziałem się m.in., że matka Karola Wojtyły była Białochorwatk?, bo urzędnicy cesarscy wpisywali każdemu Małopolaninowi "Białochorwat"w dowód.
Rabacja Szeli (Chorwacja->Chrabacja->Rabacja), była inspirowana przez Austrię, na rzekomym podłożu usamodzielniania się okupowanych przez Polaków Chorwatów. I dochodziło wtedy do podobnych rzezi, jakich dopuszczała się UPA.

Ale już w pełni na temat po przydługim wprowadzeniu- do rzezi zawsze dojdzie, gdy znajd? się odpowiednio zmotywowane jednostki, które poci?gn? okre?lon? grupę. Powód choćby najgłupszy jest tylko po to, by uczestnicy rzezi nie mieli żadnych dylematów moralnych.
Do tego dochodzi to, ze zwykle w rebelii uczestnicz? warstwy niższe, chc?ce zagrabić jak najwięcej dla siebie, dochodzi nienawi?ć do warstw posiadaj?cych, itp.

Pamiętajmy też, ze aż do XX wieku, w niektórych regionach Rzeczypospolitej, miano "Polak' było tożsame z "Pan", bo tylko szlachta obnosiła się ze swoim polonizmem. A skoro "Polak" to "Pan", to "Pan" to "Polak", więc bijmy Polaków, zrzućmy kajdany.
To wynika też z tego, że mało który naród (wiem ze tylko Polacy, ale mogę się mylić), okre?lenie stosowane wobec wyższego stanem, b?dĄ stanowiskiem, jakim jest "Pan"wprowadził jako obiegowy, a nawet urzędowy zwrot do drugiej osoby.
Anglicy maj? "Mr" i "Sir" (Mr- tytułu urzędowy wobec każdego obywatela; sir- wobec zwierzchno?ci, b?dĄ za wybitne zasługi w naszym mniemaniu), troszkę inaczej Niemcy ("Her" jednocze?nie urzędowy, jak i grzeczno?ciowy, ale już "von" typowo elitarny tytuł szlachecki [od 1919r. przypisany do nazwiska]), a Polacy na dwie funkcje maj? jedno okre?lenie "Pan", więc dla postronnego może to być zbieżne, szczególnie że nie mamy zwrotu odnosz?cego się typowo do zwierzchno?ci.

Dlatego nie zdziwcie się, jak będ?c na Białorusi czy Litwie (może też Ukrainie) usłyszycie "Pany id?"- ja tak słyszałem na równi z "Nie lubię Lachów".
Dla ludzi uciskanych przez dawn? Rzeczpospolit?, wszyscy Polacy to szlachta, czyli zło wcielone, utożsamiane z metodami stosowanymi choćby przez Jaremę Wi?niowieckiego (tego prawdziwego, nie tego z "Ogniem i mieczem" do którego sympatię można poczuć).

S

AB - skr?t od s?owa "AimBot", czyli rodzaju czita, dzi?ki kt?remu gracz mo?e celniej strzela?.

AFK - z ang. "Away From the Keyboard", co oznacza, i? gracza nie ma obecnie przy komputerze.

Admin - gracz zarz?dzaj?cy serwerem, do jego podstawowych mo?liwo?ci zaliczymy: zmian? mapy, dawanie kick?w, ban?w itp.

Ban - uniemo?liwienie gry na danym serwerze nak?adane przez admina. Wyr??niamy bany permanentne - nieko?cz?ce si?, oraz czasowe - czyli te, kt?re min? po pewnym czasie. Warunkiem dostania bana jest z?e zachowanie, np. cheatowanie, wulgarny j?zyk, strzelanie do graczy ze swojej dru?yny, itp.

BRB - "Be Right Back", odpowiednik polskiego "Z/W" czyli: zaraz wracam.

BS / BombSite - miejsce, w kt?rym terrory?ci podk?adaj? bomb?.

Bug - b??d w grze. W ligach i turniejach wykorzystywanie b??d?w jest zabronione.

C4 / Paczka / Plecak - bomba, kt?r? terrory?ci musz? pod?o?y? aby wygra? rund?.

Camper / Kamper - gracz, kt?ry przez d?ugi czas nie rusza si? z miejsca, czekaj?c a? wr?g sam do niego przyjdzie.

CL / ClanLider - lider klanu. Z regu?y jest to najwa?niejsza osoba w klanie, podejmuj?ca kluczowe decyzje.

CU - skr?t od "See You", czyli po polsku: Do zobaczenia.

CW / ClanWar / Klan?wka - mecz pomi?dzy dwoma klanami.

Cziter / Cheater - osoba graj?ca na kodach lub wspomagaczach.

DC / Disc. - skr?t od komendy "Disconnect", kt?ra odpowiedzialna jest za od??czenie si? od serwera; wyj?cie z serwera.

Def / No?yczki - Defuse Kit - narz?dzie, kt?re przy?piesza rozbrajanie bomby.

Eco - popularny spos?b na zdobycie pieni?dzy, polega on na tym, i? w danej rundzie gracz nie kupuje nic – chodzi tylko z pistoletem, a w nast?pnej rundzie otrzymuje wi?ksz? sum? pieni?dzy.

ESL - Electronic Sports League, czyli bardzo popularna liga wielu gier multiplayer. Oficjalna strona ligi znajduje si? pod tym adresem.

Fake / Fejk - co? fa?szywego; np. fake skill - gracz m?wi, ?e jest low, a tak naprawd? gra bardzo dobrze.

FPS - ilo?? wy?wietlanych klatek na sekund?. Skr?t pochodzi z j. angielskiego: Frames per second.

GG - skr?t od "Good Game", czyli po polsku: Dobra gra. Najcz??ciej stosowany po zako?czeniu meczu klanowego jako podkre?lenie zadowolenia z gry.

GH - skr?t od "Good Half", czyli po polsku: Dobra po??wka. Stosowany po zako?czeniu po??wki (12 lub 15 rund) jako podkre?lenie zadowolenia z gry.

GJ - skr?t od "Good Job", czyli po polsku: Dobra robota.

GL - skr?t od "Good Luck", czyli po polsku: Powodzenia. Najcz??ciej stosowany jako zwrot grzeczno?ciowy przed rozpocz?ciem meczu klanowego.

HA / HeadAdmin - g??wny admin serwera. Najcz??ciej jest to osoba opiekuj?ca si? serwerem, kontroluj?ca innych admin?w itp.

HF - skr?t od "Have Fun", czyli po polsku: Dobrej zabawy. Najcz??ciej stosowany jako zwrot grzeczno?ciowy przed rozpocz?ciem meczu klanowego.

HS / HeadShot - strza? w g?ow?, bardzo cz?sto ?miertelny.

Lag - op??nienie na serwerze.

Lama - patrz: Newbie / Noob / Nab. Lama jest poj?ciem obra?liwym.

LOL - skr?t od "Laughs Out Loud", czyli po polsku: ?miej?c si? g?o?no. Najcz??ciej u?ywane po jakiej? zabawnej sytuacji. Niekt?rzy gracze u?ywaj? tego skr?tu do wyra?ania swojego zdziwienia pisz?c np: "lol?"

Kick - wyrzucenie gracza z serwera (np. za z?e zachowanie).

MR12/MR15 - ilo?? granych rund

N1 - zwrot wyra?aj?cy zachwyt; najcz??ciej u?ywany po niesamowitej akcji jednego gracza.

N/C - z ang. "No comment", co oznacza: Bez komentarza.

Need - po polsku: potrzebowa?. Gracze u?ywaj? tego zwrotu je?li maj? ma?? ilo?? pieni?dzy i nie sta? ich na kupno broni.

Newbie / Noob / Nab - okre?lenie osoby, kt?ra nie radzi sobie w grze; gracz, kt?ry stawia swoje pierwsze kroki w CSie.

OMG - z ang. "Oh My God", co oznacza: O M?j Bo?e.

Pozdro & Po?wicz - gracze u?ywaj? tego zwrotu gdy si? ?egnaj?. Wyra?enie ma charakter dokuczliwy lub te? chamski, poniewa? odnosi si? zazwyczaj do umiej?tno?ci jednego z graczy.

RR - restart

Reco / RC - skr?t od komendy "Reconnect", kt?ra odpowiedzialna jest za ponowne pod??czenie si? do serwera.

Resp / Respawn - miejsce, w kt?rym gracze zaczynaj? ka?d? rund?.

RN - z ang. "Real Nick", co oznacza: prawdziwy nick.

Rush - jak najszybsze dostanie si? do okre?lonego miejsca, cz?sto zaskakuj?ce dru?yn? przeciwn?. Np. CT zamiast pilnowa? BS?w, biegnie przez resp T, aby zaskoczy? wroga od ty?u.

Skill - poziom umiej?tno?ci gracza.

Slap - kara od admina, polegaj?ca na rzucaniu (slapowaniu) gracza po mapie.

Slay - automatyczne zabicie gracza, kt?re mo?e wykona? admin za pomoc? komendy; Na przyk?ad za nie przestrzeganie regulaminu serwera.

Spect - z ang. "Spectator", czyli obserwator - osoba przygl?daj?ca si? rozgrywce, ale nie bior?ca w niej czynnego udzia?u.

Sry - skr?t od s?owa "Sorry", oznaczaj?cego po prostu "Przepraszam".

TA - z ang. "Team Attack" - zadanie obra?e? cz?onkowi swojego zespo?u.

Tag - przedrostek, prefiks wyst?puj?cy przed nickiem, ma on z regu?y na celu odr??nienie graczy danego klanu od innych.

TK - z ang. "Team Kill", czyli zabicie cz?onka swojego zespo?u. TK to r?wnie? skr?t od s?owa "Team Killer" - osoba zabijaj?ca graczy ze swojego teamu.

TS - popularny program o nazwie TeamSpeak, s?u??cy do komunikacji g?osowej mi?dzy graczami.

VCL z ang. "Vice Clan Lider", czyli jak ?atwo si? domy?li? – zast?pca clan lidera.

VT - popularny program o nazwie Ventrilo, s?u??cy do komunikacji g?osowej mi?dzy graczami.

W/O - walkower

W8 - skr?t od "Wait", czyli po polsku: zaczekaj / poczekaj.

WH - skr?t od s?owa "WallHack", czyli rodzaju czita, dzi?ki kt?remu gracz mo?e widzie? przez ?ciany.

WTF? - skr?t od wyra?enia "What The Fuck?", czyli po polsku: Co do cholery?

?al - gracze u?ywaj? tego poj?cia je?li chc? wyrazi? swoje niezadowolenie; okre?lenie czego? ?a?osnego.

?r?d?o:
hlds.pl

Humor

zaczerpnięte z naszego pierwszego forum - aż się łezka w oku kręci

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
--------------------------------------------------------------------------------------

teraz dowicpy (niektore moga byc niesmaczne dlatego odrazu mowie nie karac mnie za to )

Holenderska farma, przed wej?ciem Polski do Unii, Inspekcja Legalno?ci Pracy kontroluje pracuj?cych Polaków.
- umie pan po holendersku?
- tak, troche...
- ma pan pozwolenie na prace?
- oczywi?cie, że mam!
- a pana kolega tam w pomidorach tez ma?
- oczywi?cie, że ma!
- to niech pan go zawoła
-JOOOOOOZEEEEK!!!! SPIEEEEEEERRRRRDALAJ!

Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Jessss wygralem w lotto, jest udalo sie SZE?Ć, SZOSTKAAA!
wydziera sie zadowolony z siebie.
Patrzy, a tu zona siedzi smutna i placze.
- Co sie stalo? - pyta.
Na to żona: - Mama mi dzis umarla.
Facet wrzeszczy: - Yessssssssssss!!Kurva ,KUMULACJA !

-------------------------------------------------------------------------------------

Przy skrzyzowaniu siedzi na koniu Straznik Miejski. Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku maly chlopiec. Straznik wola go do siebie.
- Ej, maly, chodz no tu!
Chlopczyk podjezdza, a straznik pyta.
- Swiety Mikolaj przyniósl ci ten rower?
- Tak.- Odpowiada chlopczyk.
- To napisz mu, zeby w tym roku przyniósl ci lampke do tego roweru. I zadowolony z siebie ukaral mlodego mandatem za 50 zlotych.
- A pan to od Mikolaja dostal tego konika? - pyta dziecko.
- Tak. - Odpowiada Straznik Miejski.
- To niech pan napisze Mikolajowi w tym roku, zeby ch***a montowal konikowi miedzy nogami, a nie na grzbiecie.

---------------------------------------------------------------------------------
[CIACH]
--------------------------------------------------------------------

W roku 2060 schodzi jezus na ziemię, aby sprawdzić co się wydarzyło przez ostatnie 2 tysi?ce lat. Idzie w pierwszy dzień po ulicach miasta, ale nikt go nie poznaje. Zmartwiony my?li, że na pewno na drugi dzień kto? go pozna, ale drugiego dnia sytuacja się powtarza, podobnie trzeciego... ostatecznie jezus bardzo zmartwiony idzie do ko?cioła aby porozmawiać z ojcem i wyjasnić mu jaka jest sytuacja na ziemi. Wchodzi do ko?ciola a tam tylko stara babcia klęka i modli się gorliwie. Jezus podchodzi do niej i kładzie rękę na jej ramieniu. Babcia odwraca się i krzyczy:
- O jezu...!
Na to jezus uradował się, że go wreszcie kto? rozpoznał, a babcia:
- ...narkoman!!!

---------------------------------------------------------------------

Przychodzi pięcioletni chłopczyk, ze zdechł? żab? na smyczy i skarbonk? pod pach? do agencji towarzyskiej. Podchodzi do wła?cicielki i pyta:
- Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
- Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty by? z ni? zrobił i dlaczego z AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
- Ale ja naprawdę potrzebuję- mówi i rozbija skarbonkę. Szefowa widz?c pieni?dze staje się bardziej skłonna do negocjacji.
- No dobrze, ale, po co ci ta dziewczyna z AIDS?
- Potrzebna!
- Powiedz, to może co? się znajdzie...
- No dobra. Chodzi o to, że jak zrobię to z dziewczyn? z AIDS to będę miał AIDS. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. A potem jak mój tatu? j? odwozi to ona mu daje na tylnym siedzeniu... i on też będzie miał AIDS. A jak tatu? wraca to w nocy robi? to z mamusi?... i ona też będzie miała AIDS. A rano, jak tato wychodzi do pracy, to przyjeżdża pan od zbierania ?mieci. Wpada do nas i mamusia daje mu d***. I on też będzie miał AIDS. I o tego s*** mi chodzi, bo mi ?mieciark? żabę przejechał!

----------------------------------------------------------------------
[CIACH]
----------------------------------------------------------------------
Jasio podejrzal mame w lazience jak sie myla.
I zobaczyl jej wzgorek,no i sie pyta mamusiu co to jest??
Mama:taka szczoteczka
Jasio:eee tata ma lepsza!!
Mama:a skad wiesz??
Jasio:bo widzialem jak s?siadce zęby czyscil
----------------------------------------------------------------------
[CIACH]
----------------------------------------------------------------------

Podchodzi żebrak do faceta na ulicy i mówi:
-Niech pan wspomoże biednego człowieka...
Ten sięga do kieszeni, ale tam tylko stówa. Mimo wszystko już chce dać pieni?dze biedakowi, gdy nagle cofa rękę i mowi:
-Ale ty się za to upijesz...
-Ja nie piję.
-To na papierosy wydasz...
-Od dwudziestu lat już nie palę.
-No to pewnie na dziwki pójdziesz.
-Panie, w moim wieku...?
Facet pokiwał głow? i wreszcie mówi:
-To choć, przejedziemy się do mnie.
-A po co? - dziwi się żebrak.
-Chcę pokazać mojej żonie faceta, który nie pije, nie pali i na dziwki nie chodzi...

-----------------------------------------------------------------

- Tato, możemy sprzedać butelki po Twojej wódce i kupić chleb za te pieni?dze?
- Niech będzie. Eh, dzieci, dzieci... Same widzicie, beze mnie nawet chleba by?cie nie miały.

Przychodzi zasmucony młodziak z budy i tak gada do starego:
- Tato, tato, w szkole ?miej? się ze mnie, że jestem głupi.
- Nie p*****l, pij wódkę.

------------------------------------------------------------------

Lekcja wuefu. Nauczyciel mówi do uczniów:
- Podobno kilku z Was pali papierosy, przyznawac się tylko szybko!
Po chwili zgłasza się kilku.
-No dobra, to wy tu zostaniecie i popalimy sobie a reszta 5 okr?żęń wokół stadionu...

-----------------------------------------------------------------

Oddział terenowy Centralnego Biura ?ledczego w Nowym Targu, dzwoni
telefon:
- Słucham
- Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciu? Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym.
- Kolejnego dnia zjawiaja się na podwórku u Przepustnicy rzadni sensacji agenci CB?, rozwalaja drzewo, rabi?c kazdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleĄli. Wydukali do przygladaj?cego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
- Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniacy telefon, idzie odebrać:
- Słucham
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci nar?bali?
- Ano nar?bali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!

--------------------------------------------------------------------

Poszedł pop na pogrzeb swego przyjaciela-katolika. Bardzo mu się spodobał zwrot wypowiadany przez księdza: "z prochu powstałe?, w proch się obrócisz". Postanowił, że też co? takiego powie na najbliższym pogrzebie u siebie.
Wreszcie nadarzyła się okazja, po już zamierza wypowiedzieć zasłuszany zwrot, ale zapomniał jak to idzie. Wreszcie mówi:
-Z pizdu wyszedł, w pizdu poszedł.

-----------------------------------------------------------------------

Dwoch dresiarzy gada przy piwku:
- Stary, jaka poznalem laske! Najpierw bylismy w McDonaldsie, potem w hipermarkecie...
- No i co, i co?
- No i potem, zeby bylo romantycznie zabralem ja na plaze.
- No i co, i co?
- No i stanelismy w pewnym momencie i ona powiedziala: A teraz zrob to, co umiesz robic najlepiej...
- No i co, i co?
- No i strzelilem ja w ryja.
-----------------------------------------------------------------------
Polak , Rusek i Niemiec poszli do piekła, no i diabeł mówi, że pokaże im dziwki i wódki i będzie pytał ilum da rade, no i kto najwięcej ten wygrywa. Pierwszy wchodzi Rusek.
-Ile widzisz wódek?
-10
-Ile dasz rade wypić?
-3
Ok, id? dalej
-Ile widzisz dziwek?
-10
-Ile dasz rade ?
-3
Ok wchodzi Niemiec.
-Ile widzisz wódek?
-10
-Ile dasz rade wypić?
-5
Id? dalej...
-Ile widzisz dziwek?
-10
-Ile dasz rade?
-5
Ok wchodzi Polak.
-Ile widzisz wódek?
-11
-Jak to 11? Przecież jest 10
Polak otwiera płaszcz, wyjmuje pół litra i mówi:
-Prawdziwy Polak bez tego nigdzie się nie rusza
-A ile dasz radę wypić?
-No jak to ile? 11
Ok, id? dalej
-Ile widzisz dziwek?
-11
-Jak to 11, przecież jest 10?
-No 10 tam i diabeł też niezła dupa

--------------------------------------------------------------------
- Czy można zgwałcić prostytutkę?
- Tak, ale tylko w samoobronie.
....................................................
Idzie wedkarz przez las z dwoma wiadrami pelnymi ryb, gdy nagle spotyka
straznika.
- Udany polow. Mam nadzieje, ze ma pan karte wedkarza?
- Nie mam, ale to sa moje rybki z akwarium.
- Rybki z akwarium?
- Wpuszczam rybki do wiaderka, ide nad jezioro, wypuszczam je, zeby
sobie poplywaly i kiedy klasne dwa razy, wracaja do wiaderek.
Straznik nie uwierzyl, wiec obaj ida nad jezioro. Wedkarz wypuszcza
wszystkie ryby do wody i czeka. Mija pietnascie minut i nic.
Zniecierpliwiony straznik pyta:
- No i co? Niech pan je wola!
- Kogo?
- Rybki!
- Jakie rybki?
........................................................
Kaznodzieja wyglasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po
plomiennej przemowie pyta zgromadzonych
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Mniej wiecej polowa wiernych podnosi rece do gory. Niezadowolony
kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Tym razem zglasza sie jakies 80% osob. Kaznodzieja zawiedziony wraca
do kazania. 30 minut minelo. W koncu przerywa i pyta
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!!
Poniewaz wszyscy juz mysla o obiedzie wszyscy podnosza rece do gory...
wszyscy oprocz staruszki z drugiego rzedu.
Kaznodzieja pyta jej
- Dlaczego nie chce pani przebaczyc wrogom?
- Nie mam zadnych.
- Jakie to niezwykle, ile pani ma lat?
- 93
- Niech pani wyjdzie na srodek i powie wszystkim, jak to mozliwe, zeby
w takim sedziwym wieku nie miec zadnych wrogow.
Staruszka niesmialo wychodzi na srodek, bierze do reki mikrofon i mowi
- Przezylam wszystkich sukinsynów
..................................................
- Co robi polski kibic, gdy Polska zdobywa mistrzostwo ?wiata ????
- Wył?cza Playstation i idzie spać
hahhaha owned
..........................
Spotyka się dwóch kumpli:
- Wiesz, jak piję, to mi potem leci krew z nosa.
- Rozumiem, ja też mam nerwow? żonę.
.........................................
- Sułtanie, mam problem lingwistyczny.
- Mój wierny tłumaczu, znasz tyle języków. Jak możesz mieć problem w tym temacie?
- O wielki sułtanie, ten nowy afrykański kucharz mówi dziwnym dialektem, którego nie rozumiem.
- A cóż ci powiedział, że nie zrozumiałe??
- Zaiste, Sułtanie, dziwne to było słowo.
- Więc cóż rzekł?
- Nadstawmituodbytu.

-------------------------------------------------------------------------

[CIACH]

-------------------------------------------------------------------------
Biegnie zaj?czek przez las....spotyka ?limaka. ?limak pyta zaj?czka:
- Ty co tak szybko zasuwasz?
- ?limak, no co? ty ........nie słyszałe??!?! Na nasze ł?ki weszła Izba Skarbowa, i co
spierdalam bo się nie wytłumaczę........ja futro, żona futro ,dzieci futro!!!!
?limak przy?pieszył...... spotyka bociana. Bocian pyta:
- Ty ?limak ..... co tak zapierdalasz?
?limak na to :
- No cos ty....... nie słyszałe?..... na nasze ł?ki weszła Izba Skarbowa,
i co spierdalam, bo się nie wytłumaczę........ja domek, żona domek, dzieci domki!!!!!
Bocian poleciał do Afryki. Spotyka pawiana:
- Ty bocian.... co ty tu robisz?
- Spierdoliłem bo na nasze ł?ki weszła Izba Skarbowa, ja się nie wytłumaczę ........ja co roku wakacje za granic?, żona wakacje za granic?, dzieci wakacje za granic?!!!!!
- Ty bocian ,a gdzie to jest?
- W Polsce
Na to pawian:
- Ty to kraj dla mnie.......ja z goł? dup?, żona z goł? dup?, dzieci z goł? dup?!!!!!!
-------------------------------------------------------------------------

Pewna kobieta poszla do wrózki i ta powiedziala jej,
że przyczyni sie do smierci wielu ludzi. Przerazona kobieta
wyszla na ulice, patrzy a tam ciezarówka jedzie prosto na
malego chlopca, który wybiegl na ulice.
Kobieta pomyslala "moze zgine ale wtedy nie przyczynie sie
do smierci milionów a uratuje jedno zycie".
Rzucila sie pod ciezarówke odpychajac chlopca i zginela.
Zobaczyl to policjant, podbiegl do zaplakanego chlopca
i zawolal: -
Nic ci nie jest maly? Gdzie mieszkasz? Jak sie nazywasz?.
- Adolf Hitler prosze Pana - odpowiedzial malec.

up: jaki moral z tego?

eh pewnie byl....:

-------------------------------------------------------------------------
M?ż do żony:
-Kupiłem dzisiaj kilka prezerwatyw, każda o innym smaku i zapachu, bede zakladal po kolei kazd?, a ty pod kołdr? robiac loda bedziesz zgadywac jaki to smak, ok?
-Ok.
Żona weszla pod koldre,ssa już pompke i mowi:
-SEROWO-CEBULOWY
M?ż;
-Czekaj ku**a, jeszcze niz nie zalozylem.
-------------------------------------------------------------------------
Rozprawa w s?dzie o przyznanie alimentów:
- Baco, a znacie tę oto Marynę?
- Ano znam.
- A to dziecko, to wy?cie jej zmajstrowali?
- Ano ja.
- A co będzie z płaceniem za dziecko?
- Ja tam panocku za te robote nic nie chce.
-------------------------------------------------------------------------
Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc po?lubna.
- Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszli?my do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomy?lała, że się jej wstydzę. Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomy?lała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomy?lała, że jej potrzebuję.

-------------------------------------------------------------------------

Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jaki? delikatny sposób przekazał smutna wie?ć żołnierzowi. Kapral robi zbiórkę plutonu.
- Szeregowi, którym zmarła matka... trzy kroki wyst?p!
Wyst?piło kilu.
- Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!

--------------------------------------------------------------------------------------------

Pewnej nocy złodziej wlamuje sie do pustego mieszkania. Szpera po ciemku, przerzuca rzeczy szukajac pieniedzy, az tu nagle slyszy glos:
- Jezus cie widzi...

Zapala swiatlo rozglada sie po pokoju. Nikogo nie ma. Dalej przerzuca rzeczy.
- Jezus cie widzi...
Co u licha?!" - mysli, rozglada sie dokladniej, a tu papuga w klatce.
- Te, papuga, to ty mówilas?
- Ja.
- A jak masz na imie?
- Mojżesz.
- Mojżesz? Glupie imie jak dla papugi.
- Jezus tez glupie jak dla rotwailera

------------------------------------------------------------------------------------

W mie?cie otworzyli dom publiczny. Jasio przychodzi do taty i pyta sie go:
-Tato, a co robi? w tym domu publicznym?
Tato speszony próbuje wymigać sie od odpowiedzi mówi?c:
-To taki dom gdzie robi? dobrze za pieni?dze.
Jasiu zapamiętał, a za dwa dni dostał od mamy pieni?dze. I tak sobie my?li "Hm... Pójdę do tego domu, i zobaczę jak tam dobrze robi?"
Poszedł, zadzwonił, otworzyła mu panna lekkich obyczajów i pyta sie:
-Czego szukasz chłopczyku?
-Tatu? mi powiedział ze tu robi? dobrze za pieni?dze i ja też bym chciał.
Kobieta zaprowadziała go do kuchni, posmarowała 3 kromki nutell?, Jasiu zjadł, podziękował i wrócił do domu. W domu rodzice się go pytaja
-Jasiu, gdzie byłes?
-W tym domu publicznym
-Co???? Co ty tam robiłe?????
-Tatu? przecież powiedział mi ze tam robia dobrze za pieniadze to poszedłem. Dwie zmogłem, ale trzeci? to już tylko wylizałem.

------------------------------------------------------------------------------------

Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać. Stewardesa podchodzi do Francuza:

- Niech pan skoczy i odci?ży samolot, uratuje pan wielu ludzi.

Francuz pomy?lał, wypił całe wino, wy..teges wszystkie brunetki, krzykn?ł "Viva la France!" i skoczył.

Samolot spada dalej. Stewardesa prosi Amerykanina. Amerykanin pomy?lał, wypił cał? whisky, wy...teges wszystkie blondynki, krzykn?ł "God bless the USA!" i skoczył. Samolot dalej spada. Stewaresa podchodzi do Polaka:

- Niech pan skoczy uratuje pan nas!

- Nie ma mowy!

- No niech pan skoczy będzie pan bohaterem...

Polak pomy?lał, wypił wszystko co się dało wypić, wy...teges wszystko co się rusza, krzykn?ł "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił Murzyna stoj?cego obok...

------------------------------------------------------------------------------------
W pewnej rodzince byl taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjezdzali do znajomych na noc, wiec jedyny syn mial cala
chate wolna przez caly wieczor i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystal sprowadzajac sobie swoja dziewczyne i razem figlowali korzystajac z nieobecnosci starszych.
Az pewnego pieknego dnia znajomych nie bylo w domu i rodzice z kwitkiem wrocili z powrotem i przylapali mlodych w lozeczku.
Chlopak przylapany na "goracym" uczynku pomyslal sobie:
- O, [choroba], mam za niedlugo mature, mialem dostac samochod, uwazali mnie za takiego porzadnego. A tu co?
Dziewczyna sobie mysli:
- Aj, mialo byc fajnie, mial mnie przedstawic rodzicom, mialo byc milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia [moja mama] poznali.
Ojciec sobie mysli: -Moja krew! Dobrze synku, dobrze, calkiem niezla dupa!
A serce matki:
- Jak ta szmata nogi trzyma! Przecież mu niewygodnie.
----------------------------------------------------------------------

Pijany facet sika pod ?cian? dużego domu w ?rodku miasta. Obok przechodzi zgorszona pani i patrz?c się na niego mówi:

-Ale bydle!

Na to on:

-Niech się pani nie boi, mocno go trzymam.

------------------------------------------------------------------------

Za krzakami na autostradzie skrył się patrol policji. Wszyscy jad? bardzo szybko i po kolei płac? mandaty. W pewnej chwili przejechała wolno syrenka i policjanci postanowili dać jej kierowcy nagrodę okr?gł? stówkę.

-Co pan zrobi z t? nagrod?? &#8226; spytali.

-Wreszcie zrobię prawo jazdy &#8226; odpowiedział.

-Niech pan go nie słucha, on jak sobie mocno popije zawsze gada od rzeczy &#8226; wtr?ciła żona.

Babcia:
-A mówiłam ci Stasiu, że kradzionym autem daleko nie zajedziesz!

Na to dziadek wychodzi z bagażnika:

-Czy to już Austria?!
--------------------------------------------------------------------
.Amerykanin i Kanadyjczyk siedz? przy jednym stoliku w restauracji .

Kanadyjczyk grzecznie spożywa rogalika i popija kaw?, Amerykanin
natomiast rozwalił się na krze?le i żuj?c gumę rozgl?da się tępym wzrokiem
dookoła. W pewnym momencie ockn?ł się z odrętwienia i pyta Kanadyjczyka:

-Ty, Kanadyjczyk, jak się u was je chleb? Zjadacie z niego wszystko?

-No a jak. A u was?

-My zjadamy tylko to ze ?rodka. To, co zostaje, wrzucamy do kontenera,
jak jest pełny zwozimy to wszystko do sprzedania. PóĄniej oni to miel?,
robi? rogaliki francuskie i wysyłaj? do Kanady .

-Aha..

Mija dłuższa chwila. Amerykanin zadaje następne pytanie:

-Kanadyjczyk, a jak u was jedz? jabłka? Tez nic nie zostaje?

-No co? ty. Wszystko zjadamy i nie jest to takie złe. A wy nie??

-Nieeeee.. my wyrzucamy ogryzki do kontenera. Jak jest pełny to wywozimy
do sprzedania, póĄniej to wszystko miel?, przerabiaj? na marmoladę i wysyłaj? do Kanady.
-Ooo

Po dwóch dłuższych chwilach pytanie zadaje Kanadyjczyk:

-Amerykaniec, a co u was robi? z kondomami jak już s? niepotrzebne?

-No jak to co?? Wyrzucamy... A wy??

-My nie... zbieramy je do kontenera, jak już jest pełny wywozimy do
sprzedania. PóĄniej przerabiaj? to wszystko na gumę do żucia i wysyłaj? do USA

----------------------------------------------------------------------------------

Rzecz się dzieje w kurniku:
- A psiiik!!! - zapodał jeden kurczak.
- K*rwa! Bardzo ?mieszne - krzyknęła cała reszta kur

---------------------------------------------------------------------------------
[CIACH]
-----------------------------------------------------------------------
Snila mi sie pewnej nocy indianka na koniu
Rano sie budze kon stoi indianki nie ma
-----------------------------------------------------------------------
Facet lekko na bani wraca do domu .....
Żona od razu, srata-ta- ta, pijak, tylko wódka ci w głowie itp...
Facet sięga do kieszeni, wyci?ga kartkę i mówi:
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jeste?!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakie? dwie waluty.
- Łatwizna! No chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy ?rodków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać!
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii...
Żona:
- ........?.........
- Milczysz? Ha! Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych, kur**, zainteresowań!
-----------------------------------------------------------------------
Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grila.
W sobotę dwóch już rozpala ogień:
- Pierwszy piecze smakowite kobiece udko
- Drugi przyniosł duże i muskularne męskie ramię z łopatk?.
W koncu nadchodzi też trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
- Co? Ty przyniósł? A gdzie mięsko? - pytaj? koledzy.
- Ja mam dietę, dzisiaj tylko GORˇCY KUBEK.
-----------------------------------------------------------------------
akcja dzieje sei w przedszkolu...
Pani przedszkolanka pomaga sie ubierac marysi, po 40 minutach trudzenia sie, MArysia do pani:
-ale pani mi zalozyla lewgo bucika na prawa nozke..
przedszkolanka zdjemuje, zamienila strony i nastepne 40 minut trudzenia sie, az w koncu zalozyla. Maraysia na to:
-ale wie Pani ze to sa buciki mojego braciszka?
przedszkolanka znow zdejmuje i sie pyta:
-a gdzie sa twoje?
-wlaasnie mi je pani zdjela, mamusia mi kazala w nich chodzic..
zdenerwowana pzedkszkolanka juz przeklina pod nosem znow zaklada, nameczyla sie niemilosiernie, ale sie udalo. na to marysia:
-jeszcze rekawiczki
-a gdzie je masz ?
-w bucikach .. smile.gif
-----------------------------------------------------------------------
Urodziny Babci:
Uroczysto?ć w restauracji: 500zł - płacone kart? Mastercard...
Piwo, wino, szampan, wódka: 500zł - płacone kart? Mastercard...
Striptiser 250zł za godzinę - płacone kart? Mastercard...
Zdjęcia Babci z uroczysto?ci: bezcenne...
http://www.gizycko.mm.pl/~beliar/image001.JPG
-----------------------------------------------------------------------
> Malzenstwo z dwudziestoletnim stazem: zona krzata sie w
> kuchni, maz cos naprawia. W pewnej chwili maz wola:
> - Stara! Chodz na chwile!
> - Co?
> - Potrzymaj ten drucik.
> Zona poslusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
> - I co?
> - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
-----------------------------------------------------------------------
Przychodzi zaj?czek do nowo otwartego sklepu misia.
- Misiu, poprosze poł kilo soli.
- Wiesz zajaczku nie ma jeszcze wagi nasypie ci na oko.
- Do dupy sobie nasyp, debilu!
-----------------------------------------------------------------------
Żona do męża:
-IdĄ kupić bułki.
-Ile mam kupić?
-No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i ?niadanie.
M?ż zirytowanym głosem:
- Jak kupię za mało, albo za dużo, to znów będzie awantura, powiedz, ile mam kupić.
Żona (z zalotnym spojrzeniem):
-Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochali?my.
M?ż poszedł do sklepu. Staje przed ekspedientk? i mówi:
-Poproszę siedem bułek, albo nie, pięć bułek, loda i kakao.

---------------------------------------------------------------
Spotykaj? się dwie przyjaciółki przy windzie.
- Co ty Zo?ka taka mokra i czerwona?
- WyobraĄ sobie kilkana?cie minut temu idę sobie przez park, a tu nagle zza drzewa wychodzi facet w długim płaszczu, staje wprost, rozchyla obie połówki płaszcza i demonstruje mi ogromnego ptaka.
- I co zrobiła? ?
- Jak to co ? Zaczęłam biec ile tylko sił w nogach! Biegłam, biegłam, ale on był szybszy.
- I co ? No mów!
- Zebrałam wszystkie siły by biec jeszcze szybciej, lecz nie dogoniłam go niestety.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczyłe? się tak pływać?
- Tata wyrzucał mnie na ?rodek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłyn?ć do brzegu?
- Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

W czasie pomarańczowej rewolucji putin dzwoni do sztabu Juszczenki i mówi, umożliwimy wam przejęcie władzy, ale musicie nam dać Lwów i Kijów.
W sztabie lekka konsternacja, po chwili odpowiadaj?:
- Ok, damy wam kijów, ale lwów musicie sobie sami nałapać.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dzwoni go?ć do pracy:
- Szefie, nie mogę dzi? przyj?ć do roboty... Jestem tak skacowany, że i tak
nie będę mógł pracować, więc wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja jak mam kaca, to proszę moj? żonę,
żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powiniene? to wypróbować.
- Hmm, spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił. Szef
podchodzi i zagaduje:
- I co, jak działa mój sposób ?
- Doskonale, a w ogóle to fajn? ma szef chałupę...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Apostołowie graj? w ko?ći ,no i Piotr ma takie szczęscie że same 6 rzuca.Po chwili wchodzi jezus pyta się czy może z nimi zagrać,rzuca stówe na stuł i siada.Rzucaja pokolei,jeden 3 dwujki drugi 123 itp.Rzuca Piotr i znowu 3 szóstki.ostatni rzuca Jezus i wyrzuca te ko?ci i d.up 3 siudemki.Piotr go szturcha i mówi:
-Ej Jezu ale bez cudów bo na kase gramy

muhahahahahah xDDDD
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

U psychiatry siedzi trzech wariatów. Psychiatra podchodzi do jednego i sie pyta:
- ile jest 2x2?
- 1785
Do drugiego:
- ile jest 2x2?
- ?roda
Do trzeciego:
- ile jest 2x2?
- 4
- jak na to wpadles?
- podzielilem 1785 przez ?rode.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Siedz? dwa pijaki pod Pałacem Kultury. Patrz?, a tam leci go?ć na paralotni.
Patrz?, patrz?, a on nagle wbija się w Pałac Kultury.
Jeden z nich mówi:
- Jaki kraj, taki terrorysta...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Pracownik urzędu dostaje list do szefa o ter?ci ,,PPPPPPP". W odpowiedzi pisze ,,DUPA".
Następnego dnia szef woła urzędnika.
- Ja panu ładnie piszę: "Po Przyznan? Premię Proszę Przyjechać Poci?giem Pospiesznym", a pan mi takie wulgazyzmy pisze.
- Ależ sk?d. Ja napisałem: "Dziękuje Uprzejmie Przyjadę Autobusem".
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to, co o nich
mówia jest prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza, Herkules
najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy.
Postanowili zapytac o to zwierciadelka.
Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy:
Hurra, jestem najpiekniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
Hurra, jestem najsilniejszy!
Na koncu wychodzi Quasimodo:
Ku**wa! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa.........wyl?dowali....
Już zbieraj? się do wyj?cia aż tu nagle podleciało 2 Marsjan,
takich ?miesznych, zielonych i bzzzzzzzzzzz zaspawali im drzwi wyj?ciowe
Amerykanie próbuj? wyj?ć .....10 minut, 30 minut.....po godzinie
się udało. Wyszli, a tam juz zebrała się większa grupka Marsjan.
no więc witaj? się i pytaj?: czemu zaspawali?cie nam drzwi wyj?ciowe?
Na co Marsjanie: zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem?
Niedawno tu Polacy byli....koledzy zaspawali im drzwi, a oni już po
5 minutach byli na zewn?trz.....i jeszcze prezenty przywieĄli.
Amerykanie: prezenty? Polacy?, jakie prezenty?
Marsjanin: Wpier.dol to się nazywało czy co?, ale wszyscy dostali

MUHAHAHHAHA moj ulubiony sasasa xD

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Facet kupił w Niemczech samochód po wypadku.Miazga totalna.Przywiózł do Polski i oddał do znajomego blacharza,co by mu fajn? furkę wyklepał.Za dwa tygodnie blacharz dzwoni do go?cia:"Panie?A co to za marka tego samochodu?"
-"A sk?d mam wiedzieć.Pan to powinien ustalić!"-odpowiada gostek
-"Ale ja sie,psiakrew,pytam co to za marka!!!"-krzyczy zdenerwowany blacharz
-"Nie mam pojęcia!!!A co się dzieje?!"
-"Panie!Pięć razy ten złom składałem i za każdym razem mi przystanek autobusowy wychodzi!"

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Kawa?y

Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie ca?kowicie "okutana"
dziewczyna,
wida? tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje si? w stron?
przepi?knej rezydencji. Nagle przechodz?cy obok m?ody ch?opak
u?miecha si? do niej i puszcza oko. Dziewcz? rzuca si? biegiem
do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy
pokazuj?c palcem przez okno:
- Tato, ten ch?opak mnie zaczepi?.
Na nieszcz??cie ch?opaka, tata by? genera?em. Szybko wezwa?,
wi?c swoich ?o?nierzy i rozkaza? schwyta? m?odzika. Po pi?ciu
minutach blady jak ?mier? ch?opak zosta? postawiony przed
obliczem gro?nego i rozsierdzonego ojca-genera?a:
- Ty gnoju, ty psie!!! - wrzasn?? genera? - jak ?mia?e? podnie??
wzrok na moj? córk?? Ibrahim!!! - zawo?a?
Jak spod ziemi wyrós? wielki ?niadolicy, brodaty m??czyzna w
mundurze z dystynkcjami sier?anta.
- Ibrahim!!! - znowu wykrzycza? genera? - we?miesz tego ?ajdaka,
zawieziesz go na nasz? ukryt? farm? na pustyni i go wyruchasz.
Sier?ant zasalutowa?, z?apa? ch?opca za oszew? i poci?gn?? go
do d?ipa.Przyku? go kajdankami do siedzenia i ruszy? w stron?
rogatek miasta. Po paru minutach jazdy ch?opak odzyska? mow? i
cichutko zaproponowa?:
- Ibrahim, dam ci 200 dolarów, jak mnie nie wyruchasz.
Nic, zero reakcji.
- Ibrahim - próbuje znowu m?ody - dam ci 500 dolarów, ale nie
ruchaj mnie. Dalej nic.
- Ibrahim, dam 1000 dol.....
W tym momencie sier?ant spojrza? na niego tak, ?e odechcia?o
mu si? znowu mówi?.
Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlek? ch?opca z samochodu,
wci?gn?? do ?rodka, rzuci? na ?ó?ko i zdar? z niego spodnie.
Potem zacz?? sam si? rozbiera?. By? ju? prawie nago, gdy
zadzwoni? telefon. Wrzask w s?uchawce by? tak wielki, ?e nawet
le??cy twarz? w poduszce ch?opak us?ysza? genera?a:
- Ibrahim, natychmiast wracaj!!!
Ibrahim ubra? si?, kaza? ubra? si? ch?opakowi, przyku? go do
siedzenia w d?ipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do
rezydencji gdzie genera? czerwony ze z?o?ci wrzeszcza? na dwóch
m?odych arabów:
- Ibrahim, we?miesz tych dwóch i ich rozstrzelasz!
Sier?ant zgarn?? ca?? trójk? wsadzi? ich do d?ipa przyku?
kajdankami do foteli i ruszyli. Droga przebiega?a w z?owieszczym
milczeniu. Przerwa? je cichy, prosz?cy g?os naszego pierwszego
ch?opaka:
- Ibrahim, ale pami?tasz...? Mnie - wyrucha?.

Amerykanski statek kosmiczny dolecial na Marsa...
wyladowali... juz zbieraja sie do wyjscia, az tu nagle podlecialo dwóch Marsjan, takich
smiesznych zielonych i bzzz, zaspawali im drzwi wyjsciowe.
Amerykanie probuja wyjsc... 10 minut, 30 minut... po godzinie
sie udalo. Wyszli, a tam juz zebrala sie wieksza grupka Marsjan.
No wiec witaja sie i pytaja:
- Czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe ?
Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno
byli tu Polacy, koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach
juz byli na zewnatrz... i jeszcze prezenty przywiezli...
- Prezenty? Polacy? Jakie prezenty?
- Wpierdol to sie nazywalo czy cos, ale wszyscy dostali.

Programista rozmawia ze swoimi przyjació?mi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie pozna?em ?wietn? blondyn?!
- Och Ty szcz??ciarzu!
- Zaprosi?em j? do siebie, wypili?my troch?, zacz??em j?
dotyka?...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie mo?e by?!
- Zdj??em z niej spódniczk?, potem majteczki, po?o?y?em na
stole tu? obok laptopa...
- Nie pierdol ! Kupi?e? laptopa? A procesor jaki?

Wygl?da d?d?ownica z ziemi, a tu obok druga.
- Dzie? dobry!
- Co, dzie? dobry !? W?asnej dupy nie poznajesz ?!

Trzy ma?e myszki przechwalaj? si? jakie s? twarde:
1: ja wci?gam trutk? na myszy przez nos i mam naprawd? niez?y odjazd........
2: a ja pakuj? bicepsy i brzuszek na pu?apce na myszy...
3: mysz z grymasem opuszcza mysi? nork?, a dwie pozosta?e :
- gdzie idziesz?
- a nic... id? bzykn?? kota...

- Na jutrzjesz? klasówk? nie przyjmuje ?adnych wymówek. Jedyne co was
zwalnia to zwolnienie od lekarza.
Jasio: - A jak si? b?dzie zm?czonym po sexie?
- No to b?dziesz pisa? lew? r?k? Jasiu.

Prosty cz?owiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ?cis?a dieta,
kroplówka trzy dni, potem kleik - dopad? go straszny g?ód.
Wchodzi piel?gniarka i pyta:
- Poda? Panu kaczk??
- O tak, kochaniutka i duuuuuuuu?o frytek!

Jasio spotyka na ulicy swoj? star? nauczycielk?
- No co u ciebie s?ycha? Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemi? wyk?adam.
- Niemo?liwe, no kto by pomy?la?..... a gdzie?
- W Biedronce...

Podczas imprezy na Ksi??ycu w pewnej chwili kto? mówi:
- wiesz co, Armstrong? Niby wszystko jest, rozpalony grill, piwo, dziewczyny ale jako? atmosfery nie ma.........

G?os z radia:
- Czas na porann? gimnastyk?. Jeste?cie gotowi? No, to zaczynamy! Góra-dó?, gora-dó?...
A teraz druga powieka!

Przychodzi gej do lekarza:
- Panie doktorze mam HIV.
- Prosz? zje?? 2 kg suszonych ?liwek, popi? to 2 l. surowego mleka i 1 l. kompotu z suszonych ?liwek. - mówi lekarz.
- I to mi pomo?e?
- Nie ale dowie si? pan w ko?cu do czego na prawd? s?u?y dupa.
- Baco, co robicie ?eby wam wilk owiec nie porwa??
- Ano stucek takich zem je ponauca?...
- Jakich sztuczek, baco?
- Naucy?ech je, ze jak wilka wyczujom, to majom po ca?ej ??ce jak te kangury skaka?... ca?y rok je ucy?em!
- Do?? oryginalny pomys?...
- Potem maj? si? jedne drugim kolejno na grzbiet wdrapa?, coby utwozy? takom wielk? gór?... dwa lata treningu!
- Niesamowite...
- A na samej górze jedna owiecka umie tak przednimi kopytkami jedno o drugie stuka?, ?e snopy iskier krzesze...
- Nie do wiary! I co, skutkuje?
- A nie wiem, w tych lasach nie ma wilków

?wit. S?onko ledwie wsta?o. Wie? Babianka, niedaleko Ostrowa Lubelskiego. Chatynka, a w chatynce ludziska. Nagle zamucza?a krówka.
- Ooooo – mówi matka. – Mu?ka muczy... Pewnie jej si? byka chce.
- Kokokoko... – s?ycha? gdakanie.
- Ooooo... – mówi matka. – Kurka gdacze... Pewnie jej si? koguta chce.
- Yeeeeeahhhh – przeci?ga si? Mariola.
- Ooooo... – mówi matka. – Nie wyspa?a? si? córu??
- Taaa... ku*wa... Mu?ce chce si? byka, kurze koguta, tylko ja si? nie wyspa?am. Dobre...

Przychodzi facet do warzywniaka i mówi:
-Poprosz? pó? kilo ?liwek bez li?ci,
Na to zdziwiona ekspedientka:
-No dobrze... ale jakich...?
-Na przyk?ad bobkowych...

Przyje?d?a do Zakopanego turysta nowiutkim autem. Niestety nie znajduje w okolicy Guba?ówki ?adnego parkingu strze?onego wi?c postanawia zapyta? stoj?cego przy p?ocie bac?.
- Baco! Nie przechowaliby?cie mi auta kilka godzin na swoim podwórzu?
- Cemu nie- odpowiada baca
Pyta jeszcze:
- Baco! A s? u was jakie? dzieci na podwórzu?
- Ni mo - odpowiada Baca
Po kilku godzinach turysta wraca i widzi, ?e wko?o auta biega zgraja dzieciaków. Jedne rysuj? gwo?dziem lakier, inne wal? w auto ?nie?kami, jeszcze inne wyrywaj? wycieraczki. Przera?ony turysta krzyczy do bacy
- Mówili?cie baco ?e nie ma u was dzieci!
A baca na to z zupe?nym spokojem:
- Bo to nie dzieci. To skurwysyny!
Idzie zajac przez las i sobie spiewa: "Lwica robila mi loda, Lwica robila mi loda...". Spotyka go wilk i mowi: "Zajac, wez sie przymknij, bo jak cie lew uslyszy to bedziesz mial przekichane...". Zajac nic sobie z tego ostrzezenia nie robiac dalej spiewa swoj szlagier. Spotykane po kolei zwierzeta ostrzegaja zajaca, ale on ma najwidoczniej to gdzies, bo idzie i spiewa dalej ten sam kawalek. W koncu uslyszal to lew.
Stanal na przeciwko zajaca, a ten ostatni, niedoszly finalista idola w nogi. Lew za nim. Zajac przez strumyk, lew za nim, zajac przez krzaki, lew za nim. W koncu zajac dal susla do nory. Lew nie zdarzyl wyhamowac i wbil sie w nore, tak ze leb mu wlazl i na koniec lew stracil przytomosc.
Zajac wyszedl z nory bramka numer 2 i podchodzi po cichu do lwa. Kiedy zauwazyl, ze delikwent jest nietomny, zachodzi go od tylu, podniosi ogon i mruczy: "teraz to mi chlopaki juz wogole nie uwierza..."

Co robi polski kibic, gdy Polska zdobywa mistrzostwo ?wiata ????
- Wy??cza Playstation i idzie spa?.

Malutki, bia?y facet wchodzi do windy. Jest ju? tam taki wielki Murzyn.
Kiedy winda rusza, Murzyn mówi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe j?dro, 2 kg prawe
j?dro. Turner Brown.
Malutki facet mdleje. Murzyn podnosi go z pod?ogi, cuci uderzeniami w
twarz,
potrz?sa nim i pyta:
- Kurcze, facet, co? nie tak?
Malutki, bia?y cz?owieczek odpowiada:
- Przepraszam pana, ale prosz? powtórzy?, co pan mówi?...
Murzyn patrzy z góry na cz?owieczka i mówi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe j?dro, 2 kg prawe
j?dro. Nazywam si? Turner Brown.
Malutki, bia?y cz?owiek mówi:
- Dzi?ki Bogu, my?la?em, ?e pan mówi "turn around".

Jeden ?o?nierz mówi do drugiego:
- Chod? porobimy sobie jaja z dowódcy jednostki.
Na to drugi:
- Wiesz co?Ju? porobili?my sobie jaja z dziekana...

M??czyzna spaceruje kalifornijsk? pla?? pogr??ony w g??bokiej modlitwie.
Nagle przemówi? g?o?no:
- Panie Bo?e spe?nij jedno moje ?yczenie.
I us?ysza? g?os Boga:
- Poniewa? zawsze chodzi?e? moimi drogami spe?ni? twoje ?yczenie.
M??czyzna poprosi?:
Zbuduj dla mnie most na Hawaje ?ebym móg? tam je?dzi? samochodem,
kiedy tylko zechc?.
Bóg odpowiedzia?:
Twoje ?yczenie jest bardzo materialistyczne. Pomy?l logicznie jak
wielkich nak?adów wymaga takie przedsi?wzi?cie. Ile betonu, stali.
Rzecz jasna mog? to zrobi?, ale trudno znale?? usprawiedliwienie dla
takiej pro?by. Mo?e wymy?li?by? inne ?yczenie, które bardziej
odda?oby moj? chwa???
M??czyzna d?ugo si? zastanawia? i w ko?cu odrzek?:
Dobrze Panie Bo?e, w takim razie chcia?bym by? w stanie zrozumie? kobiety. Chcia?bym, wiedzie?, co One czuj?, w g??bi duszy, co my?l?, kiedy nie odzywaj? si? do mnie, albo kiedy p?acz?. O co, tak naprawd? Im chodzi, kiedy na moje pytanie: Co Ci jest? Odpowiadaj?:
A nic... I chcia?bym wiedzie? jak mog? uczyni? kobiet? naprawd? szcz??liw??
Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedzia?:
- Chcesz dwa, czy cztery pasy ruchu na tym mo?cie?

siedzi 3 gosci w saunie:
polal, niemiec i chinczyk,
nagle chinczyk wyjmuje maly telefonik zza recznika
na to reszta, o kurde jaki maly telefon wszedl ci do majtek czy jak?
po chwili niemiec wyciaga najmniejszego laptopa na swiecie z pod recznika, reszta nie no ale bajer....
Polak tak mysli kurde teraz kolej na mnie, teraz ja musze czyms przyszpanowac....
wyszedl do kibelka napchal sobie papieru toaletowego w tylek
wraca do sauny na to niemiec z szyderczym usmiechem
ty polak cos ci wystaje.....
na to Polak: O! Fax przyszedl.........

Trzej przest?pcy jad? do wi?zienia. Ka?dy z nich ma przy sobie jedn? rzecz, dzi?ki której b?dzie mia? zaj?cie w wi?zieniu. Nagle jeden wi?zie? pyta koleg?:
- Ty, co wzi??e? ze sob??
Ten wyci?ga farby i mówi:
- B?d? malowa?, czas mi szybko zleci. A ty co wzi??e??
- Karty, mog? gra? dla zabicia czasu.
Trzeci przest?pca siedzi cicho w k?cie i u?miecha si?.
- Czemu si? tak u?miechasz? - pytaj? koleg?.
Trzeci wyci?ga pude?ko tamponów i mówi:
- Ja mam to!
- A co ty b?dziesz z tym robi??
Facet zaczyna czyta? z pude?ka:
- Mog? je?dzi? konno, p?ywa? i je?dzi? na rolkach...

Trzech dziadkowy scedzi? prze? blokiem i narzeka? na dzisiejszy mlodziez.
Pierwszy mewi:
-Ta dzisiejszy mlodziez, widzialem wczoraj, gnoje piwo pija, papieros pal.
Drugi mewi:
-W telewizji widzialem oni sie ponoc narkotyzuja jakimis tam swinstwami!
a trzeci na to:
-Panowa? to jeszcze nic, schodzie wczoraj do piwnicy po ziemniaczki i slysze "Jasiu wykrec zarowke to wezme do buzi.". SZKLO ?R? SKUR...SYNY!!!

Eskomosi zalozyli sie u ktorego w iglo jest zimniej...Poszli do pierwszego, tam pol metrowe ognisko plonie, dla testow zaczyna sikac, mocz z cewki wylecial na 10 centymetrow i zamarza...Poszli do drugiego, tam metrowe ognisko plonie, eskimos wyciaga swojego zaczyna sikac 2 cm za cewka mocz zamarza...Poszli do trzeciego ktory twierdzil ze u niego jest najzimniej, tam dwu metrowe ognisko bucha, ale ten wyciaga swojego i sika, ledwo co wylecialo (na kilka milimetrow) i juz zamarza, tamci dwaj mowia, ze u niego rzeczywiscie najzimniej, ale jeden mowi do wlasciciela. Ty a co to za czarne bobki przy ognisku?
Wlasciciel na to zeby wzial do reki i wrzucil do samego ogniska, ten podszedl, wrzucil a tam PRRRRRRRRRYYYYYYYKKK!

Jerzy chcia? te ?wi?ta sp?dzi? wyjatkowo uroczy?cie, w przytulnym ciep?ym pomieszczeniu, przy ?wiecach... Zszed? wi?c do gara?u i otworzy? mask? samochodu.

Lata 70-te, PRL
Przychodzi facet do sklepu z samochodami i pyta, czy mo?e kupi? Skod? 105.
- Tak, prosz? bardzo, czerwona. Prosz? wp?aci? pieni?dze, odbiór za 10-lat.
- No dobrze - mówi szcz??liwy klient - ale za 10 lat rano czy po po?udniu?
- Panie! Co? pan, b?dziesz pan czeka? 10 lat i nie jest panu oboj?tne,
czy rano czy po po?udniu?
- Nie, dla mnie to wa?ne. Wi?c kiedy mog? odebra? t? Skod? rano czy po
po?udniu?
- Panie! Przyjd? pan rano!!
- Rano nie mog?, zak?adaj? mi telefon

Noca otwieraj? si? z hukiem drzwi i do domu wtacza si? m??. Przewraca
si? w przedpokoju, wstaje, wpada ( to dobre s?owo ) do kuchni i zrzuca
ze stoj?cego na kuchence garnka pokrywk?, nabiera gar?ciami zup?, myje ni? twarz potem ?apie garnek i wylewa sobie ca?? jego zawarto?? na g?ow?
- Nie mo?esz sobie po prostu nala? zupy do talerza - mówi cicho stoj?ca
w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona w?a?nie ?ona
- Kto pijany ??? - drze si? m?? - Ja ku**a pijany ????

Og?oszenie w gazecie
Sprzedam encyklopedie Britanica.40 tomów. Stan bardzo dobry. Nie b?dzie mi
ju? potrzebna. O?eni?em si? tydzie? temu. ?ona wie, kur.., wszystko
najlepiej.

Wchodzi staruszek do konfesjona?u i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspania?a ?on?, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i
prawnuki. Wczoraj podwozi?em samochodem trzy nastolatki, zatrzymalismy si?
w motelu i uprawia?em seks z wszystkimi trzema...
- Czy ?a?ujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem ?ydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!!

Og?oszenie parafialne:
Ca?a wspólnota dzi?kuje chórowi m?odzie?owemu, który na okres wakacji
zaprzesta? swojej dzia?alno?ci.

Szef mówi do sprz?taczki - blondynki:
- Pani Jadziu prosz? sprz?tn?? wind?.
- Na ka?dym pi?trze? - pyta blondynka.

- Dlaczego student jest podobny do psa?
- Bo jak mu si? zada jakie? pytanie, to tak m?drze patrzy...

P: Jaka jest najcz??ciej spotykana wada postawy u ?onatych facetów?
O: Dupa na boku.

Rozmowa dwóch kolegów:
- S?ysza?em, ?e s? w sprzeda?y takie szk?a, przez które wszystko wydaje si? pi?kniejsze, nawet w?asna ?ona...
- Znam je ju? od lat. S? dobre, tylko stale trzeba je nape?nia?..

- Chcemy waszego dobra - powiedzia? premier Marcinkiewicz do Polaków.
Zaniepokojeni Polacy zacz?li wi?c ukrywa? swoje dobra w bezpiecznych
miejscach.

Kiedy tak sobie patrze na te otaczajaca nas rzeczywistosc,
to mi przychodzi do glowy taka mysl,
ze wczoraj bylo chu***, dzis jest chu***, jutro bedzie chu***.
Czyzby, ku***, wreszcie dlugo oczekiwana stabilizacja?

Stary farmer mia? du?y staw na ty?ach swojego ogrodu. A i ogród niczego sobie. Stoliki wokó? du?ego grilla, trawniczek ?adnie przystrzy?ony, drzewka owocowe itp... Pewnego wieczora farmer postanowi? pój?? nad staw i "rzuci? gospodarskim okiem". Przy okazji wzi?? wiadro, coby w drodze powrotnej przynie?? troch? owoców.
W miar? jak zbli?a? si? do stawu s?ysza? coraz g?o?niejsze ha?asy i krzyki.
W ko?cu dotar? nad staw i oczom jego ukaza? si? taki oto widok:kilka ?adnych m?odych dziewczyn k?pa?o si? nago w jego stawie.
Natychmiast go zobaczy?y i podp?yn??y na g??bsz? wod?.
Nie wyjdziemy dopóki pan nie odejdzie! - krzycza?y.
Stary farmer zmarszczy? tylko brew i mówi:
- Nie przyszed?em tu po to ?eby ogl?da? was p?ywaj?ce nago, ani po to ?eby zmusza? was do wyj?cia z wody nago - tu stary farmer popatrzy? na trzymane w r?ku wiadro - tylko po to ?eby nakarmi? aligatora.

W czasie wizyty u dentysty dzwoni komorka pacjentki ktora nie moze rozmawiac. Kobitka bezradna. Dentysta w koncu sie zlitowal. Bierze komorke:
- Halo... Kto mowi?
- Jak to, kto mowi?! M??!
- Aaaa... M??... OK., zaraz konczymy.... Zona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni.

- Tatusiu, czy mamusia na pewno przyjedzie tym poci?giem?
- Nie gadaj tyle, rozkr?caj tory!

W mi?dzynarodowym poci?gu mijaj?cym granic? polsk? do przedzia?u, w którym mi?dzy innymi siedzi turysta angielski, wchodzi celnik i pyta:
- Wódka, papierosy, narkotyki?
- Je?li o mnie chodzi - odpowiada Anglik - to prosi?bym fili?ank? kawy.

Do sklepu zoologicznego przychodzi ma?a dziewczynka
- Poplose tego ma?ego sarego kotka
- A napewno dziecko chcesz szarego? Mamy jeszcze czarnego, rudego i w ?atki...
- A mojego pytona to jebie jakiego on b?dzie koloru

Adwokat:
- Pani Kowalska, zeby rozwód byl z winy meza musimy na niego cos miec.Czy maz pije?
- Nie, skad, jakby tylko spróbowal to ja bym mu....!
- Czy nie daje pieniedzy?
- Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza...juz by mi tylko
schowa? z?otówk? to ja bym mu...
- A moze bije Pania?
- K...wa by tylko reke podniósl to ja bym go przez okno pogonila...
- A co z wiernoscia?
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!

Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe botki.
Szarpie sie, mecza, ciagna... Jest! Weszly! Spoceni siedza na
podlodze, dziecko mowi:
- Ale zalozylismy buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie. To je sciagaja, morduja sie sapia.
Uuuf, zeszly.
Wciagaja je znowu, sapia, ciagna, nie chca wejsc... Uuuf.weszly.
Pani siedzi, dyszy a dziecko mowi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy, odczekala i znow szarpie sie
z butami... Zeszly. Na to dziecko:
- To buciki mojego brata i mama kazala mi je nosic...
Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala az przestana sie
trzasc, przelknela sline i znow pomaga wciagac buty. Tarmosza sie,
wciagaja, sila sie... Weszly.
- No dobrze - mowi wykonczona pani - a gdzie sa twoje rekawiczki?
- Mam schowane w bucikach...

Wchodzi ko?cielny do ko?cio?a na godzine przed sum? i widzi jak??
kobiecine, która kleczy przed figur? i sie modli.
Przygotowawszy ko?ció? do mszy, poszed? do zakrystii.
Po mszy pogasi? ?wiece i wychodzi, ale widzi t? sam? babin?, jak dalej si?
modli.
Podchodzi do niej i pyta:
- A co wy tu, starowinko, tak d?ugo si? modlicie?
- Zgrzeszy?am, bo ja strasznie kln? i ksi?dz kaza? mi odmówi? pi??dziesi?t
zdrowasiek do ?w. Piotra.
- Ale to jest ?w. Antoni, babciu!
- No ?esz [bip] ma?!!! Czterdzie?ci siedem zdrowasiek psu w dup? i posz?o si? jeba?!!!

?ona przychodzi do domu i szczebiota do m??a:
- Wiesz? Dzisiaj mi si? poszcz??ci?o! Id? obok zsypu na
?mieci, patrz? a tam para pantofelków stoi. A jakie pi?kne!
Przymierzam - mój rozmiar!
M??:
- Taaa... Poszcz??ci?o Ci si?.
Po paru dniach ?ona znowu mówi:
S?uchaj, id? do domu, a u nas na podje?dzie, na ?ywop?ocie,
futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
M?? kr?ci g?ow? z podziwem:
- Szcz??ciara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale
Szcz??cia nie mam. Wyobra? sobie, wkladam wczoraj reke pod
poduszke, wyci?gam bokserki, przymierzam - i [bip] nie moj
rozmiar!!

Przychodzi Jasiek do spowiedzi:
- Prosz? ksi?dza uprawia?em sex oralny.
- O ci??ki grzech. A z kim?
- Nie mog? ksi?dzu powiedzie? .
- Mo?e z Kry?k? od Zar?bów?
- Nie
- A mo?e z Ka?k? od Kowali?
- Nie
- Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawd? nie mog? prosz? ksi?dza.
- To mo?e z Zo?k? od Graboszy?
- Nie
- Id?, nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi ch?opak z ko?cio?a - czekaj? na niego kumple:
- I co? Dosta?e? rozgrzeszenie?
- Nie. Ale mam par? namiarów.

W parafii pojawi? si? nowy ksiadz. Proboszcz obserwowa? go dyskretnie, jak sprawuje sie podczas spowiedzi. Co? jednak nie spodoba?o mu si? i postanowi? sprawie przyjrze? bli?ej.
Wcisn?? si? z nim do konfesjona?u podczas spowiedzi, ?eby lepiej móc obserwowa?.
Po zako?czonej spowiedzi poprosi? go na stron?, usiad? z nim poprosi?, ?eby tamten pos?ucha? kilku rad. I proboszcz rzek?:
Patrz i spróbuj tego: usi?d? wygodnie i skrzy?uj r?ce na piersiach.
M?ody ksi?dz tak te? uczyni?.
No i jak jest?
No nie?le • odpar? m?ody.
Widzisz! No to teraz, przy?ó? r?k? do brody i zacznij j? delikatnie pociera?.
M?ody ksi?dz tak te? uczyni?.
No i jak jest? • zapyta? proboszcz.
No, ca?kiem, ca?kiem.
No to teraz uwa?aj, bo b?dzie bardzo wa?ny moment. Powtórz za mn?: "Tak, tak, rozumiem, mów dalej synu, rozumiem, co wtedy czu?e??"
Co proboszcz kaza?, to m?ody ksi?dz uczyni?.
No i jak ci si? to podoba? • zapyta? wówczas proboszcz.
Nie... No, ca?kiem w porz?dku, ca?kiem OK...
No widzisz. To czy nie lepiej by?oby spróbowac w ten sposób, zamiast siedzie? okrakiem, wali? si? w uda przy co drugim zdaniu i wo?a?:
"No nie [bip]! Ale jaja! Gadaj co by?o dalej!"

Wchodzi Jasio na lekcj?, rzuca tornister, k?adzie nogi na ?awk? i krzyczy:
Sieeeeema!
Widz?c to zszokowana nauczycielka mówi do Jasia:
Jasiu, natychmiast podnie? ten tornister, wyjd? z klasy i wejd? jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy
Jasio ze spuszczon? g?ow?, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi pod wp?ywem mocnego kopni?cia otwieraj? si? z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
Haaaaa! K..., nie spodziewa?a? si? mnie tak wcze?nie!

W pewnym mie?cie powsta? sklep, w którym ka?da kobieta mog?a sobie kupi? m??a.
Mia? sze?? pi?ter, a jako?? facetów ros?a wraz z ka?dym pi?trem. By? tylko jeden haczyk: jak ju? kobieta wesz?a na wy?sze pi?tro, nie mog?a zej?? ni?ej, chyba ?e prosto do wyj?cia bez mo?liwo?ci powrotu. Wchodzi wi?c tam pewna babka powa?nie zainteresowana kupnem m??a.
Na pierwszym pi?trze wisi tabliczka:
"M??czy?ni tutaj maj? prac?" - To ju? co?, mój by?y nawet roboty nie mia? - pomy?la?a kobieta - ale zobacz?, co jest wy?ej.
Na drugim pi?trze by? napis: "M??czy?ni tutaj maj? prac? i kochaj? dzieci" - Mi?o, ale zobaczymy, co jest wy?ej.
Na trzecim pi?trze by?a tabliczka: "M??czy?ni tutaj maj? prac?, kochaj? dzieci i s? niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomy?la?a - ale wy?ej, to musi by? ju? zajebi?cie.
Na czwartym pi?trze mo?na by?o przeczyta?: "M??czy?ni tutaj maj? prac?, kochaj? dzieci, s? niesamowicie przystojni i pomagaj? przy pracach domowych" - S?odko, s?odko... Ale chyba wejd? pi?tro wy?ej.
Na pi?tym pi?trze sta?o: "M??czy?ni tutaj maj? prac?, kochaj? dzieci, s? niesamowicie przystojni, pomagaj? przy pracach domowych i s? diabelnie dobrzy w ?ó?ku" - No niesamowite, wr?cz cudownie - pomy?la?a kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi by? pi?tro wy?ej!?!
Na szóstym pi?trze BARDZO zdziwiona kobieta przeczyta?a: "Na tym nie ma ?adnych facetów. Zosta?o ono stworzone tylko po to, aby udowodni?, ?e wam, babom, za choler? nie mo?na dogodzi?..."

Wchodzi Ja? do ?azienki, gdzie k?pie si? mamusia.
Spogladaj?c na jej wzgórek pyta:
- Mamusiu co to jest?
- Szczoteczka odpowiada mama.
Ja? na to:
- Ee, tatu? ma lepsz?, bo na patyku.
Mama: - a skad wiesz?
Ja? na to:
- Widzia?em jak tata s?siadce z?by czy?ci?.

Jedna blondynka mówi do drugiej:
- Wiesz, w tym trz?sieniu ziemi zgin??o sto osób, wyobra?asz sobie, sto osób...
Druga jej odpowiada:
- To straszne. Na stare to b?dzie milion

Wpada naj*bany Kowalski po kilku flaszkach do domu i strasznie chce mu si? la?. Idzie wi?c do ?azienki a, ?e jest naj*bany zatacza si? i zrzuca z pó?ki flakon perfum. Flakon roztrzaskuje sie a szk?o leci na deske klozetow?! Kowalski nie maj?c si?y siada na desce nie zauwa?aj?c szk?a i kaleczy sobie dupsko...wstaje, podchodzi do du?ego lustra, przegl?da si?, bierze plaster i zaczyna klei? rany na dupsku. Poklei?, poklei? i poszed? spa?. Rano wstaje skacowany i podchodzi do niego ?ona i mówi:•to, ?e wszed?e? naj*bany do domu i narobi?e? ha?asu to nic ;•to, ?e pobudzi?e? dzieci i pot?uk?e? moje najlepsze perfumy to te? nic ale po jakiego chooooja ?e? lustro poklei?

Pani w szkole pyta o odglosy zwierzat.
- Jaki odglos wydaje kotek?
Jasiu podnosi reke, ale Pani juz wie ze Jasiu gada rozne dziwne rzeczy udaje ze tego nie widzi i wsazujac na mala Malgosie pyta:
- No jaki odglos wydaje kotek?
Malgosia na to zawstydzonym glosem:
-Miau.
Pani zachwycona pyta dalej:
- A krowa jaki wydaje odglos?
Znow tylko Jas sie zglasza wiec pani wskazuje na Tomeczka. A Tomeczek na to:
- Muuuuuuuuuuu...
Pani znow zadaje kilka pytan wciaz pomijajac Jasia, az w koncu pyta:
- A pies jaki odglos wydaje?
Jasiu juz sie nie zglasza ale wrecz skacze w lawce, wariuje, szaleje, wiec nauczycielka dla swietego spokoju mowi:
- No dobrze Jasiu powiedz jaki odglos wydaje pies!
A Jasiu na to:
- NA ZIEMIE SKU***SYNU, RECE DO TYLU, NOGI SZEROKO!!!

Trzy fazy oty?o?ci m?skiej:
a) nie wida?, jak wisi;
b) nie wida?, jak stoi;
c) nie wida? kto ci?gnie

Kontrola imigracyjna:
- Name?
- Abu Dalah Sarafi.
- Sex?
- Four times a week.
- No, no, no... male or female?
- Male, female... sometimes camel...

jeden z braci bardzo ró?ni? sie wygl?dem od drugiego, w wieku 30 lat w koncu zebral sie na odwage i pyta:
mamo, czy ja by?em adoptowany?
tak - mama posmutnia?a - ale by?es tak paskudny ze oddali Cie nam z powrotem

Idzie sobie facet w centrum handlowym i przchodzi kolo jubilera a ten do niego
- zapraszam,gratuluje! jest pan naszym 10000-nym przechodniem dostaje pan od nas zloty zegarek!!
Facet sie zajaral i idze dalej, przechodzi obok sklepu z gajerami i nagle sprzedawca :
- brawo, trafil pan na nasza specjalna promocje! - najlepszy garnitur za darmo.
To sie nazywa szczescie, pomyslal sobie i idzie dalej przez centrum. Wchodzi do salonu Mercedesa i wsiada do nowej S-ki, nagle podbiega do niego sprzedawca i krzyczy
- brawo , jest pan 5000-nym ogladajacym, dostaje pan to auto za darmo!!
No to facet postanowil pojechac do domu i sie pochwalic zonie swoimi zdobyczami - wsiada do merca, w swoim nowym gajerze, z rolexem na reku i jedzie.. w polowie drogi nagle czuje ze musi zrobic kupe i chyba nie doczeka do domu. Jedzie wlasnie przez las i postanawia zalatwic sie gdzies w krzakach wiec zaparkowal przy drodze, poszedl w krzaki, zrobil swoje. Tylko nie ma sie jak podetrzec. Rozglada sie w okolo i patrzy -jakas trawa rosnie wiec postanawia ja zerwac. Ci?gnie, ci?gnie ale nie moze jej urwac...... i nagle slyszy glos swojej zony:
-STEFAN KU*WA NIE DOSC ZE SIE ZESRALELS DO LÓ?KA TO JESZCZE MNIE ZA W?OSY CI?GNIESZ!!!!

Wiesz, moja ?ona chyba nie ?yje.
- Jak to?!
- No sex to tak jak zwykle, ale garów i prania ci?gle przybywa.

?ona si? upar?a, ?eby j? Heniu zabra? na dancing. D?ugo jej t?umaczy?, ?e
to bez sensu, ?e go to nie bawi, ale wreszcie ust?pi?. Poszli. Wchodz? do
lokalu...- Dzie? dobry, panie Heniu! - wita ich w progu portier. ?ona
zdziwiona.W sali podbiega natychmiast kelner.- Dla pana ten stolik co
zwykle??ona jeszcze bardziej zdziwiona. M?? t?umaczy, ?e pewnie go z kim?
myl?. Podchodzi kelner. - Dla pana to co zwykle? A dla pani? ?ona zaczyna
si? w?cieka?. Zaczyna si? wyst?p. Striptizerka ma w?a?nie zdj?? ostatni
element odzie?y i pyta kto z sali pomo?e jej w tym. - He-niu! He-niu! -
skanduje sala. Tego ju? ?onie by?o za wiele. Zerwa?a si? i wybieg?a z
restauracji. On za ni?. Wsiedli do taksówki i jad? do domu. Ona ca?? drog?
robi mu wyrzuty. W ko?cu kierowca taksówki odwraca g?ow? i mówi:- Co, panie
Heniu, takiej brzydkiej i pyskatej dziwki to?my jeszcze nie wie?li.

Id? dwie ?mije. Jedna mówi do drugiej:
- Czy my jeste?my jadowite?
- Tak. A czemu pytasz?
- Bo w?a?nie ugryz?am sie w j?zyk!

Do baru wchodzi niepozorny m??czyzna
- Przepraszam... czyj by? ten rotwailer przed barem...
- Mój! - podnosi si? pot??ny brodacz - Ale jak to "by?"?
- Bo mój jamnik go zabi?...
- Co ty gadasz!? Jamnik mojego rotwailera? Jak!!?
- No... W gardle mu stan??...

Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman na to:
- Ano, panocku drink "Góra cy"!
Turysta:
- Jak to "Góra cy"?!
Barman:
- Widzicie, bierzemy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do
garnka. Po?niej bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy i wlewamy do
tego samego garnka. Nast?pnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i
wlewamy to do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke
koniacku... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na
ogniu i miesaj?c gzejemy cas jaki?. Po?niej nalewamy i pijemy sklanecke...
dwie... no góra cy. Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra
cy!

Przychodzi facet do fryzjera:
- Niech mnie pan tak krótko opierdoli.
Fryzjer:
- Ty ch**u!

Mówi jasnowidz do jasnowidza:
- Wiesz co?
- Wiem.

Kobieta dzwoni do radia:
- Dzie? dobry, chcia?am powiedzie?, ?e znalaz?am dzi? rano portfel. W
?rodku by?o trzy tysi?ce z?otych w gotówce, oraz czek na okaziciela
opiewaj?cy na sum? 10.000 euro. By?o te? prawo jazdy na nazwisko Stanis?aw
Kowalski, zamieszka?y przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie. I mam w
zwi?zku z tym gor?c? pro?b?:
- Prosz? panu Stasiowi pu?ci? jaki? fajny kawa?ek z dedykacj? ode mnie!!

?wie?o upieczony hrabia by? ciekaw jak powinno si? poprawnie kreowa? image.
Zapisa? si? wi?c do Klubu...
- Masz najnowszego Mercedesa?
- No... nie.
- Masz dwupi?trow? wille?
- No... nie.
- A masz chocia? taki ?a?cuch wysadzany brylantami i innymi drogimi
kamieniami?
- No... nie.
- No to jak ju? to wszystko b?dziesz mia?, to wtedy pogadamy.
Dzwoni wi?c do swojego s?u??cego:
- Janie... Sprzedaj nasze Cadillaci i kup takie tanie, niemieckie g***o
jakim teraz wszyscy je?dz?.
- Dobrze Panie...
- I ka? zburzy? dwa górne pi?tra naszej willi.
- Dobrze Panie... Cos jeszcze?
- Ta... zabierz Burkowi obro?? i mi ja przywie?.

Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierza? si? najbli?szym:
- Kiedy zostan? gensekiem, zmieni? te idiotyczne strefy czasowe. Ile? to
k?opotów!
Dzwoni? do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam
mówi?:
"To by?o wczoraj!". Dzwoni? do Watykanu z kondolencjami po zamachu na
papie?a, a tam pytaj?: "Jaki zamach?!"

U prawnika:
- Jak? op?at? musz? wnie??, ?eby otrzyma? od pana fachow? porad??
- 1000 z?otych za trzy pytania.
- Hmm, to troszeczk? drogo, nie uwa?a pan?
No, mo?e troszeczk?. A jakie jest pa?skie trzecie pytanie?

Plynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden slabiutki, który plynie ostatni, krzyczy:
- Panowie, zdrada, jestesmy w dupie - wracajmy!".
Cale stado w tyl zwrot, a ten plynac dalej mruczy pod nosem: "I tak rodza sie geniusze".

Chlopak w aptece kupuje prezerwatywy, przebiera w nich, dobiera rozmiary i po kolei wymienia rózne smaki:
- Poprosze truskawkowa, bananowa, o i malinowa tez poprosze...
Na co stojaca za nim 80-letnia babcia:
- Panie!!! Bedziesz sie pan pier***l czy kompot gotowal??

Do firmy przyszedl hydraulik naprawic WC. Wszedl do sekretariatu i pyta:
- No to gdzie jest ten sracz?
Sekretarka niesmialo odpowiada:
- Szef jest wlasnie na obiedzie.
- Ale pani mnie zle zrozumiala - mam na mysli te dwa zera.
- Zastepcy maja narade.
- Ale pani zlota, ja sie pytam, gdzie tu sie gó_no robi?
- Aha, ... rachunkowosc jest pietro wyzej...

Przychodzi maz do domu i zaraz na wejsciu dostaje od zony w leb.
- Za co kochanie? - pyta maz.
- Pranie robilam i z twoich spodni wyciagnelam karteczke, a na niej jakas Klara i jakies cyferki,
- Alez kochanie, bylem na wyscigach konnych i Klara to nazwa konia a cyferki to numery gonitw - tlumaczy maz.
Za tydzien przychodzi maz do domu i na wejsciu dostaje dwa razy w leb od zony.
- Alez za co kochanie?
- Twój kon do ciebie dzwonil !!!

Komendant strazy pozarnej zjawia sie w remizie.
Wolnym krokiem idzie korytarzem do swojego gabinetu. Siada za biurkiem, powoli wypija kawe, przeciaga sie, ziewa, nie spieszac sie wlacza megafon i mówi:
- No, chlopaki, zbierac sie! Jest robota! Pali sie urzad skarbowy...

Stoi nagi m??czyzna przed lustrem i mówi do ?ony:
- Dwa centymetry wi?cej i by?bym królem.
Na to ?ona:
- Dwa centymetry mniej i by?by? królow?!

Przed noc? po?lubn? pan m?ody maluje sobie interes na granatowo. Przyuwa?y?
go dru?ba:
- Po co to robisz? Zwariowa?e??!
- Ju? ja wiem, po co. Jak si? zdziwi, to znaczy, ?e widzia?a inne...

Rozmawia dwóch starszych panów:
-Wiesz, taki stary ju? jestem, a w ogóle nie mam problemów z potencj?.
Na to drugi:
- Jak ty to robisz?
- Jem pumpernikiel.
Panowie si? rozeszli, jeden do domu, drugi do sklepu.
- Dzie? dobry. Jest pumpernikiel?
Ekspedientka odpowiada:
- Jest.
- To poprosz? 10 opakowa?.
- Prosz? pana, pó? panu stwardnieje...
- To 20 prosz?!

Wraca wnuczek ze szko?y, patrzy, a jego dziadek siedzi bez spodni na ganku w
bujanym fotelu.
- Dziadku, czemu nie masz spodni?
Ale dziadek milczy...
- Dziadku, pyta?em czemu nie masz spodni?!
Dziadek si? troch? zmiesza? i cichutko powiedzia?:
- Wczoraj siedzia?em bez koszuli i mi ca?y kark zesztywnia?. A dzi? to by?
babci pomys?...

Mamusiu, co robi? ludzie kiedy samochód jest ju? stary i nie mo?na nim je?dzi??
- Sprzedaj? go twojemu tacie.

Na poczt? przychodzi blondynka i prosi o znaczek za 1,40 z?.
- Chwilowo nie mamy znaczków za 1,40. Ale mo?e pan kupi? 2 znaczki po 80
groszy.
- Nie, dzi?kuj?. Boj? si?, ?e list móg?by zaj?? za daleko.

Wsiada Rosjanin do poci?gu relacji Pary?-Bruksela. Wszystkie miejsca s?
zaj?te, a jedno z podwójnych siedze? zajmuje francuska gospodyni z ma?ym
pieskiem. Rosjanin pyta:
- Madamme, nie mog?aby pani wzi?? swojego pieska na r?ce?
Kobieta:
- Wy, Rosjanie jeste?cie jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest
zm?czona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!
Rosjanin idzie szuka? innego miejsca, ale nie znalaz?. Wraca i mówi:
- Madamme, jestem bardzo zm?czony, chcia?bym usi???. Niech pani we?mie
swojego psa na r?ce. Francuzka roze?lona krzyczy:
- Wy, Ruscy, jeste?cie gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie si? tak
nie zachowuj?. To jest nie do pomy?lenia!
Rosjanin nie wytrzyma?. B?yskawicznie chwyci? suczk? i wyrzuci? j? przez
okno, a sam usiad? sobie wygodnie. Francuzka jest w szoku: przeklina,
wrzeszczy, w rozpaczy wyrywa sobie w?osy z g?owy.
Wówczas zabiera g?os siedz?cy obok Anglik:
- Wy Rosjanie wszystko robicie nie tak jak trzeba. Podczas obiadu trzymacie
nó? w lewej r?ce, samochody je?d?? u was po prawej stronie, a teraz pan
wyrzuci? przez okno nie t? suk? co trzeba.

Idealny poranek ka?dego m??czyzny:
Wstaje, bierze prysznic, ubiera si?, je ?niadanie, wraca do domu...

Skoczyli w przepa?? optymista i pesymista.
- Spadam! - mruczy pesymista.
- Lec?! - krzyczy optymista.

Na skrzy?owaniu na czerwonym ?wietle spotykaj? si? dwie kole?anki siedz?ce
za kierownicami swoich aut.
- Jaki ?adny kolor!
Zapala si? pomara?czowe.
- O, ten jeszcze ?adniejszy!
Zapala si? zielone.
- Spójrz! Ten kolor te? jest niez?y!
Znów zapala si? czerwone.
- Ten ju? widzia?y?my. Mo?emy jecha?!

Do w?dkarza stoj?cego nad rzek? z w?dk? podchodzi ufoludek i pyta:
- Du?o pan dzi? z?owi? ryb?
- ?adnej. Zdziwi?bym si?, gdyby uda?o si? komu? z?owi? tu jak?? ryb?!
Ufoludek wk?ada do swojej tr?bki nosowej palca i wyjmuje koz?, formuje z
niej kulk? i prosi faceta o w?dk?. Zak?ada na haczyk kulk?, zarzuca w?dk? i
niemal w tej samej chwili wy?awia okaza?ego szczupaka. Facet zabiera
ufoludkowi w?dk?, wyjmuje ze swego nosa koz?, formuje z niej kulk?, zak?ada
j? na haczyk i zarzuca w?dk?.
Po kwadransie oczekiwania facet dziwi si?:
- W czym ta jego koza by?a lepsza od mojej?
- Bo to koza nie z tej Ziemi! - mówi szczupak.

Rz?d Ukrainy zastanawia si? co zrobi? z ziemi? wokó? Czarnobyla.
- Nie mo?emy tam nic uprawia?. Ani ziemniaków, ani kukurydzy... Ale mo?emy
zasia? tyto?, a na paczkach papierosów umie?cimy: Ministerstwo Zdrowia
ostrzega po raz ostatni.

Trzech kolesi dzieli sie wrazeniami z ostatniej popijawy:
- Jezu, tak sie narznalem - mówi pierwszy - ze jak otworzylem rano oczy, to
patrze - dom mój. Spogladam nizej - garaz mój, tylko samochód w garazu inny.
Okazalo sie, ze cudzym przyjechalem.
- To nic - mówi drugi - Budze sie rano, otwieram oczy, patrze - zona. OK,
mysle, odwracam sie na drugi bok, a tu jakas laska. Tak sie dzien wczesniej
nawalilem, ze dupe z baru do wlasnego, malzenskiego loza zaciagnalem.
- A ja - smetnie mówi trzeci - otwieram oczy, patrze leze na trawniku, bez
majtek, ch_j mi stoi jak maczuga, a na nim siedzi ogromna czarna wrona i
dziobie mnie w jajca. ... A ja mialem tak sucho w ryju, ze nawet "sioo, ty
kurwo" nie moglem powiedziec...

Pewien misjonarz by? z misj? humanitarn? w Afryce. Którego? dnia id?c
> w d?ungli zauwa?y? le??cego s?onia. Podszed? i zobaczy? ?e s?o? ma w
> nog? wbity gwó?d?. Zrobi?o mu si? ?al i wyj?? mu ten gwó?d?. S?o?
> wsta? i popatrzy? na swojego ratownika z umi?owaniem, jakby chcia?
> powiedzie? "dzi?kuj?", potem poszed?. Odwróci? si? jeszcze raz, jakby
> chcia? powiedzie? "do widzenia" i znikn?? w?ród drzew. "Ciekawe czy go
> jeszcze kiedykolwiek znowu zobacz?!? pomy?la? ratownik.
> Kilka lat pó?niej facet wybra? si? do cyrku. Wyst?powa?y tam ró?ne
> zwierz?ta, tak?e slonie, ale jego uwag? zwróci? jeden s?o? który
> patrzyl na niego w ten sam sposób jak ten z d?ungli.
> "Czy?by to ten s?o??" pomy?la? "jest do tamtego taki podobny!". Po
> wyst?pie podszed? do tego s?onia, pog?aska? go w uszy, ale wtedy s?o?
> z?apa? go tr?b? i trzasn?? nim kilka razy o pod?og? zmieniaj?c jego
> cia?o w krwawy pasztet.
> Okaza?o si? ?e to nie by? ten s?o?.

Przychodzi króliczek do misia i mówi:
- Misiu.. mam do ciebie spraw?.
- No s?ucham Ci? , mów ..
- No bo wiesz... mam fortepian .. i musze go wnie?? na 10 pi?tro w
wie?owcu. i sam sobie chyba nie dam rady..
- Pomog? Ci wnie?? ten fortepian, je?eli na ka?dym pi?trze opowiesz
mi zar?bisty kawa?, taki ?ebym si? posika? ze ?miechu... Króliczek
pomy?la? chwile... i zgodzi? si?... Misiu wci?ga fortepian...1
pi?tro, i misiu
mówi:
- No teraz opowiedz mi ten kawa?...
- No dobra...
i opowiedzia? misiowi kawa?... i misiu posika? si? , ze
?miechu...i tak samo by?o na 2,3,4,5,6,7,8,9 pi?trze... Na 10 pi?trze
misiu bardzo
zm?czony i zasapany powiedzia?:
- No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawa? ze
wszystkich...
- Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko si? posikasz, ale p?kniesz i
to nie
tylko ze ?miechu...
- Ok, wal...
- To nie ta klatka...

Szefowie najwi?kszych banków na ?wiecie zorganizowali
mistrzostwa ?wiata we w?amywaniu si? do sejfu. Zasada by?a taka: reprezentacja
kraju ma minut? na w?amanie si? do sejfu przy zgaszonym ?wietle. Po
minucie zapala si? ?wiat?o, co jest równoznaczne z przegran?.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie uda?o si?.
Nast?pnie startuj? Hiszpanie... ta sama sytuacja. Potem kolejni
Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje si? nikomu W ko?cu
startuj? Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale ?wiat?o si?
nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta ?arówka?

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocaluj mnie jak Romeo piekna Julie..
- To znaczy?
- Hmm... a moze przytul jak Abelard swa Heloize..
- a to jak?
- Jak! Srak! Czytalas cos wogole?
- Tak, Nasza Szkape. Ugryzc cie w dupe?

AM 54 :)

W temacie Producenta vel ?lepego.

Będę go bronił, jego i tego o czym pisze. Nie dla tego, że lubię wszystkim na zło?ć robić (owszem, to też), ale dlatego, że wyczuwam tutaj specyficzny zapach sztucznej inteligencji.
Wiecie o czym m?wię?
Ghallerian, twierdzisz, że wychowałe? się w betonowej dżungli, że znasz jej dzieci aż za dobrze. A wiesz co ja Ci powiem? Wybacz brzydki zwrot, ale g?wno wiesz.
Tu nie chodzi o to, żeby być trendy i trzymać sztamę z ziomkami z blokowiska. Dlatego popieram głos UnionJacka, bo AM faktycznie jest skupiskiem grzecznych dzieci z dobrych dom?w. ?lepy nie jest grzecznym dzieckiem, kt?re przez jaki? czas chciało poszpanować z kolegami byciem niegrzecznym. On faktycznie wychował się w ?rodowisku, kt?rego - jestem tego pewien - nie znasz i poznać by? nie chciał. Nie zostałem uprawniony do tego, dlatego też nie napiszę o jego rodzinie nic poza tym, co on sam w swoich tekstach wspomniał. Wierz mi, nie chciałby? wła?nie tak się wychowywać.
Twierdzisz, że zm?drzałe?, wyrosłe? z noszenia dres?w. Czy fakt, iż ?lepy analizuje swoje błędy, dostrzega je i stara się poprawiać nie ?wiadczy o tym, że i on zm?drzał? Dla mnie jest to dow?d wystarczaj?cy. Ma też odwagę przyznania się do tych błęd?w, co jest rzecz? cholernie istotn?. Ty wyrosłe? z noszenia dres?w i trzymania się z ziomkami, on stara się wybrn?ć z bagna dużo gorszego.
Nie wspomnę już o tym, że w żadnym z jego tekst?w nie widziałem, by opisane było jak ćpać.
Twierdzisz, że wystarczy posiedzieć w parku, by napisać tekst, jakie pisze ?lepy. A ja Ci powiem, że od tego siedzenia w parku możesz najwyżej b?bli od ukłuć komar?w się nabawić.
Mylisz dwa r?żne pojęcia. Pokręciło Ci się BYCIE dzieckiem ulicy z ZABAWˇ w niegrzecznego chłopca.
Wyrosłe? z dres?w i ziomkowania, bo stać Cię było na to, miałe? i masz ku temu warunki a ?wiat w jakim się wychowujesz jest diametralnie r?żny od tego, w jakim wychowuje się ?lepy.
Wedługo Ciebie ?lepy nie ma nic ciekawego do powiedzenia a to co m?wi jest nikomu niepotrzebne. Powiedz mi więc, dlaczego większo?ć Actionmagowych autor?w usilnie pr?buje wczuć się w rolę narkomana, bitej kobiety czy jakiegokolwiek innego nieszczę?liwca, by potem pięknie to opisać? R?żnica pomiędzy ich tekstami a tym, co pisze ?lepy jest taka, jak pomiędzy brazylijsk? telenowel? a dokumentem kręconym na żywca. Rozumiesz tę r?żnicę?
Powiem Ci szczerze, Tw?j głos jest według mnie nie przemy?lany, a przem?drzały.

Seq, przychylam się do Twojego przypuszczenia, że jeste? jaki? nie tego. Przede wszystkim z tego powodu, że ?lepy nie opowiada o tym jak skutecznie sobie spieprzyć życie. On opowiada O spieprzonym życiu, a to już jest r?żnica. I tutaj wr?cę do kwestii autor?w, kt?rzy takie rzeczy sobie tylko wyobrażaj? a robi? to tylko po to, żeby czym? zabłysn?ć. Chciałoby się chwycić ciżbę za serca, wydusić z nich choćby maleńk? łezkę, więc tworzy się życiow? opowie?ć wyssan? z palca. Problem w tym, że brazylijskie telenowele mało kogo wzruszaj?. Nie s? wystarczaj?co wiarygodne.
W Twoim mniemaniu ?lepy nie jest orginalny. W takim razie więc jest w swoich tekstach podobny do całej masy innych autor?w, kt?rzy pr?buj? wzruszyć człowiekami opowie?ciami o tragediach. On jednak jest przynajmniej autentyczny, tak samo jego opowie?ci.
R?żnica pomiędzy "Stoi i płacze" a tekstami ?lepego istnieje, owszem. Obydwa teksty stoj? jednak po tej samej stronie sztuki. Ty widzisz tylko 'kurwy', kt?rymi ?lepy rzuca, ja widzę co? więcej - ja patrzę na cało?ć. Doceniam odwagę potrzebn? do stwierdzenia swoich błęd?w i opowiedzenia o nich. Styl też ma całkiem niezły, choć wplata weń łacinę podw?rkow?. Og?lnie rzecz bior?c, nie ma się czego czepić, chyba że kto? bardzo chce. A tutaj, jak widzę, chce się bardzo.
Nie ukrywam, iż mam nadzieję, że wszelkie krytykanctwo odpieprzy się w końcu od ?lepego i pozwoli mu opowiadać o tym, czego wielu tutaj nie zna i poznać by nie chciało.
Wszelkie marudy pr?buj? wyobrazić sobie trudy życia by potem opowiedzieć o tych wyobrażeniach. ?lepy o tym wszystkim po prostu opowiada, podaje to nędzne życie na tacy bez upiększania i efekt?w specjalnych.

Publo, je?li dobrze zauważyłem, według Ciebie Producent się narzuca. Ja bym raczej powiedział, że to ludzie narzucaj? się jemu - swoj? krytyk?, swoim sztucznym zgorszeniem, gani?c go i potępiaj?c. On po prostu odpowiada na to wszystko i wcale mu się nie dziwię. Przecież każdy z Was chce mieć prawo do polemiki i możliwo?ci odparcia zarzut?w czy argument?w, prawda? Sam niedawno tak? polemikę napisałe? - temat zupełnie inny, ale jednak polemika, bo tylko o to w tej chwili mi chodzi. Dlaczego więc chcesz odebrać prawo do dyskusji komu? innemu? Czy według Ciebie ?lepy powinien przyj?ć to całe wyżywanie się na nim i zamkn?ć grzecznie dzi?b? Naskakuj? na niego, więc się broni, to chyba jest proste i oczywiste, przynajmniej mi się tak wydaje.
Poza tym, ludzie kochani, sami robicie wok?ł niego więcej zamieszania niż on sam by sobie tego życzył.

Jedyny głos, do kt?rego mogę tutaj się przychylić należy do UnionJacka. Nie dziwne, bo jest to jedyny głos, kt?ry brzmi rozs?dnie. Nie lubię głaskać ludzi po czapkach, ale wygl?da na to, że jak do tej pory UnionJack jest jedynym, kt?ry faktycznie zrozumiał przekaz tekst?w ?lepego.
Reszcie towarzystwa mogę tylko powiedzieć, że mogliby?cie w końcu dać sobie siana i pozwolić ?lepemu pisać o tym, co on zna a co Wy pr?bujecie tylko sobie wyobrazić. Dop?ki istnieje nagonka, nie jest w stanie tego robić a my?lę, że znalazłoby się kilka os?b, kt?re dokument ceni? wyżej niż brazylijsk? telenowelę.