Dzielenie się opłatkiem, jajkiem u prawosławnych ?

Cytat:Czy prawosławni dzielą się jajkiem? (opłatek o ile mi wiadomo to polski
zwyczaj)



Odpowiednikiem oplatka u prawoslawnych, jak rowniez greko-katolikow, jest
proskura (po rosyjsku "prosfora"), ktora dziela sie w Wigilie. Na Wielkanoc
dziela sie jajkiem. Na Ukrainie Zachodniej w wielu domach na wigilijnym
stole lezy czosnek i kazdy powinien zjesc zabek. W kacie stoi "diduch" --  
snop wnoszony na swieta dodomu.
Wracajacy z cerkwi z poswieconymi galazkami wierzby w Niedziele Wierzbna
(Palmowa) lekko bija napotkanych ludzi tymi z galazkami mowiac "ne ja bju,
Werba bje, wid nyni za tyzden' -- Welykden').
TW
Cytat:Czy istnieją jakieś prawosławne zwyczaje zw. z Bożym Narodzeniem lub
Wielkanocą, które w Polsce nie są znane?
Pozdrawiam
Zdzicho



 

śmigus-dyngus

Cytat:świąteczne psoty
śmigus-dyngus nad morzem
zabrakło wody

:)
Magda



Bardzo ładny obrazek Madziu.
Gratuluje i pozdrawiam.

P.S. 1. Na południu Polski częściej się słyszy "śmingus-dyngus".
P.S. 2. śmigus-dyngus - the custom of dousing women with water on Easter
Monday (zwyczaj oblewania kobiet wodą w Wielkanocny Poniedziałek) - Collins
Polish-English Dictionary (i bądź tu mądry i tłumacz takie haiku na
angielski) ;-)

Easter pranks
all the doused girls
proud as peacocks

świąteczne psoty
mokrusieńkie dziewczęta
dumne jak pawie

(Magda zwariowana po angielsku)

by RaV

;-)

śmigus-dyngus

Cytat:| świąteczne psoty
| śmigus-dyngus nad morzem
| zabrakło wody

| :)
| Magda

Bardzo ładny obrazek Madziu.
Gratuluje i pozdrawiam.

P.S. 1. Na południu Polski częściej się słyszy "śmingus-dyngus".
P.S. 2. śmigus-dyngus - the custom of dousing women with water on Easter
Monday (zwyczaj oblewania kobiet wodą w Wielkanocny Poniedziałek) - Collins
Polish-English Dictionary (i bądź tu mądry i tłumacz takie haiku na
angielski) ;-)

Easter pranks
all the doused girls
proud as peacocks

świąteczne psoty
mokrusieńkie dziewczęta
dumne jak pawie

(Magda zwariowana po angielsku)

by RaV

;-)



 Dziękuję Ci bardzo haiku professional ;) - też sobie myślałam, że jest
nieprzetłumaczalne - dzięki za Twoje (zupełnie inne.
Pozdrawiam - nb. skąd jesteś? bo ja mam jeden południowy korzeń i bardzo go
dobie cenię :).
Magda

Kto poswieci pisanki?


Cytat:Kto im na ISS-Alfa poswieci pisanki? Czy Zuzia wziela koszyczek?



Pisanki to glownie nasz - polski zwyczaj i jeszcze w paru krajach europejskich
uskuteczniany.
Pomodlic sie moga (jesli w cos wierza), bo na poczesnym miejscu w module
mieszkalnym Zvezda umieszczony jest prawoslawny swiety obrazek (ikona sw.
madonny z dzieciatkiem; sluze kopia), a i Zvezda poswiecona jest przez popa
:-) Prawie latajaca cerkiew ;-)
BTW, w prawoslawiu pozniej wypada Wielkanoc.

Cytat:Rinaldo
PS. Czy wkrotce po Swietach beda mieli gosci?



Wahadlowiec startuje 19 kwietnia, a dwa dni jak wyniosa sie jego zaloganci z
Alfy, przyleci Sojuz-TM z 2-ma Rosjanami i tym Tito chyba jednak.

(STS)

 

Jutro Arkadia...

Cytat:

| Zamieszkiwanie w jakims kraju (panstwie) niejako zobowiazuje do tego
| aby przestrzegac obowiazujacych w nim zwyczajow (swiat). Jesli to komus
| nie odpowiada, to wolna droga. Na naszej planecie jest dosc miejsca.
| Polecam bardzo tolerancyjne kraje jak np.: Iran, Rosja, Izrael itp.

Ja mam szczera nadzieje, ze wraz z postepujaca marginalazacja kosciola
(jako firmy) oraz tzw. kleru, nastapi stopniowe odejscie od
obowiazkowych swiat dla wszystkich. Tyle, ze do tego potrzeba jeszcze
wielu lat (min. kilkanascie) oraz tego, zeby to moje (i kolejne)
pokolenia objely wladze.



Panei Mithos, to nei cecha pokolenia jak sadze... ja jestem o 5
pokolen od Pana starszy, a "polski katolicyzm" przyprawia mnie o
wymioty. Mimo ze jestem szczerym, nie przymuszanym przez nikogo i
praktykujacym katolikiem.

To chyba chodzi o "mase krytyczna" ludzi dla ktorych organizacja zwana
Kosciol to nie bedzie wylacznie partia polityczna, biznes, dobra
wyzerka na wielkanoc i problem w co ubrac dzieko do pierwszej komunii.

A.L.

Hallowen - Tak czy nie?

Cytat:Dzisiaj ksiadz w Kosciele mowil, ze to sie wzielo z tradycji poganskiej

A nie mówił, że niektóre zwyczaje wielkanocne mają pogański rodowód?
Co do samego halloween w Polsce to raczej mało mnie to obchodzi. Nie popieram ani nie potępiam. Co mi się w tym zwyczaju podoba to "przebieranki" - mam dwadzieściaparę lat, ale nie uważam tego wcale za obciach. Jednak gdy wszystko w tym święcie będzie obracać się wokół zakupów itp. to pewnie nie zobaczę w nim nic ciekawego.

Majowe ślubowanie 2009 :)

Napiszę wam przy okazji o dziwnym zwyczaju rozwożenia zaproszeń u mojego B. Przynajmniej dla mnie on jest bardzo dziwny. Zaplanowałam, że w ubiegłym tygodniu odwiedzimy z zaproszeniami nasze rodziny, a On nagle mi powiedział, że u nich z zaproszeniami sie jeździ 2-3 tyg. przed! Normalnie szczęka mi opadła i zaczęłam protestować. Nic nie wskórałam, bo ostatecznie może i faktycznie takie tam mają zwyczaje - najpierw uprzedzają nieoficjalnie że ktoś będzie zaproszony, a jeździ sie przed samym ślubem, bo jak przyjedzie się wcześniej to się OBRAŻĄ Ja dla odmiany w takiej sytuacji czułabym się jak osoba dopraszana, bo się miejsce zwolniło...i moja rodzina też. A tam na odwrót i się krzywią, dlaczego moją rodzinę zaprosiliśmy tak wczesnie (2,5 m-ca przed...) no bo kto to widział... Ja powtarzam, że cała Polska to widzi bo na tym forum jeszcze nie spotkałam się z innym zwyczajem
Nie jestem szczęśliwa z tego powodu, bo w kwietniu będzie mnóstwo innej roboty i robic jeszcze zamieszanie z zaproszeniami to już moim zdaniem za dużo. Nie zdziwię się też, jak niektórzy nie przyjdą, bo coś sobie w tym czasie zaplanują, zapomną że byli nieoficjalnie zaproszeni albo im się daty pomylą i będzie wielkie zdziwienie "To wy 9ego ślubujecie?!" Poza tym wtedy jakoś wypada Wielkanoc i pakować sie ludziom do domu gdy sprzątają albo w same święta to jakoś dziwnie. Ale nic nie poradzę.

Taka ciekawostka regionalna

Wigilia z dala od domu

My z Markiem mamy za sobą dwie samotne wigilie na S/Y Mirage - w 2007r na Gran Canarii i teraz ostatnio na Malcie.
Mimo, że staraliśmy się, żeby nasza wigilia przypominała polską (wcześniej nagromadziliśmy sobie różne wigilijne produkty np mak, grzyby, orzechy, suszone śliwki, barszcz czerwony winiary;-), itd, to i tak w obu przypadkach w wigilijny wieczór dopadała nas jakaś nostalgia. Skończyło się oczywiście na licznych i długich połączeniach telefonicznych z rodziną w Polsce.

W pierwszy dzień świąt już było z powrotem dobrze i przygnębienie minęło - np w Pierwsze Święto w Las Palmas od rana zaprosiliśmy na pokład żeglarzy z innych jachtów, którzy też czuli się niewyraźnie. W grudniu marina w Las Palmas to wielonarodowościowy żeglarski kocioł (co drugi jacht szykuje się do przeprawy przez Atlantyk), więc tak się złożyło, że gościliśmy u siebie jednocześnie Szkota, Francuzów, Hiszpana z Majorki i Kolumbijczyka. Każdy z nich przyniósł jakieś swoje narodowe świąteczne danie, jeden Francuz wziął gitarę, Kolumbijczyk sporą porcję wina i cały dzień upłynął wesoło.
Niestety nikomu nie smakował nasz kompot z suszu:-)

PS. W zeszłym roku karpia zastępowała nam dorada, a w tym roku dorsz:-)

PS2 Na Malcie w Boże narodzenie jest zwyczaj kupowania i zjadania wielkiej baby (takiej a'la włoskie pannetone), która do złudzenia przypomina polską babę wielkanocną:-)

Co powiesz o ROMACH w Brzegu ?

Oni powinni mnieć swój kraj, a jeżeli są w Polsce to winni są jej jakiś szacunek!

Po pierwsze taki blad gramatyczny,ze az mi sie slabo zrobilo.Co do reszty wypowiedzi to jednak zakrada sie tam nutka rasizmu,bo takie tlumaczenie,ze biora zapomogi,wcale mnie nie przekonuje ,zwlaszcza,ze wielu Polakow wyjezdza za granice i tez nie ma pracy i zebrze i inne tego typu historie,zdaje sobie,ze nie kazdy Rom jest swiety,ale dlaczego ludzie jestescie tacy pelni nienawisci?! Po za tym nie zauwazylam,zeby wprowadzali swoje zwyczaje,bo nigdy nie widzialam zadnego 15-latka bioracego slub...taka ich tradycja i mi to nie przeszkadza,niech sobie robia co chca w swoim srodowisku,taka tradycja i juz...a my robimy pisanki na Wielkanoc i nikt nas nie potepia

Zwyczaje wielkanocne

Niedziela Palmowa rozpoczęła w Kościele katolickim czas Wielkiego Tygodnia. Czas ten ma swoje obrzędy, zwyczaje liturgiczne, ozdoby. Już chociażby przygotowywanie palm, szczególnie w niektórych regionach Polski ma bardzo wielką sławę - Lipnica Murowana, Łyse.
Każda niemal parafia ma też swoje zwyczaje liturgiczne. Pojawiają się nawiedzenia kościołów, gdzie przedstawiane są kaplice grobu Pańskiego. Adoracja Krzyża w Wielki Piątek. Wreszcie święcenie pokarmów w sobotę.

Który z tych dni Wielkiego Tygodnia przemawia do Was najbardziej. Jakie zwyczaje wywołują refleksję, a które niekoniecznie. Jakie zwyczaje towarzyszą przeżywaniu tych dni Wam, w Waszych regionach, parafiach, domach?

Religia

Cytat:Kościół powinien się wtrącać w politykę, jeśli jest ona prowadzona "niechrześcijańsko" w kraju chrześcijańskim.


Czy Ty się dobrze czujesz? Polska to NIE jest kraj chrzescijański! Zyjemy w kraju, w którym dozwolone są inne wyznania, lub ateizm, a to, że procent katolików jest najwyższy NIJAK ma się do ustroju państwa. Już pominę fakt, że gdyby poddać rzetelnemu podziałowi tych wszystkich polskich "katolików", połowa z nich okazałaby się takimi, którzy w kościele bywają raz na 5 lat, a są tzw. "wiernymi" bo tak ich uczono od dziecka- jednym słowem Boże Narodzenie, czy Wielkanoc to dla nich zwykły zwyczaj- jajeczka, zajączek, prezenciki i choineczka.

Wiara/Religia/Kościół

@Snaj: Przyznam, że religię chrześcijańską szanuję chyba najmniej ze wszystkich. Jest "przereklamowana" i oczywiście chrześcijanie (i żydzi) muszą być "najważniejsi" i to oni mają rację.
-Też uważam, że to jeden wielki plagiat z innych wcześniejszych wierzeń czy wierzeń innych regionów (z którymi mieli styczność).
-Zapożyczanie zwyczajów w zależności od kraju do którego się "wdarła". Np. u nas choinka na BN czy jajka na wielkanoc są ściągnięte ze zwyczajów pogańskich.
-Nie jest postępowe. Może i mają jakiś wkład do kultury europejskiej ale mimo wszystko poeci/malarze i tak czerpali wiele z antyku. Zastój w średniowieczu.
-Nie ma poparcia faktami (zresztą jak każda wiara), ale jak ktoś mówi "ale my mamy całun turyński, on musiał istnieć!!" no fajnie ale w Polsce są posągi Świętowita i to na pewno znaczy, że nie istniał tak po prostu je stawiali i nazywali.

@Kangur: wiesz ze uzywanie przecinkow i kropek nie boli dzieku temu nie zrozumialem polowy twojego postu bo poprostu mnie tak zniechecil do siebie sama forma ze nie chcialo mi sie go nawet czytac
moze i dziecinne podejscie ale chyba nie zrozumiales mojej mysli

Zawiercie jakiego nie znamy

a piszą coś ciekawego o świętowaniu Wielkanocy?
Boże Narodzenie bardziej bogate w tradycje i w dodatku zróżnicowane regionalnie... ale o świętach Wielkiej Nocy pisze się mniej - oprócz potraw które chyba się wiele nie różnią od innych regionów http://ww6.tvp.pl/2862,20080323682330.strona najczęściej spotyka się wzmiankę o zwyczaju obchodu "Gaika" w etnografii tej części Polski; blisko Jury - w Koziegłówkach zwyczaj turków, Kolberg pisał, że gospodarze okolic Siewierza dawali bydłu w Wielki Czwartek chleb z bobkami w mniemaniu, że przez to zabezpieczą je od wszelkich chorób. W Wielki Piątek wszyscy domownicy z rana biegną do rzeki dla umycia (zwyczaj bardziej rozpowszechniony), gospodarz lub gospodyni rózgą uderzali dzieci aby wrazić w ich umysły pamięć biczowania Chrystusa... na znak żałoby krepą zakrywali lustra. A może ktoś słyszał o jakichś ciekawych jurajskich zwyczajach czasu wielkanocnego?

MARCÓWECZKI - KWIETNIÓWECZKI "10" :))))

..Kate, ja to kompletnie nic nie robie w tym roku..kolejne swieta bez moich dziewczyn..ale juz tak nie przezywamy..jedyny akcent swiateczny to sliczne karteczki z zyczeniami (z Polski oczywiscie, bo tutaj nie ma zwyczaju wysylania kartek na Wielkanoc)..no i tyle..Harry "przebudowuje ogród" i haruje od samego rana ..mysmy z Nadine byly na dwóch spacerkach..zasnela w wózku i potem juz oczywiscie zero spania..caly czas mnie zaprasza do zabawy albo wisi mi przy spodniach, a jezeli nie rozumiem o co jej chodzi(np.co mam zrobic z dwoma klockami i kólkiem) to sie wscieka i rzuca wszystkim ...to jest charakterek dopiero ale chwile potem sie usmiecha czarujaco( i jak tu sie na nia gniewac? ).
Monia..buziaczki dla Malgoni i duzo zdrówka
Migosia..tak, tak oszczedzaj sie dziewczyno, Zuzia to ma temperament nie ma co (ciekawe po kim )
Kejtus juz pewnie zrobila wydmuszki(biedny ten jej malz ale mój po takiej przerwie tez by mial wydmuszki )
Gaja-buziaczki dla calej Tojej rodzinki
Jaow sie nie odzywa pewnie zapracowana jak zwykle Dzwonek ma fajnie..taka cudowna rodzinka i mama na miejscu
no i Violet sie bardzo dawno nie odzywala- ciekawe co tam u niej

Wiara.

Obchodzenie świąt Bożego Narodzenia, wraz z ich wigilią, które w Polsce określa się mianem Wigilii, jest systemem rytuałów i zwyczajów społeczeństwa chrześcijańskiego, które miesza się z systemem kultury masowej i konsumpcjonizmu. Zasadne jest jednak stwierdzenie, że mniej przyczółków do świętowania znajduje się z okazji świąt bożonarodzeniowych, niż w przypadku do świąt wielkanocnych, gdzie motywy i przyczyny pragnień, marzeń i działalności ludzi są widoczne (śmierć, zmartwychwstanie, nadzieja, życie po śmierci, radość). Boże Narodzenie jest dla mnie świętem przypomnienia, że Bóg zawsze dotrzymuje słowa i nie opuszcza swoich stworzeń, w tym zwłaszcza ludzi. Jest to czas, kiedy dobitnie ukazane jest jak wielką miarą miłości dysponuje Bóg w stosunku do ludzi, tak wielką, że aż niepojętą dla umysłów ludzi. Kiedyś na jednym konkursie poetyckim dziewczynka z podstawówki napisała wierszyk, że Bóg potępił aniołka, że zgubił aureolkę, a gdy człowiek zabił Boga, Ten mu wybaczył i jeszcze dał nagrodę życia po śmierci. Boże Narodzenie to czas szczególny dla pojednań, pokoju. To Symbol Wiary, tak bym te Święta określił. O ile Wielkanoc jest najważniejszym świętem dla chrześcijan i prerogatywą, o tyle Boże Narodzenie jest takim właśnie symbolem.

Pogrzeb

No to w końcu zauważmy:

Obrzędy pogrzebu dostosowane do zwyczajów diecezji polskich, Katowice 1977:

Cytat:6. W pierwszej formie pogrzebu stacja w kościele zawiera Mszę świętą pogrzebową, której nie wolno odprawiać tylko w trzech ostatnich dniach Wielkiego Tygodnia, uroczystości obowiazujące oraz w niedziele adwentu, wielkiego postu i wielkanocy. Jeśli zaś racje duszpaterskie przemawiają za tym, by obrzedy pogrzebowe były odprawione bez Mszy św., nie wolno opuszczać liturgii słowa. W takim wypadku Mszę św. należy odprawić w innym dniu. Stacja w kościele zawiera więc zawsze liturgię słowa wraz z Odiarą Eucharystyczną albo bez niej, a także obrzęd pogrzebowy zwany dotychczas "Absolucją" zmarłego, który w przyszłości będzie się nazywał "Ostatnie pożegnanie".



Sprawa jest więc jasna: w dni, w które nie można odprawiać Mszy z formularza za zmarłych, pogrzeb należy odprawić tylko z liturgią słowa, bez liturgii eucharystycznej, a Mszę sprawować w inny dzień.

Historia - rok III (2006/2007)

UWAGA LUDZIE - mam wolne (w koncu)
dzisiejsza statystyka byla... niezwykla , ale za to ngielski byl juz calkiem ciekawy, dowiedzialem sie ze kroliki znosza jajka i ze "stukanie sie" jest polskim zwyczajem Wielkanocnym - (człowiek naprawde uczy sie cale zycie)

ps. ludziska ktorzy maja basen - przypominam ze my jutro nie mamy w-f(u:)

A w mediach polskojęzycznych dziś napisali/powiedzieli...

No dobra panowie, zaczynamy.

Cytat:Brytyjska niezależna komisja rozpatrująca skargi na prasę (PCC - Press Complaints Commission) oddaliła skargę największej organizacji polonijnej w W.Brytanii - Zjednoczenia Polskiego - na obraźliwy wobec Polaków artykuł publicysty Gilesa Corena zamieszczony w "Timesie" 26 lipca br.
Jeden z passusów dotyczył rzekomo praktykowanego w Polsce w okresie Świąt Wielkanocnych podpalania synagog z ludźmi w środku dla rozrywki.


Cytat:Autor listu Zjednoczenia Wiktor Moszczyński zauważa w swej odpowiedzi, iż rozpatrując skargę PCC uwzględniła jeden przypadek zamknięcia synagogi z zewnątrz i spalenia jej wraz z ludźmi, do którego doszło w okolicach Wielkanocy w czasie porewolucyjnego chaosu na Ukrainie w 1920 r. w miejscowości Tetiew (dawna polska nazwa Tetyów) - mimo że Polacy nie uczestniczyli w tym wydarzeniu.


http://wiadomosci.onet.pl/1865834,12,item.html

Noc Kryształowa to pikuś w porownaniu z naszymi świątecznymi zwyczajami.

TVP 2

Nie ma jeszcze tutaj wÂątku, w którym mógÂłbym zamieÂściĂŚ ten news, wiĂżc go zaÂło¿Ăż:

Kierownictwo 'Dwójki' chce zdj±ĂŚ z anteny program, w którym obcokrajowcy ÂłamanÂą polszczyznÂą przybliÂżajÂą Polakom kulturĂż i zwyczaje swoich krajów. - SkÂłaniam siĂż do zakoĂączenia nadawania - potwierdza w rozmowie z „Dziennikiem" Nina Terentiew, dyrektor TVP 2. „Europa da siĂż lubiĂŚ" miaÂłaby wypa¶ĂŚ z ramówki jesieniÂą. Powodem sÂą coraz gorsze wyniki oglÂądalnoÂści, a teÂż, zdaniem Terentiew, zmĂżczenie widzów tÂą formu³Âą.

- Nie ma juÂż takiego zainteresowania EuropÂą, jak przed akcesjÂą Polski do Unii i tuÂż po niej - twierdzi. Jeszcze w ubiegÂłym roku show gromadziÂło ponad 5 mln widzów i byÂło jednym z najwiĂżkszych hitów TVP 2. Teraz oglÂąda go o milion widzów mniej, a odcinki przed WielkanocÂą oglÂądaÂło tylko ok. 2,5 mln osób (dane AGB Nielsen Media Research).

Jak siĂż dowiedziaÂł , .Dziennik" równieÂż Monika Richardson, gospodyni „Europy...", i Leszek KumaĂąski, reÂżyser, nie chcÂą ciÂągn±ĂŚ dalej „Europy...".

InformacjÂą o zakoĂączeniu emisji zaskoczeni sÂą za to jego bohaterowie i pro­ducent Janusz Skwarek z Media Corporation. - Nikt z nami o tym nie rozmawiaÂł. Mamy umowĂż z TVP na dziewiÿĂŚ odcinków, które majÂą byĂŚ emitowane jesieniÂą. JuÂż nawet trwajÂą próby - mówi Skwarek.

TVP 2

Kierownictwo 'Dwójki' chce zdj±ĂŚ z anteny program, w którym obcokrajowcy ÂłamanÂą polszczyznÂą przybliÂżajÂą Polakom kulturĂż i zwyczaje swoich krajów. - SkÂłaniam siĂż do zakoĂączenia nadawania - potwierdza w rozmowie z „Dziennikiem" Nina Terentiew, dyrektor TVP 2. „Europa da siĂż lubiĂŚ" miaÂłaby wypa¶ĂŚ z ramówki jesieniÂą. Powodem sÂą coraz gorsze wyniki oglÂądalnoÂści, a teÂż, zdaniem Terentiew, zmĂżczenie widzów tÂą formu³Âą.

- Nie ma juÂż takiego zainteresowania EuropÂą, jak przed akcesjÂą Polski do Unii i tuÂż po niej - twierdzi. Jeszcze w ubiegÂłym roku show gromadziÂło ponad 5 mln widzów i byÂło jednym z najwiĂżkszych hitów TVP 2. Teraz oglÂąda go o milion widzów mniej, a odcinki przed WielkanocÂą oglÂądaÂło tylko ok. 2,5 mln osób (dane AGB Nielsen Media Research).

Jak siĂż dowiedziaÂł , .Dziennik" równieÂż Monika Richardson, gospodyni „Europy...", i Leszek KumaĂąski, reÂżyser, nie chcÂą ciÂągn±ĂŚ dalej „Europy...".

InformacjÂą o zakoĂączeniu emisji zaskoczeni sÂą za to jego bohaterowie i pro­ducent Janusz Skwarek z Media Corporation. - Nikt z nami o tym nie rozmawiaÂł. Mamy umowĂż z TVP na dziewiÿĂŚ odcinków, które majÂą byĂŚ emitowane jesieniÂą. JuÂż nawet trwajÂą próby - mówi Skwarek.

Spowiedź...

wiecie co mnie jeszcze bardzo denerwuje co do spowiedzi? to, ze ksiadz chodzac po kolendzie daje tzw "kartki"(nie wiem czy w calej Polsce sa takie "zwyczaje")... Moim skromnym zdaniem jest to nienormalne i w pewnym sensie zmusza do chodzenia do konfesjonalu. No bo jesli nie oddajesz kartek na wielkanoc to pozniej "rozliczają" z tego i mozesz np nie dostac pozwolenia na slub beznadziejna sprawa

[ Dodano: 2007-07-05, 19:16 ]
wiecie co mnie jeszcze bardzo denerwuje co do spowiedzi? to, ze ksiadz chodzac po kolendzie daje tzw "kartki"(nie wiem czy w calej Polsce sa takie "zwyczaje")... Moim skromnym zdaniem jest to nienormalne i w pewnym sensie zmusza do chodzenia do konfesjonalu. No bo jesli nie oddajesz kartek na wielkanoc to pozniej "rozliczają" z tego i mozesz np nie dostac pozwolenia na slub beznadziejna sprawa

Spowiedź...

Cytat:wiecie co mnie jeszcze bardzo denerwuje co do spowiedzi? to, ze ksiadz chodzac po kolendzie daje tzw "kartki"(nie wiem czy w calej Polsce sa takie "zwyczaje")... Moim skromnym zdaniem jest to nienormalne i w pewnym sensie zmusza do chodzenia do konfesjonalu. No bo jesli nie oddajesz kartek na wielkanoc to pozniej "rozliczają" z tego i mozesz np nie dostac pozwolenia na slub beznadziejna sprawa



U mnie takiego czegoś nie rozdają i z niczego nie trzeba się rozliczać:/ Dziwne to trochę jak Ty tak masz. Ale u mnie rozdają tylko takie obrazki jako pamiątkę wizyty danego księdza. Jednak nie trzeba z tym łazić do spowiedzi, no co ty...

Kościół, Religia, Wiara...

Arch - przykro mi, ale Boże Narodzenie i Wielkanoc stały sie zwyczajem równie katolickim co świeckim. Mimo, że jestem ateistą bez wahania świętuję oba te święta, bo to taka sama tradycja co Tłusty Czwartek czy Andrzejki.
Cytat:1. Postępujesz zgodnie ze swoimi przekonaniami. Nie należysz do kościoła katolickiego w Polsce, bo nie zgadzasz się z jego nauką.
2. Hierarchowie kościoła nie wypowiadają się w Twoim imieniu występując w debacie publicznej.
3. Nie zawyżasz sztucznie statystyk kościoła, co w przypadku większej liczby apostatów, może zmienić obraz społeczeństwa polskiego, uważanego w tym momencie za niemal całkowicie katolickie.
4. Ulga i satysfakcja związana z faktem, że nie jesteś katolikiem. To że się nim nie czujesz jako ateista, nie oznacza, że nim nie jesteś. Kościół nadal uważa Cię za katolika tylko i wyłącznie z racji faktu, że zostałeś ochrzczony.


Wyobraź sobie że ch** mnie to boli.

Wielkanoc

Tutaj,w Niemczech,gdzie mieszkam,na wielkanoc kazdy ozdabia wejscie domu albo przed domem - krzak lub drzewo przed domem,wieszajac na nim plastikowe,kolorowe jajka - czy w Polsce tez juz przyjal sie ten zwyczaj? Duzo uciechy maja wtedy koty,grajac w gre "kto zrzuci najwiecej jajek i nie da sie zlapac!"

Wielkanoc

Niedziela palmowa (zwana też Kwietną lub Wierzbną) to w kalendarzu chrześcijańskim święto ruchome przypadające 7 dni przed Wielkanocą. Rozpoczyna Wielki Tydzień. Zostało ono ustanowione na pamiątkę przybycia Chrystusa do Jerozolimy. Według obrzędów katolickich tego dnia wierni przynoszą do kościoła palemki, symbol odradzającego się życia.

Niedziela Palmowa obchodzona jest w Polsce od średniowiecza. Rozpoczyna okres przygotowania duchowego do świąt, będącego wyciszeniem, skupieniem i przeżywaniem męki Chrystusa.

Bogate tradycje ma wykonywanie palm wielkanocnych. Szczególnie zwyczaj ten zachował się na Kurpiach w miejscowości Łyse oraz na Podkarpaciu w Lipnicy Murowanej, gdzie odbywają się corocznie konkursy na najdłuższą i najpiękniej wykonaną palmę. Palmy osiągają wysokość kilkunastu metrów i muszą samodzielnie stać. Zrobione z wikliny, nie mogą zawierać żadnych metalowych części. Zdobione są baziami i kwiatami z bibuły.

Tradycją Niedzieli Palmowej była procesja z Jezuskiem Palmowym, zachowana obecnie jedynie w Tokarni koło Myślenic na Podkarpaciu. Na osiołku wożono figurę Jezusa, za którą podążał tłum.

Nieistniejącym już zwyczajem są Pucheroki, przebierańcy, odwiedzający domy rano w Niedzielę Palmową.

przezycia

Przeżycia związane z zwyczajami wielkanocnymi...hym...REZUREKCJA - czyli jak to Adiq spał 3 godziny i jeszcze do kościoła poszedł

W gruncie rzeczy nie było najgorzej...pierwszy raz widziałem tyle ludu w kościele...ale to drobiazg...msza w zasadzie jak każda...no tylko dodali procesje i inne psalmy niż zazwyczaj.

Wnioski:

1. Procesja mogłaby zaliczać sprawdzian z chodu na kilometr...trzy kółka w okół św. Katarzyny w 12 minut
2. Jak bym pisał takie mowy na polski, jak proboszcz Strożka, Pani B. byłaby pewnie zachwycona...30 minut nieustannego paplania o tym jak ludzie stają się ateistami, oddalając się od Boga i Kościoła
3. Filary są jednak nieodłączną podporą wiary i religii (Krecik i Scott wiedza o czym mówię )
4. W przyszłym roku zostaję na nocnym czuwaniu, bo chcę od rana mieć miejsce siedzące...a nie, że o 5.50 wchodzę do kościoła i nie ma nawet gdzie stanąć...
5. Jednak mam bardzo wygodne łóżko

Pasqua de la Resurección/Wielkanoc

Zwyczaje wielkanocne w Meksyku
- Meksyk jako kraj w większości katolicki świętuje Wielkanoc jako dzień szczególny - wspomina Aneta Rutz, która przez 11 lat mieszkała w tym kraju. - Tradycje wywodzą się jeszcze z czasów konkwisty, a więc przypominają niekiedy XV-wieczną Europę.

Święty Tydzień (Semana Santa) rozpoczyna się od Niedzieli Palmowej. Meksykanie uczestniczą w procesji i święcą gałązki palm. Później gałązki te - podobnie jak w Polsce - spala się i w Popielec przyszłego roku wykorzystuje jako popiół do posypywania głów.

W Wielki Piątek w wielu miasteczkach odgrywa się sceny męki i ukrzyżowania Jezusa. Nie ma w Meksyku zwyczaju malowania i święcenia jajek, choć coraz częściej pod wpływem kultury amerykańskiej dzieci dostają wielkanocne zajączki z czekolady.

Niedziela Zmartwychwstania to huczne święto do późnej nocy: pokazy sztucznych ogni na rynkach, zabawy w wesołym miasteczku, jedzenie tradycyjnych potraw z ulicznych budek. Od poniedziałku wielkanocnego rozpoczyna się Semana Pascua - Tydzień Paschalny. Semana Santa i Semana Pascua to dwa tygodnie wolne od pracy i szkoły!

- Większość mieszkańców miast wyjeżdża nad morze: temperatura wody przekracza 20 stopni. Duże miasta podczas świąt są wyludnione, a nocleg nad morzem trzeba rezerwować dwa miesiące wcześniej.

źródło- Gazeta Wyborcza dnia 02.05.2009, Sob, 22:58, w całości zmieniany 3 razy

Moja Ślonsko kafyjka ....)))

Sen_sorek dziękuję Ci bardzo za to, że przełożyłeś mi swoją wyliczankę na polski. Powiedzmy, że w kilku przypadkach udało mi się zgadnąć
Fajnie tutaj do was zaglądać zawsze jakiś nadprogramowy uśmiech na twarzy
A, co do mirtu to w mojej rodzinie tradycją jest przystrajanie nim koszyczka wielkanocnego. Wśród otoczenia widzę podobną tendencję. Często stanowił też ozdobę sukienek komunijnych (chociaż muszę przyznać, że nie wiem, czy w drugim przypadku nadal ten zwyczaj się zachował).

Tradycje Bożonarodzeniowe

Boze Narodzenie obok Wielkanocy jest najuroczysciej obchodzonym swietem.
Jest to swieto rodzinne, przewaznie spedzane w gronie najblizszych ludzi.
Boże Narodzenie poprzedza okres Adwentu.
Na adwent składają się 4 niedziele adwentowe.
Na zielonym wieńcu adwentowym umieszcza się 4 świece.
Cala rodzina gromadząc się w niedzielny wieczór przy wspólnej modlitwie zapala kolejne świece jako znak czuwania i gotowości na przyjście Jezusa.
Przed Boży narodzeniem sprząta się dom.
Najbardziej mistyczne znaczenie spośród wszystkich świątecznych posiłków ma wigilia.
W Polsce wieczerze wigilijna rozpoczynalo sie, gdy na niebie ukazala sie pierwsza gwiazda.
Znany i powszechny jest obecnie w Polsce zwyczaj pozostawiania wolnego miejsca przy stole wigilijnym.
Tej szczególnej wieczerzy towarzyszy nastrój życzliwości i radości.
Najwazniejszym i kulminacyjnym momentem wieczerzy wigilijnej w Polsce jest zwyczaj lamania sie oplatkiem.
A na stole dwanaście bardzo tradycyjnych potraw, np. barszcz, karp, pierogi z kapustą, a także wiele innych smakołyków.
Po wieczerzy rozpakowywuje się prezenty które przyniusl św. Mikołaj.
Następne dwa dni Bożego Narodzenia spędzane są na odwiedzinach u krewnych i przyjaciół, a tam jedzeniu różnych rodzimych potraw.
Niepowtarzalny nastrój świąt Bożego Narodzenia stwarzają też kolędy.

Bardzo bym prosił o przetłumaczenie.

Kołomyja - Muzeum pisanki

Faktem jest ze do niedawna było to jedyne Muzeum pisanki na świecie.
nawiasem mówiąc - miałam przyjemność go zwiedzić i naprawdę robi niesamowite wrażenie - nie tylko poteżnymi zbiorami z różnych regionów Karpat i Ukrainy, ale również samą bryła Muzeum - mieści się ono bowiem w JAJU.
trudno przegapić, bo (przynajmniej w 2003 roku ) jest to jedyny budynek w Kołomyi sprawiający względnie nowe wrażenie:( - co prawda wbity miedzy inne budynki, to jednak odznacza się również kolorami.

Jako ciekawostkę dodam, iż w Polsce mamy również Muzeum Pisanki (W Ciechanowcu na Mazowszu) - powstało dzięki prywatnej inicjatywie i rpzekazaniu Muzeum prywatnych zbiorów
Więcej o ciechanowskim Muzeum Pisanki

Na Podlasiu, w Lipsku nad Biebrzą, tez mamy muzeum pisanki, w odróżnieniu od dwóch poprzednich, prezentowana jest tu tylko kultura pisankarstwa tego regionu - niezwykle bogata i żywa do dzisiaj

o Lipskich pisankach czytaj tutaj

I na zakończenie dodam, ze właśnie pojawiło się na MUWICie zestawienie wszelkich zwyczajów wielkanocnych i wielkopostnych - w Polsce i na świecie.
Kim jest Siuda Baba, pucheroki i dziady śmiguśne? Jak świętują Wielkanoc prawosławni Grecy, a jak Łemkowie?

Moje spojrzenie na...

Kartki raczej nie znajde, ale znalazlam w Internecie:

Dla N'Avoie

Kurczak jest ściśle związany z symbolem jajka. W dziewiętnastym wieku w Galicji mówiono: "wstał z grobu (Chrystus) jak z jaja kurczę". Jego żółta barwa odwołuje się do motywów solarnych, symbolizuje wieczność, odrodzenie i słońce.

Zajączek w wielu kulturach, począwszy od starożytności, kojarzony był z płodnością, przyrodą, odrodzeniem, ruchliwością oraz tchórzliwością. Dopiero w XVII wieku połączono ten symbol ze Świętami Wielkanocnymi. Do Polski zwyczaj ten dotarł z Niemiec na początku XX wieku. Zajączek jest raczej rekwizytem niż bohaterem obrzędu.

Jajko jako symbol życia. Ze Świętami Wielkanocnymi najczęściej kojarzymy jajko. Było ono od zawsze symbolem filozoficznych rozważań nad początkiem świata i życia. Stanowiło ono pewien klucz poznawczy stosowany przez dociekającą prawdy ludzkość. Symbolika jajka "jako źródła wszelkiego początku", występuje w wielu kulturach na świecie. Uważa się je za metaforę ukrytego życia, tajemniczej siły istnienia i odradzania się życia w przyrodzie. Stąd też wywodzi się powiązanie symbolu jajka ze Zmartwychwstaniem.

wiecej tutaj

ja nie mam pojecia jak maja wygladac u mnie w domu to sie zawsze opieralo jedynie na wyjsciu do Kosciola i wspolnych sniadaniach :]

a nastawienie nastawieniem, nigdy sie nie zmieni, a wielu denerwuje...

Krzyz Procesjalny

Cytat:
Drugi powod, jest ze ja pamieta, ze na Niedziele Palmowa sie naklada czerwona stule w Polskich parafiach w okolicy. Tak samo robi wiecej sensu, w mojej opinii, zeby w Msze Meki Panskiej to bylo zrobione niz w Niedziele Wielkanocna.



To jakiś dziwny zwyczaj. W niedzielę Męki Pańskiej należy zasłonić fioletowym suknem Krucyfiks. Więc po co tydzień później wieszać pod nim czerwoną stułę?

zwyczaje, święta - Fastelavn

Fastelavn to nordyckie, choć na dzień dzisiejszy głównie duńskie święto karnawałowe, które obchodzi się siedem tygodni przed Niedzielą Wielkanocną.
Rodowód Fastelavn wywodzi się jeszcze z czasów przed reformacją religijną. My w Polsce dobrze wiemy co to 'ostatki' - czyli ostatnia okazja do zabawy przed postem wielkanocnym - czego Duńczycy magą juz tego nie pamiętać Nie jest to święto religijne. Kościół zarówno i katolicki, a potem ewangelicki, starał się zwalczyć ten zwyczaj. Mimo wszystko Fastelavn przetrwał, choć zmieniał się na przestrzeni wieków.
Teraz w Danii Fastelavn przypomina nieco Halloween - dzieciaki się przebierają i żądają słodyczy na różne sposoby... a oto propozycje sklepów na tą okazję:











No dobra - przyznajemy (ja i Ilona), że wybrałyśmy te strony nas bardziej interesujące

Oktawa Bożego Ciała

"Do 1955 roku obowiązywała także oktawa Bożego Ciała i choć została zniesiona przez papieża Piusa XII, to jednak na prośbę Episkopatu Polski w naszym kraju został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, jednak nie ma ona już charakteru liturgicznego. "

We wszystkich polskich parafiach praktykowany jest zwyczaj organizowania procesji eucharystycznych przez osiem dni po uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Oktawa jest skrótem łacińskiego wyrażenia "dies octava", czyli "dzień ósmy". Jest to przedłużenie obchodów uroczystości roku liturgicznego na cały tydzień.

Po reformie liturgicznej, która dokonała się w 1969 r., z wielu oktaw obchodzonych w Kościele, pozostały tylko dwie: Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Zatem jedynie zwyczajowo mówi się o oktawie Bożego Ciała.

Oktawa wielkanocna jest najstarszym tego typu obchodem liturgicznym, znanym już w III wieku, zaś oktawa Bożego Narodzenia pojawiła się w wieku VII.

Tegoroczna oktawa Bożego Ciała zakończy się 18 czerwca, dzień przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Oktawa Bożego Ciała jest szczególnym czasem łaski. Dlatego Kościół zachęca nas do tego, byśmy nie zmarnowali okazji do zdobycia tych łask i jak najpełniej z nich korzystali.

Wielka Sobota

Liturgia Wielkiej Nocy - trochę historii

Wielki Piątek i Wielką Sobotę kiedyś łączono stosując dla niech określenie biduana. Wiadomo, że w ciągu biduana obowiązywał post ścisły (dotychczas można spotkać osoby pobożne, szczególnie wśród starszych, poszczą w te dni). Post ten jest bardzo dobrze teologicznie uzasadniony - wyraża on smutek podczas nieobecności Oblubieńca.

Wielka Sobota jest dniem uwielbienia Chrystusa umęczonego i złożonego w grobie. W tym dniu Kościół nie celebruje Mszy. (Wigilia Paschalna odprawiana w sobotni wieczór należy do obchodów Niedzieli Wielkanocnej.) Liturgia godzin sięga do starodawnego oficjum, którego treść koncentruje się na świętym i wielkim szabacie” Syna Bożego, który odnowił dzieło stworzenia. Praktyka duszpasterska niestety nie zawsze włącza wiernych w jutrzni tego dnia. Wierni trwają natomiast na adoracji Najświętszego Sakramentu. W Polsce od wczesnego ranka błogosławi się pokarmy.

W Wigilię Paschalną udzielano chrztu katechumenom, którzy na znak dostąpienia łaski chrztu nosili białe szaty przez cały tydzień, aż do następnej niedzieli, która od tego zwyczaju bierze swoją nazwę „biała”.

Źródła:
1. ks. B. Nadolski, Liturgika, Pallottinum, Poznań 1991
2. ks. J. Miazek, Misterium Wielkiego Postu, Warszawa, 1997
Maria K. Kominek OPs
moja parafia

Pyszne zabawy przed Zaduszkami

Ewa Bulanda w artykule o osobliwym tytule
"Warszawa w duchu mrocznego swieta duchow"
(ZW 31.X.98) zacheca Warszawiakow do
nowej rozrywki : obchodow swieta Halloween.

"Mamy smutna (sic!!!) Wielkanoc, smutne Zaduszki,
a i Wigilia rzadko jest utrzymana w klimacie dobrej
zabawy" ubolewa Ewa Bulanda. Przygnebieni nasza
rodzima, ponura tradycja, "zlaknieni oddechu w depresyjnej
atmosferze zimy i jesieni", z checia - cieszy sie Ewa
Bulanda - przejmujemy anglosaskie zwyczaje.

Ewa Bulanda jest pod wrazeniem  obchodow tego
swieta w swiecie anglosaskim. Cieszy sie z postepu,
jaki dostrzegla w Ameryce. W hallowenowych
paradach w Nowym  Jorku w latach 70-ch
maszerowali "jedynie homoseksualisci", a dzis prosze:
na parade w Greenwich Village "przychodza dziesiatki
tysiecy przebierancow o roznych preferencjach
seksualnych".

Warszawa, niestety, nie ma co liczyc na uliczna
parade. "Sklepy z gadzetami i maskami zawiodly" - pisze
Ewa Bulanda. Nie jest jednak calkiem zle. W klubie Scena
"na przywitanie upijano gosci Krwawa Marry (sic)".
Podejrzewam, ze w warszawskim klubie Scena czarownice
pytaja gosci: "will you bl...y marry me?", podajac
ten upojny, powitalny trunek. Klub Ground Zero
obnizyl specjalnie ceny wstepu dla przebierancow
z 30zl (Ł5) do 12zl (Ł2). W klubie
na szostym pietrze Palacu Kultury darmowa "krew"
wypije pierwszych sto osob.

Ewa Bulanda zacheca warszawiakow do "pysznej zabawy"
przed rodzimym Dniem Zadusznym, "tym najsmutniejszym
ze wszystkich swiat". Biedna Ewa Bulanda.

I jeszcze jedna uwaga. Byloby dobrze, gdyby w zwiazku
z masowym importem anglosaskiej kultury do Polski,
redakcja ZW rozwazyla zaopatrzenie swoich korektorow w
slownik jezyka angielskiego. Oprocz wspomnianej "krwawej
marry", w artykule mozna znalezc "trick or tereat (sic)"
oraz "Jack-o-latern (sic)". Bez slownikow pyszne zabawy
w Starym Kraju wygladaja w oczach zagranicy
jeszcze bardziej zalosnie.

Tomasz J Kazmierski

Band Of Brothers

Cytat:

| Na tyle mało pozostało z ich zwyczajów, że można to pominąć. Wszystkie
| środowiska kulturotwórcze zaczęły funkcjonować wg sposobu zaczerpniętego
| z zachodu.

Bzdury - długo chrystianizacja była powierzchowna, i była główne domeną
elit.
Ludzie prości długo jeszcze przy obiedzie nie zapominali o dobrych
duchach. ;)



jeszcze niektóre zabobony są kultywowane. Ale ich ilość w stosunku do
zwyczajów chrześcijańskich jakie zapanowaly w Polsce była coraz mniejsza, a
w końcu zanikła.

Cytat:| Rozumiem, że Boże Narodzenie,

Wcześniej dzień urodzenia Mitry.
Który to Mitra,(w jednym z wariantów) po stosownym zwiastowaniu urodził
się z dziewicy, w jaskini na dodatek (nie mieli pewnie stajni pod ręką),
miał 12 uczniów-apostołów, przedstawiany jako "dobry pasterz" z barankiem
na ramionach, umarł na krzyżu za grzechy ludzkości.

Brzmi znajomo ?
Nie muszę chyba dodawać, że mitraizm jest starszy od chrześcijaństwa ?



Źródła? To już nie mistrz z Qumran? Troszkę to dyskusja nie na tą grupę,
ale chętnie popiszę. Daj odpowiedź na prv.
Zapomniałeś jeszcze, że to data wcześniejszego zwycięstwa światła nad
ciemnością (przesilenie zimowe) :-). Przywędrowało jednak do nas to święto
z Rzymu. Tak samo jak świętowanie Sylwestra (od 1000 roku).

Cytat:Dodatkowo Mitra czczony był jako Sol Invictus - Słońce Niezwyciężone.
Zastanawiałeś się czasem, skąd solarna symbolika w liturgii ?



To proste - wykorzystano istniejące symbole nadając im nowe znaczenie.
Zawsze tak było.

Cytat:| Wielkanoc,

Na zachód od nas Easter Holiday.
Wcześniej święto boginii Ester, przedstawianej pod postacią... zajączka.
Jajka zdaje się miały przynieść płodność, szczęście i takie tam.



Chrześcijaństwo sprawnie wykorzystało wcześniej funkcjonujące symbole i
przyzwyczajenia ludzi.

Cytat:| Zesłanie Ducha Swiętego,

Hmmm.



Takiś wykształcony, a nie wiesz? Przecież Zielone Swiątki to święta
pierwszych zielonych upraw na polach. Pierwszy pokos traw.

Cytat:| to takie
| nasze polskie ewenementy całkowicie niezwiązane z kulturą łacińską.

Nie nasze, ale i nie pierwotnie chrześcijańskie.



Oczywiście, że chrześcijaństwo wykorzystało istniejące symbole. Wiadomo o
tym od zawsze. Natomiast chodziło mi tylko o to, że nie są to jakieś
indywidualnie polskie wykwity kultury, ale w pewnym sensie uniwersalne dla
całej Europy (szczególnie zachodniej).

Pozdrawiam
Krzysiek

Prosba o pomoc w Wigilie

Cytat:
Cóż, powierzchownie oni są mili, ale nie jest łatwo o coś
więcej.



Może po prostu z Wami nie chcieli czegoś więcej, a Ty dorobiłeś do tego całą
ideologię. ;-)

Cytat:Im dłużej tam byłem, tym bardziej mi się wydawało, że za
tym bladym uśmiechem nie kryje się nic.



O Amerykanach też krążą tego typu opinie, co np. na podstawie moich
doświadczeń wcale się nie sprawdziło.

Cytat:Oczywiście nie są niemili, ale mało tam ciepła.



W końcu to Skandynawia! :-)

Cytat:| Nie wiem. Ja statystykom nie wierzę.

Aha. Czyli jak pokazują Ci sondaże, które mówią że PO wyprzedziła
SLD, to Ty i tak uważasz, że jest możliwe, żeby Samoobrona uzyskała
80% poparcie. :P



A czemu miałoby to nie być możliwe?

Cytat:| Chodzi tylko o nakrycie głowy.
| Tylko, albo aż. Z tym wiążą się konkretne wierzenia. Równie dobrze
| buddysta może powiesić sobie na szyi chrześcijański krzyż
| przyjeżdżając do Polski, bo to podobno katolicki kraj. W końcu to
| tylko wisiorek. Imho nie o to chodzi i nikt nie powinien wymagać od
| kogokolwiek przejmowania pewnych zwyczajów panujących w danym kraju.

W Polsce nie jest dziwnym, jeśli ktoś chodzi bez krzyża. W Iranie
kobiety NIE chodzą bez nakrycia głowy. Nie widzisz różnicy, czy tylko
udajesz?



Tzn. nie to, że ja nie widzę różnicy, ale po prostu zupełnie do Ciebie nie
dociera to, co chcę przekazać. Myślę, że chyba już nie ma sensu dalej tego
drążyć. EOT?

Cytat:| Czy byłoby dla Ciebie OK, gdyby
| mieszkanka Wyspy Wielkanocnej chodziła jako turystka po
| Warszawie w samej spódniczce, z nagimi piersiami
| (przyjmijmy, że ma 45 lat i waży 80 kg)?
| A tam kobiety nigdy i w żadnej sytuacji nie stosują odzieży na górne
| części ciała? Mnie by to nie przeszkadzało, ale byłoby to dla niej
| niebezpieczne. Natomiast odkryte włosy Europejski w kraju islamskim
| - nie.

Europejka z odkrytymi włosami  w kraju islamskim byłaba bezpieczna, a
kobieta z W.Wielkanoncnej w Polsce nie?



Jesli naga to nie. Za dużo zboczeńców i katolików, którzy postanowiliby ją
publicznie zlinczować za obrazę moralności.

Cytat:Czy zdajesz sobie sprawę, że muzułmanie są dość "tradycyjni'?

Pzdr

Krzysiek Supera



Zdaję, ale to nie oznacza, że są jednocześnie idiotami. Wiedzą, że w Europie
panuje inne kultura i kobiety inaczej się ubierają. Zrozumiałabym tę chustę
w meczecie, ale tak normalnie to wydaje mi się to przesadą.

Prawo do udzielania Komunii Świętej

Nie wiem jak rozwiązać ten problem, ale problem jest.
Ja należę do tych, którzy nie widzą potrzeby mianowania 40 nadzwyczajnych szafarzy (w Polsce), inni uważają, że w Polsce i 40000 miałoby ręce pełne roboty. Nie wiem też ilu proboszczom zmydlono oczy a ilu w dobrej wierze tak postępuje a ilu księży uważa że jest przeznaczona do wyższych rzeczy.

Akurat przy tej funkcji warto naprawdę zapoznać się czemu ją wprowadzono i kto Wymusił ją na Papieżu (wymusił jest moim widzeniem jak doszło do jej powstania). Nie powstała ona dla terenów misyjnych, ani dla roznoszenia Pana Jezusa chorym, ale na początku lat 70 przepychano wszystko co tylko możliwe a co powiększało prawa świeckich.

Teraz na zakończenie dwie śmieszne historie:

Mod Info:
[
Cytat:W mojej byłej PMK, nigdy nie było wielu wiernych w niedzielę ( w porywach do 200 przystępowało do Komunii św. - przy 2 kapłanach). Jakiekolwiek tłumaczenie OWMR, niemieckie „bardzo wielu wiernych” czy polskie „wielu wiernych” nie uzasadniało mianowania. Nowy wikary uzasadniał mianowanie Bożym Narodzeniem i Wielkanocą, a wyszukał sobie kogoś, kto jeździł zawsze na te święta do Polski (może teraz przestał jeździć, nie wiem). Na Boże Narodzenie i Wielkanoc i tak jest u nas tyle samo wiernych co w zwykłą niedzielę, bo wielu jedzie do Polski, a kilku przyjeżdża do z dalszych odległości.
Ponadto i tak nasz nadzwyczajny szafarz zaraz zaznaczył, że do chorych nie będzie chodził.



Cytat:Gdybym nie znalazł nikogo, kto podzielałby moje zdanie na pewno bym siedział cicho, ale jest wielu, którzy podzielają ze mną moje zdanie (nie są to Lefebryści). Tacy ludzie są również w Niemczech, to są ci „podobnie myślący” jak wcześniej wspomiałem. W tym roku po raz pierwszy byłem na paterce u zakonników, którzy też nie widzą potrzeby tej funkcji (i o dziwo jako jeden z nielicznych zakonów mają przepełnione seminarium – oczywiście zupełny przypadek, jest jeszcze tysiąc innych powodów). Będąc u nich na pasterce było jeszcze bardziej oczywiste, że problem braku powołań w Niemczech jest problemem sztucznym. Obok w kościołach gromady nadzwyczajnych szafarzy udzielających Komunii św. a u nas? U nas jeden ksiądz komunikuje, drugi trzyma mu patenę, a trzeci chodzi z nimi i modli się (pewnie za przyjmującego akurat Komunię św.). Nie wiem czy to jakiś stary zwyczaj czy co, ale czegoś podobnego nigdy jeszcze nie widziałem.

]

O ile w Polsce można co najwyżej mówić o rysie w Kościele to w Niemczech nastąpiło pęknięcie.

[ Komentarz dodany przez: Christina: 13-01-2007, 12:23 ]

Liturgia - ogólnie

Witam.

Czy jest prawna możliwość stosowania niebieskiego ornatu?



"OGÓLNE WPROWADZENIE DO MSZAŁU RZYMSKIEGO"
ROZDZIAŁ VI
RZECZY POTRZEBNE DO SPRAWOWANIA MSZY ŚWIĘTEJ
IV. SZATY LITURGICZNE
346. Co do koloru szat liturgicznych należy zachować tradycję, mianowicie:
a) Koloru białego używa się w Oficjach i Mszach Okresu Wielkanocnego i Narodzenia Pańskiego; w święta i wspomnienia Chrystusa Pana, z wyjątkiem tych, które dotyczą Jego Męki; w święta i wspomnienia Najświętszej Maryi Panny, świętych Aniołów, Świętych, którzy nie byli męczennikami, w uroczystości Wszystkich Świętych (1 listopada) i św. Jana Chrzciciela (24 czerwca), w święta św. Jana Ewangelisty (27 grudnia), Katedry św. Piotra (22 lutego) i Nawrócenia św. Pawła (25 stycznia).
b) Koloru czerwonego używa się w Niedzielę Męki Pańskiej, w Wielki Piątek, w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, w Mszach ku czci Męki Pańskiej, w główne święta Apostołów i Ewangelistów i w dni Świętych Męczenników.
c) Koloru zielonego używa się w Oficjach i Mszach Okresu Zwykłego.
d) Koloru fioletowego używa się w okresie Adwentu i Wielkiego Postu. Można go również stosować w Oficjach i Mszach za zmarłych.
e) Koloru czarnego można używać w Mszach za zmarłych.
f) Koloru różowego, jeśli jest taki zwyczaj, można używać w niedzielę Gaudete (3. Adwentu) i w niedzielę Laetare (4. Wielkiego Postu).
g) W dni bardziej uroczyste można używać okazalszych szat liturgicznych, chociaż nie są w kolorze dnia.
W odniesieniu do kolorów liturgicznych Konferencje Episkopatów mogą ustalić i przedstawić Stolicy Apostolskiej inne zasady, które by lepiej odpowiadały potrzebom i duchowi poszczególnych narodów.

Idąc powyższym tropem, to stosowanie niebieskiego ornatu jest niedozwolone, chyba że Konferencja Episkopatu Polski ustaliła, że można go stosować.
Jaka jest oficjalna wersja? Czy KEP pozwoliła na stosowanie niebieskiego ornatu?

Pozdrawiam!

Święta Wielkanocne

Wiem że jest jeszcze trochę czasu, ale czy ktoś spędzał już w Holandii Wielkanoc.Jestem ciekawa jakie mają zwyczaje, czy różnią się od polskich.

Marzanna

Wiosna to początek nowego cyklu życia w przyrodzie. Ludzie wierzyli, że magiczne obrzędy przyśpieszą jej nadejście.Topienie Marzanny ma swoje źródło w pogańskich obrzędach ofiarnych. Wyprowadzenie Marzanny ze wsi, spalenie lub utopienie, miało przywołać wiosnę i zapewnić urodzaj w zbliżającym się roku. Różnie zwano bohaterkę obrzędu - Morena, Marzanik,Śmietka, Śmiercicha (od słów mara, zmora lub od pogańskiej bogini śmierci,którą symbolizowała). Zazwyczaj robiono ją ze słomy, grochowin lub konopi owiniętych białym płótnem, które symbolizowały śmierć i ozdabiano koralami lub wstążkami.Chrześcijanie próbowali pogański obrzęd zastąpić zrzucaniem z wieży kościoła kukły Judasza.Zwyczaj ten nie przyjął się w żadnym regionie. Na Śląsku kukłę ubierano w strój weselny,na głowę wkładano wianek i obnoszono ją po wszystkich domach we wsi.Potem zdzierano z niej ubranie i rozrzucano po polach. W większości regionów topiono ją w rzece, stawie lub w kałuży czasami dodatkowo podpaloną przed wrzuceniem do wody.Przesąd mówi, że nie wolno dotykać pływającej w wodzie kukły, bo uschnie nam ręka. Nasi przodkowie topili kukłę w nieco innym terminie-w czwartą niedzielę Wielkiego Postu,zwaną Białą,Czarną albo Śmiertelną.Po utopieniu Marzanny,zwykle we wtorek po Wielkanocy wprowadzano do wsi gaik - symbol życia.Był to również pogański zwyczaj powitania wiosny znany pod różnymi nazwami:gaj,maj, maik,sad,nowe lato,nowe latko,turzyce,kust,gajówka,zielone wino,chodzenie z królewną. W ten dzień zbierała się we wsi młodzież, przystrajała choinkę kolorowymi wstążkami i świecidełkami.Z gaikiem wędrowano po wsi ze śpiewem zatrzymując się przy każdym domu.Na części ziem dawnej Polski świętowano dzień 25 marca, jako pierwszy dzień wiosny obchodząc święto Matki Boskiej Roztwornej. Wierzono, że tego dnia otwiera się ziemia, aby przyjąć w swe łono pierwsze ziarna i rodzić nowe życie.Ludzie wierzyli, że płazy i gady opuszczają kryjówki a robaki rozpoczynają podziemne życie.ważnym wydarzeniem był pierwszy wiosenny grzmot będący symbolem zapłodnienia ziemi.

Cytat: Działacze Automobilklubu Chełmskiego proszą ministra edukacji Romana Giertycha, by w całym kraju wprowadził zakaz topienia marzanny. Twierdzą, że uczestnictwo w tym wiosennym obrzędzie źle wpływa na psychikę dzieci, bo propaguje przemoc. Automobiliści wysłali do ministerstwa oficjalne pismo, w którym szczegółowo uzasadniają szkodliwość prasłowiańskiego obyczaju. "Topienie marzanny może doprowadzić dzieci i młodzież do przekonania, że najprostszą i najbardziej skuteczną metodą na osiągnięcie celu jest fizyczna likwidacja przeszkody. Wyobraźmy sobie, że uczeń ma same jedynki z matematyki czy chemii. Może dojść do wniosku, że rozwiązaniem problemu jest utopienie nauczycielki"

Tak zaczyna się dobry dzień ...


Świąteczne pisanki

Jajko to popularny symbol obecny w wielu wierzeniach i religiach. Jest też ważnym elementem kultury w różnych rejonach świata.

W Polsce każdego roku pomalowane i udekorowane jaja są ozdobą wielkanocnego stołu.

Zwyczaj ozdabiania jaj znano już w starożytności. Najstarsze pisanki z Asyrii liczą sobie 5000 lat. Nieco młodsze ozdoby tego rodzaju odkryto także w Egipcie, Persji i Rzymie. Chińczycy obdarowywali się kolorowo pomalowanymi jajami, z chwilą nadejścia wiosny.

Małe dzieła sztuki
W Egipcie jaja ozdabiano głównie skarabeuszami (to rodzaj chrząszczy, uznawanych za święte zwierzęta – ML) z dwiema postaciami ludzkimi. Kairskie pisanki pokryte były wizerunkami sławnych mężów. W Sudanie umieszczano na nich cytaty z Koranu. Na chińskich jajkach malowano głównie miniatury kwiatów wiśni, chryzantem czy ptaków. Dla Aborygenów wyrzeźbione strusie jaja były obiektem kultu. Zwyczaj malowania jaj przywędrował do Europy prawdopodobnie dzięki Persom.

Kolorowo ozdobione jaja spełniały początkowo rolę magiczną. Wedle ludowych wierzeń zwyczaj dekorowania skorupki miał spotęgować ich cudowne właściwości oraz zapewniał ciągłość świata. W motywach zdobniczych doszukiwano się wielu symboli – elementy solarne oznaczały odrodzenie i wieczność, figury geometryczne odwoływały się do nieskończoności.

Barwy jaj również mają znaczenie – zieleń symbolizuje odrodzenie przyrody, brąz nawiązuje do szczęścia rodzinnego i miłości. Na cześć duchów opiekuńczych skorupki ozdabiano czerwienią i bielą, zaś czerń i biel to ulubione kolory duchów ziemi.

Barwą charakterystyczną dla kultury chrześcijańskiej była czerwień. Jak głosi legenda, gdy Maria Magdalena przybiegła do domu tuż po zmartwychwstaniu Chrystusa, spostrzegła, że wszystkie jaja zabarwiły się na czerwono. Podzieliła się nimi z apostołami, którym przyniosła tę radosną nowinę. Na pamiątkę tamtego cudownego zdarzenia, kolor czerwony stał się w ludowej tradycji chrześcijańskiej symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wiadomości.

Anita Werner - wątek największych fanek i fanów

O A co Anita robiÂła dziÂś w Poradku? WykrakaÂłaÂś Funcky, ale tak wykrakaÂłaÂś, Âże ja widziaÂłem Poradek tylko od godziny 9.10, a Ty przypuszczam ,a nawet jestem tego pewien, Âże nie widziaÂłaÂś wcale A od której byÂł Poradek? Chyba nie od 5.30? Bo trwaÂł do 11'stej, wiĂżc pewnie porzÂądek weekendowy?
SpodziewaÂłem siĂż, Âże KuÂźniar od rana bĂżdzie z sikawkÂą biegaÂł po studio Ale pewnie chcÂąc unikn±ĂŚ awarii sprzĂżtu, celowo dali AnitĂż, która daleka jest od wcielania w Âżycie takich pomysÂłów Co nie oznacza, Âże jest ponura i w ogóle nie wspomina o Lanym PoniedziaÂłku Czyta o róÂżnych zwyczajach - zabawnych, bo Anita czyta powstrzymujÂąc Âśmiech
PowaÂżnie teÂż jest A wÂłaÂściwie byÂło Anita przestrzegaÂła przed trudnymi warunkami na drogach, ku przestrodze przypominaÂła, ile wypadków zdarzyÂło siĂż na polskich drogach, ilu nietrzeÂźwych kierowców zatrzymano. No i oczywiÂście nie mogÂło zabrakn±ĂŚ akcentu boÂżonarodzeniowego, czy Âśniegu w województwach póÂłnocno-wschodnich
WychwyciÂły szczeciĂąskie kamery, specjalnie dla Poradka, grupkĂż mÂłokosów polewajÂących siĂż wodÂą, a w Wa-wie na Placu Zamkowym pustka
ByÂło teÂż politycznie. Anita pytaÂła o opiniĂż Grasia z PO na temat tego, czy po ujawnieniu sporej czÿÂści raportu z likwidacji WSI postawiĂŚ prezydenta przed trybunaÂłem? Stanowcza byÂła, jak na ÂświÂąteczny ranek Ale ogólnie poseÂł stwierdziÂł, Âże to za daleko idÂący wniosek To pewnie tak przy ÂświĂżcie
O! A teraz Anita rozmawia z jak±Âś paniÂą psycholog o tym, jak przeÂżyĂŚ ÂświĂżta z dzieĂŚmi
Tamta Wielkanoc, dyÂżur, o którym piszesz, to faktycznie byÂł dwa lata temu Anita znacznie Âładniej wtedy byÂła ubrana niÂż dziÂś Wtedy miaÂła Âładny kobiecy róÂżowawy Âżakiet, a dziÂś mniej Âładny brÂązowawy spodnium

Hobbici i ich pochodzenie

Cytat:Koshee, masz dziwny zwyczaj pomijania szczegółów które do twoich teorii nie pasują


?????? Jakich znowu szczegółów???
Cytat:No i tu jest to, o czym napisałem powyżej: Gandalf mówił, że nigdy nikt się nimi nie interesował, że on jest pierwszym.


[...]On był pierwszym który się nimi interesował, bo jak się mieli inni interesować jeśli to Morgoth stworzył je bezpośrednio u siebie i z pewnością ukrył przed całym światem oraz z założenia mieli być niezauważani, ignorowani i lekceważeni[...]
Yyy, nie uważasz, że gdyby Morgoth ich stworzył, wówczas to on byłby tym pierwszym a nie gandalf?
Cytat:Tolkien wielokrotnie w WP wspominał że on jest tylko kronikarzem który spisał historię Wojny o Pierścień, dokładnie zaznaczał że pewnych faktów z przeszłości nie jest do końca pewny i może się w nich mylić. Można więc założyć że początek wędrówki hobbitów jest dla niego nie znany, i co również przed chwilą wyczytałem w WP, początki rasy hobbitów kryją się w mrokach dziejów.


Na tej zasadzie moglibyśmy wszystko obalić...
Cytat:Poza tym, ciekaw jestem gdzie jest ta osławiona cała historia wędrówek??


Cała? No nie cała. Uwzględniająca jedynie najważniejsze fakty. Oczywiście o Morgothu nic nie ma. Poza tym Hobbici praktycznie w niczym (poza apetytem chyba) nie przewyższali Elfów. Wydaje się więc niemożliwe, aby w I Erze nikt o ich pochodzeniu nie wiedział.
Cytat:Coś mi tu nie pasuje... to że Gandalf mówi że nikt się nimi nie interesował, znaczy że nie mogli być stworzeni przez Morgotha?? Ja się pytam: co ma piernik do wiatraka? Zresztą, w poprzednim akapicie również poruszyłem tą kwestię.


Ja też ją poruszyłem powyżej

Kurde, już masz 799? Cholera, ten jeden pewnie na Wielkanoc, albo raczej... no, wiadomo Tylko szkoda, że kolejna pisząca sensownie osoba z forum odpada. I tak już mało takich dyskusji było, teraz pewnie będę monologi prowadził A poza tym temat się dopiero rozkręca (znając ciebie )

Co do uwag Obieżyświata: z tego co zauważyłem, wiele z tego co przytoczyłeś było opinią autora tekstu. My posiłkujemy się jedynie twórczością Tolkiena. Jest taka książka: Mistrz ÂŚródziemia. To jest dowód, że naprawdę fascynujące teorie można wymyślać (np. łączenie zamiłowania Krasnoludów do bogactw i sztuki rzeŹbienia jako wynik frustracji seksualnej spowodowanej stosunkiem mężczyzn do kobiet 3:1 ) Innymi słowy Źródło które podałeś uważam za raczej mało wiarygodne. IMHO mało jest w Polsce osób lepiej znających się na władcy niż scenarzyści RotN (żeby było skromniej wyłączam spod tego twierdzenia siebie)

Zedd, Hobbici nie gromadzili bogactw. To co było im niepotrzebne rozdawali jako prezenty.

Wędrówki po hodowlach- czyli nie kupuj kota w worku!!!

Szukałam kotka w hodowlach z całej Polski, których adresy znalazłam w internecie.
Rozmawiałam z wieloma hodowcami telefonicznie. Pewna Pani z Warszawy podała mi telefona do szefowej Klubu Rosyjskiego i od niej dostaałam trzy numery do hodowców którzy w tamtej chwili mieli kotka na wydaniu. Między innymi do ANNPassion z Wrocławia.
Kilka razy rozmawiałam z hodowcą przez telefon i raz byliśmy we Wrocławiu na "odwiedzinach" kotka.
Umową, którą podpisaliśmy była umowa przedwstępna przy której wpłacaliśmy zadatek. resztę pieniędzy wpłaciliśmy przelewem na konto tej Pani na początku kwietnia bo taka była prośba Hodowcy. Prosiła o pieniądze przed świętami Wielkanocnymi. kotka odebraliśmy około 20 kwietnia i nie podpisaliśmy żadnej umowy ponieważ Hodowca nie zdążyła wydrukować "w całym zamieszaniu wystawowym i niespodziewanym szybszym urodzeniu sie nowego miotu nie zdążyłam wydrukować umowy, prześlę pocztą."
Wydaje mi się że okazałam się super naiwna dlatego, być może w moim poście wyczuwa się emocje, rozczarowanie i żal.
Pani Hodowca wywarła na mnie naprawdę bardzo dobre wrażenie, nie mam w zwyczaju być podejżliwa do ludzi których poznaję. W momencie odwożenia kociaka do Wrocławia oddałam wraz z nim wszystkie dokumenty bo naprawdę nie miałam pojecia że sprawa sie tak skończy.
Po tym incydencie, wiele razy dzwoniłam do Hodowcy próbując dowiedzieć się co z kociakiem, jakie są wyniki badań itd. Byłam cały czas zwodzona, i termin wyników badań był przesuwany o dwa dni, trzy dni, tydzień aż w końcu kiedy zaczęłam się domagać zwrotu pieniędzy (części bez zaliczki) do czasu wyjaśnienia sprawy Hodowca przestała odbierać telefony ode mnie.
Z tego co sie orientuję każdy zarejstrowany Hodowca zrzeszony jest w Związku. Czy powinnam zgłosić tą sprawę do Związku, czy to coś da, czy pomoże?
Poza tym po dotychczasowym zachowaniu tej Pani można domniemać że wiedziała ona o wadzie serca tego kotka i niestety celowo nie poinformowała nas o tym. Koty z jej Hodowli są pod stałą opieką lekarza weterynarii i nie sądzę że tamten lekarz tego nie wybadał. Tak więc uważam że naruszyła ona zasady uczciwego działania w branży Hodowlanej.

Świeta Wielkanocne

Wracając do Wielkanocy szwajcarskiej i polskiej,

Mnie nie podobają się te drzewka wiekanocne. Mam na myśli wazon z gałęziami na ktorych powieszone są pisanki.
Taka dekoracja zdobi szwajcarskie mieszkania, wystawy, nawet już dwa tygodnie przed świętami. To mi trochę nie pasuje.
Moja szwajcarska sąsiadka, starsza pani, kiedyś siała rzeżuchę. Przypomniało mi się, że moja Mama także siała na talerzu. Na niej układa się jajka w polskiej tradycji. W szwajcarskiej nie widziałam..

Dla Protestantów najważniejszy jest Wielki Piątek. Dzień Ukrzyżowania Jezusa. W kantonach mieszanych ludzie nawzajem szanują swóje przyzwyczajenia i obyczaje religine, toteż katolicy szwajcarscy większa przykładją wagę do tego dnia niż katolicy polscy. taka jest moja obserwacja. Niestety nie ma obyczaju poświęcenia pokarmów, czyli tzw. święconki. Trzeba umówić sie z księdzem. Oczywiście odnajdzie to w księdze liturgicznej, na ogół ksiądz ucieszy się, że ktoś o tym pamięta i przywiązuje do tego wagę. Jeśli jednak macie gdzieś polskiego księdza, to sprawa jest prosta. Wielkanoc tutaj nie jest takim obżarstwem zaznaczona jak polska tradycja. Nie ma też zwyczaju śmigusa dyngusa. Natomiast jest szaleństwo czekolady. Jajka . zające . Najpierw je chowa się w ogrodzie , w krzakach, trawie. przebiśniegach i krokusach, albo w śniegu, a potem szuka z wielka frajdą.
Przyznam się też, że w żaden inny dzień nie widziałam tutaj tak pełnego kościoła, jak właśnie na mszy św. Wielkanocnej. Dopiero potem idą na narty, lub na ... powiedzmy ryby.

Pamiętam, że rodzice chowali dla mnie prezenty od zajączka wielkanocnego. Musiałam szukać "ciepło- zimno" .
Radość wielka po znalezieniu niespodzianki. Oczywiście moim dzieciom robiłam taką samą wielkanocną zabawę.
Zdziwałam się, że tutaj właśnie jest podobnie z czekoladowymi jajkami i zającami. Nie wiem jednak skąd te zwyczaje się wzięły. Znam jedną bajkę francuską, o kwoce, która czekoladowe jajka znosiła. Tak jej się zdawało, bo to zajączek podmienił.

Świeta Wielkanocne

Cytat:Wracając do Wielkanocy szwajcarskiej i polskiej,

Mnie nie podobają się te drzewka wiekanocne. Mam na myśli wazon z gałęziami na ktorych powieszone są pisanki.
Taka dekoracja zdobi szwajcarskie mieszkania, wystawy, nawet już dwa tygodnie przed świętami. To mi trochę nie pasuje.
Moja szwajcarska sąsiadka, starsza pani, kiedyś siała rzeżuchę. Przypomniało mi się, że moja Mama także siała na talerzu. Na niej układa się jajka w polskiej tradycji. W szwajcarskiej nie widziałam..

Dla Protestantów najważniejszy jest Wielki Piątek. Dzień Ukrzyżowania Jezusa. W kantonach mieszanych ludzie nawzajem szanują swóje przyzwyczajenia i obyczaje religine, toteż katolicy szwajcarscy większa przykładją wagę do tego dnia niż katolicy polscy. taka jest moja obserwacja. Niestety nie ma obyczaju poświęcenia pokarmów, czyli tzw. święconki. Trzeba umówić sie z księdzem. Oczywiście odnajdzie to w księdze liturgicznej, na ogół ksiądz ucieszy się, że ktoś o tym pamięta i przywiązuje do tego wagę. Jeśli jednak macie gdzieś polskiego księdza, to sprawa jest prosta. Wielkanoc tutaj nie jest takim obżarstwem zaznaczona jak polska tradycja. Nie ma też zwyczaju śmigusa dyngusa. Natomiast jest szaleństwo czekolady. Jajka . zające . Najpierw je chowa się w ogrodzie , w krzakach, trawie. przebiśniegach i krokusach, albo w śniegu, a potem szuka z wielka frajdą.
Przyznam się też, że w żaden inny dzień nie widziałam tutaj tak pełnego kościoła, jak właśnie na mszy św. Wielkanocnej. Dopiero potem idą na narty, lub na ... powiedzmy ryby.

Pamiętam, że rodzice chowali dla mnie prezenty od zajączka wielkanocnego. Musiałam szukać "ciepło- zimno" .
Radość wielka po znalezieniu niespodzianki. Oczywiście moim dzieciom robiłam taką samą wielkanocną zabawę.
Zdziwałam się, że tutaj właśnie jest podobnie z czekoladowymi jajkami i zającami. Nie wiem jednak skąd te zwyczaje się wzięły. Znam jedną bajkę francuską, o kwoce, która czekoladowe jajka znosiła. Tak jej się zdawało, bo to zajączek podmienił.



Oczywiście umknęło mi o mazurkach. Koniecznie czekoladowy, ale i pomarańczowy i migdałowy. Babę wielkanocną drożdzową kupuję, bo przyznaję się, że nie potrafie zrobić tak dobrej jaką robiła Moja Mama.

Oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Jeden sieje proso drugi rzeżuchę.
Ktoś chowa jajka i czeka na koty, a ktoś na dzieci. Już mnie nic na tym świecie nie zdziwi.
Nawet jajka na drzewie.

Świeta Wielkanocne

Najstarsze zachowane świadectwa liturgiczne sięgają przełomu VII i VIII wieku. Odnoszą się one zarówno do Kościoła na Wschodzie z rytem armeńskim i bizantyjskim, jak i na Zachodzie, na obszarze praktykowania liturgii galijskiej. Nie stwierdza się zapożyczeń tekstowych. Można mówić jedynie o ideowych wpływach Wschodu. Mimo sprzeciwu w IX w. wobec zwyczaju łączenia błogosławieństwa baranka naturalnego z ołtarzem i błogosławieństwem eucharystycznym (to znaczy: z kanonem mszalnym), obrzęd ten znany był wkrótce w rycie mediolańskim, rzymskim i starohiszpańskim. O jego recepcji w Polsce świadczą źródła z przełomu XIII i XIV w. Mówią one o wpływach rzymsko-germańskich i czeskich na teren polski.

Największa żywotność obrzędu na Zachodzie sięga do początku czasów nowożytnych. Bogatą euchologię święconego zredukowała i ujednoliciła reforma potrydencka (Rituale Romanum 1614). Obrzęd był atakowany przez Reformację. Duchowość Oświecenia i późniejsza urbanizacja życia – nie sprzyjały ożywieniu dawnych form i dawnej obfitości. W Polsce jeszcze przez cały wiek XIX -ty święcone cieszyło się wielką popularnością, nie tylko na podłożu religijnym, lecz także w oparciu o patriotyzm, ponieważ staropolski obfity stół wielkanocny przypominał świetlane czasy Rzeczpospolitej i budził pragnienie odzyskania wolności zabranej przez rozbiory. Od czasu wydania Rytuału piotrkowskiego (1631), w polskich księgach liturgicznych zaistniała także redukcja i stabilizacja, nie wprowadzono jednak pełnej romanizacji tekstów. Dzisiejsze formuły benedykcji bazują na tradycji; do rzymskich nie nawiązują, bo takich nie ma w typicznym wydaniu księgi błogosławieństw.

Święcenie pokarmów wielkanocnych jest do dziś aktualne nie tylko w Polsce, lecz również w innych krajach, na przykład w Austrii, w Bawarii i we Włoszech.

http://www.mateusz.pl/czytelnia/mp-s.htm

Ateizm, wiara i tematyka kościelna...

Cytat:Mam zreszta wrażenie, że wszyscy co chcą dawać Kościołowi rady na unowocześnienie sie nie rozumieją jednego - ta instytucja ma już 2000 lat, przetrwała niejeden kryzys i niejedną poradę. Siłą Kościoła jest jego konserwatyzm (co nie znaczy, że niezmienność).

Kościół w swoim konserwatyzmie oczywiście się zmieniał - po co inaczej byłyby te wszystkie sobory, adaptowanie pogańskich zwyczajów, "drobne" zmiany w dekalogu, dogmaty (ach, słowo-klucz KK) itp... Owszem, instytucja ta przetrwała 2000 lat, tylko śmiem twierdzić, że przez te 2000 lat świat też dużym stopniu ewoluował. Dlatego też nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że instytucja ta przetrwa następnych 2000 lat

Gdzieś w tym wszystkim tkwi zupełnie zagadkowe zjawisko, czyli polski katolicyzm. Na jednym z forów, z okazji dyskusji nad odejściem Węcławskiego, znalazłem taki wpis:

Cytat:To, z czym mamy do czynienia w naszym kraju to nie jest ani chrześcijaństwo ani katolicyzm. To jest jakaś ludyczna odmiana kultu koncentrującego się na uwielbianiu zewnętrznych atrybutów życia klerykalnego. Nazywam ja świadomie pogaństwem, bo w momencie gdy zajrzymy pod opakowanie jest to dość prymitywny sposób szukania absolutu w wódeczce po pasterce. Bydełko godo, jemioła wisi, dziewuchy po swienconce na lany poniedziałek pomaczam, drzewko z państwowego ukradnę bo kto by widział aby za dar boży płacić. I tak w kolo macieju, bezrefleksyjne to wszystko a przeniesione do miasta jeszcze bardziej zubożałe, jeszcze bardziej klerykalnie nadęte i jeszcze bardziej pozbawione refleksji i treści.



i drugi

Cytat:Polacy są w ogromnej większości narodem pogańskim, ich problem polega jednak na tym, ze swego pogaństwa nie dostrzegają. Myląc liturgię i bezrefleksyjnie przeżywane spełnianie wynikających z nacisku otoczenia obowiązków religijnych z wiara są nasi rodacy praktykującymi niewierzącymi. Gdyby odebrać im jasełka w postaci pogańskiego jajeczka na wielkanocne śniadanie, pogańskiej wigilii z żłóbkami i jemiołami lub XIX-wieczną niemiecką choinką, gdyby odebrać im te wszystkie procesje, poświęcenia, blichtr ołtarzy, gromnice noszone dumnie do pierwszej komunii bedącej uciążliwym rytuałem koniecznym do otrzymania zegarka, roweru lub innego gadżetu - a zatem gdyby odebrać im wynikającą z adaptacji pogańskich świąt obyczajowość - to co by pozostało?

Wielkanocne tradycje

Mam nadzieję, że nie ma jeszcze takiego tematu .
Napiszcie, jaki są u was tradycje wielkanocne? Co zawsze pieczecie? A co musi się obowiązkowo zanleźć w Waszym koszyku wielkanocnym? Na pewno w różnych regionach Polski są różne zwyczaje...
Piszcie, proszę

Środa Popielcowa

21.02.2007 - Środa Popielcowa

Środa popielcowa - poprzedzana niegdyś hucznie wtorkiem zapustnym, czyli ostatnim dniem karnawału - to pierwszy dzień trwającego 40 dni Wielkiego Postu (stąd też stara polska nazwa Wstępnej Środy).

Post zgodnie ze swoją nazwą nawiązuje do czterdziestodniowego pobytu Chrystusa na pustyni, gdzie pościł i był kuszony przez szatana. Jezus udał się na to odosobnienie i umartwianie zaraz po przyjęciu chrztu z rąk św. Jana i przed rozpoczęciem publicznej działalności. Wtedy też św. Jan nawoływał do pokuty oraz przygotowania na przyjście Zbawiciela, który będzie chrzcił "Duchem Świętym i ogniem".
Post jest więc jednym z elementów pokuty. Już w starożytności na znak pokuty posypywano sobie głowy popiołem. Obrzęd ten u chrześcijan nadal stanowi początek wielkopostnego okresu.

Kapłani posypują głowy popiołem mówiąc "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz". Przypominają, jak szybko mija życie.
Jeszcze na początku XX wieku w Popielec trwały zabawy. Karnawał kończył się pod koniec dnia dopiero wtedy, gdy głowy wiernych zostały posypane popiołem. Rytuał wprowadzono do liturgii Kościoła około IV wieku i aż do X wieku przeznaczony był dla osób publicznie odprawiających pokutę. Ten prosty obrzęd stanowi pozostałość po starożytnej liturgii nakładania pokuty na publicznych grzeszników.

Pokutnicy gromadzili się w świątyni, wyznawali grzechy, kapłan zaś posypywał ich głowy popiołem, nakazując opuszczenie wspólnoty na czas pokuty. Progi świątyń wolno im było znowu przestąpić dopiero po spowiedzi w Wielki Czwartek.
Z czasem, dla podkreślenia solidarności Kościoła z uznanym za trędowatego grzesznikiem, rozciągnięto wspomniany zwyczaj na wszystkich uczestników liturgii. W XI w. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele.

Popiół jest symbolem umartwienia i nawrócenia się do Boga. Przygotowuje się go paląc gałązki palm wielkanocnych lub innych drzew, które zostały poświęcone w Niedzielę Palmową w poprzednim roku.
Dawniej, w niektorych regionach Polski, zwyczajowo wyparzano wszystkie naczynia kuchenne, szorowano je popiołem, po to, aby można było uniknąć kontaktu z tłuszczem w potrawach postnych. Gospodynie "troszczyły się" o to, by domownicy odczuwali nieustannie głód. Tak było do czasu II wojny światowej.

Obecnie nie spotyka się raczej obrzędów ludowych przeznaczonych na Popielec.

Za wielką wodą...

Ejmen, bracia.
Wtrocilam, wiec w koncu napisze ostatnia swoja homilie z cylku aberdeenskiego

Niedziela 2.04: udało sie nam zrealizowac pomysl z polskimi piesniami (na Mszy po ang.) Przy tej okazji zagadka: jakie to piesni

stawa matka bolesheeva obok ksheeja ledvo geeva goody nar ksheejo veeshau sin

Zbleeram shell v buckorja ee neescosjee svay Vee-elbiow tfue myestat scretay fostee tayTobye jeesh vofyeerje sertze dayay sfe

o panair to tay na minyair spoyjowaish
Tvoyair oosta geesh vershekway me eemeair
Svoyor barkerpozostaveeam na bgegoo
Razem ztobow novay zachnou jeesh woof

tak wygladal transkrypcja jakiej dokonala nasza zaprzyjazniona Irlandka, dzieki temu ludzie mogli sie wlaczyc w śpiew.Reakce po Mszy były b. pozytywne, ludzie byli zadowoleni,ze mogli doswiadczyc czegos tak egzotycznego jak jez.polski.

Poniedziałek: zaprosilam ludzi z Subwaya na wieczorek pozegnalny. Przyszly 3 kolezanki (tak w ogole w Szkocji nie ma zwyczaju zapraszanai ludzi do domu.Znajomi spotykaja sie w pubach).2 Szkotki tancza w, mozna powiedziec' zespole ludowym. Mielismy wiec na stancji probke Highland dances . Gdy opowiedzielismy im o Mszy, poprosily zebysmy cos zaspiewali. Skonczylo sie na wspolnym spiewaniu "Barki"

Wtorek:z samego rana wyruszylam do Glasgow,zeby byc tam ok. poludnia. Misto dosc ladne, duze, ale nie pozwiedzalam, bo mialam przeciez caly swoj cyganski tabór (czyli tę okropną walizę na chybotliwych kółkach), plecak i torbę. W Glasgow spotkalam (po raz pierwszy w zyciu) swojego dalekiegi kuzyna, ktory tam pracuje i mieszka.

Środa:o 4 rano pobudka, bo o 5.08 odjeżdzal spod mieszkania p. Stasia autobus do centrum (pol h jazdy) o 6 mialam pociag na lotnisko (52 min. jazdy) i tam juz tylko odprawa, przy okazji ktorej okazlo sie,ze mam 4 kg nadbagazu (=Ł22 do zaplaty :/ ), musialam tez sie przepakowac, wyrzucajac tym samym np. zimowa kurtke do kosza. Przesiada w Londynie tym razem megakrótka, bo tylko pól godzinki (a nie cala noc) czekania. Po odprawie spryskalam sie perfumami w sklepie wolnoclowym i ruszylam do kolejki do samolotu. W ogloe na lotisku w Londynie juz tak polsko sie zrobilo...malo kto rozmawial tam po ang...

Oba loty mialam bardzo dobre. Pogoda byla piekna, widzialam wschodzace slonce (ktore odbijalo sie w zrece ktora wpadała do morza ), widzialm biale obłoczki 'od drugiej strony', wszystko naprawde pzrepiekne.

no i Wielki Finał na lotnisku w Goleniowie, kosz kwiatów, wyteskniony człowiek...

A teraz chodze do kosciola, rozmawiam z ludzmi i wiem,ze warto bylo wyjechac,zeby docenic (po takim malym poscie od tego wszystkiego) Polskie piesni, język, ludzi, kulture, tradycje wielkanocne, Was...Bradzo sie ciesze,ze wrocilam. (Choć nie wykluczam powrotu do Aberdeen na wakacje).
Ajlawju.

Wyznajmy naszą wiare...

Środa Popielcowa - początek Wielkiego Postu

Cytat: Środa popielcowa - poprzedzana niegdyś hucznie wtorkiem zapustnym, czyli ostatnim dniem karnawału - to pierwszy dzień trwającego 40 dni Wielkiego Postu (stąd też stara polska nazwa Wstępnej Środy).
Post zgodnie ze swoją nazwą nawiązuje do czterdziestodniowego pobytu Chrystusa na pustyni, gdzie pościł i był kuszony przez szatana. Jezus udał się na to odosobnienie i umartwianie zaraz po przyjęciu chrztu z rąk św. Jana i przed rozpoczęciem publicznej działalności. Wtedy też św. Jan nawoływał do pokuty oraz przygotowania na przyjście Zbawiciela, który będzie chrzcił "Duchem Świętym i ogniem".
Post jest więc jednym z elementów pokuty. Już w starożytności na znak pokuty posypywano sobie głowy popiołem. Obrzęd ten u chrześcijan nadal stanowi początek wielkopostnego okresu.
Kapłani posypują głowy popiołem mówiąc "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz". Przypominają, jak szybko mija życie.
Jeszcze na początku XX wieku w Popielec trwały zabawy. Karnawał kończył się pod koniec dnia dopiero wtedy, gdy głowy wiernych zostały posypane popiołem. Rytuał wprowadzono do liturgii Kościoła około IV wieku i aż do X wieku przeznaczony był dla osób publicznie odprawiających pokutę. Ten prosty obrzęd stanowi pozostałość po starożytnej liturgii nakładania pokuty na publicznych grzeszników.
Pokutnicy gromadzili się w świątyni, wyznawali grzechy, kapłan zaś posypywał ich głowy popiołem, nakazując opuszczenie wspólnoty na czas pokuty. Progi świątyń wolno im było znowu przestąpić dopiero po spowiedzi w Wielki Czwartek.
Z czasem, dla podkreślenia solidarności Kościoła z uznanym za trędowatego grzesznikiem, rozciągnięto wspomniany zwyczaj na wszystkich uczestników liturgii. W XI w. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele.
Popiół jest symbolem umartwienia i nawrócenia się do Boga. Przygotowuje się go paląc gałązki palm wielkanocnych lub innych drzew, które zostały poświęcone w Niedzielę Palmową w poprzednim roku.
Dawniej, w niektorych regionach Polski, zwyczajowo wyparzano wszystkie naczynia kuchenne, szorowano je popiołem, po to, aby można było uniknąć kontaktu z tłuszczem w potrawach postnych. Gospodynie "troszczyły się" o to, by domownicy odczuwali nieustannie głód. Tak było do czasu II wojny światowej.
Obecnie nie spotyka się raczej obrzędów ludowych przeznaczonych na Popielec.
źródło

Wielkanoc w kuchniach świata

Otóż nie mogę się powstrzymać, żeby dodać historyjkę sprzed kilkunastu lat kiedy to moja mama po raz pierwszy przyjechała do Polski na Wielkanoc, a zresztą to były też moje pierwsze Święta Wielkanocne Mieszkałam wówczas z mężem małym starym domku, który przeszedł metamorfozę. Z dwóch mieszkalnych pokoi zrobiliśmy jeden i kuchnie. Pozostałością po tym fakcie na drzwiach pokoju został zamek łucznik i skobel. Dlaczego o tym mówię dowiecie się niebawem. Obok po sąsiedzku mieszkała i do tej pory mieszka moja ukochana teściowa. Jest i była mi oparciem w każdej potrzebie i utrzymujemy bardzo dobre stosunki. Tylko raz a to w Wielkanoc doszło do słownej potyczki między dwiema teściowymi. Ja w roli rozjemcy a tłumacza. Jeszcze muszę wspomnieć o moim dobrze zbudowanym arcydelikatnym szwagrze przez którego to całe zamieszanie. Mąż, który nas wcześniej uprzedził i opowiedział jakie są zwyczaje w Polsce poszedł spać do kuchni na wersalkę. Ja z mamą poszliśmy spać do pokoju, zamykając się na łucznik i skobel / czy hak trudno mi to nazwać/. Tu czuliśmy się bezpieczne. Był piękny słoneczny lany poniedziałek, jeszcze by się pospało a tu wpada z hukiem mój szwagier. Prosił, pukał do drzwi żeby otworzyć a my nic. Leżymy spokojnie a chichotamy się po kołdrą..... a tu trzask. Szwagier z taką siłą szarpnął drzwiami, że łucznik nie wytrzymał, skobel się wyrwał a on na nas w nagrodę wylał jakieś śmierdzące perfumy. Wyszedł cholernie zadowolony a nam nie pozostało nic innego jak się wykąpać i wywiesić kołdrę na trzepaku. Po kilku minutach wpada moja teściowa, która akurat wróciła z kościoła i drze się że nie wypada wystawiać prania ani niczego bo to święto a tu chodziło tylko o tę mokra kołdrę. Delikatnie mówiąc teściowe się pokłóciły, chociaż wątpię czy jedna drugą zrozumiała. Teściowa poszła do siebie, mama się wkurzyła i powiedziała ze wyjeżdża, a ja z mężem się zastanawiałam jak to naprawić. Naprawiło się samo. Za godzinkę wchodzi teściowa / wyglądała jak pokutnica/ z ćwiarteczką wódki i przeprosinami. Wszystko jej wtedy wytłumaczyłam i opowiedziałam jak było, jak się obchodzi Wielkanoc w Czechach. Jak miło było popatrzeć jak się przepraszają, siedząc przy jednym stole popijając wódeczkę. I jak tu nie powiedzieć, że wódka łagodzi obyczaje.

Oktawa Bożego Ciała

Cytat: Wyczytałam że:

"Do 1955roku obowiązywała także oktawa Bożego Ciała i choć została zniesiona przez papieża Piusa XII, to jednak na prośbę Episkopatu Polski w naszym kraju został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, jednak nie ma ona już charakteru liturgicznego. "

oraz:

"Po reformie liturgicznej, która dokonała się w 1969 r., z wielu oktaw obchodzonych w Kościele, pozostały tylko dwie: Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Zatem jedynie zwyczajowo mówi się o oktawie Bożego Ciała."

Proszę o wyjaśnienie. Czyli jak powyższe rozumieć, czy od 1955 r nieobowiązywała, czy po reformie liturgicznej w 1969 r?

Bo tak wogóle to w polskich parafiach praktykowany jest zwyczaj organizowania procesji eucharystycznych przez osiem dni po uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.



Dopiero dziś odpowiedzi na to pytanie udzielił ks. Karol Tomecki ( strona księdza, którą podaje )

http://www.kaznodzieja.parafie.com.pl/

Odpowiedź brzmi:

O "reformie liturgicznej 1969 r." mówią ci, dla których historia zaczyna się od SVII, a liturgia w domyśle zawsze była polskojęzyczna. W 1969 r. wprowadzony został NOM, w którym potwierdzone zostały liczne zmiany minionych kilkunastu lat. Skądinąd w Polsce zaczął wtedy dopiero co obowiązywać polskojęzyczny porządek Mszy Wszechczasów, szybko zmieniony jeszcze bardziej przejściowym Mszałem polsko-łacińskim 1970r., a prawdziwy polski Mszał NOM wyszedł dopiero w 1986r. Natomiast liczne oktawy rzeczywiście były znoszone stopniowo już przez Piusa XII, w związku z tym, że ich zachowywanie suponowałoby że cały czas oktaw trwają dane uroczystości, co po wojnie praktycznie było już "fikcją liturgiczną" w życiu społeczno - gospodarczym.

Liturgiczne obchodzenie oktawy polega na tym, że każdego dnia odmawiany jest brewiarz i odprawiana Msza św. z samej uroczystości, przy czym w niektóre dni może to być ryt półzdwojony (sama uroczystośc uczczona oktawą, drugi lub i o trzeci dzień, a także dzień oktawy, czyli ósmy bywa w rycie zdwojonym większym lub zdwojonym I klasy). Stąd dawniej obchodzono święta jeżeli nie przez całą oktawę, to przynajmniej na drugi albo i trzeci dzień. Natomiast współczesne same procesje eucharystyczne w dawnej oktawie Bożego Ciała to rzeczywiście zwyczajowe, a nie liturgiczne zachowanie oktawy. "

Geneza Wielkiego Postu

Geneza Wielkiego Postu

Wielki Post to szczególny czas nawrócenia i przemiany. Trwa od Środy Popielcowej do Wielkiego Czwartku, a dokładnie do Mszy Wieczerzy Pańskiej wyłącznie. Msza Wieczerzy Pańskiej należy już bowiem do Triduum Paschalnego.

Dla lepszego przygotowania wiernych do obchodu dorocznej pamiątki Zmartwychwstania Pańskiego, w II wieku dodano dwa dni postu przed tym świętem. Wspomina o tym Tertulian (+ok.240). Św. Ireneusz (+ok.202) pisze, że za jego czasów zwyczaj ten istniał również w Galii: ku czci 40-dniowego postu Pana Jezusa był nakazany post 40-godzinny (obowiązywał zatem w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę). W wieku III poszczono już cały tydzień. Wreszcie na początku wieku IV wprowadzono post 40-dniowy na pamiątkę postu Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy wspomina o tym św. Atanazy z Aleksandrii w liście pasterskim z okazji Wielkanocy z 334 r. Chodziło o to, aby jak najlepiej przygotować wiernych do świąt wielkanocnych. Według świadectwa Egerii (w.IV) post 40-dniowy był już w powszechnym użyciu. O poszczeniu całej wspólnoty chrześcijańskiej mówił dopiero Sobór w Nicei (325 r.).

Na Wschodzie obchodzono go 8 tygodni jednak, a to dlatego, że soboty i niedziele były wolne od postu. Chodziło więc o uzupełnienie pełnych 40 dni postu. W wieku VI w Rzymie post rozpoczynał się 6 tygodni przed Wielkanocą. Jednak po odliczeniu niedzieli, w których nigdy nie poszczono, post wielki trwał właściwie tylko 36 dni. Dlatego w wieku VII dodano brakujące dni i wyznaczono jako początek Wielkiego Postu Środę Popielcową. Ostatecznie środa jako początek Wielkiego Postu weszła na stałe do tradycji rzymskiego kościoła w 1570 roku.

Od św. Grzegorza I Wielkiego (+604), papieża, datuje się powstanie "przedpościa". Na trzy tygodnie przed Wielkim Postem wprowadzał Kościół barwę szat liturgicznych pokutną (fioletową), z modlitw i śpiewów usuwano radosne Alleluja, do roku zaś 1248 obowiązywał post, chociaż w formie złagodzonej. We wspomnianym 1248 roku papież Innocenty IV skrócił Wielki Post, wyznaczając go od Środy Popielcowej. Był to więc rodzaj przedsionka, wprowadzający w nastrój Wielkiego Postu. Reforma liturgiczna ostatnich lat Przedpoście zniosła. W Polsce Wielki Post zachowywano wraz z Przedpościem (łącznie 70 dni) jeszcze w niektórych stronach w wieku XVIII a nawet XIX. W niedzielę post nie obowiązywał i dotąd nigdy nie obowiązuje. Bowiem każda niedziela ma charakter święta.

Opracowanie wg. Ks. W. Zaleskiego SDB "Rok Kościelny"i inne źródła internetowe

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

Zmiany liturgiczne po Vaticanum II przewidują odprawienie procesji rezurekcyjnej po godz. 24 tej w nocy z Wielkiej Soboty na Wielką Niedzielę. Jednakże (dzięki staraniom kardynała Prymasa Tysiąclecia) Polska ma dyspensę do odprawiania tej procesji w niedzielny poranek. Jest to sprawa wyjątkowo istotna. Zwyczaj odprawiania procesji rezurekcyjnej w niedzielny poranek ma w Polsce historię około 200 lat. Wywodzi się z czasów zaborów, gdy nie wolno było doprawiać tej procesji w godzinach nocnych.

Obserwuje się niestety w niektórych parafiach przeniesienie tej procesji na dowolnie wybraną godzinę. Są procesje odprawiane nawet o 17-tej w Wielką Sobotę. Zaciemnia to tak bardzo podkreślany przez Kościół związek liturgii z historią. Ma jeszcze jedną negatywną cechę - prowadzi do zapomnienia typowo polskiego zwyczaju i co za tym idzie - nie pomaga to w rozwoju i kształtowania poczucia narodowego. Szkoda, bo katecheza kościelna mogłaby podejmować ten temat i przypominać skąd się wziął zwyczaj odprawiania procesji rezurekcyjnej w godzinach porannych.

Warto tu wspomnieć o mało znanych faktach z okresu międzywojennego. Otóż chcąc zjednoczyć rozproszony duchowo po zaborach Naród, władze państwowe wspomagały hierarchię kościelną we wprowadzaniu i ujednoliceniu zwyczajów wielkanocnych. Tak np. rozpropagowano trzymanie straży przy grobach. Zwyczaj ten, początkowo znany tyko w niektórych regionach Polski przyjął się powszechnie. Władze komunistyczne bardzo sprzeciwiały się temu zwyczajowi, ponieważ wyrażał on wierność Narodu Chrystusowi, a to dla komunistów było nie do zniesienia.

Szkoda, że obecnie praktyka duszpasterska coraz mniej zwraca uwagę na te elementy, które wskazują na związek liturgii z życiem. Ten związek nie tylko jest potrzebny dla rozwoju jak liturgii, tak i życia duchowego w naszych czasach, jest również koniecznym elementem wychowania chrześcijańskiego.

Źródła:
1. ks. B. Nadolski, Liturgika, Pallottinum, Poznań 1991
2. ks. J. Miazek, Misterium Wielkiego Postu, Warszawa, 1997
oprac.Maria K. Kominek OPs
oraz moja parafia

Pyszne zabawy przed Zaduszkami


Cytat:Ewa Bulanda w artykule o osobliwym tytule
"Warszawa w duchu mrocznego swieta duchow"
(ZW 31.X.98) zacheca Warszawiakow do
nowej rozrywki : obchodow swieta Halloween.

"Mamy smutna (sic!!!) Wielkanoc, smutne Zaduszki,
a i Wigilia rzadko jest utrzymana w klimacie dobrej
zabawy" ubolewa Ewa Bulanda. Przygnebieni nasza
rodzima, ponura tradycja, "zlaknieni oddechu w depresyjnej
atmosferze zimy i jesieni", z checia - cieszy sie Ewa
Bulanda - przejmujemy anglosaskie zwyczaje.

Ewa Bulanda jest pod wrazeniem  obchodow tego
swieta w swiecie anglosaskim. Cieszy sie z postepu,
jaki dostrzegla w Ameryce. W hallowenowych
paradach w Nowym  Jorku w latach 70-ch
maszerowali "jedynie homoseksualisci", a dzis prosze:
na parade w Greenwich Village "przychodza dziesiatki
tysiecy przebierancow o roznych preferencjach
seksualnych".

Warszawa, niestety, nie ma co liczyc na uliczna
parade. "Sklepy z gadzetami i maskami zawiodly" - pisze
Ewa Bulanda. Nie jest jednak calkiem zle. W klubie Scena
"na przywitanie upijano gosci Krwawa Marry (sic)".
Podejrzewam, ze w warszawskim klubie Scena czarownice
pytaja gosci: "will you bl...y marry me?", podajac
ten upojny, powitalny trunek. Klub Ground Zero
obnizyl specjalnie ceny wstepu dla przebierancow
z 30zl (Ł5) do 12zl (Ł2). W klubie
na szostym pietrze Palacu Kultury darmowa "krew"
wypije pierwszych sto osob.

Ewa Bulanda zacheca warszawiakow do "pysznej zabawy"
przed rodzimym Dniem Zadusznym, "tym najsmutniejszym
ze wszystkich swiat". Biedna Ewa Bulanda.

I jeszcze jedna uwaga. Byloby dobrze, gdyby w zwiazku
z masowym importem anglosaskiej kultury do Polski,
redakcja ZW rozwazyla zaopatrzenie swoich korektorow w
slownik jezyka angielskiego. Oprocz wspomnianej "krwawej
marry", w artykule mozna znalezc "trick or tereat (sic)"
oraz "Jack-o-latern (sic)". Bez slownikow pyszne zabawy
w Starym Kraju wygladaja w oczach zagranicy
jeszcze bardziej zalosnie.

Tomasz J Kazmierski



Priorytet przyznanej przez Pana glupoty w postaci wyluszczenia bledow natury
lingwinistycznej jest niczym w porownaniu z glupota merytoryczna zjawiska ,
jaka  jest amerykanizacja naszego zycia.
Halloween jako zjawisko samo w sobie nie budzi zadnych zastrzezen , bedac
jednym z elementow  okreslonego kregu kulturowego ,z ktorym jednak my polacy
nie mamy nic wspolnego .
Zenujace wasalstwo jednych z pod znaku "sierpa i mlota" , zastapione zostalo
, przez innych " adoptatorow" poseudokultury  zza oceanu .

Lansowanie walentynkopodobnych "swiat" dowodzi nie tylko braku osobowosci
narodowej ale i
szacunku do wlasnych tradycji .
W demokratycznym swiecie , oczywiscie, nie sposob zabronic komukolwiek ,
adoptowania roznych form "kultury" ale czy My , wielowiekowy narod o
olbrzymich tradycjach i osiagnieciach  kulturowo - naukowych,
mamy prawo podpierac sie prymitywnym pseudokulturowym zasciankiem /
Czy nasza akceptacja tej "innosci" nie bedzie splyceniem tego, na co
pracowali nasi najwieksi ?
Warto zastanowic sie nad tym , zanim z usmiechem na ustach i pelna aprobata
poczynan , bedzie sie pisalo w prasie , mowilo w radio i TV o tak  dla nas
odleglych tradycjach jak Halloween .

Z powazaniem  Robert Brzezina

A+++++++++++ WESOLYCH SWIAT WIELKANOCNYCH +++++++++++ _|^|_


Cytat:
: <////////
: < POLSKIE SOKO=A3Y
            ^^^^^^
Ja sobie wypraszam. Nie b=EAdzie Amerykanin plu=B3 nam w twarz i jaj
wielkanocnych sobie robi=B3 z mojego nazwiska!



  Panie Sokol ja pana przepraszam, ze istnieje jakowas zbieznosc miedzy
panskim nazwiskiem, a organizacja, ktora polozyla wielkie zaslugi w
utrzymaniu polskiego ducha podczas zaborow, a ktorej amerykanska galaz
dala przeszlo 20 000 zolnierza Armii Hallera bedacej sila zbrojna
Komitetu Narodowego Polskiego pod przywodztwem Romana Dmowskiego walczaca
po stronie Ententy.  Czechy sa kolebka Sokolstwa, organizacji, ktora
bedac wyrazem odrebnosci slowianskiej  ogarnela swoja ideja prawie cala
Slowianszczyzne. A wiec byl Sokol polski, Sokol chorwacki, slowenski, serbs=
ki,
slowacki.  Zabraklo Sokola rusinskiego - "ukrainskiego",  bo i Rusini,
ktorzy znalezli sie pod wplywem Berlina dalecy byli wszelkim pradom
umyslowym ogarniajacym Slowianszczyzne,  a wyrazajacym sie w ruchu
Wszechslowianskim.
  Ja pana panie Sokol bardzo przepraszam, jesli Krzyz Sw. jest dla pana
taka wielka obraza.  Nie chcialem nikogo swoimi zyczeniami obrazac i tym
bardziej opluwac, a JAJ sobie z nikogo nie robie, bo rodowod panskiego
nazwiska raczej wywodzi sie od wolynskiekgo Sokala, lezacego
w poblizu Belza a nie "Polski Sokol" od panskiego nazwiska.  Sa dwa rodzaje=

nazwisk pochodzacych od geograficznych nazw miejscowosci. Jedne nazwiska
pochodza od zalozycieli miejscowosci, a drugie sa przybrane od nazwy
miejscowosci juz zalozonej.  Zatem mamy Zamojskich zalozycieli Zamoscia,
i "Zamojskich" b. lub obecnych mieszkancow  Zamoscia, ktorzy przybrali =

sobie nazwisko od zalozonego przez Zamojskich Zamoscia.  Czy nie warto =

sobie niekiedy postawic podstawowe pytanie, "jajko od kury, czy kura od jaj=
ka"?   =

W taki oto sposob zwyczajne tradycyjne polskie Zyczenia Wielkanocne moga st=
ac
sie poczatkiem dyskusji, ktora nie powinna miec miejsca.  Niestety wielu
polskim obywatelom obce sa polskie zwyczaje i nie potrafia powstrzymac
sie od zbednego komentarza.
   Jesli zas chodzi o "Amerykanina" to warto zwrocic uwage na pewna
konwencje obowiazujaca w prasie polskojezycznej wychodzacej USA.  =

W przypadku Polakow amerykanskich ta prasa uzywa zawsze okreslenia
Amerykanow polskiego pochodzenia.  W przypadku Zydow polskich, Polakow
zydowskiego pochodzenia, a w przypadku Amerykanow zydowskiego pochodzenia

USA  mamy do czynienia z Amerykaninami polskiego, wloskiego, niemieckiego
itp. pochodzenia, Zydami amerykanskimi stanowiacymi wyjatek od reguly
pochodzeniowej i Polakami zydowskiego pochodzenia, ktorzy sa traktowani
zamiennie albo jako Zydzi amerykanscy, albo jako Polacy zydowskiego
pochodzenia jesli wywodza sie z Polski.
  Dla Polakow amerykanskich brak w tej nomenklaturze miejsca.  Mnie to
akurat nie tyczy sie, bom jest Polak polski, lecz warto wiedziec, ze
w USA mieszkaja rowniez Polacy amerykanscy, ktorych przodkowie polozyli
wielkie zaslugi w odbudowe panstwa polskiego po zaborach poswiecajac =

swoje zycie i fundusze dla Kraju swoich Ojcow.
  Na koniec pozwoli pan, panie Szymonie Sokole, ze raz jeszcze, mocno
pana przeprosze za krzywde panu wyrzadzona przez wyslanie zyczen, ktore
musial pan przeczytac i zapewnic pana, ze nie posiada pan zadnego
copyright na swoje nazwisko.

Cytat:                   Szymon Sokol -- Network Manager
U   U M   M M   M  University of Mining and Metallurgy, Computer Center
U   U MM MM MM MM  Mickiewicza 30, 30-059 Krakow, POLAND.    FAX +48 12 3=
38907
 UUU  M M M M M M  http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~szymon/     TEL +48 12 1=



72894

Panie Szymonie Sokole prosze mi wybaczyc, ale nie mialem pana na mysli, =

a zreszta nie ma pan pretensji do Polskich Sokolow w szczegolnosci, a rosci=
 =

sobie pan pretensje do  Sokolow w ogolnosci,

Band Of Brothers

Cytat:
I nagle, z chwilą chrztu na ziemiach niezamieszkanych uprzednio pojawili
się ludzie ?



Na tyle mało pozostało z ich zwyczajów, że można to pominąć. Wszystkie
środowiska kulturotwórcze zaczęły funkcjonować wg sposobu zaczerpniętego z
zachodu.

Cytat:| Moze powiesz jakie prasłowiańskie
| elementy są obecne w naszej kulturze?

Znajdzie się sporo.
"Dziadów" zapewnie nie czytałeś...



Tak - rzeczywiście. Wszyscy Polacy zbierają się w celu wywoływania duchów.

Cytat:Wiesz, co to Marzanna ?
Takie ustrojstwo do topienia.
I jeszcze trochę innych.



Jeszcze lepienie Bałwana. Wyobraź sobie, że takie (lub podobne) zwyczaje
funkcjonują we wszystkich krajach zachodniej Europy. i zostały podobnie jak
u nas zepchnięte do roli zabaw dzieci. Tak jak to zawsze jest ze zwyczajami
wypartymi ze świata dorosłych.

Cytat:Przeanalizuj kolejno święta i ich elementy.
A potem zastanów się czy pochodzą one z judeochrześcijaństwa,
 które to zasymilowało wiele miejscowych tradycji.



Rozumiem, że Boże Narodzenie, Wielkanoc, Zesłanie Ducha Swiętego, to takie
nasze polskie ewenementy całkowicie niezwiązane z kulturą łacińską.

Cytat:| Przed chrztem niestety nie było
| Polski.

Polski jako państwa z centralną władzą nie, ale tereny były zamieszkane,
miały swoją kulturę.
Historia ziem polskich od chrztu się nie zaczyna.
| Każde państwo przed XIX było mieszanką grup etnicznych.

A każda grupa etniczna ma swoją kulturę.



Co nie zmienia faktu, że wszystkie te grupy etniczne zostały spojone
kulturą łacińską (oczywiście w zachodniej europie). Nawet dzisiejsza Litwa,
Łotwa i Estonia są krajami kręgu łacińskiego.

Cytat:| Sarmatyzm to jest fascynacja kręgami kultury tureckiej, (fakt
| wschodniej),

Naprawdę ?
Proszę, zawsze myślałem że Turcja to północny zachód.
:-PPP



:-). Ale jednak nie bizantyjskiej. A to jest główna kultura europejska nie
łacińska.

Cytat:| ale stosunkowo ograniczona.

Taa, szlachta u nas była wyjątkowo nieliczna.



Niecałe 8% ogółu ludności. Oczywiście najbardziej znaczące pod względem
kulturowym

Cytat:| Nie sądzę aby fakt adatowania części strojów
| oraz uzbrojenia czynił nas kulturą mieszaną. Miało to pewne znaczenie w
| XVII wieku, ale skutecznie wymarło potem.

Przekonanie o wyjątkowości odbiło się czkawką w postaci mesjanizmu.
Oczywiście między innymi, bo nie będę tutaj Ci całej historii Polski
wykładał.



Nie bardzo widzę związek. Ja nie twierdziłem, że jesteśmy wyjątkowi. Wręcz
przeciwnie - jesteśmy jednym z wielu krajów kultury łacińskiej.

Cytat:| Zauważ też na ile była ta fascynacja krótkotrwałą. Przed XVII wiekiem
| mieliśmy więcej wpływów zachodnich, a po XVII wieku też jakby coraz
więcej.
| Zasady rozumowania, zachowania, normy obyczajowe, są i były w naszym
| kraju jak najbardziej zachodnie.

Przez "nasz kraj" rozumiesz zapewne tylko Koronę ?



Także Litwę jak najbardziej. Polonizacja szlachty litewskiej i przyjmowanie
wzorów zachodnich było niesłychanie szybkie. Z ziem tworzących RON
największe wpływy bizantyjskie były oczywiście w Ukrainie. Gdyby ukraina
pozostała w RP mielibyśmy zapewne znacznie większe prawo do nazywania się
kulturą mieszaną. Ale niestety nie została. I pozostały tylko kraje kultury
tylko łacińskiej (choć oczywiście w części litwy wpływy bizantyjskie były
też znaczne).

Pozdrawiam
Krzysiek

Prosba o pomoc w Wigilie

Cytat:
| Odpowiem tak: Moja nauczycielka języka szwedzkiego powiedziała, że
| nie ma co się oburzać, jak po dziesięciu latach znajomości ze
| Szwedem, ten nie zaprasza nas nigdy do domu. Co kraj to obyczaj.
| Tyle, że mocno inny od mojego. I tyle.
| To bardzo dziwne, ponieważ Szwedzi są z reguły bardzo otwarci. Nie
| ukrywają tego co mają w domach, można normalnie iść ulicą i przez
| okna wszystko widać. Taka otwartość jest tam cechą pożądaną. Nie
| sądziłam, że nie przekłada się to na goszczenie znajomych u siebie w
| domu, itd.

Widziałem na własne oczy, słyszałem to od Szwedów. Opis, który tu
podałaś bardziej pasuje mi do Duńczyków i może też (siłą rzeczy) do
Szwedów ze Skanii (Skane).



O tym zwyczaju dowiedziałam się będąc w Karlskronie. Nie wiem, jak jest w
innym miastach szwedzkich, ale tam widziałam na własne oczy odkryte okna bez
zasłonek, wszystko na wierzchu itd. Zresztą ludzie byli bardzo sympatyczni i
nie sprawiali wrażenia zamkniętych w sobie.

Cytat:| Mam wszystkich wymieniać?
| Lepiej nie, ale i tak nie sądzę byś poznał ponad 50% populacji
| danego kraju.

Myślisz, że badania statystyczne robi się na jakich
próbach?



Nie wiem. Ja statystykom nie wierzę.

Cytat:| Europejczycy potrafią uszanować lokalne zwyczaje (nota bene w
| przeciwieństwie do mieszkańców krajów arabskich) - dlatego ta
| dziewczyna zasłaniała sobie hustką włosy.
| Moim zdaniem to przesada przyjmować obyczaje kraju, który się
| zwiedza. Uszanować tak, ale nie od razu zachowywać się jak
| muzułmanka, bo akurat wyjechałam do Iranu czy gdziekolwiek. Ja
| rozumiem, że np. przed wejściem do meczetu powinnam zdjąć buty, ale
| nie rozumiem, dlaczego nagle miałabym zacząć się ubierać jak
| muzułmanka.

Chodzi tylko o nakrycie głowy.



Tylko, albo aż. Z tym wiążą się konkretne wierzenia. Równie dobrze buddysta
może powiesić sobie na szyi chrześcijański krzyż przyjeżdżając do Polski, bo
to podobno katolicki kraj. W końcu to tylko wisiorek. Imho nie o to chodzi i
nikt nie powinien wymagać od kogokolwiek przejmowania pewnych zwyczajów
panujących w danym kraju.

Cytat:Czy byłoby dla Ciebie OK, gdyby
mieszkanka Wyspy Wielkanocnej chodziła jako turystka po
Warszawie w samej spódniczce, z nagimi piersiami
(przyjmijmy, że ma 45 lat i waży 80 kg)?



A tam kobiety nigdy i w żadnej sytuacji nie stosują odzieży na górne części
ciała? Mnie by to nie przeszkadzało, ale byłoby to dla niej niebezpieczne.
Natomiast odkryte włosy Europejski w kraju islamskim - nie.

Cytat:| Równie dobrze, mogłabym pójść do kościoła i udawać,
| że się modlę, bo to zwyczaj chrześcijański. Byłoby w tym coś
| sztucznego i wręcz obraźliwego dla chrześcijan.

Nie o to chodzi.



Imho właśnie o to.

Cytat:| Czy było to w ostatnim czasie? Bo mnie chodziło o bushowskie
| poczynania w Iraku i spowodowaną tym zmianę nastrojów.
| Byłem w Maroku w 2002 roku (lipiec), ale słyszałem opinie ludzi,
| którzy byli tam w 2003. Bez zmian. Nie wahałbym się tam znowu
| pojechać.
| A ja jednak wolę, póki co, pozwiedzać inne miejsca.

Nikt Ci nie zabrania :)

Pozdrawiam

Krzysiek Supera



Bynajmniej nie czuję się, jakby mi ktoś zabraniał. Stwierdziłam tylko fakt.

Prosba o pomoc w Wigilie

Cytat:| | Odpowiem tak: Moja nauczycielka języka szwedzkiego powiedziała, że
| | nie ma co się oburzać, jak po dziesięciu latach znajomości ze
| | Szwedem, ten nie zaprasza nas nigdy do domu. Co kraj to obyczaj.
| | Tyle, że mocno inny od mojego. I tyle.
| To bardzo dziwne, ponieważ Szwedzi są z reguły bardzo otwarci. Nie
| ukrywają tego co mają w domach, można normalnie iść ulicą i przez
| okna wszystko widać. Taka otwartość jest tam cechą pożądaną. Nie
| sądziłam, że nie przekłada się to na goszczenie znajomych u siebie w
| domu, itd.
| Widziałem na własne oczy, słyszałem to od Szwedów. Opis, który tu
| podałaś bardziej pasuje mi do Duńczyków i może też (siłą rzeczy) do
| Szwedów ze Skanii (Skane).
O tym zwyczaju dowiedziałam się będąc w Karlskronie. Nie wiem, jak jest w
innym miastach szwedzkich, ale tam widziałam na własne oczy odkryte okna
bez
zasłonek, wszystko na wierzchu itd. Zresztą ludzie byli bardzo sympatyczni
i
nie sprawiali wrażenia zamkniętych w sobie.



Cóż, powierzchownie oni są mili, ale nie jest łatwo o coś więcej. Im dłużej
tam byłem, tym bardziej mi się wydawało, że za tym bladym uśmiechem nie
kryje się nic. Oczywiście nie są niemili, ale mało tam ciepła.

Cytat:Nie wiem. Ja statystykom nie wierzę.



Aha. Czyli jak pokazują Ci sondaże, które mówią że PO wyprzedziła SLD, to Ty
i tak uważasz, że jest możliwe, żeby Samoobrona uzyskała 80% poparcie. :P

Cytat:| Chodzi tylko o nakrycie głowy.
Tylko, albo aż. Z tym wiążą się konkretne wierzenia. Równie dobrze
buddysta
może powiesić sobie na szyi chrześcijański krzyż przyjeżdżając do Polski,
bo
to podobno katolicki kraj. W końcu to tylko wisiorek. Imho nie o to chodzi
i
nikt nie powinien wymagać od kogokolwiek przejmowania pewnych zwyczajów
panujących w danym kraju.



W Polsce nie jest dziwnym, jeśli ktoś chodzi bez krzyża. W Iranie kobiety
NIE chodzą bez nakrycia głowy. Nie widzisz różnicy, czy tylko udajesz?

Cytat:| Czy byłoby dla Ciebie OK, gdyby
| mieszkanka Wyspy Wielkanocnej chodziła jako turystka po
| Warszawie w samej spódniczce, z nagimi piersiami
| (przyjmijmy, że ma 45 lat i waży 80 kg)?
A tam kobiety nigdy i w żadnej sytuacji nie stosują odzieży na górne
części
ciała? Mnie by to nie przeszkadzało, ale byłoby to dla niej niebezpieczne.
Natomiast odkryte włosy Europejski w kraju islamskim - nie.



Europejka z odkrytymi włosami  w kraju islamskim byłaba bezpieczna, a
kobieta z W.Wielkanoncnej w Polsce nie?
Czy zdajesz sobie sprawę, że muzułmanie są dość "tradycyjni'?

Pzdr

Krzysiek Supera

Wielkanoc w Telewizji Polskiej



Telewizja Polska przedstawiła swoją telewizyjną ofertę dla widzów w okresie zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy. Na wszystkich antenach dominować będą głównie programy o tematyce religijnej.

Telewizyjna Jedynka
Największym hitem wielkanocnej oferty TVP1 jest 4-odcinkowy serial "Jan Paweł II", który powstał na bazie kinowego filmu w reżyserii Johna Kenta Harrisona. Pierwszy odcinek TVP1 pokaże w Wielki Piątek, 6 kwietnia o godz. 20.15. Kolejne 3 odcinki zostaną wyemitowane w Wielką Sobotę, Niedzielę i Poniedziałek, także o godz. 20.15.

Wielkanoc w TVP1 to także transmisje z głównych uroczystości kościelnych poświęconych Misterium Wielkanocnemu. W Wielki Piątek (6 kwietnia o godz. 15.10) Wejherowskie Misterium Męki Pańskiej oraz transmisja Drogi Krzyżowej z udziałem Papieża Benedykta XVI z Rzymskiego Koloseum (6 kwietnia, godz. 21.00). W Wielką Sobotę (7 kwietnia o godz. 20.00) Jedynka wyemituje Orędzie Wielkanocne Prymasa Polska Kardynała Józefa Glempa. W Niedzielę Wielkanocną (8 kwietnia o godz. 10.25) TVP1 zaprasza na transmisję Mszy Świętej Zmartwychwstania Pańskiego oraz Błogosławieństwo Urbi et Orbi z Watykanu.

TVP1 przygotowała również specjalne świąteczna wydania swoich popularnych pozycji, takich jak m.in.: „Plebania”, „Kuchnia z Okrasą”, „Sąsiedzi”, „Od przedszkola do Opola”.

Świąteczna oferta filmowa Jedynki to m.in.: „Człowiek widmo” w reż. Paula Verhoevena (6 kwietnia, godz. 22.45), „Pasja” w reż. Mela Gibsona (7 kwietnia, godz. 21.15), „Pociąg z forsą” w reż Josepha Rubena (8 kwietnia, godz. 21.05), „Zgadnij kim jestem” w reż. Jackie Chana (9 kwietnia, godz. 21.10)i „Niepohamowana siła” w reż. Jona Hessa (9 kwietnia, godz. 23.05).

Telewizyjna Dwójka
W dniach 4 - 6 kwietnia emitowana będzie ekranizacja „Dziejów Apostolskich Nowego Testamentu”. Losy uczniów Jezusa nakręcone zostały z dużą dbałością o szczegóły w plenerach Maroka, Tunezji i Afryki Południowej.

W piątek, 6- tego kwietnia o godz. 10.35, TVP2 zaprezentuje film dokumentalny „Ojciec Święty w Ziemi Świetej”, stanowiący nie tylko zapis tej podróży, lecz także hołd oddany niezwykłemu człowiekowi w momencie uznanym za jeden z najważniejszych w historii.

W sobotę, 7 kwietnia 2007, o godz. 21:00, w programie „Europa da się lubić - Europa Jana Pawła II” Monika Richardson gościć będzie dominikanina Ojca Jana Górę - organizatora Ogólnopolskich Spotkań Młodzieży w Lednicy.

TVP2 zaprasza do swojego kina. Podczas Wielkanocy zobaczyć będzie można między innymi „Pociąg strachu”, „Aviatora” oraz „Dotyk przeznaczenia”. Dla dzieci przygotowano „Kacper II: Początek straszenia”.

Telewizyjna Trójka
TVP3 przygotowała na Wielkanoc specjalną, świąteczną ramówkę. W programie pojawią się świąteczne wydania programów publicystycznych: „Świat”, „Studio Europa”, „Studio Wschód”, filmy dokumentalne oraz magazyny religijne.

TVP Kultura
„Kino Paradiso”, „Metropolis”, „Misja”, Historia kina w Popielawach”, „Jefferson w Paryżu”, oraz broadwayowski hit „Kiss me, Kate” to tylko niektóre spośród świątecznych atrakcji TVP Kultura.

W Wielkanocnym programie nie zabraknie także najgłośniejszych współczesnych dokumentów („Fotograf wojenny”, Jezu, Ty wiesz”, „Nasiona”) oraz nastrojowej muzyki.

TVP Polonia
W świątecznej ofercie programowej TV Polonia wiele miejsca poświęca polskim tradycjom i zwyczajom wielkanocnym. Najważniejsze uroczystości kościelne w Wielkanoc będą transmitowane za pośrednictwem TV Polonia. W programie nie zabraknie także świątecznych wydań stałych programów, interesujących pozycji muzycznych oraz dokumentów i reportaży.

W Wielki Piątek TV Polonia wyemituje program muzyczny „Medytacje Wielkanocne na Jasnej Górze” połączony z prezentacją Jasnogórskiej Drogi Krzyżowej. W Wielką Sobotę o godz. 21.30 TV Polonia zaprezentuje „Misterium Męki Pańskiej”, które już po raz 8. odbędzie się na poznańskiej Cytadeli.

6 kwietnia o godz. 21.00 w TV Polonia odbędzie się transmisja papieskiej Drogi Krzyżowej w Rzymskim Koloseum, w Wielkanocną Niedzielę o godz. 10.25 pokazana zostanie Msza Święta Zmartwychwstania Pańskiego i błogosławieństwo Urbi et Orbi z Watykanu.

9 kwietnia o godz. 23.26 na antenie TV Polonia pokazany zostanie wywiad-rzeka z postacią, która w polskim kinie nierozerwalnie łączy się z osobą Jana Pawła II. Film dokumentalny „Piotr Adamczyk – aktor…” jest opowieścią o jego sztuce aktorskiej wzbogaconą wypowiedziami kolegów: aktorów, reżyserów, krytyków.

media2.pl